Witaj na Forum Autyzmu
Rozmiar czcionki
Zaloguj

Terapia ESDM (The Early Start Denver Model)

ESDM to metoda wczesnej interwencji terapeutycznej opracowana przez dr Sally J. Rogers i dr Geraldine Dawson. Przeznaczona jest dla dzieci z zaburzeniami ze spektrum autyzmu w wieku od 12 miesięcy do 5 lat

Badania wskazują na skuteczność metody - dzieci objęte terapią ESDM mają niższe natężenie objawów we wszystkich charakterystycznych dla autyzmu zaburzonych sferach.

Model ESDM łączy metody interwencji wywodzące się z trzech strategii terapeutycznych: Applied Behavior Analysis (ABA), Pivotal Response Therapy (PRT) oraz Denver Model.Terapia bazuje na podejściu relacyjnym, pozytywnym wzmacnianiu zachowań, współdzieleniu zainteresowań dziecka przedmiotami i aktywnościami z życia codziennego. Stosowane w ESDM techniki aktywują społeczne i komunikacyjne zachowania dziecka (werbalne i niewerbalne). Na stronie Uniwersytetu w Kalifornii można obejrzeć film poświęcony terapii metodą ESDM.


Przebieg terapii metodą ESDM podzielony jest na ustalone interwały czasowe. Każdy z nich rozpoczyna się od przygotowania programu terapii z użyciem skal rozwojowych stworzonych na potrzeby modelu ESDM. Na podstawie programu terapii opracowywane są szczegółowe wytyczne dotyczące poszczególnych zajęć terapeutycznych. W określonych przedziałach czasowych jednostki zajęciowej odnotowywane są postępy dziecka. Analiza dynamiki zmian brana jest pod uwagę przy tworzeniu programu na kolejny interwał czasowy, umożliwia także podejmowanie decyzji o włączaniu do terapii innych specjalistów, pełniących rolę doradców.

W procesie terapeutycznym biorą udział także rodzice, na bieżąco informowani o przebiegu terapii. Jest to niezbędne do właściwego przebiegu procesu generalizacji zdobytych przez dziecko umiejętności na inne miejsca i osoby, poza placówką terapeutyczną.


Skuteczność modelu ESDM została opisana w licznych publikacjach. Jedną z nich jest artykuł w czasopiśmie Pediatrics – oficjalnym wydawnictwie głównego amerykańskiego stowarzyszenia lekarzy pediatrów, American Academy of Pediatrics. Przedstawiono w nim rezultaty badań analizujących wyniki dwuletniej terapii 48 dzieci z zaburzeniami ze spektrum autyzmu w wieku od 18 do 30 miesięcy.

Dzieci zostały podzielone na dwie grupy. Pierwsza z nich (grupa A) została objęta terapią wczesnej interwencji modelem ESDM, na którą składały się dwie dwugodzinne sesje przez pięć dni w tygodniu, a także pięć godzin tygodniowo terapii prowadzonej przez rodziców w domu. Dzieci z grupy drugiej (grupy B) objęte zostały ogólnodostępnymi programami terapeutycznymi w ramach istniejącego systemu świadczeń zdrowotnych.

Postępy dzieci z obu grup monitorowane były przez badaczy Uniwersytetu w Waszyngtonie. W momencie rozpoczęcia projektu pomiędzy obiema grupami nie występowały żadne znaczące różnice w funkcjonowaniu dzieci. W momencie zakończenia dwuletniego okresu terapii, iloraz inteligencji dzieci z grupy objętej terapią ESDM (grupa A) poprawił się średnio o ok. 18 punktów, w porównaniu do nieco ponad 4 punktów w przypadku dzieci z grupy B. U dzieci z grupy A nastąpiła również niemalże 18. punktowa poprawa w zakresie rozumienia języka, w porównaniu do około 10 punktów w przypadku dzieci z grupy B. U siedmiorga dzieci z grupy A nastąpiła całościowa poprawa funkcjonowania pozwalająca na zmianę diagnozy z autyzmu na PDD-NOS (całościowe zaburzenia rozwojowe niezdiagnozowane inaczej). Dla porównania, tylko jedno dziecko z grupy B otrzymało podobną zmianę diagnozy.


Wyniki najnowszych badań nad modelem ESDM, opublikowane pod koniec 2012 roku w Journal of the American Academy of Child & Adolescent Psychiatry wykazały, że terapia metodą ESDM wpływa na poprawę aktywności mózgu. Badania opierały się na monitorowaniu pracy mózgu przy użyciu EEG w czasie, gdy dzieci patrzyły na zdjęcia ludzkich twarzy oraz zdjęcia zabawek. Uwagę dzieci rozwijających się normatywnie przyciagają przede wszystkim ludzie – ich mózgi w badaniach EEG wykazują większą aktywność gdy patrzą na ludzką twarz, niż kiedy patrzą na przedmiot. U dzieci z autyzmem część mózgu która powinna reagować na widok twarzy pozostaje mniej aktywna, zauważa się natomiast wzrost aktywności obszarów mózgu odpowiedzialnych za percepcję obiektów.

W trakcie przeprowadzanych badań zapisy aktywności mózgu u dzieci objętych programem dwuletniej, intensywnej terapii metodą ESDM nie różniły się od zapisów aktywności mózgu u dzieci zdrowych w zbliżonym wieku, podczas gdy u dzieci objętych ogólnodostępnymi programami terapeutycznymi nadal występowały zauważalne różnice.

 

Magazyn Time uznał najnowsze badania nad modelem ESDM za jedno z dziesieciu najważniejszych osiągnięć w dziedzinie medycyny w 2012 roku.

Obecnie w Polsce jest jeden certyfikowany terapeuta metody ESDM, znajdujący się w oficjalnym rejestrze terapeutów tej metody publikowanym przez The M.I.N.D. Institute - jest nim dr Joanna Kwasiborska Dudek z Centrum Adesse. Wkrótce mają zostać uruchomione w Polsce szkolenia poświęcone metodzie ESDM - więcej informacji na stronie Centrum Adesse.

_____________________________________________

Nieznacznie zmodyfikowany tekst autorstwa dr Kwasiborskiej-Dudek publikowany za jej zgodą.

Kim jestem: Psycholog
Miasto: Warszawa

Pani Doktor

Ja mam do Pani pytanie. śledziłam konferencję w Synapsis i Pani wystąpienie na temat nowych narzędzi diagnostycznych. Bardzo to było ciekawe., chociaż osobiście uważam, że należy rozpocząć terapię od pierwszych zauważonych objawów autyzmu  które już są dobrze opisane i niekoniecznie musimy mieć do tego SACS czy ADOS czy ADIR. NO chyba , że musimy przekonać rozdziców, bo w końcu co test to test /psychologowie wiedzą, że to tylko część prawdy o człowieku czy dziecku/.Oczywiście piszę o tym z przymrużeniem oka bo oczywiście rozumiem zasadność poszukiwania nowych narzędzi diagnostycznych ale czy terapeutycznych? co do tego mam wątpliwości.

Zastanawiam się tylko nad tym czy my naprawdę musimy szukać amerykańskich wzorców terapii skoro obok siebie np. w krakowie mamy bardzo dobre wzorce terapeutyczne i na dodatek bardzo dobrze opisane?Pani jako neurologopeda wie, że we wczesnej interwencji bardzo ważną sprawą jest uruchomienie języka a wcześniej jeszcze uruchomienie zaburzonych funkcji pośrednio odpowiedzialnych za jego rozwój jak np. prymarne umiejętności społeczne. Włączenie w aktywność terapeutyczną rodzica-szumnie nazwane generalizacją /w czym oczywiście ma swój udział ABA/ powinno i według mojej praktyki terapeutycznej być czymś normalnym i każdy normalnie myślący terapeuta tak właśnie robi. Skoro metoda o której Pani pisze ma swoje podłożę również w ABA /tak się składa, że mam certyfikat z ABA/ to proszę mi wyjaśnić jak w terapii dzieci z autyzmem będzie wyglądało ćwiczenie zachowań werbalnych skoro Skinner/twórca teorii uczenia się/ opisywał zachowania werbalne w 1957 roku i na dodatek dotyczyły one języka angielskiego. Wiemy, że rozwój języka tworzy się podobnie w różnych kulturach jednak język polski jest językiem fleksyjnym.....W psycholgii rozwojowej pani Ann Birch wyraźnie jst napisane , że teoria uczenia się nie wyjaśnia całkowicie a raczej w niewielkim stopniu nabywanie języka przez dzieci? czy podejście relacyjne jest czymś tak odkrywczym, że trzeba aż po to sięgać za ocean? Przecież bez budowania relacji, współpracy nie ma dobrze prowadzonej terapii?

Dlaczego nie propaguje Pani  tego co zostało już wypracowane od polskich filologów, logopedów zajmujących się na codziń dziećmi z zaburzeniami komunikacji językowej i praktyków-?  MY prowadząc terapię neurobiologiczną/opartą na badaniach mózgu i filozofii humanistycznej, znając po kolei rozwój dziecka i programowanie języka, ucząc małe dzieci czytania i komunikacji osiągamy bardzo dobre efekty i nieco irytują mnie amerykańskie nowości. Przecież na ten temat mamy  bardzo dobrze napisane książki z programowaniem terapii"cudze chwalicie swego nie znacie-sami nie wiecie co posiadacie". Dziwi mnie tylko, że nie bronimy własnego terutorium.I uważam, że praktycy już dawno prześcignęli  naukowców.

Opisując badanie z Uniwerystetu w Waszyngtonie trzeba się odwołać do zmiennych i do metodologii Nie rozumiem co to znaczy, że dzieci funkcjonowały podobnie?lub czy nie było znaczących różnic w funkcjonowaniu? czyli nie rozumiem : najpierw badano funkcjonowanie na podstawie czego? a potem badano iloraz inteligencji no tak...... to trudniej już badać nasilenie cech autystycznych bo trzeba by było je badać po kolei i jeszcze znależć dzieci podobnie funkcjonujące jak to zmierzyć? Czy jest możliwość przeczytania szczegółowwej  publikacji na temat tych badań w oryginale?

Przepraszam ale musiałam wyrazić opinię na ten temat. I proszę mi wyjąśnić jak nowa metoda będzie się miała do terapii języka i komunikacji.

Chcesz coś dodać od siebie? Chciałbyś zgłosić swoje uwagi? Skomentuj ten artykuł na forum. Zapraszamy!
Jeśli jesteś w stanie pomóc innym dzieląc się swoimi doświadczeniami: napisz artykuł poradnika. Opisz, jak zdobyć diagnozę, jak ubiegać się o miejsce w przedszkolu, jak przebrnąć problemy z ZUSem albo jakie książki polecasz.
Nie bój się eksperymentować, Twoja porada będzie widoczna na spisie porad dopiero gdy będzie gotowa.