Witaj na Forum Autyzmu
Rozmiar czcionki
Zaloguj

Szkoły w Warszawie dla dzieci z autyzmem

19 odpowiedzi [Ostatni wpis]
di
Badge 9603
Miasto: abu dhabi

Witam wszystkich serdecznie.

Mam 8 letniego syna Oliwiera. Mieszkamy od 6 lat w ZEA. Moj Oli chodzi tu do amerykanskiej szkoly dla dzieci z autyzmem. Klasy licza tu 6 uczniów i kazde dziecko ma wlasnego nauczyciela + nauczyciela prowadzacego całą klasę. Postępy jakie moje dziecko robi sa wspaniale. Problem najwiekszy, to brak mowy, chodziaz - zeby nie zapeszyc - zaczal ostanio mowic, woda, daj, baba, tata...Mowil te wyrazy juz wczesnie, ale bezdzwiecznie, teraz coraz czesciej mowi je z dzwiekiem, glosno i bardzo sam sie z tego cieszy. To tyle na wstepie o nas.

Mam do wszystkich pytanie, jak wyglada edukacja w Polsce a szczególnie w Warszawie?

Myślimy czasem o powrocie do Polski, ale stasznie sie boje, że Oli nie znajdzie w kraju odpowiedniej dla siebie szkoły.

Proszę, napiszcie gdzie Wasze dzieci sie kształca i jak sobie radzicie z ich edukacja.

Kim jestem: Student
Miasto: Koszalin
Odp: Szkoły w Warszawie dla dzieci z autyzmem

Ja znam tylko stronę ,,oficjalną'' poznaną z tego dokumentu: http://www.forumautyzmu.pl/sites/forumautyzmu.pl/files/6/informator_woj_mazowieckie.pdf tam jest dział edukacja i kilka (niewiele) słów na ten temat.

Mam nadzieję, że wypowie się zaraz ktoś z Warszawiaków. Generalnie słyszałem, że na etapie przedszkolnym jest dramatycznie: przedszkoli przyjmujących dzieci jest kilka na dzielnicę, w każdym przyjmuje się kilka dzieci. Wszystko na zasadzie wielkiej łaski i olbrzymiej przysługi i często niestandardowych zachęt, żeby przyjąć właśnie to dziecko. Tj po prostu jest tego za mało. Natomiast na późniejszym etapie: nie wiem jak to wygląda.

To co piszesz o amerykańskiej szkole brzmi rewelacyjnie. Nie wiem jak wygląda to tu, ale raczej nie tak.

Miasto: Warszawa
Odp: Szkoły w Warszawie dla dzieci z autyzmem

W skrócie? Masakra. Przynajmniej na etapie przedszkolnym. Od niedawna działa przeniesione z Targowej na Powsińską przedszkole fundacji Synapsis, aktualnie nie mają wolnych miejsc i raczej preferują dzieci z własnego ośrodka (diagnozuja i leczą dzieci do 3rż, reszta niech szuka szczęścia gdzieś indziej- ze względu na duże zapotrzebowanie), natomiast co do państwowych placówek... bez komentarza. Na Ursynowie jest Zielony Latawiec, czyli przedszkole integracyjne (niepubliczne), co do którego dopiero wyrabiam sobie opinię, chwilowo jest 50/50, ale może będzie lepiej. 

Wnioskuję, że interesuje Cię głównie szkolnictwo "szkolne" Smile. Jedyną szkoła wyłacznie dla dzieci autystycznych jest w Warszawie Zespól Szkół na ul. Tarchomińskiej- działają nie dłużej niż 10 lat, ile dokładnie mozna sprawdzić w sieci. Zdania nie posiadam. jest to oczywiście szkoła polskojęzyczna. jeżeli interesuje Cię angilskojęzyczna- mieści się w Konstancinie, link załaczam poniżej, nie wiem, jak są ustosunkowani do dzieci niepełnosprawnych, z tego co wiem, sa na statusie szkoły niepublicznej.

http://www.aswarsaw.org/about/contact/index.aspx

na tym się moja wiedza w kwestiach szkolnych kończy, może wiecej info będzie od osób bezpośrednio pracujących z dzieciakami, czyli terapeutów? Myślę, że będą mieli lepsze rozeznanie Smile

A co do edukacji jako takiej, to różnie. Napisz mi, jaka dzielnica Cię interesuje, może bedę mogła coś podpowiedzieć.

Miasto: Warszawa
Odp: Szkoły w Warszawie dla dzieci z autyzmem

Możliwości są takie - szkoły specjalne i szkoły integracyjne. Te pierwsze są dla z dzieci z różnymi niepełnosprawnościami, te drugie obejmują zdrowe dzieci wraz z dziećmi niepełnosprawnymi uczące się razem w każdej klasie (np. 20 dzieci + 5 dzieci niepełnosprawnych). Jak się ma szczęście (do dobrego dyrektora szkoły), to dzieci niepełnosprawne w danej klasie wszystkie będzą mieć autyzm (a nie będą wymieszane z dziećmi z innymi niepełnosprawnościami). W każdej klasie znajduje się dwóch nauczycieli - jeden właściwy przedmiotowy, drugi wspomagający będący pedagogiem specjalnym.

Słyszałam poza tym, że w Węgrowie jest szkoła przeznaczona jedynie dla dzieci z autyzmem... .

di
Badge 9603
Miasto: abu dhabi
Odp: Szkoły w Warszawie dla dzieci z autyzmem

bardzo dziekuje za odpowiedzi. Nie pocieszyliscie mnie. My "mieszkamy" w Wilanowie i jesli zdecydujemy sie wrocic, to chyba sama zabiore sie za otorzenie szkoly dla dzieci z autyzmem. Juz pewien pomysl mam i nawet kadra sie znajdzie. Musze tylko przemyslec jak zdobyc kase ze srodkow UE, ale to tez sie da przeskoczyc. Moze jest ktos chcetny do pomycy w zalozeniu szkoly z prawdziwego zdarzenia?

Kim jestem: Student
Miasto: Koszalin
Odp: Szkoły w Warszawie dla dzieci z autyzmem

Jeśli tylko znajdzie się finansowanie to prawdopodobnie wszyscy będą chętni.

Nie znam się na tym zbyt mocno, ale może być problematycznym zdobycie pieniędzy z UE w 2012 roku: pieniądze z okresu 2007-2013 już w wielu (większości?) programów są na wyczerpaniu lub w ogóle zostały wydane całkowicie. Chyba, żeby startować po mniejsze pieniądze typu 100 tys zł. Być może warto by zwrócić się do miasta Warszawa z prośbą o pomoc: mogą być bardziej pomocni wbrew pozorom niż UE, która jest świetna w dziedzinie public relations ale jesli chodzi o prawdziwy rozmiar pomocy to on nie zachwyca. Zazwyczaj nie zachwyca (mam złe doświadczenia).

W Warszawie działają duże fundacje i stowarzyszenia związane z autyzmem, prawdopodobnie łatwo może być znaleźć więc poważnego partnera do współpracy. Trzymam kciuki. Sami chętnie pomożemy w miarę możliwości (my = mówię w imieniu społeczności związanej z Forum Autyzmu Smile ).

Miasto: Warszawa
Odp: Szkoły w Warszawie dla dzieci z autyzmem

Polskie szkolnictwo panstwowe, podzielone jest na :specjalne (lekko ,oraz uposledzenie umiarkowane i znaczne az do glebokiego) oraz dla normy intelektualnej (tzw postawowe ,gimnazja etc)

Jesli chodzi o specjalistyczne szkoly - jest ich bardzo malo .

Szkoly specjalne ( panstwowe ) dla lekko (intelekt okolo 75IQ) realizuje program nauczania szkol zwyklych , ale klasy sa mniej liczne .W warunkach polskich uczeszczaja tam dzieci ktore mialy niepowodzenia w szkole masowej ( problemy z czytaniem ,pisaniem i zachowaniem , wieloletnie niezdawanie) .

Z mojego doswiadczenia wiem ,ze te szkoly nie sa przystosowane dla dzieci z autyzmem .

Nie ma wsparcia (logopeda ) ani metod komunikacji .

Szkoly specjalne (dla umiarkowanych ) maja mniejsze klasy ( czasem 2 dzieci) zajecia indywidualne ( nauczanie indywidualne na terenie szkoly wraz wlaczaniem w grupe ) oraz czesc zajec dobranych do indywidulanych potrzeb(SI ,logopedia etc) .Poziom nauczania jest niski ( docelowe jest "Szkola zycia " i funkcjonowanie na poziomie "Group homes" ) Czytanie i pisanie sa w programie , ale rzadko kiedy udaje sie osiagnac poziom samodzielnosci , edukacji i zdobycia zawodu .

Klasy integracyjne przy szkolach podstawowych ( jest ich bardzo malo) maja ogromne wymogi ( brak agresji , mowa , gotowosc do wspopracy ) .Nauka jest realizowana w licznych klasach ( 7-15 uczniow ) .

Terapie ABA sa realizowane w domach i nie przenoszone sa do szkoly .

Ogolnie biorac - dramat .Bo ciazko jest jednoznacznie stwierdzic stopien uposledzenia i poslac do odpowiedniej szkoly

dziecko w wielu 6-7lat.Testy na IQ w Polsce sa malo precyzyjne .W Warszawie osrodek diagnozujacy jest slabo wyposazony ,a pytania jakie sa zadawane dziecku z dyspraxia lub zaburzeniami audytorialnymi - nie zawsze sa zrozumiane .

Wyjsciem bylyby klasy satelitarne przy szkolach masowych ,gdzie realizowane bylyby programy indywidualne z elementami komunikacji etc.Integracja przebiegalaby na poziomie zajec typu :zajecia plastyczne , WF etc

Laczenie dzieci zdrowych i chorych w jednej klasie jest nieetyczne .Chore ( majace uczyc sie od zdrowych zachowan

spolecznych ) staja sie bardziej wyalienowane ( rodzice zdrowych i same dzieci traktuja ich jak wyrzutki) natomiast

natomiast oslabienie poziomu nauczania dla zdrowych - oznacza nizsze szanse w "wyscigu szczurow " do szkol (gimnazjow ) .

Zamykanie dzieci z autyzmem - tylko we wlasnym chorym swiecie tez nie jest wyjsciem .

Dzieci nakrecaja sie wzajemnie , ucza stymulacji ,wzajemnie sie rozpraszaja a i tak kazdy pracuje w innym trybie .

Moja corka jest w klasie 7 dzieci .Ona i jeszcze jeden chlopiec maja cechy autyzmu ( u mojej to glownie dyspraxia )

Ma tez indywidualne na terenie szkoly .Ja osobiscie jestem zadowolona , chociaz chcialabym wiecej godzin indywidualnych ( tylko 8 w tygodniu) .

Wszystko tez zalezy od nauczyciela .Musi to byc osoba cierpliwa z dobra dykcja .Usmiechajaca sie ,lubiaca dzieci i swietnie zosrganizowana .Otwarta na nowe programy ,sposoby etc

Takich jest naprawde niewielu!

Szkola prywatna o jakie zapewne mysli di musialaby byc w 100% oplacana ze skladek rodzicow .Obawiam sie ,ze koszt bylby bardzo duzy ,wymagania lokalowe ogromne etc.

Ja spotkalam sie ze swietna szkola w Sydney (Australia ) .W Polsce lacze to co daje szkolnictwo i prace w domu .

Kim jestem: Inne
Miasto: frąbork
Odp: Szkoły w Warszawie dla dzieci z autyzmem

Hej,

zabamonika napisał/a:

Szkoly specjalne ( panstwowe ) dla lekko (intelekt okolo 75IQ) 

Norma intelektualna zaczyna się od ilorazu inteligencji 70 IQ. 75 IQ to jeszcze norma.

 

zabamonika napisał/a:

Zamykanie dzieci z autyzmem - tylko we wlasnym chorym swiecie tez nie jest wyjsciem .

Dzieci nakrecaja sie wzajemnie , ucza stymulacji ,wzajemnie sie rozpraszaja a i tak kazdy pracuje w innym trybie .

Badania do pracy magisterskiej robiłem w placówce wyłącznie dla dzieci z autyzmem. W grupach od przedszkola do różnych klas szkoły podstawowej. Badałem proces socjalizacji dzieci autystycznych uczących się w niewielkich grupach jednorodnych (wszyscy z autyzmem, przeważnie w dużym nasileniu).  Wyniki badań akurat nie wykazały takich problemów, o których piszesz. Przeciwnie - nie tylko ogólne funkcjonowanie dzieci, ale też ich socjalizacja w grupie - wykazywaly wyraźną, pozytywną tendencję. Oczywiście, grupa badawcza była niewielka, więc można mówić o pewnym obrazie jakościowym bardziej, niż statystycznym, tym niemniej pozytywne tendencje wykazywały wszystkie dzieci. 

Dodam tylko, że funkcjonowanie dzieci na przestrzeni czasowej 1 roku oceniane było przez zarówno rodziców, jak i nauczycieli.

pozdrawiam

l_u

Miasto: Warszawa
Odp: Szkoły w Warszawie dla dzieci z autyzmem

Ja z kolei słyszałam (ostatnie słowo podkreślam) od terapeutki z przedszkola dla dzieci z autyzmem (wyłącznie), że rzeczywiście u części dzieci zachowania niepożądane nasilają się.

Kim jestem: Inne
Miasto: frąbork
Odp: Szkoły w Warszawie dla dzieci z autyzmem

Extensa napisał/a:

Ja z kolei słyszałam (ostatnie słowo podkreślam) od terapeutki z przedszkola dla dzieci z autyzmem (wyłącznie), że rzeczywiście u części dzieci zachowania niepożądane nasilają się.

Warto znać kontekst. Ja często obserwuje, że "moje" dzieciaki - te naprawdę mocno zaburzone, wycofane totalnie z kontaktu, kiedy się trochę poprawią i zaczynają zauważać świat ludzki wokół siebie - to istotnie w grupie rówieśniczej zaczynają "świrować". Ja to jednak uznaję na tym etapie za próby nawiązania kontaktu z drugim człowiekiem. Często to ma charakter ofensywny, ale skąd to dziecko ma od razu umieć prawidłowo nawiązywać kontakt...? Jak mówiłem, ja pisałem o okresie rocznym, więc dłuższym. Oczywiście, że przejściowo dzieci mogą naśladować "niepożądane" zachowania za kolegami, ale w przypadku dzieci z autyzmem każda forma naśladownictwa jednak cieszy:) (oczywiście należy korygować takie rzeczy, piszę o samym fakcie naśladownictwa). Często najbardziej zaburzone dzieci są tymi najgrzeczniejszymi:)

pozdro

l_u

Miasto: Warszawa
Odp: Szkoły w Warszawie dla dzieci z autyzmem

lotny_umysł]</p> <p>[quote=Extensa napisał/a:

Ja z kolei słyszałam (ostatnie słowo podkreślam) od terapeutki z przedszkola dla dzieci z autyzmem (wyłącznie), że rzeczywiście u części dzieci zachowania niepożądane nasilają się.

Warto znać kontekst. Ja często obserwuje, że "moje" dzieciaki - te naprawdę mocno zaburzone, wycofane totalnie z kontaktu, kiedy się trochę poprawią i zaczynają zauważać świat ludzki wokół siebie - to istotnie w grupie rówieśniczej zaczynają "świrować". Ja to jednak uznaję na tym etapie za próby nawiązania kontaktu z drugim człowiekiem. Często to ma charakter ofensywny, ale skąd to dziecko ma od razu umieć prawidłowo nawiązywać kontakt...? Jak mówiłem, ja pisałem o okresie rocznym, więc dłuższym. Oczywiście, że przejściowo dzieci mogą naśladować "niepożądane" zachowania za kolegami, ale w przypadku dzieci z autyzmem każda forma naśladownictwa jednak cieszy:) (oczywiście należy korygować takie rzeczy, piszę o samym fakcie naśladownictwa). Często najbardziej zaburzone dzieci są tymi najgrzeczniejszymi:)

pozdro

Ro

rozumiem slow "kontekst " jesli chce sie zobaczyc postep (szczegolnie dla tych ktorzy bardzo nisko funkcjonuja - to mozna - po roku rozwoj nastepuje tez samoczynnie . -Dla tych ktorzy maja  indywidualne w domu , ABA 20 godzin tygodniowo czy tez samego pobytu w przedszkolu .Takie "badania " nie sa objektywne .

Nalezy tez zastanowic sie jak bardzo zmienia sie swiadomosc rodzicow co do przyczyn choroby i interewencje jakie podejmuja (diety , odrobaczania , suplementy etc)

Jesli chodzi o skale IQ Wechslera - sugerowalam sie jej stara wersja .

Nie zgadzam sie z tym ,ze przebywanie dzieci z autyzmem jedynie wsrod podobnych jest zdrowe .

U nas w szkole laczone sa dzieci z roznymi chorobami( np stwadnienia guzowate , epi ,autyzm, Down)

Dzieci z Down maja mila nature , chca kontaktu sa "uparte" ale kontaktowe  .Moja corka wybiera zdrowych rowiesnikow .

Integracje ma w domu( zdrowa siostra i jej kolezanki) .

Kim jestem: Inne
Miasto: frąbork
Odp: Szkoły w Warszawie dla dzieci z autyzmem

zabamonika napisał/a:

 jesli chce sie zobaczyc postep (szczegolnie dla tych ktorzy bardzo nisko funkcjonuja - to mozna - po roku rozwoj nastepuje tez samoczynnie . -Dla tych ktorzy maja  indywidualne w domu , ABA 20 godzin tygodniowo czy tez samego pobytu w przedszkolu .Takie "badania " nie sa objektywne

Znałem sytuację socjalno-rodzinną wszystkich badanych dzieci, akurat nie były to dzieci objętę jakąś terapią pozaszkolną, w każdym razie niewielki ich procent miał terapię.

Pisałem, że to były badania do pracy magisterskiej, więc chyba jasno z tego wynika, że nie mówimy o materiale, który mógłby świat powalić na nogi, nie? Znaj proporcją mocium panie. Niemniej nie były to ani "badania", ani też nie były nieobiektywne, bo magisterka, czy nie - obowiązują pewne standardy metodologiczne, więc nie wymyślałem sobie wyników jeśli o to idzie:)

I na końcu nie pisałem tylko o postępach, tylko głównie o tym, że przebywanie w homogenicznej grupie NIE WPŁYWA NEGATYWNIE na funkcjonowanie dzieci - oczywiście tych dzieci, które objęte były badaniem.

Co przeczy tezie, że przebywanie autystów w gronie samych autystów nasila objawy czy zachowania autystyczne.

I tylko tyle.

l_u

Miasto: Paryz
Odp: Szkoły w Warszawie dla dzieci z autyzmem

Chcialabym sie wtracic do dyskusji gdyz mam tu u siebie podobny problem ze szkolnictwem.Moj syn jest w klasie integracyjnej od pieciu lat.Ma bardzo duze problemy z adaptacja lecz ja i nie tylko /wielu rodzicow/podtrzymuje nauke w szkole normalnej.Dziecko otoczone normalnymi dziecmi ma jakas szanse nauczenia sie normalnych reakcji.Mysle,ze to jest jasne.Jest pewne czy to w polsce czy we francji ,ze szkolnictwo normalne nie jest w pelni przygotowane na przyjecie dzieci z problemami rozwojowymi.Nie wiem dlaczego tak sie dzieje skoro mamy prawo aby nasze dziecko moglo korzystac ze szkoly masowej lecz z odpowiednia organizacja pracy dla dziecka i osoba,ktora powinna towarzyszyc dziecku w trakcie zajec.Jesli chodzi o zdrowe dzieci i ich rodzicow,to czy sa zadowoleni lub nie,ze w klasie jest ktos inny kto wymaga wiekszej uwagi i poswiecenia to osobiscie sie tym nie zajmuje ani nie przejmuje.Swiat nie nalezy tylko do zdrowych.Kiedys moze sie zdarzyc ,ze i te zdrowe niezadowolone dziecko bedzie mialo swoje chore i co wtedy?Mysle,ze powinno sie oczywiscie odpowiednio przygotowac wszystkich uczniow i ich rodzicow i stworzyc jak najlepsze warunki nauki dla wszystkich w klasie.Nasze dzieci nie maja swego miejsca w tym swiecie taka jest prawda.,Proponuja nam placowki,ktore sa przechowalnia a nie miejscem w ktorym moga sie czegos nauczyc.Aby czegos sie nauczyly wydajemy fortune.Poswiecamy siebie kompletnie aby robily postepy.Jednak tak jak juz nadmienilam tu u mnie robimy wszystko aby dziecko bylo w szkole jesli oczywiscie moze.

Miasto: Warszawa
Odp: Szkoły w Warszawie dla dzieci z autyzmem

Tolerancja i jej nauka zaczyna sie w domu .Potem oczywiscie przedszkole , kolka zainteresowan , lekcje religii i szkola etc.Wlasnie wczoraj w TVN mowiono o chlopcu z HIV ,ktory zostal odizolowany od reszty klasy .Nauczycielka pisala do Ministerstwa Edukacji z pretensja ,ze nie chce tu takiego .................I czego tu wymagac od dzieci??

 

W kwestii pracy magisterskiej Lotnego _Umyslu- w sumie nie spodziewalam sie innej reakcji .Jest ona typowa dla tej grupy zawodowej .Mocium Panie .......Znam osoby ktore pracuja na bardzo wysokich stanowiskach i sa zwiazane z Ministerstwem Edukacji ( na szczeblu gminnym ) to one zajmuja sie np.przygotowywaniem dyrektorow szkol do zebran ,rozmow ,przygotowania pedagogiczne i psychologiczne .W wolnych rozmowach osoby te podkreslaja ,ze grupa nauczycieli to najbardziej zadufani w sobie ludzie .Widza tylko koniec swojego nosa ,nietolerancyjni i wszechwiedzacy stronniczy ..Uwazam ,ze przed zatrudnieniem nauczyciela w szkole -powinno sie przeprowadzac testy psychologiczne .Wielu z nas ma "blizny" po Mocium Panach ...........

Wracajac jednak do kwestii "Austysta w srodowisku homologicznym "czy moze "Austysta w srodowisku mieszanym "

Zdecydowanie jestem za integracja na zasadzie wspolnych mozliwosci i pracy w malych zespolach jednolitych ( z cieniem) .Osrodek w ktorym znajduja sie jedynie autystycy nalezy traktowac przejsciowo - po to aby wyodrebnic grupy i przekazac je do integracji .

System edukacyjny w UK przewiduje 1 -2 dzieci ( maja cienie ) w klasie ze zdrowymi .Tak funkcjonuje wiekszosc podstawowek .Oczywiscie jest tez szkolnictwo prywatne ,selektywne ,elitarne - tam zapisuje sie dzieci jeszcze przed ich narodzinami .Rodzice placa wiec wymagaja .Nie ma wtedy zadnej integracji .

W Polsce borykamy sie z barieramy architektoniczymi .Wiele dzieciakow na wozkach siedzi w domu na "indywidulanych " a dzis Ministerstwo Edukacji ma zamiar wydac miliony na .......laptopy do 6 latkow .!

O zgrozo!

Ile tysiecy dzieci ma po 15 km do szkoly , likwiduje sie gminne osrodki kultury a tu ......prezent .Niezla przewalana!

 

Miasto: Warszawa
Odp: Szkoły w Warszawie dla dzieci z autyzmem

Ja tylko dodam, że Centrum Krok po Kroku prowadzi niepubliczną szkołę dla dzieci z autyzmem: http://www.szkolakpk.edu.pl/ - na stronie niestety nie mogę znaleźć, ile wynosi czesne...

Miasto: Warszawa
Odp: Szkoły w Warszawie dla dzieci z autyzmem

Krok po kroku ................to behawiorka .Mysle ,ze warto sie w to "bawic " gdy dziecko ma 2-7 lat i bardzo nisko funkcjonuje .Terapia jest droga (od 2000-3500 zl miesiecznie  1:1/Znam osoby ktore sobie to bardzo chwala .J

a korzystalam z behawiorki przez 1.5 roku i nigdy juz do niej nie wroce .Nastepne 2 lata zajelo mi "odkrecanie " robocika.

Dzis juz normalnie , spontaniczne , pelne emocji .Jednak uwazam ,ze na poczatku ABA byla bardzo wazna i dala mojemu dziecku poczatki edukacji .Dzisiejsze metody ( brak awersji) tez sie roznia od tych sprzed 10 .

Krok po kroku to dobre miejsce .

Miasto: Warszawa
Odp: Szkoły w Warszawie dla dzieci z autyzmem

Di, i jak zdecydowałaś?

 

Zaciekawił mnie ten wątek, choć dopiero za lat kilka dotyczyć nas będzie problem szkoły. Teraz od września nasz Staś idzie do przedszkola - i z tym jest równie spory kłopot. Generalnie znaleźć takie miejsce, które spełniałoby nasze oczekiwania, jest chyba niemożliwe. Ale to już chyba temat na inny wątek.

Tym niemniej jesteśmy z żoną na tyle zdeterminowani, że chętnie założylibyśmy swój ośrodek - i stąd mój odzew na Twojego posta.

di
Badge 9603
Miasto: abu dhabi
Odp: Szkoły w Warszawie dla dzieci z autyzmem

Kolejny raz napisze w obronie ABA - "behawiorka". To jest jedyna, sprawdzona metoda. Daje najlepsze wyniki w pracy z naszymi dziecmi.

Okreslenie, ze ABA robi z dzieci robociki, to jakies nonsens. Kazdy z nas jest w takim razie robocikiem. Powtarzamy codziennie te same czynnosci, czesto mechanicznie, samo zycie, tego nas nauczono. Nasze dzieci maja problem wlasnie z naturalnym sposobem uczenia sie. ABA to nauka uczenia sie przez codzienne cwiczenia tych samych czynnosci, az zostana one utrwalone i w naturalny sposob wykorzystywane.

Mam nieraz wrazenie, ze w Polsce nie wszyscy ucza medoda ABA, a czyms co bezpodstawnier tak nazywaja. Moj Oli juz 3 rok uczy sie sytemem ABA i nie zamienie jej na inna. Dla mnie nie zachowuje sie jak robocik, tylko coraz lepiej funkcjonujace dziecko. Czasami sam po sobie np. posprzata, zdejmie buty itp. a nie raz musze go o to poprosic - zachowania zupelnie normalne - ale wypracowane przez ABA.

Metoda ta nauczyla mnie tez jak nie wzmacjac zlych zachowan Olinka, a co zrobic, zeby dobre zachowanie promowac. Nie dawanie uwagi na zle zachowania nie akceptowalne spolecznie dalo duza poprawe. Jesli odpowiednio sie zachowuje w miejscu publicznym, poswiecam mu swoja cala uwage, mowiac jaki jest fajny i kochany, nagradzam np pojsciem na lody po zrobieniu duzych zakupow, lub na jego ulubiony plac zabaw.

malpp, na pewno nie bedzie to wczesniej niz za dwa lata. Jesli jestescie z Warszawy, to chetnie pogadam na ten temat prywatnie - mailowo. Z zawodu jestem pedagogiem wczesniej pracujacym w szkolnictwie. Komu jak nie nam rodzicom ma sie udac zalozyc najlepsza szkole dla naszych dzieci?

Miasto: Warszawa
Odp: Szkoły w Warszawie dla dzieci z autyzmem

Witam wszystkich. Czy coś ruszyło się w temacie szkół w Warszawie? Jestem ojcem sześciolatka i szukam dla niego dobrej placówki. Moje dziecko przeżyło traumę w żłobku i przedszkolu, w obecnej szkole społecznej też nie zaaklimatyzował się. Po cichu miałem nadzieję, że mała klasa i kameralna atmosfera pomoże, ale nie wyszło. Muszę zmienić mu szkołę i jestem w kropce. Może ktoś ma doświadczenia ze szkołą z Trachomińskiej? Pozdrawiam.

Miasto: warszawa
Odp: Szkoły w Warszawie dla dzieci z autyzmem

 

Mam ośmioletniego synka z autyzmem. Jest to dziecko wysokofunkcjonujące- mówi i utrzymuje kontakt, choć nadal ma wiele cech auty styka. Długo borykałam się ze znalezieniem dla niego szkoły, nie dawał sobie rady w dużych klasach, szkoły integracyjne zupełnie się nie sprawdzały był zagubiony i nie korzystał z zajęć. Nie próbowałam wprawdzie szkoły na Tarchomińskiej, ale wszystkim rodzicom dobrze radzących sobie autystyków polecam szkołę wspierania rozwoju na toruńskiej 23. Klasa mojego dziecka liczy 8 osób, na każdych zajęciach jest 2 nauczycieli. Poza tym maluchy mają dużo indywidualnych zajęć z psychologiem, socjoterapie, logopedę, SI i wiele takich o których nawet nie słyszałam.  Nauczyciele są wspaniali i profesjonalni. Podejście jest bardzo indywidualne. Z takich konkretnych przykładów, mój syn niesamowicie interesuje się samolotami i ciężko go przekonać do uczenia się o czymś innym, w obu poprzednich szkołach stanowiło to problem, ale w tej widzę, że wiele zadań np. z matematyki jest przygotowywanych indywidualnie dla każdego ucznia i mój synek na ogół ma zadania o samolotach. Bardzo polecam to miejsce, moje dziecko pierwszy raz czuje się w szkole dobrze i chętnie tam chodzi.