Przepisy dla niejadków
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Nie jestem jakąś wielką zwolenniczką diet polecanych w autyzmie, ale w sumie kto wie, a nóż może pomóc. Pomyślałam, że może warto byłoby założyć wątek z różnymi przepisami bezglutenowymi, bezkazeinowymi, bezcukrowymi i bez czego tam jeszcze ktoś żyje 
Oto moje propozycje:
Ciasteczka owsiane: http://mojewypieki.blox.pl/html
Dużo różnych przepisów kaszowo-warzywnych: http://kaszaprodzekt.blogspot.com/
Czekoladowe risotto dla bezglutenowców - pycha: http://mojewypieki.blox.pl/2010/03/Czekoladowe-risotto.html
A w pliku różniaste pasty do pieczywa lub jako dipy
Bardzo fajnie Kasiu,ze zaczelas ten temat.Ja probuje przygotowywac cos dietetycznego,ale wlasnie potrzebuje jakies przepisy.Pozdrawiam
Ja czerpię przepisy bezmleczne z blogów weganskich:
http://weganie.blogspot.com/
http://xvegeliciousx.blogspot.com/
http://wegankawkuchni.blogspot.com/
No to ja dorzucę swoje trzy grosze - nie wiem, czy słyszeliście o wegańskich (bezmlecznych --> bezkazeinowych) serach - ala cheddar, ala mozarella, ala fera. To naprawdę świetna sprawa, zwłaszcza jeśli dziecko wcześniej lubiło sery i/lub nie mamy już pomysłów, co włożyć na kanapki lub zwyczajnie tęsknimy za serem. Na pewno można je dostać w Wlk. Brytanii, może ktoś będzie wiedział, gdzie w Polsce da się coś takiego kupić?
http://www.buteisland.com/
http://www.goodnessdirect.co.uk/cgi-local/frameset/detail/412345_Redwood_Mozzarella_Cheezly_Blocks__Melting__190g.html
W newsletterze były link do różnych przepisów dla dzieci z autyzmem na dietach:
http://www.sotis.pl/niezbednik/poradnik_kulinarny.html
Dla tych co białka dzieciom nie podają, a i bez glutenu przepisy się znajdą
:
http://puszka.pl/
No i tu na forum można dużo znaleźć:
http://wegedzieciak.pl/index.php?c=10&sid=1fcd14458d7309d12a7dadf3d778c727
To jeszcze dorzucę wątek o kaszy jaglanej - królowej kasz
, najlżej strawnej z produktów zbożowych, bezglutenowej, bogatej w żelazo i inne minerały:
http://wegedzieciak.pl/viewtopic.php?t=3523&highlight=jaglana
Dodam w jaki sposób uzupełniamy braki witaminowe. Generalnie jestem wielką przeciwniczką chemii, w tym też suplementów. Co prawda wiem, że moje dziecię witamin w dużych ilościach potrzebuje (a nuż pomogą), ale niedobory staram się uzupełniać naturalnie. Dlatego opiszę swoje rozwiązania, może ktoś będzie mieć coś do dodania 
Miksuję w młynku do mielenia kawy ziarno siemienia lnianego i sezamu, pół na pół. Kruszy się je dlatego, że ponoć człowiek słabo trawi tę skorupkę siemienia, w związku z czym wszystko co dobroczynne, słabo się wchłania. Dlatego warto siemię podgotować lub rozdrobić. I takim żółto-brązowym proszkiem posypuję co się da - wsypuję np. solidną łyżkę do zupy lub posypuję masło na kanapce, a na to ser, itp. Samo siemię i sezam, to nie tylko świetne źródło minerałów i witamin z grupy B, ale być może przede wszystkim kwasów OMEGA-3, więc zwłaszcza siemię wędruje do wszystkiego
. Plus tran do tego.
Codziennie orzechy lub pestki (np. dyni lub słonecznika) - jeśli dziecko nie chce jeść/gryźć, mogą być zmielone i np. dodane przy robieniu pulpetów lub jako panierka, można zrobić z nich pasty do smarowania kanapek.
Blenderem miksuję owoce, rozcieńczam trochę sokiem z kartonu i mamy taki samorobny soczek z witaminkami
.
Piszcie o swoich pomysłach! Żebyśmy mogli poszerzyć repertuar! 
To i ja coś dorzucę
- linki do sklepów internetowych, w których można zamówić produkty bezglutenowe i bezkazeinowe:
Jedna z "moich" mam powiedziała mi, że w muffinkach (oczywiście bezglutenowych) przemyca najróżniejsze wskazane dla małego produkty, których on normalnie czubkiem kija nie dotknie 

Tutaj pasty, bo w poprzednim poście nie udało mi się wkleić