Jak "wyleczyć" nadwrażliwość na dźwięki?
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Może jest jakaś skuteczna metoda likwidująca nadwrażliwośc na dżwieki?
U mojego 8 letniego syna chorego na autyzm, pojawila się nadwrazliwość około 2 lata temu podczas pobytu na zlocie parowoazów, podczas pokazu gdy z hukiem na peron wiechała lokomotywa - synek saczął zatykać uszy i od tego czasu ma nadwrażliwość. Nie lubi słuchać muzyki w radio, w szkole jak jest za głośno to nie chce się uczyć. jak mu pomóc?
Czy sa moze jakies gotowe programy ,ktore mozna stosowac w domu?????
Pomóc może terapia integracji sensorycznej (SI) poprzedzona diagnozą zaburzeń integracji sensorycznej (być może oprócz nadwrażliwości słuchowej synek cierpi na jeszcze inne rodzaje zaburzeń SI, które tak się nie rzucają Tobie w oczy). No i Doremi ma rację, na efekty czasem trzeba parę miesięcy poczekać.
A odnośnie tych programów domowych - terapeuta SI, gdy rozplanuje terapię może Ci zadać różne domowe ćwiczenia do wykonywania. Samemu, jeśli dziecko nie uczęszczało wcześniej na terapię SI, diagnozować i leczyć zaburzenia integracji sensorycznej odradzam. Można tylko pogorszyć problemy dziecka.
Moje dziecko cierpi na nadwrazliowść słuchowa od samego poczatku choroby a co dziwne jest bardzo muzykalnym dzieckiem uwielbia instrumenty, taniec, spiewanie. Jesli jednak usłyszy jakis dzwiek który mu nie odpowiada zatyka uszy, płacze, piszczy rzuca sie typowe zachowania. Mojemu dziecku chyba pomogła terapia SI i muzykoterapia. Teraz jest mniej wrazliwy a nawet jak jednak mu przeszkadza to zatyka uszy i przeczeka juz nie ma takich ataków jak wczesniej. Jednak kazde dziecko jest inne.
Czy sa moze jakies gotowe programy ,ktore mozna stosowac w domu?????
To bardziej w metodzie C. Delacato, aniżeli w SI.
Terapeuta praktykujący stymulację sensoryczną (właśnie nie mylić z SI - integracją sensoryczną) - układa programy dziecku do domu. Rodzic ćwiczy z dzieckiem krótkie sekwencje 2-3 razy dziennie. Oddziałuje się na poszczególne zmysły, są to rozmaite masaże, stymulacje światłem, dźwiękami itd.
pozdrawiam
Redukcja nadwrażliwości na dźwięki
Osoby autystyczne bardzo często wykazują nadwrażliwe reakcje na różne bodźce zmysłowe. Niektórymi wskaźnikami nadwrażliwości na dźwięki są: zasłanianie uszu rękoma, wybuchy złego nastroju czy uporczywe powtarzanie wyrazów lub fraz. Dźwięki wychwytywane przez ciało nie są poddawane procesowi selekcji i filtracji. Oznacza to, że dźwięki „w tle", niejako „zbędne”, nie są odrzucane. Podczas, gdy poprawnie wykształcona uwaga słuchowa pozwala większości ludzi na filtrowanie dźwięków oraz redukcję ich intensywności, większość osób autystycznych jest wręcz bombardowana bodźcami słuchowymi, których nie potrafi filtrować i selekcjonować. Aby zlikwidować nadwrażliwośc stosuje się Trening Słuchowy metodą Tomatisa.
Jednym z celów treningu słuchowego jest stabilizacja funkcji przedsionka ucha środkowego i ułatwienie integracji sensorycznej. Jest to pierwszy krok na drodze do odbudowania zdolności komunikacji. Przedsionek ucha ma również wpływ na mowę. Dzieci, które nie mówią, pod wpływem stymulacji przedsionka często zaczynają wydawać dźwięki. Profesor Tomatis zauważył, że możemy wydobywać dźwięki tylko wtedy, kiedy je dobrze słyszymy. To właśnie ucho kontroluje mowę - poddając analizie wszystkie jej parametry: szybkość, płynność, poprawną wymowę. Potrzebna jest do tego zdolność włączania dźwięków pochodzących z zewnątrz (inne mówiące osoby) jak i z samego siebie (tzw. „samo-słuchanie”). Dzieci autystyczne wyłączają albo dźwięki pochodzące z zewnątrz, albo dźwięki wychodzące z nich samych, głównie po to aby bronić się przed „bombardowaniem" dźwiękami. Program Tomatisa pomaga dzieciom rozwinąć umiejętność „samo-słuchania" w celu poprawy umiejętności komunikacyjnych. W tym celu prowadzi się ćwiczenia wokalne: dzieci mówią do mikrofonu i od razu mają szansę usłyszenia własnego głosu oraz poprawienia jego samokontroli. Ćwiczenia wokalne, szczególnie na początku, sprawiają dzieciom trudność. Bardzo często boją się one własnego głosu. Dla niektórych dzieci jest to jednak wspaniałe przeżycie. Niekiedy po raz pierwszy słyszą siebie i to w zupełnie nowy sposób. Dając dzieciom umiejętność wydawania dźwięków w sposób kontrolowany, otwieramy im możliwość własnego rozwoju. Wiemy, że: „odnalezienie własnego głosu jest odnalezieniem samego siebie".
Początkowo są to niewielkie zmiany, przy czym zawsze są lepsze i gorsze dni, lepsze i gorsze momenty. Jednak tendencje ku poprawie zauważa się u dziecka szczególnie, gdy patrzy się z perspektywy miesiąca czy dwóch. Trzeba pamiętać, że system nerwowy potrzebuje czasu na zintegrowanie, rozpoznanie oraz wdrożenie zmian percepcyjnych i behawioralnych. W czasie trwania terapii dziecko zaczyna wyrażać swoje emocje w sposób bardziej ekspresyjny, może stać się bardziej wymagające w stosunku do otoczenia jak również zacząć spontanicznie inicjować kontakt, np. z własnej woli siadając na kolanach rodzica, akceptując przytulanie i obejmowanie.
W różny sposób może rozwinąć się mowa. U dzieci, które nie mówiły, wzrasta gotowość do wydawania dźwięków, np. wzmaga się wokalizacja, mogąca rozwinąć się w coś w rodzaju bełkotania. Natomiast u dzieci, które posiadały umiejętność mówienia, zauważa się poprawę w klarowności przekazu, tendencje do budowania dłuższych zdań i doboru odpowiedniejszych słów. Poprawia się także rozumienie mowy. Wydłuża się czas koncentracji uwagi na proponowanych zadaniach. Dzięki stopniowemu rozwojowi potrzeby komunikowania się i wzrostowi umiejętności w tym zakresie poprawia się także funkcjonowanie dzieci w grupie. Zamiast unikać kontaktu, zaczynają poszukiwać uwagi innych. A momenty samotnej zabawy stają się coraz rzadsze. U dzieci autystycznych, które nie mówią, poprawia się zdolność percepcji języka. Dzieci starają się eksperymentować z własnym głosem. W przypadku dzieci z lepiej rozwiniętymi umiejętnościami językowymi poprawia się funkcja ekspresywna języka. Zdania stają się dłuższe, zwiększa się zasób słownictwa, słowa coraz bardziej adekwatnie wyrażają myśli. Zamiast odnoszenia się do siebie poprzez używanie formy trzeciej osoby liczby pojedynczej - „on”, coraz częściej używane są zaimki osobowe - „ja”, „ty”. Poprawia się ogólne opanowanie języka oraz zwiększa się chęć do komunikowania się z otoczeniem.
Jest jeszcze domowa terapia zmniejszająca nadwrażliwość słuchową a jest nią metoda Johansena, są to płyty z nagraną muzyka które stosuje się w domu. Można jeszcze samodzielnie spróbować zastosować własny trening słuchowy np. opukiwanie okolicy uszu opuszkami palcy dodatkowo mozna opukiwać uszy przez łódeczkę utworzoną z dłoni i pukanie klockiem drewnianym po kościach lub pukanie w przyłozony do ucha kubek. Stosuje się to kilka razy dziennie.
Witam.
CZY KTOS ZNA MOZE METODE JOHANSENA,,?????? CZY ISTNIEJE MOZLIWOSC ZAKUPIENIA PLYTY STANDARTOWEJ PRYWATNIE,,??? Dziekuje za odpowiedz
Nie ma takiej możliwości - płyty (nie ma jednej), nawet standardowe, moze zamówić wyłącznie certyfikowany provider i to on (wspólnie z superwizorem) ustala tryb ich słuchania.
Mój syn ma Zespół Aspergera. Obecnie ma 11 lat.
Zawsze męczyły Go hałasy, głośna muzyka, duże skupiska ludzi. Bardzo pomogła nam systematyczna terapia sensoryczna i słuchanie (na wyciszenie) muzyki poważnej (najlepiej przez słuchawki, min 10 min dziennie o tej samej porze dnia).
Wydaje mi się, że obecnie nadwrażliwość syna na dźwięki jest mniejsza niż kiedyś.

Mam ten sam problem i tu na forum uzyskalam wiele cennych rad.Terapia Sensoryczna powinna wyjsc na dobre,z tym ,ze na efekty nie nalezy liczyc natychmiast co jest jak mysle naturalne.
Pozdrawiam