Witaj na Forum Autyzmu
Rozmiar czcionki
Zaloguj

Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

138 odpowiedzi [Ostatni wpis]
Anonim

Witam wszystkich na forum.Mam takie wlasnie pytanie do osob majacych dziecko autystyczne.Jak sie czujecie w roli rodzica dziecka z niepelnosprawnoscia?Ja mam wrazenie,ze weszlam w ten "swiat" tak odmienny od naszego.Wydaje mi sie,ze tez jestem"autystka'poniewaz  chcac nie chcac oddalilam sie od tego co robilam kiedys.Wybieram teraz spokoj i bycie raczej z daleka od ludzi ,halasu itd.To jest moze taki rodzaj obrony przed trudnosciami,ktore napotykam w zwiazku z odmiennoscia mego dziecka .Macie cos takiego jak ja?

Bede wdzieczna za odpowiedz.Serdecznie wszystkich pozdrawiam.

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

 

Witam! Mam podobnie.Często myślę o sobie jak o autystce.Też jestem wycofana , na uboczu.Moje życie jest zupełnie inne niż kiedyś (przed byciem matką autystycznego dziecka).Autyzm mojej córki zdominował mnie , to jak żyję i jaka jestem.Bycie na uboczu z dala od ludzi ,hałasu i codziennej normalności ,o zgrozo ! ułatwia moje i jej funkcjonowanie.W tym naszym świecie mamy już wszystko poukładane,oswojone wiemy co , gdzie i jak.Nie ma strachu,wstydu, bezradności i ucieczki.Od lat  budujemy mur, za którym jest nam dobrze i bezpiecznie.Ot taki nasz świat...z którego wszystkich pozdrawiam.

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Dziękujemy za wychylenie główki do nas na chwilę - ja też serdecznie pozdrawiam.

Ja się przede wszystkim boję posiadania drugiego dziecka... Sad :(

Możesz ktoś, kto przez to przechodził i zdobył się na odwagę zajścia drugi raz w ciążę napisze tu swoje doświadczenia. Czy drugie dziecko było objęte specjalną opieką i uwagą lekarzy, którzy je oglądali?

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Dziekuje za odpowiedz.Sadzilam raczej,ze nikt nie odpisze mi na moje pytanie.No to nie jestem sama.U mnie na razie nie wszystko jest tak poukladane abym czula sie bezpiecznie.Tesknie czasami za tym wszystkim co kiedys robilam i w tej samej chwili zdaje sobie sprawe,ze to przeszlosc i niestety dla mnie nic sie nie zmieni.Zdaje sobie sprawe,ze musze zyc tak a nie inaczej .Takie refleksje nachodza mnie zadko gdyz podobnie jak wszystkie mamy dzieci autystycznych jestem w pogoni "od switu do nocy".Terapie,lekarze,szkolenia itd.Nie jest to wcale smieszne tak gonic i nie jeden raz jestem zmeczona,zdesperowana i zadaje sobie pytanie dlaczego to ja tak w pewnym sensie cierpie.A kiedy moje dziecko mnie sciska i mowi,ze jestem najpiekniejsza mam na swiecie to zapominam o wszystkim i mam tyle sily,ze moge "przenosic gory"

Co do drugiego dziecka to mam i bardzo je chcialam.To bylo pragnienie silniejsze od strachu przed nastepnym autystycznym dzieckiem.Dziecko nie bylo objete jakas specjalna opieka.Ja obserwowalam i bieglam zaraz do lekarza gdy cos wydawalo mi sie nie tak.Rozwijalo sie dobrze i zupelnie odmiennie od pierwszego do roku zycia a potem historia zaczela sie powtarzac z machaniem raczkami i kreceniem przedmiotami.Natychmiast zareagowalam i co diagnoza Zaburzenie Rozwojowe z zachowaniami autystycznymi.Coz kocham moje dzieci,ale przeraza mnie to wszystko jak to bedzie i co bedzie!!!!!Corka rosnie i objeta jest terapia odpowiadajaca jej potrzebom,ale przykro mi,ze znowu mi sie dostalo.Jesli moge cos doradzic osoba ,ktore pragna innych dzieci to chyba to aby przygotowaly sie,ze moze sie to powtorzyc i problem sie zwiekszy .Nie jest to jednak we wszystkich przypadkach.To jak "rosyjska ruletka".

Pozdrawiam

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

W jakim wieku są pani dzieci?

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

7lat i 2 latka

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Drogie mamy moze napiszecie mi jakie aktywnosci organizujecie dla swoich dzieciakow w tym czasie kiedy sa w domu z wami?Jakies wyjscia czy po prostu raczej wolicie unikac tego typu atrakcji z wiadomych powodow.Czy macie mozliwosc spedzenia jakiejs chwili u znajomych razem z dzieckiem?Ja NIE to absolutnie wykluczone choc sprobowalismy i bylismy pelni nadzieji,ze sie uda.Jezeli chodzi o spacery czy plac zabaw to wychodze,ale jak widze,ze jest trudno to sie zbieram i idziemy w spokojniejsze miejsce lub do domciu.W domu zachecam dzieci do wspolnej zabawy i aktywnosci ,ale nie trwa to dlugo.Lubia natomiast sluchac piosenek lub opowiadan dla dzieci.Starsze lubi malowac,rysowac ,wiec robi to czesto.Mlodsze duzo stymuluje i ucze zabawy.Na dzien dzisiejszy najlepiej jej wychodzi rozwalanie zabawek.Podzielcie sie prosze waszymi doswiadczeniami.

Pozdrawiam

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Do Mamy dwojga autystycznych dzieci w wieku 7 i 2 lat.

Chciałbym Pani bezinteresownie pomóc.

Proszę o kontakt na adres:

janek1706@tlen.pl

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Dziekuje bardzo za chec pomocy ,ale mam ja i dzieci robia postepy.

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Anonim napisał/a:

Do Mamy dwojga autystycznych dzieci w wieku 7 i 2 lat.

Chciałbym Pani bezinteresownie pomóc.

Proszę o kontakt na adres:

janek1706@tlen.pl

 

Cienko tam musicie prząść w tym Krakowie, skoro musicie naganiać sobie klientelę w taki sposób. Ile tam Ci, janek1706, płacą za stręczenie naiwniaków do gabinetów "szkoły krakowskiej"?

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Sądziłem, że to forum istnieje po to, by pomagać rodzicom dzieci autystycznych, a nie do wymiany źłośliwości, między terapeutami hołdującym różnym metodom terapii.

Janek

Kim jestem: Student
Miasto: Koszalin
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Janek ma rację. Dyskusje na temat różnych metod terapii pewnie fajnie byłoby przenieść do innego wątku (chętnie bym poczytał o taki wątek, nie znam się na tym a chętnie bym poznał).Każda terapia ma na celu nieść pomoc rodzinom. I skoro to jest główny cel nas wszystkich to pewnie nie warto i nie należy ,,wyzywać'' wyznawców innych metod. Bo przecież wiemy, że kierują się takimi samymi motywami jak my.

Ale to straszny offtopic. Na temat ,,Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne'' się nie wypowiem, ponieważ nie mam jeszcze dzieci w ogóle. Ale gdy wyobrażę sobie jak to jest, mieć takie dziecko, to jestem pełen podziwu dla wszystkich rodziców...

Miasto: warszawa
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Anonim napisał/a:

Drogie mamy moze napiszecie mi jakie aktywnosci organizujecie dla swoich dzieciakow w tym czasie kiedy sa w domu z wami?Jakies wyjscia czy po prostu raczej wolicie unikac tego typu atrakcji z wiadomych powodow.Czy macie mozliwosc spedzenia jakiejs chwili u znajomych razem z dzieckiem?Ja NIE to absolutnie wykluczone choc sprobowalismy i bylismy pelni nadzieji,ze sie uda.Jezeli chodzi o spacery czy plac zabaw to wychodze,ale jak widze,ze jest trudno to sie zbieram i idziemy w spokojniejsze miejsce lub do domciu.W domu zachecam dzieci do wspolnej zabawy i aktywnosci ,ale nie trwa to dlugo.Lubia natomiast sluchac piosenek lub opowiadan dla dzieci.Starsze lubi malowac,rysowac ,wiec robi to czesto.Mlodsze duzo stymuluje i ucze zabawy.Na dzien dzisiejszy najlepiej jej wychodzi rozwalanie zabawek.Podzielcie sie prosze waszymi doswiadczeniami.

Pozdrawiam

Witam, mój synek Bartek na 6 lat, mieszkamy w Warszawie w bloku. Piszę w bloku, bo ma to znaczenie. Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam - niechetnie wychodzisz  z domu, bo boisz się reakcji naszego wspaniałego społeczeństwa? Chrzań to!!! Ja staram się wychodzić z Bartkiem jak najczęściej, a wierz mi nie jest łatwo wyciągnąć go z domu... Głównie są to wycieczki na dworzec kolejowy, na przystanek autobusowy i podobne atrakcje Wink Sam mnie o to prosi. Ale wychodzimy też na plac/podwórko pod blokiem. I tam się zaczyna - dzieci z naszych okolic nie chcą sie z nim bawić, chociaż on im nie dokucza. Biega za nimi chce się z nimi bawić a one uciekają i wołają "odejdź". mi jest przykro a co dopiero jemu. Kiedyś tak się wnerwiłam, że chciałam zapytać Sąsiadkę, matkę chłopca, czy go nie nastawia przeciwko Bartowi, ale dałam sobie spokój. Do znajomych i rodziny rzadko chodzimy, większość się od nas odwróciła ale 2 osóbki zostały i rozumieją. Ludzie na ulicy i ich wzrok? Nie interesuje mnie co sobie o mnie myślą.

dokończę później, bo muszę iść do przedszkola.

Pozdrawiam i nie daj się!

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Piotr napisał/a:

Janek ma rację. Dyskusje na temat różnych metod terapii

 

Janek od tygodni prowadzi tu agitację - spamuje forum linkami, zresztą to samo robi na forum dzieci.org, nagabuje ludzi. I nie dyskutuje - tylko wkleja info z artykułów zamieszczonych na stronie, którą reklamuje.

Jak się to komu podoba i uważa to za "dyskusję" to trudno. Zresztą, kończę się wypowiadać w temacie Janka i jego reklam, nie mam na to czasu i atłasu. Nie podoba mi się taka formuła forum tematycznego. Uważam, że może istnieć wątek, gdzie każdy może zamieszczać reklamy, ale jeśli ktoś pisze o swoich problemach - a tu wyskakuje Janek, który od razu indaguje o wiek i proponuje "bezinteresowną pomoc" [polegającą na wysyłaniu na priwa informacji o "szkole krakowskiej"] to mnie to odstręcza. Zresztą - parę tygodni temu zagalopował się z użytkowniczką DOREMI (teksty o zaprzepaszczaniu szans dziecka) i teraz się mityguje - nie pisze nic na forum, tylko próbuje molestować prywatnie.

Dobra, co ja tu będę się produkował, nie mój cyrk i nie moje małpy.

Adios!

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Smile ależ masz lekkie pióro Smile wspaniale ujęte!

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

No tez tak samo mysle,ze ten "Pan" troche przesadza z tym reklamowaniem sie.Osoba opisujaca jego zachowanie ma calkowita racje.Mysle podobnie,ze powinna byc oddzielna strona na reklamowanie terapii,ktorych absolutnie nie ganie,ale moze nie widze sensu aby widnialy takie pod tekstem zupelnie do tego nie pasujacym.Jesli chodzi o "Pana Janka" to mysle,ze powinien uszanowac osoby odwiedzajace to forum i po prostu nie NARZUCAC sie bo byly juz kierowane komentarze do jego poczynan".Pan" ten nie reaguje pokazujac,ze ma to wszystko gdzies a to nie ladnie.

Panie Janku prosze miec troche ambicji !!!!!Wiem,ze to moze nic zlego co robisz,ale osoby tu piszace

nie chca tego.

Dziekuje

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Witam.

Niechetnie wychodze poniewaz dzieci daja mi w kosc na zewnatrz.Jesli chodzi o spoleczenstwo to juz dawno nie zwracam na nie uwagi nawet jak na zewnatrz jestem sama bez dzieci.Wylanczam sie jak automat.Co do twego opisu sytuacji z synkiem i rowiesnikami to miewam podobne sytuacje gdy dzieciaki spotkaja na placu zabaw inne dzieci chca sie z nimi bawic zwlaszcza starsze dziecko.Jesli mamy troche szczescia i dzieci sa mile i otwarte to calkiem TERAZ bo kiedys bylo inaczej,to wyglada.Jesli natomiast spotkamy dzieci ,ktore na propozycje syna tylko popatrza i odchodza tez mi jest przykro,jemu to nie wiem ,ale pyta mnie wtedy dlaczego nie chca sie bawic a ja nie wiem co mam odpowiedziec.Unikam takich sytuacji i basta.Na ludzi nie nalezy absolutnie zwracac uwagi,ale jesli widze,ze ktos bezczelnie sie patrzy to i ja tak sie POPATRZE ,ze ktos rozumie o co mi chodzi.Ciezkie to wszystko i pewnie nalezy sobie tlumaczyc,ze mamy to w nosie .

Pozdrawiam

Cytat:
Witam, mój synek Bartek na 6 lat, mieszkamy w Warszawie w bloku. Piszę w bloku, bo ma to znaczenie. Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam - niechetnie wychodzisz  z domu, bo boisz się reakcji naszego wspaniałego społeczeństwa? Chrzań to!!! Ja staram się wychodzić z Bartkiem jak najczęściej, a wierz mi nie jest łatwo wyciągnąć go z domu... Głównie są to wycieczki na dworzec kolejowy, na przystanek autobusowy i podobne atrakcje Wink Sam mnie o to prosi. Ale wychodzimy też na plac/podwórko pod blokiem. I tam się zaczyna - dzieci z naszych okolic nie chcą sie z nim bawić, chociaż on im nie dokucza. Biega za nimi chce się z nimi bawić a one uciekają i wołają "odejdź". mi jest przykro a co dopiero jemu. Kiedyś tak się wnerwiłam, że chciałam zapytać Sąsiadkę, matkę chłopca, czy go nie nastawia przeciwko Bartowi, ale dałam sobie spokój. Do znajomych i rodziny rzadko chodzimy, większość się od nas odwróciła ale 2 osóbki zostały i rozumieją. Ludzie na ulicy i ich wzrok? Nie interesuje mnie co sobie o mnie myślą.

dokończę później, bo muszę iść do przedszkola.

Pozdrawiam i nie daj się!

admin: trochę poprawiłem formatowanie Smile , mam nadzieję, że o to chodziło, pozdrawiam,

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Dziekuje admin.Nie mam wprawy w tego typu kombinacjach i po prostu sie pogubilam.

Pozdrawiam

Miasto: warszawa
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Co do gapienia się ludzi na ulicy, to coraz częściej zauważam, że oni się gapią, ale takim wzrokiem - hmmm, no nie wiem jak to nazwać, no uśmiechaja się do mnie, tak serdecznie, nie złośliwie. Wydaje mi się, że dlatego, że ja dużo Bartkowi tłumaczę i powtarzam 500 razy w kółko to samo i chyba to zwraca ich uwagę. Nie wszyscy oczywiście, ich z kolei traktuję takim samym pogardliwym wzrokiem, prostuję się, unoszę głowę do góry i idę dumna jak paw. A jak leca komentarze to się odgryzam. Niegrzecznie trochę ale życie mnie tego nauczyło.

pzdr

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Dokladnie tak jest,ze stajemy sie tacy jacy sie stajemy dlatego,ze wlasnie zycie Nas tego uczy.Szkoda,ze takie bolesne doswiadczenia przyszlo Nam przechodzic bo niby czemu?Dlaczego istnieje jakis autyzm lub inne choroby????O wiele piekniej bylo by zyc normalnie nie przezywajac tylu przykrosci i nie martwiac sie co sie stanie z moim dzieckiem kiedys tam.

Czy Twoj Bartus mowi i czy rozumie w miare dobrze?Moje starsze zaczelo mowic troche pozniej niz rowiesnicy,ale jakos szybko sie zalapalo.Mowil oczywiscie czasami nie na temat,ale to chyba znane jest w autyzmie.Jak poszedl do Przedszkola to zaczal robic duze postepy.Corka mowi slowa,ale ich nie uzywa /wszystkich/w odpowiedniej sytuacji.Jest malutka,ale mam dla Niej Logopede od niedawna i widze male postepy.Ostatnio powiedziala tato pic!co dla mnie jest niesamowitym sukcesem gdyz rozumie to co mowi a nie mowi bo sie nauczyla.Nie jest to wszystko proste a na pewno nie jest jak sie ma dwoje takich dzieci.

Pozdrawiam

Miasto: warszawa
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Z całego serca życzę Ci dużo siły i wytrwałości. Wiem ile "kosztuje" mnie opieka nad jednym dzieckiem, a Ty masz dwoje. Nie mówię tu o pieniądzach.

Bartek trochę mówi, coraz więcej rozumie, ale to wciąż mało. Zaczął mówić - z półtora roku temu, góra 2 lata (ze zrozumieniem). Owoc pracy logopedki. U niego było tak, że najpierw nauczył się sam czytać, jak miał ze 2 latka, najpierw cyferki, potem literki i całe zdania. Mowa ruszyła za sprawą czytania. Z rozumieniem było ciężko. Ale udało się. Częściowo. Trochę działa to na zasadzie, jak to ja mówię, rzucania Haseł, znanych mu zwrotów. Np. sprzątanie zabawek: można użyć różnych zamienników słowa "posprzątaj" - poskładaj, pozbieraj itp. Ja używałam tylko słowa "posprzątaj". Stasznie się boję ulic, boję się że Bartek wybiegnie pod samochód. Nie widzi niebezpieczeństwa. Kiedyś trzymałam go kurczowo za rączkę, on się wyrywał, chciał biec. Teraz po moich tłumaczeniach(te same hasła) idzie po chodniku sam, ja oczywiście w odległości nie więcej niż 1 metr, w pełnym skupieniu, żeby w porę zareagować. Przed skrzyżowaniem - rączka, jakie światło: czerwone stój, zielone idź, zobacz czy jadą samochody. Nie wiem ile setek a może i tysięcy razy to powtarzałam ale chyba działa. I tak ze wszystkim. Nie opowie mi jak minął dzień, co robił w przedszkolu, ale jako tako się dogadujemy. Mówi, że chce pić, kupę, idziemy do sklepu, kupić coś konkretnie, idziemy do kina i takie tam. Niedawno powiedział, że idziemy kupić lody, kłócił się że chce dwa, a ja mówiłam że nie tylko jeden, po czym on pomyślał, i mówi tak: jeden dla Artura, jeden dla Bartka. Miałam ochotę skakać z radości. Jednak myśli logicznie, tylko ma trudności z przekazaniem tego.

Nie dołuj się mysleniem: dlaczego ja mam takie dziecko/dzieci. To nic nie da. Wpadniesz tylko w depreche. Musimy być silne, cieszyć się z każdego dnia, z najmniejszych sukcesików naszych dzieci. Walczyć o to, żeby w przyszłości w miarę samodzielnie funkcjonowały. Ja też mam czasem doły, też myślę co to będzie jak mnie zabraknie, po nocach mi się śnią różne sytuacje a potem się budzę i planuję do rana jak mam ratować Bartka gdyby rzeczywiście się coś takiego zdarzyło.Schizy...

pozdrawiam

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Witam wszystkich

Ja jestem matką szesnastoletniego chłopca z autyzmem. Z jego chorobą borykam się już od kilkunastu lat .

Często ostatnio przebywa w szpitalu bo wszedł w okres dojrzewania jest mi czasem bardzo ciężko ale przychodzą też dni pogodne i szczęśliwe . Wierzę wam że macie doły ja też ich mam,ale życie toczy się dalej i trzeba żyć.Z moim synem bardzo dużo przeszłam nieraz byłam pobita przez niego i posiniaczona, ale co miałam zrobić.Leki w jego przypadku bardzo słabo działają mam na myśli leki uspakajające.Chodzi do specjalnej szkoły dla dzieci z autyzmem. Codziennie go dowożę do szkoły swoim autem mam w jedną stronę około 50 km.jest to najbliższa szkoła dla takich dzieci.Nie myślę co będzie dalej bo bym chyba zgupiała czas pokaże. Staram się o internat dla niego to zapewne będzie mi lżej. Ja swojego syna zabieram wszędzie ze sobą, przeważnie do supermarketów , pozwalam mu na wybranie sobie czegoś na co ma ochotę a później robimy dalej zakupy.Czasem zachowuje się bardzo dobrze a czasem niznośnie to wtedy szybko wyhcodzimy ze sklepu.Ludzie oczywiście patrzą się na nas ale ja mam to w nosie, już do tego przywykłam.

Pozdrawiam

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Do wypowiedzi o szesnastolatku.

Przepraszam ale musiałam przestać pisać. Chciałam jeszcze dodać że niewolno nam się załamywać z tego powodu że mamy chore dzieci na autyzm. Są jeszcze gorsze choroby np.jeśli dziecko nie widzi lub ma porażenie mózgowe to jest dopiero tragedia, a z takim dzieckiem jak nasze można dużo osiągnąć.Najważniejsza jest terapia u naszych dzieci ,uczenie ich samodzielności i samoobsługi wiem to z własnego doświadczenia, im więcej czasu poświęcam synowi tym staje się bardziej rozumny.Ataki agresji zdarzały się dość często teraz trochę się wyciszył ale myślę że to minie jak się skończy okres dojrzewania. Rozmawiałam kiedyś z pastorem który prowadzi dogoterapie w szkole u syna ,powiedział mi że za bardzo narzekamy że ;choroba jest darem Bożym; tylko jaki to dar jeżeli ciągle żyje się w strachu i lęku. Jeśli chcecie to napiszcie co o tym myślicie chętnie z kimś porozmawiam . Pozdrawiam  

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Przepraszam jesli kogos uraze,ale ja w takie "dary" po prostu nie wierze!!!!! Jak mam sie z tego cieszyc i to szanowac jak jestem tylko zwyklym zwyczajnym,bezradnym czlowiekiem,slabym na dodatek bo przeciez do wychowywania takich dzieci trzeba miec SILE ta fizyczna ,ale i ta psychiczna.Jak mam uwazac,ze spotkalo mnie szczescie bo Bog mnie" wybral" nie wiem czemu?jak sa takie momenty,ze nie daje rady po prostu jest za ciezko.Kocham moje dzieci sa byc moze nadzwyczajne i na pewno z calej tej mojej zyciowej histori i doswiadczenia nauczylam sie bardzo wiele jezeli chodzi o osoby niepelnosprawne czy jakies chore.Nie moge sie jednak tak naprawde pogodzic,ze tkwie w takim zyciu jakiego inni moze nie znaja i nawet sobie  nie wyobrazaja.Przytocze taka sytuacje.Spotkalam kolezanke taka tam daleka.Kiedys widywalysmy sie czesciej,ale tylko na placu zabaw.Kolezanka nie wie tzn ja ja nie informowalam na co cierpi moj syn ,byc moze sama sie domysla.Ona byla w obecnosci swojej coreczki szesciolatki,i zaczela mi tak strasznie narzekac na to swoje dziecko,ze zrobila sie okropna,ze brzydko sie odzywa,ze przynosi ze szkoly jakies brzydkie maniery,ze nie chce sprzatac po sobie itd.Dziewczynka stala na boku i patrzyla tak ukradkiem na mnie i widzialam,ze byla zawstydzona.Ja coz popatrywalam tez ukradkiem na to dziecko i tak sobie w duchu myslalm"ile dalabym zeby miec tylko takie zmartwienia,Ty z tego wszystkiego wyrosniesz i kiedys bedziesz na pewno inna a moj syn nie!!!!!!"Patrzc na kolezanke zdalam sobie sprawe,ze ludzie nie wiedza jakie WIELKIE SZCZESCIE maja bo maja ZDROWE dziecko ,ktore uczeszcza do normalnej szkoly,ma kolezanki i kolegow,mozna go wszedzie normalnie wziasc i nie bac sie,ze sie cos wywiaze,mozna z nim normalnie sie porozumiewac i nie byc skazanym na ciagle jakies dziwne rzeczy,lub wlasnie jak napisala milka powtarzac sie w nieskonczonosc ciagle,codziennie miliony razy az czlowiek ma dosc bo przeciez jest tylko czlowiekiem a nie automatem.Powtarzam jeszcze raz ,ze kocham moje dzieci,nie zrobie im krzywdy,bede przy nich tak dlugo jak to bedzie mozliwe,bardzo sie ciesze gdy sie czegos naucza nowego,ale nie jestem szczesliwa ,ze przyszlo mi miec dzieci specjalnej troski.To jednak mnie bardzo boli i nie potrafie sie z tym pogodzic gdzies tam w glebi duszy.Mam wrazenie,ze starcilam moja osobowosc i nie wiem kim tak naprawde jestem.To zycie mnie w jakis sposob przeraza no bo jak przezywajac roznego rodzaju problemy i ciezkie sytuacje mozemy sie czuc MY bo przeciez jestesmy,istniejemy.To prawda,ze moje dziecko chodzi,mowi,slyszy i w jakiejs mierze rozumie,ale czy poradzi sobie kiedys samo w zyciu?czy bedzie w stanie zyc samo i funkcjonowac w srodowisku? a jesli nie to co go czeka? To wszystko jest wazne dla mnie a nie porownywanie,ze ktos ma jeszcze gorzej.Ja nie porownuje!

Rozpisalam sie Pozdrawiam

Miasto: warszawa
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Taaa, ten "dar boży" (w postaci choroby) sprawia, że jestem całkowicie inną osobą niż byłam kiedyś, że małżeństwo wisi na włosku, że mąż zaczął pić, że nie mam znajomych, nie mogę odwiedzić rodziny, i wogóle wydaje mi się, że ludzie patrzą na mnie jak na patologię.

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

no a my mamy juz jestesmy w depresji lub nie daleko bo nie sadze aby ktos nawet wychowujac dziecko takie czy inne chore nie ucierpial na tym.

mIlka moze maz potrzebuje pomocy bo to moze byc depresja.Alkohol nie zalatwia sprawy.Maz rowniez nie moze sie z tym pogodzic i ma takie dni ,ze nie funkcjonuje ja jestem silniejsza i ciagle do niego mowie ,ze nie moze tak postepowac bo juz calkiem sobie nie poradze.Widze,ze go to dopinguje ,ale nie na dlugo.Twoj synek chodzi do jakiej szkoly?

Pozdrawiam

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Do mamy chlopca 16 letniego.To znaczy,ze okres dojrzewania to jeszcze jeden z okresow bardzo ciezkich?Jak przygotowac dziecko do tego.Moze masz jakies rady bo widze,ze masz doswiadczenie.Czy Twoj syn jest bardziej agresywny? czy moze tez autoagresywny.Przepraszam,ze pytam ,ale powoli przygotowuje sie do tego problemu.

Poedrawiam serdecznie

Kim jestem: Student
Miasto: Koszalin
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

(wtrącę tylko na boku: zachęcam do utworzenia kont, będzie się chyba łatwiej rozmawiało Smile )

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Mama chłopca szesnastoletniego

Niechcę straszyć ale okres dojrzewania jest bardzo ciężki dla nas i dla dziecka, chociaż każde dziecko przechodzi go inaczej. Mój syn np. wszedł w ten okres jako trzynastolatek ale kiedy się skończy trudno mi powiedzieć. Teraz jest wyciszony ale bywało strasznie, jak wspominałam wcześniej byłam nieraz uderzona przez niego i posiniaczona, ale musiałam wytrzymać. Jeżeli chodzi o autoagresje to trwa można powiedzieć cały czas tylko nie tak mocno jak wcześniej. Chłopcy prawdopodowniej przechodzą ten okres gorzej niż dziewczyny . Co mogę poradzić to musisz być konsekwentna nie możesz pokazać że się go czy jej boisz. Na wszystko też nie można pozwalać. Jeżeli wchodzisz w ten problem to napewno zaczną się sprawy seksualne bo u mojego syna już te sprawy są. Przepraszam ale muszę już kończyć bo syn właśnie się obudził, chętnie służę radą pytaj o wszystko co cię dręczy może coś pomogę.

Wytrwałości i Cierpliwości Wam życzę . Pa

Miasto: warszawa
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Bartek chodzi do przedszkola integracyjnego, 3 godz. dziennie. Oprócz tego zajęcia - pisałam o tym w temacie "przedstaw się". Mąż - myślę, że stosuje taktykę "im mniej wiem tym lepiej", chyba nieświadomie, mało czasu spędza w domu. Nie mam już siły mu tłumaczyć i prosić. Już mi się nie chce.  Kurcze, chyba mnie dopadł jakiś dół... Ale zaraz się otrząsnę! Obiecuję!

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

 Milka!

To my chyba mamy podobna sytuacje.Moj maz robi dokladnie to samo.Dobrze to ujelas "im mniej wiem tym lepiej"Ja swojemu nie przepuszczam mimo iz tez mam dosc powtarzania bo przeciez oni wiedza dobrze o co chodzi.Mam do mego meza duzy zal,ze idzie na latwizne typu "nie potrafie zaakceptowac".Ja tez,ale obok tego staram sie robic to co moge a on raczej nie.Jest duza liczba mezczyzn,ktorzy odchodza bo"NIE MOGA" a tak naprawde maja w nosie.

Moj syn chodzi do szkoly do klasy integracyjnej.Ma oprocz tego logopedke i zajecia  psychomotoryczne.Stosuje w domu ABA .Jest dzieckiem raczej nadpobudliwym ,ale rozumiejacym bardzo dobrze i moge smialo powiedziec na dobrym poziomie intelektualnym.Milka jesli masz jakies trudne sytuacje z Twoim synkiem czy uzywasz pictogramow?planu dnia itd?Ja tak i mysle,ze jest to pomocne.Zabieram zawsze ze soba na zewnatrz jakis maly,wczescie zrobiony planik,aby syn bardziej rozumial i nie wpadal w panike.Co stosujesz jesli moge zapytac.

Pozdrawiam

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Do mamy chlopca 16 letniego.

Witam i dziekuje za odpowiedz;Moj syn jeszcze ma troche czasu do tego okresu,ale nie bede oszukiwac ,ze zaczynam o tym myslec.Agresje znam choc nie byla ona do tego stopnia zebym byla pobita.Autoagresja tez byla i" zwalila mnie z nog"Bardzo ciezko to przezylam kiedy syn po raz pierwszy zaczal sie okaleczac.Zmasakrowal sobie twarz tak jakby go ktos pobil.Kto mi powie,ze powinnam sie cieszyc bo mam autyste a inni maja ...............................itd.To nie ludzkie patrzec jak dziecko sie okalecza a my tak naprawde nie umiemy mu skutecznie pomoc.Mam pytanie do tego okresu dojrzewania czy mozna dziecku podawac cos aby zlagodzic skotki tej przemiany.Wiem,ze hormony szaleja i ciezko jest zapanowac nad sytuacja.Te sprawy seksualne to co tak mniej wiecej?Mam nadzieje,ze syn nie bedzie mnie "gonil" po domu o ranyyyyyyyyyy!! to straszne,bede mu musiala skombinowac jaks dziewczyne!!!!!!Zerknelam o,ktorej napisalas tego posta i widze,ze nie jestem jedyna ,ktora tak wczesnie wstaje!

Pozdrawiam serdecznie

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Mama 16 latka

Witam

Jeżeli chodzi o okres dojrzewania to jak się nasila to niestety jest szpital w którym leży kilka tygodni i tam go wyciszają.Leki które dostaje nie dają rady.Można zrobić badania na hormony ale szczerze powiem że to też nic nie daje.Trzeba poprostu to jakoś przeżyć.Może twój syn nie będzie przechodził tak strasznie. Znam kilku chłopców w wieku mojego syna i nie jest tak żle.Niemartw się na zapas.W sprawach seksualnych to chodzi mi o masturbację.Wiesz zapewne o co chodzi. Jeśli będziesz chciała coś więcej na ten temat wiedzieć to chętnie ci doradzę.Bo dziewczyny u autystów to raczej nie próbój(myślę że żartowałaś). Mój syn ma 180cm wzrostu i waży 84kg a ja jestem od niego dużo niższa i słabsza także sobie wyobraź to.Ale wiedz o tym że jeszcze dotąd w rodzinach gdzie są autyści nie było przypadków gwałtu, tak mi powiedziała psychiatra bo ja się też tego bałam bo mam 18letnią córkę.

Pozdrawiam

Miasto: warszawa
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Terapeuci, wstyd się przyznać, ale nie wiem dokładnie jaką metodę stosują, sama w domu stosuję terapię "dnia codziennego" polegająca głównie na socjalizacji - kontakty z dziećmi, pokazywanie otoczenia. Pictogramy - kiedyś coś w rodzaju pictogramów, tzn. zdjęcia z podpisami zalaminowane. Zdjęcia osób z otoczenia, miejsc, sytuacji. Pomysł logopedki. Mowa ruszyła. Teraz już nie, bo mały rozumie, uprzedzam go gdzie idziemy, co będziemy robić. Ukończyłam też podstawy Makatonu, 1 stopień, ale nie wprowadzałam. Plan dnia - oczywiście, w miarę możliwości. Mój synek nie wpada w panikę, bo nie wie co będzie się działo, on raczej protestuje, bo mu się nie chce iść tam czy siam. Albo ma zamysł iść gdzie indziej niż ja. Najchętniej posiedziałby w domu przy komputerze, a tu mama go wyciąga. Leniuszek z niego. I uparciuch. Swietnie działa przekupstwo Wink.

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Wiem jedno nie można się poddać jest ciężko ale trzeba iść do przodu. Mój syn został zdiagnozowany mając 5 lat. Obecnie ma 8 lat chodzi do normalnej szkoły. A co będzie póżniej czas pokaże. Staramy się zyć dniem codziennym.

 

 

 

 

 

 

 

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

I taka jest prawda , nie martwmy się na zapas .czas pokaże co będzie dalej.Medycyna przecież idzie do przodu a może wymyślą jakiś lek na autyzm.Miejmy nadzieje , że tak będzie. Damy rade.

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Do mamy chlopca 16 letniego.

Witaj.

Dziekuje za odpowiedz.Z ta dziewczyna oczywiscie zartowalam choc bardzo chcialabym aby moj synek kiedys ulozyl sobie zycie i mial kogos bliskiego.Mysle,ze nie jest to realne ,ale jak ktos nizej napisal ,ze moze ktos wynajdzie cos odpowiedniego aby POKONAC w pelnym tego slowa znaczeniu ten wstretny autyzm!!!!! Moj syn jest jeszcze mlody,ale zaczynam myslec o tym co go i nas czeka.Okres dojrzewania to trudny okres dla wszystkich mlodych,ale oczywiscie nasze dzieci moga ten okres przechodzic roznie tak jak to napisalas.Dam sobie na razie spokoj bo chyba bym zwariowala.Nie moge zreszta przewidziec co bedzie.A napisz mi prosze czy w jakis sposob przygotowywalas syna na zmiany jakie w nim nastapia?np.mutacja/zmiana glosu/chyba tak to sie nazywa.Czy w jakis sposob rozmawialas i chyba nadal rozmawiasz z synem o tym,ze teraz wkroczyl w wiek nastolatka.Jest rowniez jakas literatura przystosowana dla osob z autyzmem ktora mozna wykorzystac?.Pytam bo normalnie powinno sie usiasc z dzieckiem i mu pewne rzeczy wytlumaczyc.Z autysta to zalezy czy dobrze zrozumie o co chodzi no i jak to odbierze?

Pozdrawiam

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Do milki Witaj.

Wiesz byc moze juz nie potrzebujesz uzywac pictogramow bo syn rozumie,ale autysci sa wizualistami i mimo wszystko to co powiesz odbiora inaczej a to co pokarzesz inaczej.Ja uzywam pictogramow mimo iz syn jest werbalny i rozumie dobrze.Wiem,ze jak mu przygotuje np.plan dnia to on widzac to co go czeka przyjmuje to inaczej niz gdy tylko powiem.U mnie jest tak.

Pozdrawiam

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Anonim napisał/a:

I taka jest prawda , nie martwmy się na zapas .czas pokaże co będzie dalej.Medycyna przecież idzie do przodu a może wymyślą jakiś lek na autyzm.Miejmy nadzieje , że tak będzie. Damy rade.

LUDZIE !!!!!!!!!!!!!!!!!

Pigułki na autyzm  (uszkodzenie mózgu) nie będzie. Jeżeli przez niego, mowa nie rozwija się spontanicznie, to bez intensywnej stymulacji  funkcji mowy, niemowle nie będzie się prawidłowo rozwijało i pozostanie autystyczne.

Plan Boski (czy jak kto woli Natury) przewidział na to pierwsze trzy lata życia,

niewykorzystane neurony umieraja pózniej bezpowrotnie!!!

Nikt nie oczekuje przecież, że po łyknieciu pigułki odrośnie mu odcięta noga!!!

Nie chemia jest kluczem, lecz język:

"Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo.

Ono było na początku u Boga'.

To takie oczywiste, a mimo to, tak trudno akceptowane przez wiekszość.

Janek

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Do Janka

I po co odbierać komuś nadzieje , że będzie lepiej.Jeżeli byśmy nie mieli nadzieji to co by mogło się dziać z nami. Przepraszam , ale ja mam nadzieję i nikt mi jej nie odbierze. Rozmawiamy na forum po to by się wspierać i pocieszać a pan nie daje nam żadnej otuchy. Kim pan właściwie jest rodzicem? terapeutą?

Miasto: warszawa
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Niestety, bywają tu ludzie, którzy nas dołują, zamiast wspierać. Trudno, każdy ma prawo. Oni chyba nie są rodzicami autystyków, więc nie mają pojęcia co czujemy, jak bardzo chcemy pomóc naszym dzieciaczkom. Nie przejmujmy się nimi.

Pictogramy. Tak wiem, że są wizualistami, jednak ja starałam się od tego odchodzić, bo ludzie spotkani na ulicy raczej nie będą mieli przy sobie pictogramów, będą posługiwać się wyłącznie mową i chciałabym, żeby mój mały nad tym pracował. Nad rozumieniem i przekazem. U mojego synka jeszcze ciężko z mową, ale chyba dobrze rozumie. Wiem, że łatwiej by mi było, gdybym napisała mu plan, gdzie idziemy, po co itd., ale nie chcę tego robić. Jest dobrze.

Prośba - logujcie się kochani...

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Mama 16 latka

Witam.                                                                                                                                                                                                                Mój syn nie mówi oprócz tego że jest autystą, ma głęboki niedosłuch i nosi aparaty słuchowe tak więc ten kontakt z nim jest bardzo kiepski.Niewiem do końca czy mnie rozumie co do niego mówię.Staram się dużo do niego mówić i opowiadać o wszystkim. Nieraz się do mnie uśmiecha i mi przytakuje głową i wtedy myślę sobie że zrozumiał co mu mówiłam. Ciężko bardzo ciężko no ale cóż się poradzi.Pytasz o literaturę, jest dużo tego , najbardziej pomocna dla mnie była i jest książka Autyzm- Jak pomóc rodzinie albo Płacz bez łez . W tych książkach jest napisane dużo listów rodziców dzieci autystycznych , różne przypadki , jak pomagać ,uczyć itd. Polecam a może już je masz.W szkole w której uczy się mój syn jest dużo spotkań z rodzicami, grupy wsparcia i rozmowy na temat dojrzewania.Myślę, że to też jest bardzo pomocne.Pamiętaj,wiem z własnego doświadczenia,  że do naszych dzieci trzeba dużo mówić, uprzedzać o wszystkich zmianach np. że będzie malowane w domu, że przyjedzie ciocia,że idziemy do sklepu itd.Nasze dzieci nie lubią żadnych zmian bynajmniej tak jest u mnie.Mój syn obecnie przyzwyczaja się do internatu,wiem że nie mam innego wyjścia.Dowoziłam go do szkoły 8 lat . Szkoła dla autystów jest daleko od miejsca zamieszkania około 50km, bliższej szkoły nie mam ale uważam że to najlepsza szkoła dla syna.Jestem tak bardzo nieraz zmęczona tym wszystkim że szkoda gadać . Muszę kończyć napiszę może wieczerm mam teraz gościa. 

Pozdrawiam

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Anonim napisał/a:

Do Janka

I po co odbierać komuś nadzieje , że będzie lepiej.Jeżeli byśmy nie mieli nadzieji to co by mogło się dziać z nami. Przepraszam , ale ja mam nadzieję i nikt mi jej nie odbierze. Rozmawiamy na forum po to by się wspierać i pocieszać a pan nie daje nam żadnej otuchy. Kim pan właściwie jest rodzicem? terapeutą?

Nikogo nie chcę dołować, wprost przeciwnie wskazuję jak można osiągnąć sukces, ale jestem wtedy pomawiany o reklamę i wypraszany z forum.

Na szczęście mam zdrowe dzieci, tym bardziej współczuję dotkniętym tym problemem rodzicom.

Mam szczęście z bliska przygłądać się pracy zespołu ludzi, profesjonalistów, pochłoniętych pasją.

30 lat nauczania języka dzieci niesłyszacych, to skarbnica doswiadczeń. W tamtych czasach nikomu nie śniło

się o aparatach słuchowych, potem były prymitywne. Wielu z tych uczniów mogło po tym "wykuwaniu słów w granicie" ukończyć nawet studia, a 100% z nich poprawić  jakość swego życia. Autyzm jest głuchotą funkcjonalną więc metoda symultaniczno-sekwencyjna, doskonale zdaje egzamin. Więcej nawet, zdaje egzamin we wszystkich zaburzeniach rozwoju mowy. Właśnie ta uniwersalność świadczy na jej korzyść, wbrew temu co twierdzi pewien cyniczny frustrat na tym forum.

pozdrawiam bez linków

Janek

Kim jestem: Inne
Miasto: frąbork
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Anonim napisał/a:

Autyzm jest głuchotą funkcjonalną

... i tylko nieoświecone gamonie uważają, że autyzm to całościowe zaburzenie rozwoju. [oklaski!]

Anonim napisał/a:

więc metoda symultaniczno-sekwencyjna, doskonale zdaje egzamin. Więcej nawet, zdaje egzamin we wszystkich zaburzeniach rozwoju mowy. Właśnie ta uniwersalność świadczy na jej korzyść,

Cudowne! Coś jest dobre bo jest uniwersalne. Jest uniwersalne, bo jest dobre! Przyznam, że przespałem kurs z logiki na studiach, więc nie pamiętam jak się nazywa takie stwierdzenie, ale pachnie jakowąś tautologią;)

Metoda sekwencyjno-stumulacyjna być może zdaje egzamin we wszystkich zaburzeń mowy, ale autyzm to NIE JEST zaburzenie mowy. Ani głuchota funkjonalna. Czy Wy tam, w Krakowie, macie jakiś problem z dostępem do bibliotek? W każdym razie macie tam przecież dostęp do internetu - proponuję zacząć edukację w dziedzinie "czym jest autyzm" od lektury ICD-10, klasyfikacji medycznej obowiązującej także w Małopolsce.

Anonim napisał/a:

wbrew temu co twierdzi pewien cyniczny frustrat na tym forum.

Ależ drogi Janku. Frustrat to ktoś, kto przeżywa emocjonalny stres związany z ponoszeniem porażki, z niemożnością realizowania własnych celów i potrzeb. Ja frustratem bynajmniej się nie czuję. Co więcej - mam satysfakcję i to dużą. Wystarczyło kilka celnych uwag i proszę jaka zmiana w Tobie zachodzi: ostatnie posty nie tylko nie zawierają linków, ba! one zawierają wypowiedzi! Argumenty! Twierdzenia!

Aj waj. Nic nie cieszy pedagoga bardziej niż sukces wychowawczy, choćby drobny.

Anonim napisał/a:

pozdrawiam bez linków

Też pozdrawiam, tak trzymać!

Kim jestem: Inne
Miasto: frąbork
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

milka napisał/a:

Niestety, bywają tu ludzie, którzy nas dołują, zamiast wspierać. Trudno, każdy ma prawo. Oni chyba nie są rodzicami autystyków, więc nie mają pojęcia co czujemy, jak bardzo chcemy pomóc naszym dzieciaczkom. Nie przejmujmy się nimi.

To najbardziej zużyty a przewrotny argument jaki można podać. Czy wg Ciebie najlepszym onkologiem byłby ten w terminalnym stadium raka płuc? Empatia to taka umiejętność, którą miewają także terapeuci dzieci niepełnosprawnych.

Nie chcę Cię bynajmniej dołować, ale pozwolę się ustosunkować do poniższych stwierdzeń, może poddasz to refleksji:

milka napisał/a:

Pictogramy. Tak wiem, że są wizualistami, jednak ja starałam się od tego odchodzić, bo ludzie spotkani na ulicy raczej nie będą mieli przy sobie pictogramów, będą posługiwać się wyłącznie mową

Ludzie na ulicy nie noszą ze sobą piktogramów, ale potrafią je odczytywać. Nawet ci, którzy zobaczą piktogram pierwszy raz w życiu.  Osoba niemówiąca jest w stanie dzięki piktogramom porozumieć się nawet z przypadkowymi osobami. To może mieć znaczenie w różnych sytuacjach

milka napisał/a:

i chciałabym, żeby mój mały nad tym pracował. Nad rozumieniem i przekazem.

I właśnie piktogramy wspierają ten proces. Nie hamują go, lecz WSPIERAJĄ.

Czy gdyby Twój syn nie miał nóg, a chciałabyś żeby trenował koszykówkę na wózkach to kupiłabyś mu wózek sportowy, czy kazała śmigać na zardzewiałym szpitalnym?

W przypadku dzieci autystycznych mowa jest często takim zardzewiałym wózkiem. A techniki alternatywne to wózek sportowy.  Usprawniają komunikację i ciągną mowę werbalną do przodu.

milka napisał/a:

U mojego synka jeszcze ciężko z mową, ale chyba dobrze rozumie.

Obawiam się, że dziecko jest źle zdiagnozowane. Terapeuta powinien Tobie powiedzieć precyzyjnie jaki jest poziom mowy biernej u dziecka. Tu nie powinno być żadnego "chyba". 

milka napisał/a:

Wiem, że łatwiej by mi było, gdybym napisała mu plan, gdzie idziemy, po co itd., ale nie chcę tego robić. Jest dobrze.

Łatwiej by TOBIE było? Hej! To JEMU byłoby łatwiej. Dziecko autystyczne to dziecko myślące wizualnie (proszę spróbuj narysować upływający czas?!), to dziecko mające deficyty procesów pamięciowych (m. in. tych odpowiedzialnych za czynności sekwencyjne - najpierw to, potem tamto, potem jeszcze tamto i na koniec owamto). 

Plany aktywności redukują lęk (co teraz będzie?!),  przez co przyczyniają się do zmniejszenia nasilenia zachowań rutynowych i stereotypowych. No i pozwalają trenować deficyty myślenia i pamięci.

Nie trenuje się niczego stojąc nad dzieckiem i co chwila mu powtarzając co ma teraz zrobić, co teraz będzie itp. A lęk powoduje, że autysta w kółko dopomina się kiedy, kiedy, kiedy?!

Plany pozwalają to ogarnąć.

Powiem Ci jeszcze coś a propos rozumienia mowy i technik wizualnych. Rozwój poznawczy - czyli popularny intelekt - w raz z wiekiem wymaga opanowywania coraz większej ilości POJĘĆ. Tu już kończą sie kolorki i kształty, które można zobaczyć i dotknąć. Na horyzoncie majaczą abstrakcyjne POJĘCIA (ilości, wielkości, stosunki przestrzenne etc.). Jeśli dziecko kiepsko ogarnia mowę werbalną to bez pokazania tych pojęć za pomocą symboli wizualnych - kapliczka. Komunikacja muss sein, nawet niewerbalna. Inaczej idzie upośledzenie.

pozdrawiam

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

"lotny umysl" ma racje mamy pomoc dziecku lepiej zrozumic sytuacje a tym samym pomagamy sobie czy ulatwiamy "zycie" bo dziecko jest spokojniejsze.Ja tak jak wspomnialam mam dziecko werbalne,ale widze wyraznie jak reaguje na sytuacje w ,ktorych mowie czy tlumacze cos slownie a jak reaguje kiedy dolacze do tego zdjecie czy prosty rysunek .To samo jest z czasem kiedy powiem poczekaj chwile albo piec minut syn przybiega bez przerwy i mnie meczy czy to juz nastapi.W tej sytuacji uzywam time-timer i jest super.Warto jednak uzywac tego wszystkiego mimo iz byc moze nasze dzieci rozumia lub nam tak sie wydaje.

Pozdrawiam

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Do mamy chlopca 16 letniego

Dziekuja za odpowiedz.Zdaje sobie sprawe,ze nie jest Ci latwo.Moj syn mowi,ale czesto trudno sie z nim porozumiec zwlaszcza jak cos od niego wymagam o cos prosze.On sie przeciwstawia ,zatyka uszy nie chce sluchac.W takim momencie no wlasnie staram sie robic to co znam i stosuje,ale nawet to czasem wymaga czasu aby zadzialalo.Pisalas,ze zabierasz chlopca ze soba wszedzie no i jak on to znosi np.ful ludzi w centrum handlowym czy na ulicy?Moj syn i corka tez zreszta reaguja zmeczeniem i czasem flustracja.Syna zabieram sporadycznie na zakupy bo on nie znosi tego miejsca chyba ,ze ma obiecany jakis prezent,nagrode,no to wtedy sie MOBILIZUJE.A jak Twoj syn znosi szkole,zajecia,wymagania i po prostu uczenie sie?Moje dzieci roznie od malej wymagam mniej bo nie moge narzucic jej za duzo.Syn w szkole jakos sobie radzi,ale sa dni ,ze jest ciezko.W domu jest mi rowniez ciezko zmobilizowac go do pracy samodzielnej.Kiedy jestem z nim to pracuje,ale jak tylko wyjde na chwile to on robi cos zupelnie innego.Mobilizuje go nagroda ,dziala,ale chce troszke wydluzac czas otrzymania tej nagrody i tu juz jest problem.Dziekuje i Pozdrawiam

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Mama 16 latka

Witaj.  Pytałaś o robienie zakupów w sklepach razem ze synem, więc są różne sceny z nim ale zabieram go zawsze tylko jak wchodzimy mówię że kupie mu oczywiście coś dobrego jak będzie grzeczny i u mnie to działa , stoimy do kasy w kolejce to najpierw kasjerka liczy to co on sobie wybrał a potem resztę.Niewiem jak jest dokładnie u ciebie ale powinnaś próbować go zabierać gdzie tylko możesz , niech się oswaja ze wszystkim.Może spróbój tak jak ja to robie może ci się uda. Wiem tylko jak go kiedyś dluższy czas nie zabierałam nigdzie bo był wtedy w szpitalu to później bał się dosłownie ludzi , był przerażony.W szkole ,(jest to tylko wyłącznie szkoła dla autystów) funkcjonuje dość dobrze. Uczą go posługiwania się gestami i oczywiście ćwiczą mowę, ja w domu to powtarzam.Jeżeli chodzi o naukę w domu to kiedyś też było ciężko.Dostałam kilka wskazówek ze szkoły i zadziałało. Może spróbój z minutnikiem kuchennym. Nastaw go np.na 10 minut i połóż nagrodę , jak wytrzyma to następnie nastaw na 15 minut i stopniowo wydłużaj czas pracy . Możesz spróbować też z kolorowymi klockami. Naszykuj np. 5 klocków i powiedz mu że za każde wykonane polecenie dostanie klocek , na końcu za klockami połóż nagrodę coś co bardzo lubi i wtedy po skończonych klockach daj mu nagrodę.Niewiem czy to zadziała u ciebie u mnie działa.Myślę sobie że te nasze dzieci są też zmęczone i nie chcą pracować w domu.Wiadomo że to ciężka praca z tymi naszymi dziećmi ale rób co możesz , kiedyś w przyszłości nie będziesz miała wyrzutów sumienia ,że nic nie robiłaś, a może będzie właśnie lepiej.Jeśli byś zechciała pisać czasem ze mną to myślę że będzie nam łatwiej jak się sobie przedstawimy mam na imę MARZENA a TY?

Pozdrawiam

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Do mamy chlopca 16 letniego

Oczywiscie,ze mozemy sobie podyskutowac chocby w taki prosty sposob i wymienic doswiadczenia.To milo,ze sluzysz rada i Twoim doswiadczeniem,ktorego masz z cala pewnoscia wiecej niz ja.Moje dzieci sa duzo mlodsze niz Twoj synek.Wyprobuje to co mi tu podsunelas moze dzieci sie" skusza"i beda ladnie pracowaly i sie uczyly nowych rzeczy.A jak relacje miedzy Twoimi dziecmi,miedzy rodzenstwem?U mnie roznie to bywa.Syn jest po czesci zazdrosny a po czesci mysle,ze nie zupelnie rozumie nagle pojawienie sie kogos jeszcze w domu,nie zrozumiale jest dla niego to ,ze ta mala osobka tez jest moja i,ze chce ja przytulac i dac buziaka ,ktory dawniej byl zarezerwowany tylko dla synka.Pozdrawiam Mariola

Miasto: Warszawa
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Anonim napisał/a:

"Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo.

Ono było na początku u Boga'.

Wspaniałe! Laughing out loud przecież sam Bóg chciał nam powiedzieć, żebyśmy korzystali z terapii Janka

Miasto: żywiec
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

basia

Miasto: gdansk
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

A jak sie mozna czuc? najpier placz potem gniew na wszystko i wszystkich!!! wyładowanie sie na najblizszej osobie! a teraz trzeba sie wziasc w garsc zacząć działac!!!!! boli mnie tylko ze w kosmos latamy a nikt nie wymyslił leku na autyzm!!!!! paranoja jakas! ja chce spróbowac wielu rzeczy , mamy mało badan moze podpowiecie co powinnam zrobic? poki co mam tylko albo az duzo terapii! efekty sa po 2 miesiacach;d ale mam wrazenie ze to mało ze nic nie robie oprocz tego!

pracuje zawodowo, olis chodzi do przedszkola od 9 rano do 16stej, czuje sie tam dobrze (aczkolwiek troszke na boku) terapeutka jest u niego w przedszkolu zazwyczaj codziennie narazie na ok 3 godzin od stycznia 5 godzin dziennie! popołudnie mamy hmm zwyczajne zakupy obiad spacer zabawa bajka kąpiel i spanie;d

oliś nie sprawia mi szczególnych problemow! wszedzie go zabieram na zakupy do znajomych na place zabaw, gdzie sie da! w domu najbardziej lubi bajeczki ;d jak jest głodny sam sobie wezmie jak chce pic sam sobie naleje!

moje marzenie na tą chwile : chce zeby wkoncu zaczął mówic!!Smile tak bardzo czekam na 'mamo", "daj" ale chyba jeszcze troszke poczekam, jak to było u waszych dzieci?

wiec mój 3 latek jest fajnym facetem ale troszke innym:) ja mówie ze WYJĄTKOWYM:)

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Czy napewno to AUTYZM?

Miasto: gdansk
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Stowarzyszenie Osób Autystycznych w Gdańsku twierdzi ze :tak to autyzm!

moja pani neurolog uwaza ze z racji tego ze w ciazy miałam cytomegalie i mały zaraził sie bedąc jeszcze w brzuchu to moze byc skutek tego dziadostwa! mówi tez ze oliś ma cechy dziecka autystycznego a nie autyzm ale co to za roznica dla mnie! teraz ponoc nie ma czegos takiego jak cechy dziecka autystycznego tylko poprostu autyzm, tak mi powiedziano! jak przyjezdzali specjalisci do nas do domu to mówili jak jeden maz ze Oli nie ma autyzmu ale jak ja byłam u nich to twierdzili ze raczej ma!i ot takie borykanie! zaplaciłam 400zł za diagnoze i dostałam papiery na autyzm! olis od czasu diagnozy bardzo duzo sie nauczył nie tylko z terapi! najsmieszniejsze sytuacje są jak sie mu mówi ze zaraz dostanie w dupke jak broi to on łapie sie za pupe i ucieka do swojego pokoju, albo jak oglądamy cos w salonie i mówimy do niego "ze masz isc do swojego pokoju oglądac swoją bajke bo my teraz chcemy posłuchac " to on pójdzie a potem przyjdzie stanie na progu i patrzy na tatusia czy juz moze wejsc czy nie hehehe;) smieszny jest! jak cos chce daje buziaczki czasami taka masa całusów zeby tylko cos dostać:) przybija piątki (moja szkoła) obcym ludziom równiez jak go poproszą!;d takze wesoło mamy z naszym synkiem:)

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Do Marioli!

Witaj. Miło mi , że zechciałaś ze mną pogadać.Jesteś zapewne dużo młodsza odemnie ale doświadczenie masz na pewno spore. Mój syn ma 16 lat tak więc trochę dłużej żyję z tą chorobą od Ciebie.Pytasz o rodzeństwo mojego syna a więc ma tylko jedną siostrę i to starszą o 3 lata.Córka moja świetnie się dogaduje ze synem, ma naprawdę dobry kontakt z nim.Jak potrzebuję czasem wyjść z domu córka chętnie zostaje z nim chociaż  też była nieraz uderzona przez niego.Jestem dumna ze swojej córki, naprawdę dobre ma serce.Wyobraź sobie, że jakieś dwa lata temu powiedziała mi ,że chce zostać zakonnicą. Myślałam , że może ma takie powołanie ale po rozmowie z nią okazało się, że moja córka chce w przyszłości opiekować się bratem.Bardzo się wtedy wzruszyłam i ona też.Powiedziałam jej,że nie może żyć tak jak ja w ciągłym strachu co będzie jutro. Powiedziałam także, że chcę żeby miała choć ona normalną rodzinę i że pragnę doczekać wnuków .Była to naprawdę ciężka rozmowa ale myślę że do niej dotarłam.Obecnie ma chłopaka i widzę że jest szczęśliwa a syn napewno nie założy nigdy rodziny.Obiecałam jej i sama sobie,że nie oddam go do żadnego ośrodka póki będę żyć chyba ,że rozchoruję się i nie będę miała siły się nim opiekować. Rozpisałam się trochę na swój temat. Myślę,że u Ciebie będzie lepiej, synek mówi , chodzi przecież do szkoły nie załamuj się tylko .Wydaje mi ,że nawet tam gdzie są zdrowe dzieci między rodzeństwem też jest różnie nie mogą się nieraz dogadać.Syn Twój musi zrozumieć i myślę że kiedyś zrozumie ,że nie tylko on jest najważniejszy ale jest jeszcze siostra.Trzeba czekać cierpliwie ,czasem te nasze dzieci nas bardzo zaskakują także miej nadzieje ,ze będzie lepiej.Dobrze jest jak się ma jakieś wsparcie od kogoś.Myślę,że nawet taka rozmowa dużo daje, niewiem jak ty to odczuwasz ? U mnie doły przychodzą często ale na krótko.Proponowano mi już leki ale narazie daję rade. Niechcę w to jeszcze wchodzić,może będę kiedyś musiała.Czas pokaże. Narazie cieszę się tym co jest i Ty też powinnaś.

Pozdrawiam Cię gorąco Marzena

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Extensa napisał/a:

Anonim napisał/a:

"Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo.

Ono było na początku u Boga'.

Wspaniałe! Laughing out loud przecież sam Bóg chciał nam powiedzieć, żebyśmy korzystali z terapii Janka

Extenso, dziękuję za zrozumienie mych intencji, ale terapia nie jest moją. Wypracowała ją prof. Cieszyńska w ciągu 30 lat pracy z dziećmi niesłyszacymi. Teraz już nie jest niczyją własnością, jak każda nauka. Korzysta z niej bardzo wielu specjalistów. Ja tylko daję świadectwo, tego co widzę: dziesiątki maluchów z zaburzonym rozwojem języka (bez wzgl. na podłoże), stymulowanych metoda symultaniczna-sekwencyjną, robią kolosalne postępy i po roku czy dwóch, nikt postronny, nie jest w stanie rozpoznać, że były zagrożone autyzmem, lub miały alalię. Znacznie trudniejsza jest terapia przy afazji dzieciecej niż przy autyźmie.

Za kilka lat, będzie to oczywiste dla wszystkich, tyko że dla dzisiejszych 2-3 latków będzie już za póżno, by móc w pełni opanować system językowy.

Janek

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Do Marzeny.

Witaj Marzenko.Po przeczytaniu Twego posta stwierdzam,ze masz wspaniala,madra corke.Nie we wszystkich rodzinach to sie zdarza.Mlodzi raczej chca sie oddalic od tego typu obowiazkow a Twoja corka bardzo ladnie udowodnila,ze jest gotowa sie poswiecic bratu gdyz uwaza z cala pewnoscia ,ze to i ja dotyczy,ze to sprawa rowniez jej a nie tylko rodzicow.Milo slyszec od wlasnego dziecka,ze chce cos dobrego zrobic i pomoc.My rodzice oczywiscie nie myslimy lub nie chcemy narazac dzieci na ponoszenie konsekwencji tego co sie dzieje,ale kiedy nas zabraknie?moze warto jednak wpajac tym zdrowym dzieciom aby nie zapomnieli o tym bracie czy siostrze niepelnosprawnej.Ja bardzo czesto mysle o tym jaki los czeka mego synka i corke.To smutne ,ale nie moge tego pomijac bo to jest realne to kiedys nadejdzie i mysle o tym bo dotyczy to moich dzieci.Jak moge nie myslec i zyc tylko dniem dzisiejszym?Ja tak nie potrafie.Oczywiscie jest terapia i z tym samym wiaze nadzieje ,ze dzieci naucza sie tyle aby mogly zyc samodzielnie same.Czy tak bedzie tego nie wiem.Marzenko a czy probowalas wprowadzic diete aby tym spowodowac polepszenie funkcjonowania organizmu i byc moze wywolanie mowy u Twego syna?Pewnie probowalas.Ja nie zupelnie,ale czytalam cos na temat diety i bylo to bardzo pozytywne.Wszystko to jest bardzo ciezkie do zaakceptowania.Twoj syn jest na lekach czy byl i teraz juz mu nie podajesz?A jak u niego z samoobsluga czy jest samodzielny?Pozdrawiam Mariola

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Do Marioli !

Witam Cię ! Z mową u Mojego syna jest ciężko chyba nie tylko ze względu na autyzm ale i na głęboki niedosłuch.Jężeli chodzi o dietę to stosowałam np.bezcukrową .Nie jadł słodyczy , pił gorzką herbatę przez rok albo więcej ,ale nic to nie pomogło. O mały włos nie wylądował w szpitalu. Pewnego dnia dorwał się do cukierków i dostał zatrucia. Lekarz wtedy powiedział, że długo nie jadł i dlatego to zatrucie.Wież mi , że stosowałam dużo rzeczy żeby pomóc synowi, ale nic.Byłam nawet u bioenergoterapeuty i to nie u jednego.Jestem pewna, że najbardziej pomaga mu ta szkoła do której chodzi, uczą go tam samodzielności i samoobsługi. Tak wogóle to umie dosyć dużo. Do toalety chodzi sam ja tylko doglądam, zrobi sobie kanapkę z piciem też sobie poradzi, myje się też sam, tylko głowy nie umyje , ale może za to, że szampon leci mu do oczu . Głowę mu myję sama, gorzej jest też z wycieraniem po kąpieli.Pytasz o leki a więc od 7 roku jest na lekach. Cały czas bierze tylko ciągle są zmieniane bo przyzwyczaja się do nich po pewnym czasie i przestają działać.Twój synek jeszcze chyba nie bierze leków?.Oby jak najdłuzej. Zawsze trochę pomogą , wyciszą, ale nie zawsze zadziałają tak jak powinny.Mojemu synowi bardzo trudno jest ustawić leki z resztą na autystów dużo leków uspakajających nie daje rady.Cieszę się z tego ,że jest dość samodzielny . Mariolu ucz Swego syna samodzielności bo to napewno mu się przyda w życiu.Jeszcze kilka lat wcześniej stawiałam bardzo na nauczenie go pisania i czytania ale zrozumiałam,że samodzielność i samoobsługa jest najważniejsza dla syna.Zapewne pisanie i czytanie także, ale nie mam się co spodziewać, że będzie z tym lepiej.Chciałabym żeby kiedyś powiedział do mnie '' mamo'' , w tej chwili wystarczy mi, że mi da całusa i się do mnie przytuli.Napisz co u Ciebie , jak Twój synek sobie radzi w szkole i jak w domu.Czy jest starszy od córci?Czy masz wsparcie u kogoś w rodzinie tak jak ja np. u swojej córki. Odpisz jak będziesz miała chwilę wolnego , ja teraz jestem trochę wolniejsza bo syn przyzwyczaja się do internatu i jest dopiero wieczorem w domu .

Pozdrawiam gorąco. Pa Pa     Marzena

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Anonim napisał/a:

... robią kolosalne postępy i po roku czy dwóch, nikt postronny, nie jest w stanie rozpoznać, że były zagrożone autyzmem, lub miały alalię. Znacznie trudniejsza jest terapia przy afazji dzieciecej niż przy autyźmie.

Za kilka lat, będzie to oczywiste dla wszystkich, tyko że dla dzisiejszych 2-3 latków będzie już za póżno, by móc w pełni opanować system językowy.

Janek

Noz sie w kieszeni otwiera, jak sie czyta takie bzdury! Nie sugeruj tu Janku, robiac zludna nadzieje, rodzicom, ze terapia komunikacji (a wlasciwie nie komunikacji, a artykulacji), moze wyleczyc z autyzmu, bo NIE MOZE. I nie strasz ich, ze dla ich dziecie bedzie za chwile za pozno, jesli nie zaplaca polecanym przez Ciebie ,,specjalistom". Biore ich w cudzyslow, bo jesli zgadzaja sie z tym, co mowisz, to zadni z nich specjalisci, a raczej hochsztaplerzy.

Kim jestem: Rodzina
Miasto: łódź
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Witam wszystkich.Mam 4 letnią córeczkę,wiele łez wylałam,a w tym wszystkim zostałam sama,dopiero teraz powoli wszystko się układa i mąż jest dla mnie wsparciem,a zdarza się jeszcze,że tylko finansowym,ale nie w tym rzecz.Kiedyś moja szefowa,która jest też moją dobrą koleżanką powiedziała,że dzieci autystyczne rodzą się osobom,które mają siłę to ponieść.Nie wiem czy mówiła to z podziwu czy współczucia,ale ja tych słów się trzymam ,uważam się za osobę wyjątkową mając takie cudowne dziecko.Kochane kobietki bo kto da rade jak nie MY!!!Pozdrawiam wszystkie:)) 

Miasto: gdansk
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

katerina zgadzam sie z Tobą w 100%

mi tez powiedziała dobra przyjaciółka ze wyjątkowe dzieci mają wyjątkowi rodzice którzy dadzą rade sobie z tą "przygodą" jaką jest autyzm. podaj do siebie jakiegos emaila bo mam do Ciebie pare pytań.pozdrawiam

Kim jestem: Rodzina
Miasto: łódź
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.
Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Poczekajcie jeszcze troche z ta "wyjatkowoscia"Jak wasze dzieciaki podrosna i bedziecie widzialy kolosalna roznice miedzy nimi a rowiesnikami.Jak byc moze zaczna byc agresywne!i bedzieciiiiiiiie mialy tyle problemow ,ze zmienia wasze dotychczasowe zycie jeszcze bardziej.Nie krytykuje tego,ze sie tak czujecie w przeciwienstwie do tego co ja i jak ja sie czuje.

Kim jestem: Rodzina
Miasto: łódź
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Wiem,że Ty jesteś zła na cały świat za krzywdę jaką ci wyrządziło życie nie znaczy,że ja też muszę.Nie odbieram tego jak krytyki,a jakby nawet nią była to spływa po mnie.Wiem co niesie ze sobą autyzm w przyszłości i nie musisz nikogo uświadamiać tu nie ma laików,ale to nie zabroni mi podchodzić do sprawy tak jak podchodzę,że moja córka jest wyjątkowa,tak jak każde nasze dziecko.Mam wzloty i upadki jak każdy rodzić takiego dziecka.Może chciałaś nas uświadomić,albo wprowadzić nas w nastrój podobny do twojego,mam nadzieję,że Ci ulżyło.Pozdrawiam.

Miasto: gdansk
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Anonim napisał/a:

Poczekajcie jeszcze troche z ta "wyjatkowoscia"Jak wasze dzieciaki podrosna i bedziecie widzialy kolosalna roznice miedzy nimi a rowiesnikami.Jak byc moze zaczna byc agresywne!i bedzieciiiiiiiie mialy tyle problemow ,ze zmienia wasze dotychczasowe zycie jeszcze bardziej.Nie krytykuje tego,ze sie tak czujecie w przeciwienstwie do tego co ja i jak ja sie czuje.

kolezanko forum jest po to żeby sie wspierac a nie po to żeby wypowiadac się w taki sposób jak Ty to robisz! co 150 dziecko rodzi sie z autyzmem, ale od tego sie nie umiera z tym mozna zyc i to normalnie zyc! ja i katarina mysle ze inne mamy tu równiez wierzymy w nasze dzieci a wiara i nadzieja umiera ostatnia! kazdy z nas ma złe dni! ale to nie znaczy ze mamy nasze zale przelewac w taki sposób na innych!moj synek jest wyjątkowy madry zdolny szybko sie uczy i robi wielkie postępy! wiem co pisze ... moj chrzesniak zmarł na raka malutki chłopiec ... to jest tragedia i zal do swiata...a autystyk jest inny wyjątkowy ale od tej choroby sie nie umiera!!!!!

bardzo Cie proszę napisz co Cię boli pocieszymy Cie jak tylko będziemy umiały ale nie dołuj sibie i nas bo to nic nie zmieni i nie da!!! szczęśliwa mama=szczęsliwe dziecko!!!

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

No tak myslalam,ze zaraz sie oburzycie na mnie.Nikogo nie chce dolowac ani uczyc czy tez uswiadamiac.Cieszcie sie wasza "przygoda"jak to jedna z was ujela.To forum jest rowniez do wyrazania tego co myslimy nie prawdaz . Niczym nikogo nie obrazilam.Nie bede  UDAWALA  czegos co mi nie odpowiada prawda!Ty czujesz sie tak a ja inaczej nie musze byc przez to zla na swiat, Nazywam" rzeczy po imieniu"co ci wyraznie nie pasuje.Forum jest tez po to aby podyskutowac nawet jesli ktos ma odmienne zdanie.

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Uważam, że obie postawy da się pogodzić - jak to ujęła Aga, należy wierzyć w swoje dziecko ze wszystkich sił, ale każdy będzie mieć chwile zmęczenia i zwątpienia, gdy jego 14-letnie dziecko będzie agresywne, jak to ujęła inna mama.

Myślę, że wszystkie mówimy o tym samym i podobnie czujemy Smile

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Do Marzeny.

Witaj ponownie Marzenko.Nie odzywalam sie dlugo poniewaz mialam przeziebione dzieci.Juz teraz jest lepiej i ja w zwiazku z tym znalazlam troche czasu aby napisac.To bardzo fajnie,ze Twoj synek jest w duzej mierze samodzielny.Slyszalam o tym na jednym ze szkolen,ktore przeszlam ,ze samodzielnosc ma byc na pierwszym miejscu.Moj syn jest rowniez w miare samodzielny i widze,ze idzie ciagle do przodu.Wiekszy problem jest u niego z koncentracja a wiec w szkole jest roznie.Mam tez problem na zewnatrz np.aby nauczyc go uwaznego przechodzenia przez pasy.On idzie i nie patrzy.Przeraza mnie to jak to bedzie kiedys.Jak sobie da rade z samodzielnym zyciem.itd.Moj synek na razie potrafi sobie tylko nasypac platki czekoladowe do miseczki i nalac mleko i poszukac lyzke.O herbacie nie ma mowy na dodatek jej nie lubi.Marzenko poniewaz masz duzo wieksze doswiadczenie niz ja chce Cie zapytac co myslisz o metodzie behavioralnej? czy Twoj  syn mial czy tez ma ta terapie? i jesli tak to czy robi postepy.Ja zaczynam wprowadzac ta metode i chetnie poczytam opinie o niej.A jak jest z kolegami u Twego syna.Tez zastanawiam sie czy takie dziecko jak nasze moze miec jakas przyjazn z kims z innym dzieckiem nie koniecznie autystycznym.Chcialabym aby moje dzieci mialy to wszystko mniej wiecej co ja czyli przyjazn choc nie zawsze te przyjaznie bywaja szczere i takie normalne dziecinstwo,szczesliwe.

Pozdrawiam Cie serdecznie Mariola

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Witaj Mariola!!!!

Mogę Ci rzeczywiście polecić tę metodę behawioralną. Jeśli jeszcze jej nie stosujesz to zacznij jak najszybciej, póki Twój synek jeszcze nie wszedł w ten straszny okres dojrzewania, później może być gorzej. Ja zaczęłam stosować ją jak mój syn miał postawioną diagnozę autyzmu, i powiem Ci, że były dość szybkie postępy. Mój syn najpierw chodził do normalnej szkoły podstawowej i miał dodatkowo nauczanie indywidualne. Jak wykryto u niego autyzm psychiatra poleciła mi świetną panią pedagog, która zajmowała się tylko dziećmi z autyzmem i to ona właśnie wprowadziła metodę behawioralną . Na początku było bardzo ciężko i dla mnie i dla syna. Była to tresura człowieka, który nie chce się podporządkować. Po pewnym czasie było lepiej. Teraz nie ma tej metody w domu (w szkole ma),ale myślę że dużo rzeczy z nim osiągnęłam.Jak jest spokojny nie ma nerw to jest dość posłuszny i można z nim dużo rzeczy zrobić, ale czasem nie chce i koniec.Piszesz, że martwisz się o przechodzenie na ulicy, ja mam ten sam problem mój syn też wybiega na ulicę i wogóle się nie rozgląda. Mieszkam w małej miejscowości, ale ruch też jest duży. Uczę go przechodzenia przez ulicę, ale narazie bez najmniejszego efektu. Mój brat mieszka po przeciwnej stronie i czasem syn przeleci przez ulice do niego i tego też się bardzo boję.Mój syn kolegów żadnych nie ma, cały czas przebywa ze mną, mężem i córką .Koledzy są tylko w szkole z autyzmem takim jak ma syn. Zdrowi koledzy nie przychodzą do niego, wręcz go unikają. Przykre to jest, ale co my na to poradzimy. Mój brat ma syna rok starszego od mojego i wyobraź sobie, że przechodzi obok syna jakby go nie znał i co powiesz na to?. Ja to już przywykłam do tego ,że ludzie czasem patrzą na nas jak na trędowatych( mam to w nosie).Chciałabym żeby mój syn miał kolegów takich np. do pogrania w piłkę itp. ale chyba nic z tego. Czasem ten świat jest okrutny, choć właściwie świat jest piękny tylko ludzie są bezduszni i niedobrzy.

Pozdrawiam gorąco  Marzena

Miasto: gdansk
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Czy zapytaliście się kiedyś siebie, w jaki sposób Pan Bóg wybiera matki upośledzonych dzieci?
-Tej damy dziecko upośledzone.
A na to ciekawski anioł:
-Dlaczego właśnie tej, Panie? Jest taka szczęśliwa.
- Właśnie tylko dlatego-mówi uśmiechnięty Bóg.-Czy mógłbym powierzyć upośledzone dziecko kobiecie, która nie wie czym jest radość? Było by to okrutne.
-Ale czy będzie miała cierpliwość? -pytał anioł.
-Nie chcę , aby miała nazbyt dużo cierpliwości, bo utonęła by w morzu łez, roztkliwiając się nad sobą i nad swoim bólem. A tak, jak jej tylko przejdzie szok i bunt, będzie potrafiła sobie ze wszystkim poradzić.
-Panie wydaje mi się, że ta kobieta nie wierzy nawet w Ciebie.
Bóg uśmiechnął się:
-To nieważne. Mogę temu przeciwdziałać. Ta kobieta jest doskonała. Posiada w sobie właściwą ilość egoizmu-
Anioł nie mógł uwierzyć swoim uszom.
-Egoizmu? Czyżby egoizm był cnotą?
Bóg przytaknął.
-Jeśli nie będzie potrafiła od czasu do czasu rozłączyć się ze swoim synem, nie da sobie nigdy rady. Tak, taka właśnie ma być kobieta, którą, obdaruję dzieckiem dalekim od doskonałości. Kobieta, która teraz nie zdaje sobie jeszcze sprawy, że kiedyś będą jej tego zazdrościć.
Nigdy nie będzie pewna żadnego słowa. Nigdy nie będzie ufała żadnemu swemu krokowi. Ale, kiedy jej dziecko powie po raz pierwszy: "mamo";, uświadomi sobie cud, którego doświadczyła. Widząc drzewo lub zachód słońca lub niewidome dziecko, będzie potrafiła bardziej niż ktokolwiek inny dostrzec moją moc.
Pozwolę jej, aby widziała rzeczy tak, jak ja sam widzę ( ciemnotę, okrucieństwo, uprzedzenia), i pomogę jej, aby potrafiła wzbić się ponad nie. Nigdy nie będzie samotna. Będę przy niej w każdej minucie jej życia, bo to ona w tak troskliwy sposób wykonuje swoją pracę, jakby była wciąż przy mnie.
- A święty patron?- zapytał anioł, trzymając zawieszone w powietrzu gotowe do pisania pióro.
Bóg uśmiechnął się.
- Wystarczy jej lustro.

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Do Agi !!!!

Czytając Twoje posty myślę, że jesteś optymistką , która widzi wszystko w pięknych kolorach i może dobrze.Dziecko masz jeszcze małe a więc i problemów mało. Jesteś szczęśliwą mamą wybraną przez Boga do wychowania  dziecka z autyzmem. Co powiesz o matkach, które oddają swoje chore dzieci na autyzm do stałych ośrodków i pozbywają się problemu. One też są wybrane przez Boga?.Przepraszam jeśli Cię urażę,ale dla mnie to nie jest zrozumiałe do końca.Z tą chorobą borykam się już od piętnastu lat . Gdy moje dziecko było jeszcze małe , było dość dobrze. Sama diagnoza powaliła mnie z nóg no ale sobie jakoś radziłam. Teraz gdy moje dziecko jest duże mam czasem dość tego życia. Demoluje mi dom, tłucze szyby w oknach, bije bez powodu . Ludzie się odsuwają od nas , znajomi także . Dziecko moję weszło w okres dojrzewania i dlatego może się tak dzieje. Ciągle przebywa w szpitalu gdzie je wyciszają , ale pomaga to tylko na 2 lub 3 miesiące. Co dalej będzie ze mną , jestem kłębkiem nerwów , mam wrzody na dwunastnicy , czasem chodzę jak cień , nie śpię w nocy , boję się jutra. Nie każdy autysta przechodzi ten okres tak jak moje dziecko więc u Ciebie droga Ago nie musi tak być. Chciałabym pogadać z Tobą jak twoje dziecko będzie miało 15 lat . Wtedy może będziesz myślała o tym wszystkim inaczej. Nadzieję trzeba mieć nie myśl sobie że ja jej nie mam i w Boga także wierzę.

Pozdrawiam

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Do Marzeny.

Halo Marzenko tu ponownie Mariola.Dziekuje za podpowiedz dotyczaca metody behavioralnej.Wyszkolilam sie nie tak dawno z tej metody i wlasnie ja wprowadzam w domu.Nie jest ona latwa przynajmniej na razie bo mam przeciez nie wielkie doswiadczenie,ale mysle,ze skuteczna.Ja osobiscie nie traktuje tej metody jako "tresury"lecz  nauke,nauke i raz jeszcze nauke tych wszystkich czynnosci,ktore nie pojawiaja sie naturalnie.Nie ma przeciez w tym nic dziwnego,ze na podstawie powtarzania wielokrotnego uzyskujemy oczekiwany efekt.Ja przeciez czasem powtarzam cos wielokrotnie aby to w koncu zapamietac.Jestem na razie na poczatku drogi z nadzieja,ze beda dobre efekty.Moj syn tez nie ma kolegow tzn.ma w szkole i na placu zabaw czasmi znajdzie sie ktos kto chetnie sie z nim pobawi.Tak jest przykre,ze tak jest,ale no wlasnie nic nie mozemy na to poradzic.Dobrze,ze twoj syn ma dobra siostre to bardzo duzo.Wiem,ze nie jest ci latwo a nawet jest ci bardzo ciezko.Ja tez daleka jestem od fikcji,ze bedzie super trzeba tylko poczekac czy no wlasnie "kiedys bedzie mi to wynagrodzone"Sa chwile,ze nie wierze w nic,jest ich bardzo wiele i to nie koniecznie w jakis trudnych sytuacjach,ale po chwili refleksji po prostu zdaje sobie sprawe co mi sie tak naprawde przydarzylo.W haosie w jakim zyje zapominam co to normalnosc.To niesamowite jak taka przypadkowa lub nieprzypadkowa jak kto woli historia potrafi zmienic cale twoje zycie i osobowosc.Zniszczyc cie a nie wzmocnic no bo jak mozna sie wzmocnic ledwie zipiac nie prawdaz?Jestesmy tylko zwyklymi ludzmi a nie MASZYNAMI !!!!!!To tyle na dzisiaj.Zycze ci duzo sily i sobie rowniez aby trwac i tyle a co tam dalej jest nam pisane to sie okaze.Pozdrawiam

Miasto: Łódź
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Witam serdecznie!

Moj synek ma 2,5 roku i lekarze podejrzewaja u niego cechy zachowan przypisujace autyzmowi. Syn nie mówi za to wszystko pokazuje.Nie potrafi współpracowac, po prostu sie wyłacza od swiata izoluje.Lubi sie bawic zabawkami i chetnie sie ze mna wygłupia natomiast nie wykonuje zadnych polecen. Gdy do niego mówie podaj auto to tylko sie smieje albo ucieka z placzem.Nie chętnie bawi sie z innymi dziecmi.Czasem jak synek kolezanki ładnie sie bawi Alan podchodzi do niego z niecacka i zaczyna gościskac za uszy ,szyje muszę go bardzo dobrze pilnowac żeby nie zrobił mu krzywdy.Syn niczego sie nie boi co wiaze sie z róznymi w skutkach tragediami.Czasem biegnie przed siebie nie potrafi wychamowac i uderza w ściane. Nie nawiazuje kontaktu wzrokowego z lekarzem logopeda i psychologiem. Ze mna tez rzadko. Sprawia wrazenie jakby nie rozumiał moich najprostszych polecen albo rozumial ale sie wyłaczał nie chcac słuchac.Gdy go biore na rece ciagnie mnie niesamowicie mocno za uszy.Ostatnio zauwazyłam u niego autoagresje w postaci bicia sie po głowie lub po nogach gdy mu czegos zabraniam.Synek bardzo czesto piszczy i to bardzo głośno tak po prostu bez celu a czasem jak jest zadowolony.22 listopada idziemy do szpitala na pare dni by mu zrobic wszystkie badania . Co o tym myslicie czy wasze pociechy maja podobne zachowania? Czekam na odpowiedzi od was.

Pozdrawiam Monika W. mama 2,5 letniego Alanka

PodglądZałącznikWielkość
alus_2.JPG
alus_2.JPG94.14 KB
Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Droga Pani Moniko,

najprawdopodobniej, pani lekarz się nie myli, opisane zachowania są b. niepokojące.

Najważniejsze jest to że diagnoza została postawiona tak wcześnie.

Alanek ma bardzo dużą szansę na normalny rozwój, należy jednak natychmiast podjąć terapię.

Proszę przeczytać artykuł na temat autyzmu na stronie:

http://www.konferencje-logopedyczne.pl/?act=show&cId=download&l=pl

prof. Jagoda Cieszyńska " W poszukiwaniu utraconej miłosci"

janek1706@tlen.pl

Kim jestem: Inne
Miasto: Mazowsze
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Witam!

jestem mama 4 letniego chłopca i przeraziło mnie to co pani napisała. Wszyscy mówia że za pare lat nie bedzie widac choroby i że będzie dobrze. Jestem optymistka i mam  nadzieje bo tylko ona mi została ale... Boje sie co bedzie jak dorośnie boje  sie tego o czym pani pisze. Ja już dawno w Boga nie wierze bo moje całe dzieciństwo do 20 roku życia to był strach przez chorym psychicznie ojcem alkocholikiem wiec nie miałam dzieciństwa a teraz moje dziecko też go nie ma przez chorobę. Staje na głowiem żeby miał wszystko czego ja nie miałam. Poświęcam sie mu całkowicie. Skończyła studia pracowałam w zawodzie który kocham ale zrezygnowałam z wymazonej pracy żeby móc pracować z synem w domu i na zajęciach. Boje sie jednak że to jeszcze za mało. Syn ma terapie płatną i darmową, ma psa labradora który tez duzo koszuje w utrzymaniu ale to jego przyjaciel. Niestety  na leczenie w DAN nie mam juz pieniedzy.  Miesiąc temu prawie straciłam moje dziecko. Byliśmy w szpitalu był odwodniony, wychudzony był na diecie bezmlecznej, bezglutenowej i bezcukrowej niestety mimo że kupowałam mu jedzenie za setki złoty to  nie chciał  jeść. Diete miał bo miał candide. Teraz  jestesmy pod opieką gastrologa. Chce dobrze a tak jak z ta dieta wychodzi tragicznie. Jego stan  jeśli chodzi o autyzm sie poprawia ale sa dni że zachowuje sie tak jak by nigdy na terapi nie był w tedy mam ochote wziąćś cos na sen i nigdy sie nie obudzic bo brak mi sił. Juz teraz mi brak sił a co będzie puźniej. Sad

Kim jestem: Inne
Miasto: Mazowsze
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Jeśli chodzi o drugie dziecko to bardzo go pragne ale jeszcze bardziej sie boje. I chyba nigdy świadomie się na nie nie zdecyduje. Boje sie dwójki autystycznych dzieci.

Któś wczesniej jeszcze pisał o aktywnościach. Staram się z synem wychodzic na spacery. chodzimy razem, z psem a jak sie uda to całą rodzinką. Wyjścia do znajomych. Chodzimy do naszych rodziców, rodzeństwa tam jest dobrze bo zna miejsca, nikt mu nie zabrania wziąść cos i obejrzeć np figórki . U znajomych bylismy dwa razy pierwszy to była masakra ale po pół roku bylismy u innych i było nawet dobrze. Chodzimy razem na zakupy. Czasem idziemy na basen. Plac zabaw raczej unikamy ale to przez inych rodziców i ich brak zrozumienia, po co sie mam denerwowac jak juz tam idziemy to tylko na bujaczki no ewentułalnie zjedzalnia i uciekamy. Lubie syna zabierać do mojej babci na wiec tam ma podwórko kury jest w raju. Chodzilismy 2 razy w tygodniu do przedszkola na 2 godzinki zeby sie z dziecmi bawil tam bywalo róznie. teraz ze wzgledow zdrowotnych do stycznia ma przerwe.

Moje dziecko jest jak chorągiewka na wietrze. Raz jest cudowne grzeczne jest "lepsze" od zdrowych dzieci a innym razem zaciskam pięći i zęby powtarzam sobie że jest chory i staram sie uspokoic żeby nie zrobić nic głupiego np. dac mu klapsa.

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

vishion napisał/a:

labradora który tez duzo koszuje w utrzymaniu ale to jego przyjaciel. Niestety  na leczenie w DAN nie mam juz pieniedzy.  Miesiąc temu prawie straciłam moje dziecko. Byliśmy w szpitalu był odwodniony, wychudzony był na diecie bezmlecznej, bezglutenowej i bezcukrowej

Droga Pani trochę zdrowego rozsądku: DAN, pies czy nawtet koń, nie nauczy pani autystycznegp dziecka języka, musi Pani sama się  za to zabrać.

janek1706@tlen.pl

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Do Janka!!

Kim Ty człowieku jesteś, że wszystkie wypowiedzi tak krytykujesz. Przecież każdy rodzic robi co może. Wszyscy tutaj co piszą w swoich postach pragną otuchy i zrozumienia a Ty to wszystko dosłownie niszczysz.Prośba do Ciebie jest taka żebyś nie komentował wszystkich wypowiedzi bo nas dołujesz, a z resztą nie jesteś rodzicem takiego dziecka więc nie wiesz co czujemy . Przepraszam , że może uraziłam swoją wypowiedzią ale Ty nam w niczym nie pomagasz.

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Janek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!to Tobie brakuje zdrowego rozsadku i taktu przede wszystkim! Chcialabym abys zniknal na zawsze z tymi Twoimi dobrymi radami.Ta osoba ,ktora opisala swoja sytuacje nie napisala,ze NIE UCZY swojego dziecka nic nie wspomniala tez jaka metoda to robi,wiec daj spokuj i nie wcinaj sie w kazdy nowo rospoczety komentarz bo zaczyna to byc nie grzeczne."Musi Pani sama sie za to zabrac" skad wiesz,ze tego nie  robi?????????????????Tobie jest latwo tylko krytykowac bo nie masz tak naprawde nic wspolnego z dzieckiem autystycznym.NIE JESTES RODZICEM tylko kims kto przyglada sie z boku calej sprawie!!!!ochyda !

Kim jestem: Inne
Miasto: Mazowsze
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Witam ponownie.

Nie rozumiem pana Janka.  Ja pisałam co czuje rodzic autystycznego dziecka. Pierwszy raz powiedziałam co czuje. Pewnie że pracuje z dzieckiem w domu i to bardzo dużo. Jestem pedagogiem z zawodu. Syn ma w domu codziennie ćwiczenia logopedyczne z fachowymi pomocami takimi jakie uzywaja logopedzi w swoich gabinetach. Niektóre pomoce syn dostaje od dziedków czy innych krewnych duzo nam pomagaja zwłaszcza finansowo. Codziennie wykonujemy ćwiczenia z terapi SI sprzęt jest amatorski bo z powodu braku funduszy robie dużo rzeczy sama wykorzystując podpowiedzi które znajde w internecie, lub wyszukuje różne rzeczy które moga się przydać w różnych sklepach Smile Terapia pedagogiczna to też element naszych domowych zajęć. Kozystam z  każdej podpowiedzi naszych terapeutów. Których z całego serca pozdrawiam. A mój syn już duzo umie powiedzieć coprawda pojedynczymi wyrazami ale czuje potrzeba mówienia i idzie mu coraz lepiej. Najwiekszy problem jest z jego fiksacjami, stereotypami, brakiem dystansu do ludzi obcych pójdzie z kazdym, jest nerwowy bardzo często się spina. Do niedawna mieliśmy ogromny problem z jedzeniem ale o tym juz pisałam.

Nie wiem kim jest pan Janek ale ciesze się że ludzie którzy nam pomagaja i zajmója się moim synem są zupełnie inni. Są wyrozumiali, cierpliwi, to bardzo ciepli ludzie którzy bardzo nam pomagaja. Ale czasem jak jestem z synem sama to jest ciężko.

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Nie martw się panem Jankiem on zawsze każdą wypowiedź krytykuje, choć sam tak naprawdę nic nie wie bo nie ma dziecka z autyzmem. Wiem to z jego wypowiedzi. Dziecko moje jest już prawie dorosłe i niestety jest duży problem z nim, ale ja mam zawsze nadzieję , że będzie lepiej i TY też musisz mieć.Rób co możesz , wiem że kontakt z pieskami dobrze wpływa na nasze dzieci , dobra też jest hipoterapia . Musimy próbować wszystkiego co tylko możliwe. Mój syn nie mówi, ale posługuje się gestami i jakiś kontakt z nim jest. Czasem jest nieznośny ,ale kocham go bardzo i czekam na lepsze dni. Pozdrawiam Cię gorąco życzę wytrwałości i cierpliwości

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Do vishion.

Czy moge Cie zapytac co takiego robisz ze swym synkiem jezeli chodzi o SI .Ja szukam w necie jakiegos programu,ktorym moglabym troche pracowac z dzieckiem w domu,ale nic nie znalazlam;Jesli znasz jakies strony na necie gdzie moglabym cos znalesc i zechcesz mi je podac to bede bardzo wdzieczna.Dziekuje z gory.

Pozdrawiam

Kim jestem: Inne
Miasto: Mazowsze
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Na tej stronie znalazłam kilka fajnych pomysłów :

http://www.sprzet.integracjasensoryczna.pl/zrob_to_sam/help.html

Przyznam się szczerze że dużo skorzystałam ogladając na youtube filmiki z terapii podgladając jak pracuja inni rodzice czy terapełci. Są tam różne metody jakimi pracuja rodzice czy np logopedzi i różne pomoce wykonane własnorecznie przez rodziców czy terapełtów .

Pozdrawiam

Kim jestem: Rodzina
Miasto: Katowice
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Termin autyzm u większości ludzi wywołuje utrwalone i przerażające skojarzenia – oczyma wyobraźni widzą dziecko, które nie mówi, kiwa się w miejscu, krzyczy, jest niedostępne emocjonalnie, niezdolne do nawiązywania jakiegokolwiek kontaktu z innym człowiekiem. Życie z Kamilem uświadomiło mi jednak jak daleka od owego stereotypu jest rzeczywistość. Od niemal pierwszych miesięcy życia Kamila niepokoiły mnie trudne do wyjaśnienia zachowania, które z dnia na dzień przybierały na sile. Pomimo ewidentnych objawów autyzmu lekarze notorycznie oddalali ostateczną diagnozę, kierując uwagę na leczenie współistniejących zaburzeń. Ów etap manewrów diagnostycznych był niezwykle stresujący, ciągłe bagatelizowanie problemu uniemożliwiało poszukiwania odpowiedniej formy terapii. Jednak pomimo długotrwałego leczenia innych nieprawidłowości, pozytywne, oczekiwane zmiany nie następowały, a dziwne zachowania coraz bardziej się nasilały. W tym momencie diagnoza była oczywista – autyzm. Potwierdzenie tego co wiedzieliśmy już od dawna była ulgą – w końcu mogliśmy szukać odpowiedniej pomocy i oczekiwać wsparcia w specjalistycznych placówkach. Pierwsze podejrzenia autyzmu wzbudzały we mnie ogromny niepokój, rozpacz i żal, że moje dziecko najprawdopobniej nigdy nie będzie w stanie funkcjonować w społeczeństwie uznawanym powszechnie za 'normalne'. Ów żal był chyba naturalnym etapem po to, bym mogła przyzwyczaić się do świadomości, iż pewne relacje, pewne stany zachodzące naturalnie między rodzicem a dzieckiem nie nadejdą. Ogromnym problemem okazała się miłość do Kamila w zetknięciu z różnymi stresującymi sytuacjami, na które ciągle bylismy narażeni. Notoryczna krytyka oraz podważanie stosowanych przeze mnie metod wychowawczych, nierzadko w połączeniu z (nadal pokutującą choć przecież dawno obaloną) teorią o 'zimnych matkach' skutkowały nieraz wybuchami złości, spadkiem pewności siebie jako matki – osoby sprawującej bezpośrednią i ciągłą opiekę nad dzieckiem, i w powszechnej opinii najbliższej dziecku. Pierwsze kontakty z psychologiem specjalizującym się w terapii dzieci autystycznych okazały się punktem zwrotnym. Długie, nieraz trudne i bolesne rozmowy pozwoliły mi zrozumieć, że nie jestem sama ze swoimi problemami i troskami. Ktoś podsunął mi książkę B.N Kaufmana 'Przebudzenie naszego syna', co zachęciło mnie również do podjęcia próby zmiany sposobu, w jaki postrzegałam swojego syna. 'Kochać kogoś znaczy być z nim szczęśliwym'. (B.N. Kaufman). Dało mi to duże wsparcie, pozwoliło ugruntować podkopaną pewność siebie i nakłoniło mnie do poszukiwań drogi do mojego dziecka, jego pełnej akceptacji.Uświadomiłam sobie, że nie mogę oddzielić Kamila od autyzmu. To opanowuje i zabarwia wszystkie doświadczenia, wszystkie odczucia, każdą myśl, emocję, każdy aspekt życia. Początkowa złość zaczęła ustępować miejsca innym uczuciom. Kamil nie był dzieckiem którego się spodziewałam i z którym wiązałam różne plany... Okazał się być specjalnym dzieckiem, które potrzebuje kogoś, żeby się nim zajmować, żeby go uczyć, tłumaczyć mu i go bronić. A skoro to dziwne dziecko pojawiło się w moim życiu, to to zadanie należy do mnie. Zrozumiałam, że skupianie się na autyzmie Kamila jako na źródle cierpień jest szkodliwe zarówno dla mnie jak i dla Niego, wszak ciągłe koncentrowanie się jedynie na negatywnych aspektach owego stanu uniemożliwia akceptację i stworzenie autentyczej więzi. Tak jak ptak z podciętymi skrzydłami nigdy nie wzniesie się w powietrze, tak dziecko bez pełnej akceptacji w rodzinie nie będzie mogło się prawidłowo rozwijać. Proces akceptacji w moim przypadku nie był długotrwały. Tym łatwiejszy, iż  pierwsze symtomy autyzmu, 'inności',  pojawiły się w bardzo wczesnym okresie życia Kamila.  W miarę upływu czasu i terapii, uczucia względem  Kamila, stosunek do Niego zmieniał się. Niejednokrotnie musiałam ponownie przemyśleć swoje oczekiwania względem mojego Syna. Może zabrzmi to głupio, ale z ogromnym smutkiem zauważam, iż w Polsce nie przyjęła się zasada przeniesiona z amerykańskiej terapii, którą poznałam w Sheffield w Option Institute, głosząca, że 'jesteśmy rodziną szczególną, wybraną, bo Bóg wiedział, że tylko tak wspaniali ludzie jak my mogą wychować chore dziecko'. Widzę, jak często autyzm dziecka postrzegany jest jako piętno, jako wielka tragedia, co dodatkowo pogłębia trudności w zaakceptowaniu dziecka. Jakkolwiek próbowałam spojrzeć na tą trudną sytuację, jedno było dla mnie pewne – nie straciłam dziecka przez sam fakt pojawienia się u niego autyzmu więc nie powinnam opłakiwać tego, czego nie ma, ale pomóc odkrywać to co jest.

Kamil w początkowym okresie był mocno 'zakorzeniony' w swoim autystycznym świecie. Miałam wrażenie, że nasz świat był dla niego zupełnie obcy, niezrozumiały. Liczyłam się z tym, że mimo ogromnej pracy Kamil na zawsze może pozostać dla mnie niedostępny, obcy. A jednak nie ustawałam w swojej miłości i pogłębianiu akceptacji mojego nadzwyczajnego dziecka a to przynosiło rezultaty. Ogromną pracą i miłością starałam się w nim obudzić aktywność, chęć do działania i doświadczania, nauczyć porozumiewania się i sygnalizowania swoich uczuć i oczekiwań.

Dla mnie ważne było to, by nie zrobić z Kamila 'ołtarzyka' pośrodku zgromadzonej rodziny, która jak najlepiej wypełnia swoją wobec niego posługę i wyręcza go we wszystkim. Nieprawdą jest bowiem, że dzieci autystyczne nic nie czują, nie są w stanie niczego się nauczyć. Tak jak my wszyscy, tak i oni mają zróżnicowane potrzeby, rzadko jednak umieją wyrazić je słowami. Trzeba tylko im to umożliwić, zaakceptować w pełni i dać szansę na bycie jak najbardziej samodzielnymi. Dotychczasowe doświadczenia związane z Kamilem, choć niezwykle trudne i w pewnych okresach czasu wyczerpujące - napawają mnie również ogromnym entuzjazmem.

Obecnie prowadzimy normalne, całkiem aktywne życie.  Podróże, wyjścia, wizyty znajomych - to wszystko jest na wyciągnięcie ręki. Kamil chętnie poznaje nowe miejsca, jest żywo zainteresowany otaczającym go światemi chłonie z jego dobrodziejstw tyle, ile może. Autyzm Kamila nie sprawił, że staliśmy się zgorzkniali, zamknięci w  Jego świecie.  To dużo więcej, niż mogłam sobie wyobrazić w początkach naszej drogi przez autyzm, kiedy bałam się, że diagnoza sprawi, iż będzimy wycofani z radosnej codzienności. Życie z Kamilem, choć chwilami wiąże się z trudnościami - jest niezwykle twórcze i przynosi korzyść nie tylko Kamilowi, ale daje radość i rozwija stykające się z Nim osoby. Byłoby to niemożliwe bez akceptacji i miłości wszystkich, którzy go otaczają. Niech zabrzmi to nawet naiwnie, ale pomimo pojawiających się co jakiś czas lęków, codzień z siłą i determinacją, nadzieją i radością spoglądam w przyszłość.

Pozdrawiam ciepło - Magdalena.

 

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Bardzo ladnie napisane i to dobrze dla Ciebie,ze masz taki punkt zaczepienia.Gdy moj synek mial lat 4 to tez mialam rozne wizje,ze to tak ma byc i ze z moja miloscia syn bedzie szedl do przodu!Idzie owszem,ale to wszystko co juz przeszlam i przechodze przez te wszystkie lata gdyz syn ma teraz duzo wiecej niz 4 latka nie napawa mnie entuzjazmem.Spostrzegam autyzm jako uposledzenie bo nim jest i nic mnie nie przekona ,ze jest inaczej.Napisalas,ze traktujemy autyzm naszych dzieci jako tragedie a nie jest nia??????????????????Chora osoba bedzie sie cieszyla z tego,ze w jej zyciu pojawilo sie dziecko niepelnosprawne,ktore na starsze lata jak juz nas nie bedzie wyladuje w placowce sanitarnej w ,ktorej coz wszystko jest jak jest.Mam sie czuc wybrana przez Boga???w jakim celu?Nie jestem terapeutka wyspecjalizowana w tej dziedzinie a w zyciu codziennym z takim dzieckiem trzeba nia byc i to dobrze wyszkolona!!!!!!!!!!!!!!!! Znosic takie sytuacje w ,ktorych nie wiesz co masz robic i jak reagowac .Aby dziecko szlo do przodu potrzeba fortuny bo inaczej nie ma nawet o czym mowic.Czlowiek nawet nie bardzo juz teraz wie kim jest bo zyjac w tym wszystkim gdzies traci sie swoja osobowosc,zainteresowania,wiare i wszystko co normalne Ja nie mam tego wszystkiego.Nie znaczy to ,ze zle pelnie funkcje mamy.Jesli Ty masz pocieche z tego,ze skaczesz jak Twoje dziecko skacze czy krecisz sie z nim w kolko to Twoja sprawa.Jesli dorzucasz do tego dume,ze masz specjalne dziecko to na korzysc dla Ciebie.Ja nie jestem z tego dumna i raczej jest mi przykro,ze wogole na swiecie pojawia sie cos takiego jak niepelnosprawnosc.Ludzie,ktorzy dorastaja a w ich rozwoju tak naprawde sa jak male dzieci.Z czego mam byc dumna???????????????????????????????????????????????????

Kim jestem: Inne
Miasto: Mazowsze
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Jja zauwazyłam w wakacje jak syn miał 2.5 roku że jest cos nie tak, moje siostry zasugerowały ze to jest autyzm. We wrzesniu była już diagnoza a od października zaczeła sie terapia. Płakałam równy miesiąć, potem wziełam sie w garść. Ale nienawidze zycia za chorobe mojego dziecka. Boje sie tego co będzie kiedy dorośnie kto sie nim zajmie jak mnie zabraknie. Staram sie jak tylko moge zeby był jak najbardziej samodzielny moze bedzie w przyszłosci na tyle samodzielny ze da sobie rade bezemnie. Staramy sie zyc normalnie ale to nie takie proste. Musiałam zrezygnowac z wymarzonej pracy z dalszej edukacji, cale moje zycie to AUTYZM.   Wszystko co czytam jest o tej chorobie. Moje życie to Maciej i jego choroba. Wszystko znosze ale najgorszy jest wieczny brak pieniedzy na jego leczenie proszenie innych o pomoc. Ale kocham moje autystyczne dziecko jest wszystkim co mam zycie bym oddala za jego zdrowie. 

Z czego mam być dumna? Wie pani mysle ze musimy byc dumnie z kazdej drobnej rzeczy ktora zblirza nasze dzieci do normalnosci. Ja teraz jestem dumna bo moje 4 letnie dziecko spi bez pieluszki.

A tak szczerze kazdy z nasz ma inne podejscie poniewaz nasze dzieci maja ta sama chorobe ale sa zupelnie inne. Moze jak Maciej bedzie mial 15 lat to tez bede sie zastanawiala z czego mam byc dumna.

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Nie zrozumiano mnie! Jestem dumna z postepow tak ,ale nie jestem dumna z tego,ze moj syn ma AUTYZM i nie moze normalnie zyc,miec kolegow,chodzic do normalnej szkoly i uczestniczyc bardziej normalnie w tym wszystkim co normalne,zwykle!!!!

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Taka jest prawda , ja mam dziecko 16-letnie i też nie jestem dumna , że ma taką chorobę. Dzieci , które są jeszcze małe nie ma takich problemów z nimi ale z nastolatkiem niestety nie jest tak bosko.Nasze dzieci gdy wchodzą w okres dojrzewania stają się agresywne (oczywiście nie wszystkie), mój syn niestety bije i demoluje dom. Gdy miał 7 lat wszyscy wkoło mówili , że będzie lepiej, a dziś już nikt nic nie mówi. Jest tak jak jest , jestem z tym teraz sama i czasem nie chce mi się żyć. Mam doły nieraz okropne , ale jakoś narazie się trzymam. Wszyscy odsuwają się od nas , syn nie ma żadnych kolegów każdy go omija wielkim kołem. Dobrze, że znalazł się w szkole dla dzieci z autyzmem tam jest zupełnie inaczej, a co za parę lat będzie jak ja już nie będę miała siły, będę starsza i co wtedy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Kim jestem: Inne
Miasto: Mazowsze
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Z choroby naszych dzieci nikt nie jest dumny to normalne. Bo z czego tu byc dumnym.

Szczerze to przeraża mnie to co piszą rodzice nastoletnich dzieci. Moje dziecko ma 4 latka i nasze problemy wydaja mi sie ogromne ale w porownianiu  z tym co panie pisza to nic takiego. 

Czy ktos zna choc jedno dziecko ktoremu terapia i inne zabiegi pomogly wyjsc z  tej choroby na tyle ze rodzice moga spac spokojnie. Chodzi mi o to ze nie jest tak jak tu niektorzy rodice opisuja ze jest choc troche normalnie. Moze to naiwne ale ja wciaz mam nadzieje ze bedzie choc troche normalnie. Moj maz w to nie wierzy ale ja tak bo tylko to daje mi sile do tych wszystkich zajec terapi i wielu innych rzeczy.

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Do Vishion

Nie martw się na zapas bo to Ci nic nie pomoże . Mój syn akurat jest agresywny co wcale Twoje dziecko nie musi być takie. Każde dziecko inaczej przechodzi okres dojrzewania , znam niejednego nastolatka z chorobą autyzmu i jest zupełnie inaczej niż u mojego syna. Mój syn jest bardzo silny i ja sama nie daję rady. Leki które bierze a bierze ich sporo troszkę go wyciszają . Myślę, że autyzm jest straszną chorobą ale trzeba z nią walczyć na wszystkie sposoby jak się da. Opisywała tu jedna z mam, że jesteśmy wybrane przez Boga , dobrze, że sobie tak tłumaczy to wszystko . Przyznam Ci się szczerze, że ja mam cały czas nadzieję choć już chyba cichą , bo tyle lat z tą chorobą walczę i jest gorzej a nie lepiej.Moja rada dla Ciebie to rób co możesz żebyś później nie miała wyrzutów sumienia . Ja wiem że robiłam wszystko nie powiem że nic nie osiągnęlam bo mam z synem kontakt choć nie mówi, jest samodzielny i samoobsługowy to jest bardzo ważne, ale bywają dni takie straszne, że opadam z sił.Nie chcę Cię naprawdę straszyć ale u mnie tak jest jak Ci to opisałam. Powodzenia dużo cierpliwości i spokoju Ci życzę.  

Kim jestem: Inne
Miasto: Mazowsze
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Bardzo dziekuje za słowa otuchy. Robie wszystko co moge dla mojego syna, robie wszystko co moge zeby był zdrowy.

Miasto: Warszawa
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

vishion napisał/a:

Czy ktos zna choc jedno dziecko ktoremu terapia i inne zabiegi pomogly wyjsc z  tej choroby na tyle ze rodzice moga spac spokojnie.

Ja znam Smile dziecko od najwcześniejszych lat objęte intensywną terapią.
A okres dojrzewania jest tym najtrudniejszym dla osób z autyzmem. Później jest lepiej.

Kim jestem: Inne
Miasto: Mazowsze
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

To ogromne pocieszenie dla mnie Smile

Miasto: gdansk
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

. Opisywała tu jedna z mam, że jesteśmy wybrane przez Boga , dobrze, że sobie tak tłumaczy to wszystko .

 

widzę ze strasznie mi w każdym swoim wątku to wypominasz, napisałam to po to żeby chociaz przez chwilę niektórym mamą było lepiej na sercu! nie rozumiem w czym tutaj masz problem? mamy sie wspierac a nie nakręcac! mam myslec ciągle non stop ze mój syn będzie mnie bił za 10 lat, że będzie demolował dom?uwazasz ze to pomoze mi w walce z tą chorobą????? no ja myśle ze nie!!! ja znam dzieci które z tego wyszły, chodzą do zwykłej szkoły i swietnie sobie radzą!  wole takie przykłady bo to daje mi siłe na walke z autyzmem!!

 pomoż nam młodym mamą co robic, jak walczyc, zamiast wypominac!

wierze ze jest Ci źle i rozumiem! kazda z nas ma to samo!nie chce cię urazić ale jest pewna róznica miedzy mną a Tobą- ja wierze ze mój syn wyzdrowieje, ze bedzie dobrze, robie wszystko co moge, zyje autyzmem całymi dniami,dostosowałam swoje zycie do swojego dziecka, a przede wszystkim bardzo kocham mojego synka!!! 

nadzieja umiera ostatnia!! nikt mi jej nie odbierze!!

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Drogie Mamy! Bardzo Was wszystkie podziwiam za wole walki z chorobą swoich dzieci, za miłość do nich, za czas jaki im poświęcacie, za akceptacje i nie akceptacje swojego życia wywróconego do góry nogami.

Nie zatracajcie nadziei, trwajcie przy swoich dzieciątkach, oni potrzebują bardzo dużo Waszej Miłości.

Może podzielę się swoim doświadczeniem.Wychowaliśmy i wykształciliśmy troje zdrowych dzieci, mamy teraz wnuki, niestety jeden z wnuczków jest dzieckiem autystycznym. Ja babcia wiedziałam, że coś jest nie tak zaraz po urodzeniu, staralam się jednak nie ingerowac w małzeństwo mojej córki, ale podpowiadałam im, aby wiecej poświęcili czasu na diagnostykę Piotrusia. Moje usilne namowy/ córka robiła wszystko/ doprowadziłyby do rozpadu ich małzeństwa. Zięć nie widział problemu, a moje uwagi ignorował. Widziałam jak córka sama boryka się z takim problemem i widziałam że zięć nie akceptuje niepełnosprawności synka. Obiecaliśmy córce, że zajmiemy się Piotrusiem, żeby wróciła do pracy. I tak od pół roczku naszego wnuczka, to prawie już 8 lat zajmujemy się jego intensywną rehabilitacją, bardzo kosztowną, całe swoje życie na emeryturze poświęciliśmy dla niego. Podzielam wypowiedzi niektórych mam, że żyjemy w innym świecie, wszystko mamy dostosowane do potrzeb Piotrusia, cieszą nas jego postepy, choć z rocznym opóźnieniem ,ale chodzi już do szkoły, ma bardzo dobry kontakt z nami i coraz bardziej otwiera sie na otaczający go świat, wszystko rozumie, wykonuje polecenia, zaczął mówić i to nam sprawia ogromną radość. Nigdy nie tracimy nadziei, wiemy, że sobie poradzi. A jego rodzice... mają drugiego zdrowego synka ma cztery latka i myślę że są szczęśliwi, wierzę że w jego tatusiu obudzi się instykt ojcowski i pokocha go tak jak kocha młodszego synka. Córka z młodszym synkiem bardzo często nas odwiedza, natomiast zięć jest gościem od święta. zaakceptowalam taką sytuację dzięki pomocy psychologów w których miałam wielkie wsparcie. No cóż... życie na emeryturze może mieć i takie uroki.

Pozdrawiam wszystkie dzielne Mamy!

 

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Do Agi!!

Droga Ago , o czym Ty piszesz. Czy Ty myślisz, że ja nie kocham swojego dziecka?.Robiłam co mogłam żeby było lepiej i zawsze mam nadzieję.Żle mnie oceniłaś, ja też potrzebuję pomocy jak każda z nas.Nikt Ci nic nie wypomina, każdy pisze co czuje, a Ty się bardzo nakręcasz każdą wypowiedzią. Bardzo dobrze , że wierzysz, że Twój syn wyzdrowieje i tego Ci życzę . Pozdrawiam

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Witajcie!!!!!

Jestem mamą nastolatka i wiem co to znaczy agresja. Myślę, że mamy małych dzieci rzeczywiście nas nie rozumieją . Moje dziecko także jest agresywne , nieraz mnie uderzyło. Nie martw się postem Agi , jeszcze wszystko przed nią .Odkryłam to forum już dawno ale nie chce mi się spierać z mamami małych jeszcze dzieci autystycznych, mam dość problemów. Wiadomo ,że każda z nas ma inne zdanie i inaczej to czuje, ale przecież wszystkie dążymy do jednego celu.

Pozdrawiam

Miasto: gdansk
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

mam prośbe do wszytkich anonimów, który biorą aktywny udział w forum - zalogujcie sie!!!!!!!!

drogie mamy cel nasz wszystkich jest jeden! powiem szczerze liczyłam na wieksze wsparcie z waszej strony , mówie do mam co mają wieksze dzieci! opowiedzcie wiecej, szczegółowo jak było, jak jest! takie krótkie posty niewiele nam mówią! stosowałyscie diete?dawałyście suplementy?

Kim jestem: Inne
Miasto: Mazowsze
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Drogie mamy nastoletnich dzieci My mamy małych dzieci chcemy wiedzieć jaka była wasza droga. Posty jakie wasze dzieci są agresywne przerażają, choć z drugiej strony uwiadamiają jak może być za te parę lat. Jeśli maja panie ochotę i czas by wesprzeć młodsze mamy to piszcie trochę więcej.
Nie powinnyśmy się spierać a wspierać Smile
pozdrawiam Smile

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Do babci Piotrusia.

To ladny gest z Panstwa strony,ze zaopiekowaliscie sie waszym wnukiem.Rozumiem,ze wnuk mieszka od dawna z Wami a jego mama z mlodszym bratem go odwiedza.Nie moge jednak sie powstrzymac od pytania co sie z nim stanie jak Was zabraknie?Przeciez jego rodzice po prostu sie go pozbyli wiec  jak bedzie wygladala przyszlosc takiego dziecka,ktoremu potrzebni sa RODZICE a nie dziadkowie a moze tylko dziadkowie.Jestem mama autysty i moze to kogos zadziwi a moze wiekszosc mam jest taka jak ja ,ale nie oddalabym wlasnego dziecka na wychowanie moim rodzicom.Mysle rowniez,ze nie moglabym zyc spokojnie ratujac moje malzenstwo kosztem dziecka,ktoremu i tak jest trudno.To troche jak oddanie dziecka do Domu Dziecka a po latach proba odnalezienia go i przeproszenia za to,ze go tam oddalam dla jakiegos mezczyzny.Ja jestem z moim mezem,ale gdyby kiedys w przeszlosci zasugerowal mi,ze musze oddac mego syna do zakladu aby z nim byc to bym od niego odeszla.Nie chce nikogo obrazic moja wypowiedzia,ale pewne sytuacje trudno mi sobie przyswoic.

Pozdrawiam

Kim jestem: Inne
Miasto: Mazowsze
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Podziwiam babcie Piotrusia a zarazem zupełnie nie rozumiem jego mamy. Jak można oddać własne dziecko. Mnie bardzo pomaga mój tata bo zostaje z synem jak muszę z mężem wyjść coś załatwić, albo kiedy mąż pracuje a trzeba na terapie jechać to nas zawozi. Tata jest na rencie więc ma czas ale oddać dziecko. To bardzo wygodne i zarazem super egoistyczne a takiego męża bez obrazy pogoniła bym w sekundę. Dziecko to nie zabawka że jak popsute to można oddać i kupić drugą a co by było gdyby drugie dziecko też było by chore. Czy i to tatuś by babci oddał.
Droga babciu Piotrusia jest Pani wspaniała i ma wielkie serce. Trzymam za Panią i wnuka kciuki Smile

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Do Marioli!

Z okazji świąt Bożego Narodzenia życze Ci dużo zdrowia, spełnienia wszystkich marzeń, wszelkiej pomyślności, cierpliwości i wytrwałości w życiu codziennym. Gwiazda Betlejemska która świeci nam o zmroku dużo szczescia i miłości przyniesie Tobie i Twojej rodzinie w nachodzącym Nowym Roku.

Pozdrawiam

Marzena

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

MARZENKO !

Dziekuje Ci z calego serca.Ja rowniez skladam Ci zyczenia moze juz nie swiateczne,ale na Nowy Rok 2011 aby ten rok byl dla Ciebie duzo ciekawszy,spokojniejszy i aby spelnily sie Twoje najskrytsze marzenia.Mysle,ze te nasze najskrytsze marzenia sa podobne gdyz znajdujemy sie w tej samej sytuacji.

Co u Ciebie slychac? Jak minely Swieta? Mam nadzieje,ze w pogodnej atmosferze i bez jakis niespodzianek.U mnie na szczescie dosc znosnie .Zaprosilam tylko moja tesciowa ,ktora syn zna bardzo dobrze i bylo ok.Bardzo ucieszyl sie z prezentow i ogolnie byl spokojny.Nie wiem jak bedzie kiedys.Teraz na razie jest znosnie.Jakos nie moge sobie go wyobrazic jako" dorastajacego".Marzenko czy slyszalas o metodzie Knill ? to cwiczenia,ktore wykonuje sie przy odpowiedniej muzyce.Dziala to bardzo dobrze na wszystkie zmysly dziecka i sprawia ,ze dziecko jest spokojniejsze i bardziej otwarte na swiat.Ja mam zamiar to wprowadzic.

Bardzo sie ciesze,ze o mnie pomyslalas.Pozdrawiam Cie bardzooooooooooooooooooooo serdecznie.

Daj znac co u Ciebie.                                Mariola.

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

.................................................................................

^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

^%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Droga Mariolu !!!!!

Dziękuję Ci bardzo za noworoczne życzenia. Myśle że te najskrytsze marzenia mamy rzeczywiście takie same, oby choć troszkę się spełniły. U mnie w święta było dosyć dobrze, nawet byliśmy w gościach w oba święta i mój syn był w miarę spokojny. Wspomniałaś o metodzie Knill, ja ją stosowałam jak mój syn miał 7 lat . Najpierw mi uciekał ale później chętnie wykonywał wszystko. Często ćwiczyła z nami moja córka to wtedy syn był bardzo zadowolony, było nas więcej. Najlepiej pamiętam wykonywał klepanie się po brzuchu i przekręcanie się na boki i oczywiście rowerek  a potem był odpoczynek to leżał i się uśmiechał . Możesz spróbować tej metody to też taka zabawa , wydaje mi się że czym więcej osób to lepiej.Ja musiałam nastawiać to bardzo głośno bo mój syn ma problemy ze słuchem u Ciebie napewno nie będzie to konieczne. Próbuj !!!!!! Wszystkiego najlepszego w Nowym 2011 Roku .Powodzenia

Pozdrawiam gorąco Marzena

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Zdecydowaliśmy się na drugie dziecko przecież nie jest powiedziane, że drugie też musi być chore. Michał ma już 2 lata nie ma autyzmu, jest cudownym chłopcem, specjaliści twierdzą, ze musi być pod kontrolą i trzeba go trochę dostymulować ale przecież i tam gdzie nie ma autyzmu dzieci mają różne problemy. Inna sprawa, że gdybym miała obecną świadomość problemów to nie wiem co bym zrobiła chociaż podświadomie pragnę jeszcze jednego dziecka ale jestem już trochę za stara Wink

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Nie zrozumialam.Twoj syn ma czy nie ma autyzmu?"Musi byc pod kontrola i trzeba go troche dostymulowac" co to znaczy?Jakie ma zachowania?Nie wiem jak inni reaguja na takie np.wypowiedzi  "Psycholog powiedziala mi,ze dziecko trzeba troche podstymulowac i po zachowaniach autystycznych nie bedzie sladu" Ja czegos takiego nie rozumiem.Z autyzmu sie nie wychodzi,mozna dziecko  nauczyc  wielu rzeczy,ale nie wyleczyc go z tego zaburzenia.

Kim jestem: Inne
Miasto: Mazowsze
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Nie tylko dzieci autystyczne chodza na terapie SI. Wiec jesli psycholog stwierdził ze dziecko wymaga jakis stymulacji to nie koniecznie musi znaczyc ze ma autyzm. Ogladałam program na TVN Style o dzieciach i tam własnie była rozmowa o terpi SI kiedy sie ja stosuje i jakie efekty przynosi. w tym programie nie padło słowo autyzm.

Kim jestem: Rodzina
Miasto: Łódź
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Anonim napisał/a:

Do wypowiedzi o szesnastolatku.

Przepraszam ale musiałam przestać pisać. Chciałam jeszcze dodać że niewolno nam się załamywać z tego powodu że mamy chore dzieci na autyzm. Są jeszcze gorsze choroby np.jeśli dziecko nie widzi lub ma porażenie mózgowe to jest dopiero tragedia, a z takim dzieckiem jak nasze można dużo osiągnąć.Najważniejsza jest terapia u naszych dzieci ,uczenie ich samodzielności i samoobsługi wiem to z własnego doświadczenia, im więcej czasu poświęcam synowi tym staje się bardziej rozumny.Ataki agresji zdarzały się dość często teraz trochę się wyciszył ale myślę że to minie jak się skończy okres dojrzewania. Rozmawiałam kiedyś z pastorem który prowadzi dogoterapie w szkole u syna ,powiedział mi że za bardzo narzekamy że ;choroba jest darem Bożym; tylko jaki to dar jeżeli ciągle żyje się w strachu i lęku. Jeśli chcecie to napiszcie co o tym myślicie chętnie z kimś porozmawiam . Pozdrawiam  

trochę nie często tu iszę ale to jak każdy z nas, czasem ma więcej czasu, czasem coś się dzieje wokół niego.

 

Sama mam dziecięce porażenie mózgowe, gdy rodziłam syna amastezjolog 8 lat temu powiedzial,że w jego 20 letniej karierze jestem pierwszą osoba z tym schorzeniem, która zaszła w ciążę. Nie dziwię się dopiero teraz można dostrzec na ulicy 20 kilku latki z tą chorobą. Wszyscy, których znam  sa młdsi ode mnie- mam 33 lata. 6 miesięcy, 600 gram w 1977 roku  to cud,że przeżyłam. Chcę powiedzieć, że nie wierzę już w tłumaczenie rodzicom, że choroba to dar. Dlaczego więc jest? Nie wiem. Nie znam odpowiedzi. Wiem jednak jak się żyje z chorobą prawie od urodzenia, bo w 2 roku zycia niedługo po diagnozie gdy zaczęłam chodzic zrobiono mi operację na wydłużenie ścięgień Achillesa w nogach. Ale całe życie a za komuny o chorych ludziach mówiono jeszcze gorzej niż obecnie  stykałam się tylko ze zdrowymi dziecmi czy nastolatkami. komentarze babć, wzrok dzieci na ulicy, którym rodzice szeptali nie patrz się itp. To samo dobija dorosłego czasem,  a co dopiero dziecko, którym byłam.

Od 4 lat los sprawił, że wiem,że syn jest chory ale po niedługim czasie trafiłam na pomoc ludzi, którzy nie tylko mi pomogli w leczeniu syna ale pomogli w mojej chorobie. Nie wierzę już w choroby, że trzeba chorować.Coś co jest ieznane medycynie udało mi sie uzyskać i mimo zwykłego życia, które czasem powodowało,że sama jako mama wracałam do błędów i przekonywałam się,że moja choroba może wrócic( a raczej jej objawy) bo z MPD się nie wyrasta to za każdym razem wracając do postepowania , które mnie leczyło zawsze była poprawa. Od 4 lat nawet jeśli czasem bardziej bolały mnie mięsnie czy ścięgna nigdy nie zachorawałam, nie brałam leków, nie mam już osłabionej odporności, podobny efekt uzyskałam u mojego syna. Człowiek może być zdrowy, a tłumaczenie,że to dar.

Dla mnie jeśli to ma być darem, to darem mądrości bo dzieki szukania sposbów wyleczenia siebie i syna trafilam na  ludzi, którzy pokazali mi jak iść do zdrowia i cały czas nawet jak robię błędy to to zdrowie powoli idzie do przodu.

 

moja choroba to było dużo cierpienia, z którego części już nie pamiętam np. gipsu po operacji na obie nogi czy rehabilitacji po operacji a do tego rozłączenia z matką bo o ojcu to lepiej nie pisać. A i potem dorastanie dziewczyny rózniącej się od innych wśród zdrowych czasem fajne nie było wiec jak ktoś mi powie,że choroba to dar  to mu odpowiem : dar pokazujący ludzką głupotę, która spotyka chorego w relacjach ze zdrowymi ludzmi.

Sylwia

Anonim
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Cześć wszystkim na forum, mam córke autystyczną ma 3 latka, co prawda nie zdiagnozowana ale już niedługo bedzie miała diagnozę. Jak każda matka dziecka autystycznego ja także jestem oddalona od normalności do stopnia akceptacji otaczającego nas świata mojej córki.Jest mi bardzo ciężko, kiedy patrzę na normalne dzieci i widze ile mojej małej brakuje i ile czasu ona potrzebuje na "załapanie" tego całego systemu.Nie mówi i reaguje krzykiem i histerią kiedy się uczymy nowych rzeczy.Jest ciezko i czasami mam dosyć,ale wierzę,ze i dla mojejcórki istnieje nadzieja i kiedyś bedę dumna z miojej córki tak jak inni rodzice,którzy sie prześcigują aby ich dzieci były najlepsze, a ja mam pragnienie aby moja córka potrafiła sama zrobić sobie śniadanie, ubrac się itp. zwykłe normalne codzienne sprawy.

Kim jestem: Inne
Miasto: Mazowsze
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Dzisiaj dowiedziałam sie że pewna pani , którą poznałam w kiedy pracowałam jeszcze w przedszkolu odebrała sobie zycie. Była to mama 4 letniej dziewczynki chorej na zespół downa. To była bardzo pogodna osoba. Nigdy nie widziała smutku, zamyslenia, złości na jej twarzy tylko usmiech. Pisze o tym poniewaz to ONA pokazała mi że mozna byc dumnym ze swojego chorego dziecka, pokazala jaka jest szczesliwa kiedy jej Paulinka probuje nawiazac kontakt z dziecmi, kiedy proboje sama jesc, wymawia pierwsze słowa w wieku 3 lat. Mowila ze dla corki zrezygnowala z pracy bo wie ze dziecko potrzebuje jej w domu, ze musi miec jak najwiecej zajec z terapeutami i ze musia ja wozic na zajecia. Wszedzie zabierala swoja zawsze usmiechnieta coreczke. Byla dla mnie wzorem. A teraz slyse ze jej nie ma, ze nie dala rady z tym wszystkim. Nie rozumiem czemu to zrobila. czemu sie poddala. Skoro taka madra i pogodna osoba nie dala rady to jak ja mam sobie poradzic? Jak mam sobie poradzic z ludzmi ktorzy mowia nie przyjmiemy pani dziecka do przedszkola bo jest chory a my nie mamy tu dla niego miejsca. W moim miesice nie ma miejsca w przedszkolu dla mojego dziecka bo ma autyzm.  W temacie jest pytanie "Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.?" Dzisiaj czuje sie jak człowiek przegrany.

Miasto: Paryz
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Vishion czujemy sie roznie w zaleznosci od dnia i rzeczy,ktore maja miejsce w naszej codziennosci.To pewne,ze nie jest latwo a nawet bardzo trudno.Znam to bo zyje z tym od dziesieciu lat.Staram sie nie przejmowac pewnymi rzeczami bo nie chce wpasc w depresje.Mama tej chorej dziewczynki miala najprawdopodobniej wlasnie ta cholerna depresje,ktora chce dopasc osoby o slabej psychice.Nie nalezy jednak brac sobie to za wzor.Ona byla slaba a Ty jestes na pewno duzo mocniejsza i wiesz,ze DASZ  RADE  i wyprowadzisz dziecko na prosta.Ja mam rozne dni te gorsze i lepsze poniewaz mam tyle roznych problemow na ,ktore chce znalesc rozwiazanie.Ktos napisal w swoim blogu" Autyzm jest wyleczalny" moze to prawda trzeba tylko bardzo duzo z siebie dac i byc moze efekty beda niesamowite!!!!!!!!!Mam doly,ale po tym mowie sobie cholera DAM  RADE  i staram sie pracowac z dzieckiem na ile tylko moge no i on mi pozwoli.W jakim stanie jest Twoj synek tzn.jaka diagnoze mu postawiono???Na osobe ,ktora znalas a ,ktora odebrala sobie zycie nie mozesz sie ogladac tak samo jak nie mozesz sie ogladac w stecz lecz tylko w przyszlosc tak to juz jest.Jezeli chodzi o przedszkole nie mozesz dziecku zalatwic asystenta ? moze w ten sposob bedzie mogl do niego chodzic.Jakie jest prawo teraz w Polsce jezeli chodzi o integracje dzieci niepelnosprawnych.Ja tu staram sie o osobe towarzyszaca dla mego synka,ktory ma trzy latka.Odmowiono mi ,ale dyrektorka przedszkola do,ktorego uczeszcza moj maly powiedziala mi,ze powinnam walczyc.Zawalcz moze o to co dziecku sie nalezy.

Pozdrawiam     Pamietaj,ze po burzy czesto wychodzi slonce!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Kim jestem: Inne
Miasto: Mazowsze
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

. Moje dziecko ma dignoze autyzm wczesnodzieciecy. Powoli zaczol mowic jest to mowa raczej bardziej sluzaca do wypowiadania jakis komunikatow ale dobre i to Wink Na asystenta nie mam co liczyc sama pani dyrektor powiedziala ze sie stara i nic z tego. moje dzieko pojdzie od wrzesnia do zerowki jak nie w rzedszkolu to w szkole, ale chcialam zeby zaczol od czegos latwiejsego jak przedszkole integracyjne no ale co zrobie.  Tak bardzo sie boje ze go ktos skrywdzi, ze niebede mogla go ochronic przed wysmiewaniem glupimi tekstami, tak sie tego boje Staram sie byc silna nikt nie wiem jak bardzo sie staram ale takie wydarzenia jak smierc tej kobiety to mnie dobija. Ale dziekuje za slowa otuchy. Sa dla mnie bardzo wazne zwłaszcza ze to slowa kogos kto wie co czuje mama autysttka, kto wie co ja czuje.

Miasto: Paryz
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Vishion wiem,bardzo dobrze wiem co czujesz!!!Mysle,ze wszyscy rodzice maja ten sam strach pomieszany ze zwykla przykroscia,ze wlasnie moje dziecko bedzie narazone na roznego typu trudnosci i niejednokrotnie na  sytuacje,ktorych przeciez sobie nie zyczymy.Moj syn ma 10 lat.Przeszlam przez wiele trudnych sytuacji,niedorzecznych nawet .Boje sie o niego tak samo jak byl mlodszy.Mam nawet taki bunt w sobie,ze jesli ktos zwroci mi publicznie uwage lub bedzie sie glupio patrzyl lub zrobi  cokolwiek  innego w stosunku do mego syna  to "pogryze"Nie unikniesz tego wszystkiego co czycha jesli chcesz by twoj syn byl na zewnatrz a nie zamkniety w domu.Jednak mozesz sprobowac sie uodpornic starajac sie nie zauwarzac uwagi na to co sie dzieje wokol a byc skupiona tylko na twoim dziecku czy to w parku czy w sklepie.To takie "wylanczanie" sie jak robia to nasze dzieci.Ja tego sie nauczylam i to dziala.Nie wiem czy stosujesz metode behavioralna.Mialam okazje byc na  szkoleniu w polsce.Wprowadzilam ta metode w domu bo widzialam,ze przynosi bardzo ladne efekty.Nie wiem jak ma sie ta metoda do rozwoju mowy,ale wplywa na zachowanie,ktore z kolei wplywa na chec pracy  dziecka i nauki nowych rzeczy.Widzialam na tym szkoleniu budujace efekty tej terapii.

Miasto: Paryz
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Vishion co tam u Ciebie?

Pozdrawiam

Kim jestem: Rodzina
Miasto: łódź
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

do Sylwi z Łodzi.Dziękuje za zorganizowanie spotkania,poczułam się,że nie jestem sama.Jestem bardzo wdzięczna i napewno każdy rodzić który znami  był podpisze się pod moimi słowami.Pozdrawiam serdecznie.                                         Ps.jak by pani mogła to proszę mi przesłać na pocztę adres pani strony.Jeszcze raz DZIĘKUJĘ!!Smile)))

Miasto: Gdańsk
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Postanowiłam sie wypowiedziec na temat moich odczuć bo przeczytałam tu wypowiedz mamy która pisała o tym że zamkneła sie w świecie swojego dziecka razem z nim. Mam bardzo podobnie ale walcze z tym codziennie. Im bardziej poznaje autyzm tym bardziej wydaje mi sie że sama go mam. Na dzień dzisiejszy nie potrafie pojąć jak przeszłam przez szkołe. Jak mogłam wogóle rozmawiac z ludźmi. Dziś to dla mnie bardzo trudne. Moje prawie 6 letnie blizniaki otrzymały diagnoze w wieku 4,5 lat po długich poszukiwaniach odpowiedzi dlaczego są takie a nie inne. Po diagnozie odczułam ulge. Może to dziwne ale tak właśnie było. Przestałam płakać i sie martwić i zaczełam walczyc. Czytałam i wprowadzałam w życie rady innych mam i wypracowaliśmy własne metody nauki. 8 miesięcy temu urodziłam córeczke. Nie obawiam sie autyzmu tak szczerze mówiąc. Nie wiem czemu. Może dlatego że znam wroga z którym być może przyjdzie mi znowu walczyć. Posyłam w tym roku chłopców do zerówki do klasy ze zdrowymi dziecmi i co prawda boje sie ale nie tego jak oni sobie poradza tylko tego jak zostaną przyjęci przez zdrowe dzieci. Ja miałam duży problem w szkole przez to że miałam piegi a co dopiero chłopcy którzy są tak różni od zdrowych dzieci. Nie potrafią sie bawić zabawkami a co dopiero bawić sie z dziecmi. Jak to do mnie dociera to zaczynam wątpić w słuszność wszystkiego co robie. Niby taki szczegół ale całe życie opiera sie na innych ludziach, na relacjach itp. Chłopcy potrafią godzinami rozwiazywac jakies zadania czy pisać po śladzie itp a nie umieją sie bawić. To jest strasznie trudne patrzeć na dzieciństwo dziecka które opiera sie na nauce. Z drugiej strony ja wiem że sie rozwijaja i cieszy mnie to. To taka radość pomieszana ze strachem. Pewnie strasznie namieszałam :) 

Pozdrawiam wszystkie dzielne mamy i te mniej dzielne też;) 

Miasto: Paryz
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Olenkowa tak to juz jest ,ze nasze dzieci wykazuja sie w rzeczach bardziej skomplikowanych  a nie potrafia odpowiednio uzyc zabawki.To straszne!I Ja jak patrze jak moj syn leci do lazienki aby odkrecac swoj ulubiony kran/nie jest prosto go odkrecic/ a jak mu proponuje zabawke to mowi nie!! to rowniez sie boje jak inne dzieci beda go spostrzegac. Jako wariata czy moze takiego klauna,ktory rozsmieszac bedzie cala klase.Tak sie nieszczesliwie sklada ze juz przechodzilam przez to,ale mimo wszystko nie jestem wcale bardziej przygotowana czy odporniejsza z moim drugim synkiem.To okrutne co musze czuc i przez co przechodzic,ale........................postanowilam wlasnie WIERZYC!!,ze bedzie lepiej nawet bardzo dobrze.

Miasto: warszawa
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

witam
mam syna który ma 18 lat i ma autyzm i zazdrosze wam metod leczenia oraz zainteresowania autyzmem które jest teraz szkoda ze syn nie urodził sie 5 lat temu czytajac te wypowiedzi powiem tak --małe dziecko mały problem duze dziecko  to bardzo duzy problem ...... chciałabym zapytac sie czy ktos ma w tym wieku dziecko autystyczne mam pare pytań.pozdrawiam

Miasto: Warszawa
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Witam.

Bardzo dziękuje Wam wszystkim . Jestem mamą 10 letniego autystyka który niestety przechodzi regres a na dodatek okres dojrzewania. A za co dziękuję. Za tę myśl ,że nie jestem sama w swojej depresji. Siedmioletnia walka o syna wypaliła mnie totalnie. Na chwilę obecną nie mam siły na nic. Zawsze byłam wesołą  uśmiechniętą osobą a dzisiaj niepotrafie wykrzesać z siebie zadnej radośći życia. Mam to ogromnę szczęście,że mam wokół siebie rodzinę , przyjaciół  ale oni nie rozumieją w pełni moich uczuć. Ponieważ  Pawełek teraz  sprawia bardzo dużo problemów zastanawiam się nad słuszną drogą terapii. Może ktoś z Was zna dobrego psychologa lub terapeutę który  pomoże mojej synowi ale i mi. 

                                                                                                                                                           Pozdrawiam

Miasto: Bydgoszcz
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

piszesz,że tamta Pani , która odebrała sobie życie była zawsze pogodna i uśmiechnięta itd.

nieprawda. ja też tak robię. Obcy ludzie odbierają mnie za siłaczkę a ja tylko udaje. nikt nie rozumie naszych łez, naszego smutku, ciężaru. w ich życiu ciągle dzieje się coś nowego, dobrego złego zawsze coś. a my ? chore dziecko, mąż, który poszedł w długą, kasa ( co to jest). czasami się zastanawiam jak to robie. w domu nie ma chęci na nic a przed innymi się udaje sztucznym uśmiechem ze strachu żeby nie odeszli, kolejni zmęczeni naszymi problemami ciągle takimi tamymi

Miasto: londyn
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

WITAM

 BOLI I TO STRASZNIE ALE PRZECIEZ TO NIC NIE ZMIENI I TAK WSZYSCY KOCHAMY NASZE DZIECI A MOZE NAWET JESCZE BARDZIEJ. KAZDY Z NAS ZAMYKA SIE NA SWIAT W OBAWIE TEGO CO MOZE NAS SPOTKAC I NASZE DZIECI Z JEGO STRONY - LUDZIE CZASEM SA NAPRAWDE PODLI A TRZEBA MIEC W SOBIE TA SILE CALY CZAS PRZECIEZ LICZA SIE DLA NAS TYLKO NASZE DZIECI A NIE CALA RESZTA.

Miasto: Wrocław
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Ja i mój synek najpierw walczyliśmy o diagnozę,bo nasza lekarka nie widziała problemu w tym, że 3 letnie wtedy dziecko nie mówi i dziwnie się zachowuje. Potem walczyliśmy o rehabilitacje i pełną diagnostykę. Potem znowu z nietolerancją dzieci i przedszkolanek. Teraz kiedy już wiem na czym stoję czekam na wrzesień bo idziemy do zerówki specjalnej i aż się boję co będzie. Czuję, że to nie ostatnia bitwa o lepsze jutro dla mojego dziecka a kiedy nie ma się wsparcia jak ja nie mam jest naprawdę ciężko. Mój mąż do tej pory uważa, że "cała ta sprawa" to jakaś bzdura a dziecko poprostu nie mówi.

Miasto: Warszawa
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Wiec ja opisze naszą rodzinę.

Jestem bratem 26 letniego Łukasza z autyzmem atypowym tz. autyzm został rozpoznany w wieku 6-7 lat.

Łukasz jest bardzo głeboko zaburzony tzn. prawie w niczym nie jest samodzielny. Przez pewien czas miał nauczanie indywidualne ale moim zdaniem przez ten czas to jest około 5 lat nie uczynił praktycznie żadnych postępów.

 

Teraz jest nam bardzo ciężko bo do choroby brata doszła choroba taty co wymaga jeszcze większego zaangażowania ode mnie w pomoc rodzinie

Miasto: Śląsk
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Bycie rodzicem dziecka autystycznego to ciągła walka z wiatrakami,o diagnozę,o terapię,o szkołę. Jakbyśmy nie mieli co robić,rzucają pod nogi kłody. Czasem się naprawdę zastanawiam czy ci ludzie "niedouczeni specjaliści" nie wymagają większej pomocy i terapii niż mój syn.

Ja się zastanawiam co jeszcze mogę zrobić, żeby moje dziecko było na tyle samodzielne, żeby mogło coś robić w życiu, bo za marne grosze od państwa nie utrzyma się. Nie mam koncepcji jaka to mogłaby być praca, bo syn ma problem wytrzymać 4-5 godzin lekcji, pomimo że ma nauczanie indywidualne. Tłum ludzi wpływa na niego destrukcyjnie.

Rodzina jego ojca wraz z nim nie utrzymuje kontaktów z moim dzieckiem, w końcu to gorsza kategoria. Syna wychowuję sama. Nie zdecydowałam się na drugie dziecko, nikt nie dałby mi gwarancji,  że będzie zdrowe.

 

Ja mam takie wrażenie "Urodziłaś dziecko niepełnosprawne - to masz problem, a jak sobie nie radzisz ...to nic tylko się powiesić". T

Bycie rodzicem dziecka autystycznego to ciągła walka z wiatrakami,o diagnozę,o terapię,o szkołę. Jakbyśmy nie mieli co robić,rzucają pod nogi kłody. Czasem się naprawdę zastanawiam czy ci ludzie "niedouczeni specjaliści" nie wymagają większej pomocy i terapii niż mój syn.

Ja się zastanawiam co jeszcze mogę zrobić, żeby moje dziecko było na tyle samodzielne, żeby mogło coś robić w życiu, bo za marne grosze od państwa nie utrzyma się. Nie mam koncepcji jaka to mogłaby być praca, bo syn ma problem wytrzymać 4-5 godzin lekcji, pomimo że ma nauczanie indywidualne. Tłum ludzi wpływa na niego destrukcyjnie.

Rodzina jego ojca wraz z nim nie utrzymuje kontaktów z moim dzieckiem, w końcu to gorsza kategoria. Syna wychowuję sama. Nie zdecydowałam się na drugie dziecko, nikt nie dałby mi gwarancji,  że będzie zdrowe.

 

Ja mam takie wrażenie "Urodziłaś dziecko niepełnosprawne - to masz problem, a jak sobie nie radzisz ...to nic tylko się powiesić".

Miasto: zakopane
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

próba wysłania odpowiedzi. jestem nowa więc proszę o wyrozumiałość Smile

Miasto: Paryz
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Tak bycie rodzicem dziecka czy dzieci niepelnosprawnych to bardzo duze wyzwanie i oczywiscie obciazenie.Staramy sie jakos trzymac,ale nie zawsze jest to proste.Trzeba jednak choc nie jest to ewidentne" wmawiac "sobie,ze wszystko sie ulozy i bedzie nie tak zle.Ja tak robie i trzyma mnie to przy "zyciu" i oddala od depresji,ktorej bronie sie jak moge.Jak to sie mowi trzeba z tym zyc i jakos sobie radzic.Pozdrawiam bardzo serdecznie wszystkich rodzicow walczacych o kazdy "dzien "dla swego dziecka.

Miasto: Rzeszów
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Witam. Piszę obecnie pracę magisterską na temat "Trajektoria cierpienia matek dzieci autystycznych", która koncentruje się wokół przeżyć i doświadczeń matek dzieci z autyzmem. Szukam matek dzieci autystycznych, najlepiej dzieci w wieku przedszkolnym lub wczesnoszkolnym, które zgodziłyby się uczestniczyć w badaniu - uzupełnić anonimowy kwestionariusz. Zainteresowane udziałem w badaniu Panie proszę o kontakt na adres: eyelica@gmail.com. Będę bardzo wdzięczna za wszelką pomoc. Pozdrawiam! 

Kim jestem: Inne
Miasto: Mazowsze
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Dopuki moje dziecko nie poszło do szkoły nie było tak źle. walczyłam z tymi piskami i wszystkimi autystycznymi zachowaniami. Nawet brak pomocy ze strony państwa mnie tak nie draznił.

Teraz syn chodzi do zerówki w szkole masowej (jedyna opcja żeby miał kontakt z dziećmi). Integracja w moim mieście to czarna magia. A do najblizszej szkoły odpowiedniej dla syna mam 30 km.

Jestem z synem 24h na dobe. Nawet na zajeciach w szkole z nim jestem (bo musze). Powoli mnie to dobija. Spojrzenia ludzi. Ta litość, współczucie. Te spojrzenia mówiące co mu jest. co za dziecko.

Mam cudownego męża, rodziców, teściów, rodzeństwo. Cała moja rodzina akceptuje i bardzo kocha moje dziecko. Ktoś powie że mam super.

A ja jestem przepełniona żalem, złościa. A najbardziej nienawiścia do ludzi którzy maja zdrowe dzieci, małe problemy, prawie nie istotne.  Długo walczyłam z tymi uczuciami ale już nie mogę. Nie spotykam sie z kolezankami z nikim. Poprostu nie moge. I nigdy w zyciu nie czułam sie tak samotna, bo nikt z moich bliskich nie wie jak to jest  byc matka autystycznego dziecka z ktorym codziennie sie walczy o założenie spodni itp. Które nigdy nie bedzie samodzielne i zawsze juz bedzie mnie potrzebowało.

NIe mam siły na to

Miasto: Śląsk
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

vishion ja moje dziecko wychowuję sama, moja rodzina wiedząc o tym, ze ma też guz w głowie, astmę, alergię, zaburzenia różnego typu patrzyła na niego przez pryzmat troski i litości. Litością nikt go nie nakarmi, za 400 czy 500 zł nie utrzyma się kiedyś. Na drugie dziecko się nie zdecydowałam. Nie chciałam ryzykować. Jestem wyrodną matką, bo ciągle od niego wymagam. Nie lituję się. Mam nadzieję, ze kiedyś zaskoczy na tyle, żeby jakoś funkcjonować. Bez odpowiedniej terapii i motywacji- wycofuje się w swój świat.

Vishion pomyśl. Spotykasz na ulicy matkę  z córeczką, radosne, uśmiechnięte. Nie wiesz czy ta kobieta nie usłyszy, że np. jej dziecko ma nieuleczalnego raka. Małżeństwo lekarzy, syn- obiecujący student, narkoman zarażony wirusem HIV. W życiu bywa różnie.

 

Nie zakładaj, że będzie źle, że nie będzie dobrze. Bo to przekreślanie programu terapeutycznego. Ja na "mamo" czekałam 7 lat. Doczekałam się. Moje dziecko nie pisało, nie czytało. Teraz czyta, pisze.

Za 1,5 roku będzie pełnoletni.

A ludzie tacy są i nie będą inni.

Kim jestem: Inne
Miasto: Mazowsze
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Wiesz dorobella ja wszystko rozumiem i jestem wszystkiego świadoma. Wiem że mam duzo szczęścia w tym całym moim nieszczęsciu jesli chodzi o chorobe syna, poniewaz moje dziecko zaczeło terapie majac 2 lata i 9 miesięcy, jego autyzm nie jest taki ciężki, widuje dzieci w jego wieku w owiele gorszym stanie, ale widuje też codziennie zdrowe dzieci i widze każdego dnia jak bardzo od nich odstaje.

Przychodzi taki moment że cos peka, mysle że wiesz o czym mówie, nie poddaje sie, nie załamuje, walcze jak moge żeby nie popaćś w depresje, ale cos wemnie pękło. Jedyną ulgę przynosi mi wylanie morza łez kiedy nikt nie widzi.

Kiedys pocieszało mnie to że inny mają gorzej (troche to egoistyczne było) ale teraz, ten smutek, żal, złość nie pamietam kiedy miałam w sobie tyle goryczy, chyba w momencie jak dostałam diagnoze syna czułam sie podobnie. Może mam regres jak moje dziecko każdej jesieni :/

Miasto: Śląsk
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Wiem kochana. Moje dziecko ma terapię od urodzenia, od kiedy zauważyłam pierwsze przerażające mnie symptomy. Kiedy przestał mówić, po zakażeniu Candida albicans - tylko ja widziałam wagę problemu i ćwiczyłam. Nie dostaliśmy się do Lekarza wczesnej interwencji, bo było potrzebne skierowanie, a pediatra nie widziała potrzeby. Młody miał padaczkę petit mal, przewracał się na ulicy, miał utraty równowagi. Miał 1,5 miesiąca, gdy dostał pierwszy antybiotyk, ciągle chorował. Zaliczaliśmy szpitale i kolejne szycia na pogotowiu. Oprócz alergii, astmy, częstych zapaleń krtani, oskrzeli i innych, były problemy z mową, autoagresją, inne też. Logopedzi pogorszyli mu mowę, bo nie zauważyli makroglosji. Potem wyszedł guz w głowie, uciskający móżdżek. Drożdżaki na skórze. Plus ciągłe problemy na wielu płaszczyznach.

 

Kiedyś myślałam, ze jak młody będzie starszy będzie lepiej, cudownie wyzdrowieje. Nic takiego się nie stało, tylko jest większy, silniejszy. Potrafi odkręcić gaz, ale nie popatrzy czy się płomień pali, albo zostawi patelnie z olejem na gazie. Zapomni. Potem mamy płomienie. Nie można go zostawiać samego. Nie chodzi do szkoły. Myślimy jaki zawód wybrać, żeby sobie dał w życiu radę.

Jestem zmęczona, nie wiem co to są wakacje. Żyje na wysokich obrotach, czasem zbyt wysokich.

 

Gdybym miała wybierać aborcja, albo przejście tego wszystkiego jeszcze raz - przeszłaby. Młody ma tylko mnie, jeśli ja o niego nie zawalczę, zginie. Wiem, bo gdyby nie ja byłby już dawno martwy, bez oka, nie mówiłby, nie pisał, nie czytał.  Ale mnie się chciało, w przeciwieństwie do niektórych lekarzy, terapeutów, psychologów, nauczycieli, pedagogów. Pomimo, że im za to płacono, a mnie nie.

Mnie czasem pociesza myśl, że owi "specjaliści" na moim miejscu dawno by popełnili samobójstwo rozszerzone.

Tfaldym tseba być a njy mientkim Wink

Miasto: Ateny
Odp: Czuje zlosc

Witam jestem mama Dali. Dalia ma 4 lata i ma autyzm wczesnodzieciecy oraz podejrzewamy tez ADHD. Sa chwile ze nie chce mi sie zyc, bo mieszkam za granica i nie mam zadnego wsparcia,a  moj maz tez nie jest zadna podpora dla mnie. On pracuje, a ja tylko sdze z dzieckiem. Tesciowa  ignoruje ten nasz wielki problem jakim jest autyzm. Nie chce wziasc do wiadomosci ze potrzebuje pomocy. Ona miala 5 dzieci, ale zdrowych!!!
A ja tylko jedno. Nikt u niej w rodzinie nie wie, ze Dalia jest chora. To jest chore. Nie pamietam kiedy bylam na wakacjach czy nawet na kolacji z mezem. Oddalilismy sie od siebie tzn. on odemnie. Nie wiem co to przytulenie. Jestem sflustrowania i nie chce mi sie zyc!!! Czasem zdzarza sie wyladowuje sie na dziecku. A tak ciagle analizuje co moglam zrobic zle jak Dalusia byla malutka. Przeciez szybko mowila, szybko chodzila byla takim pogodnym dzieckiem. Nie moge patrzec czasem na zdrowe dzieci. Boli mnie to okropnie ta niesprawiedliwosc. Pijaczki pija, pala a maja zdrowe dzieci. A Bog chyba o nas nie pamieta. Ja jestem zalamana.

Miasto: Pune
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Marta, masz bardzo podobna historie do mojej, ja mieszkam w Indich, a moj maz od rana do nocy pracuje, co prawda tesciowa mieszka daleko i to chyba jest blogoslawienstwo, bo jak ja odwiedzilismy to tez uznala ze skoro moje dzieci w pilke nie graja to mama ich nie nauczyla.. rozpieszczone ptaszatka... no ale dosyc. Ja tu nawet jednego terapeuty nie mam by cokolwiek rozumial o autyzmie, zalozylam tu taka siatke wzajemnej pomocy rodzicow z autyzmem. Wiekszosc rodzicow sie bardzo tego wstydzi, ale mozna zawsze znalesc kogos do pogadania.Jestem z zawodu psychologiem ale teraz sama prowadze terapie mojego syna. Na depresje najlepsze jest ukierunkowanie sie na innych. Najgorsze jest byc samym i nie miec nikogo . Sprobuj znalezc  innych. Ja na poczatku poprosilam tutejsza lekarke ktora przeprowadza diagnoze by wysylala do mnie innych rodzicow i ona to robila. Najwiecej o autyzmie dowiedzialam sie od innych rodzicow i nadal sie ucze. Zacznij czytac ksiazki na ten temat. Nie czekaj na mezowe przytulenie, wiele malzenstw sie rozpada z powodu autyzmu. on prawdopodobnie sam nie wie co zrobic i jak zareagowac a szukanie winnego malzonka to nie jest bardzo dojzale i rozsadne. Jesli nie mozesz znalesc innych to pisz do innych, albo pisz do siebie, daj sobie jeden dzien w tygodniu bez autyzmu w glowie, popatrz na swoje dziecko ze przedewszystkim to jest dziecko i sie baw.. .. trzymaj sie dziewczyno, ty musisz sie podzwignac dzisiaj, bo nikt tego za ciebie nie zrobi. Jest pelno , pelno ludzi w tej samej sytuacji i ty nie jestes niczemu winna.

trzymam kciuki

Miasto: Edynburg
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Dobre pytanie, czuje sie jakos tak obco. Czasami wiem co chce moje dziecko, co chcemi przekazac a czasami nie wiem co on chce mi przekazac. Jest to straszne, trudne. Ale przede wszystkim nie dopuszczam do mysli ze jest on jest "chory", "niepelnosprawny". On jest taki sam jak inne dzieci tylko zyje w swoim swiecie i to ja musze sie do niego dostac aby go zrozumiec. On przeciez tez probuje tego, komunikuje sie ze mna, przynajmniej probuje. On sie uczy mojego swiata a ja jego. Czuje sie sama, naprawde sama. Niby sa osoby, rodzina, ktora rozumie autyzm ale chyba tak nie do konca. Mysle ze nadal obarczam siebie wina ze Daniel jest taki. Wiem, ze nie powinnam ale tak jest. Musze z tym zyc i zrobic wszystko aby Daniel w przyszlosci byl samowystarczalny(jesli wiesz o czym mowie), aby sam siebie przypilnowal i puknal sie w glowe kiedy robi cos nie tak, aby mial to swiadomosc co jest dla niego dobre a co nie, bo co sie stanie kiedy mnie zabraknie.... Jest to  trudne, co ja mowie, cholernie trudne. bo ja musze byc silna za niego i za siebie i za tych ludzi ktorzy nas otaczaja a nie rozumieja. Czasami czuje sie jak smiec, ze to co robie to nic nie daje, ze stoimi w miejscu. I zadaje sobie pytanie dlaczego? dlaczego ja? dlaczego daniel? dleczego moje pierwsze dziecko jest ok? a czy moge miec szanse urodzic jeszcze jedno, "takie jak my, normalne". Nadzieja. Mam, musze miec, staram sie ja miec. Cos we mnie peklo i jakos tak stracilam radosc zycia, tak jest. Ale kto mi pomoze w tym, przypuszczam ze nikt. No niezupelnie nikt, Daniel, kiedy zacznie zyc. Pozdrawiam

Kim jestem: Rodzina
Miasto: Poznań
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

A ja się czuję kompletnie mentalnie zniewolona. Niby już dawno oswoiliśmy się z autyzmem syna. Staramy się żyć w miarę normalnie. Pracujemy na pełne etaty, wozimy dzieci do przedszkola integracyjnego, prowadzimy zabiegane życie poprzeplatane terapiami, dziwactwami związanymi z przypadłością syna - taki mix normalności z wariactwem.

Jednak mam wrażenie, że cokolwiek robię, myślę, pracuję czy odpoczywam ciągle i ciągle towarzyszy mi myśl "mam dziecko autystyczne". W tym codziennym zabieganiu, milionach spraw nie potrafię przestać o tym myśleć - choć nie mówię o tym głośno. To mentalne zniewolenie trwa już 2,5 roku i pewnie nie minie.  

Miasto: Warszawa
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Heh też zawsze wydawało mi się że jestem autystą, tylko  że ja autyste mam brata (dorosłego).

Łapię się na tym ze już ne potrafię myśleć tak by jego w tych myślach nie było.

Planując cokolwiek zawsze uwzględnia się tego brata, a człwoeik czasem chiałby tylko spokoju, żeby nie było ja mój brat i jego choroba, tylko czasem ja moja rodzina i takze moj brat ale może nie zawsze na 1 miejscu, chyba to zabrzmiało trochę egoistycznie ale trudno.

Miasto: lublin
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Witam mam synka w wieku 8 lat ciezko jest czasem ale to najcudowniejsze dziecko. Nie mówi,lecz wszystko rozumie. Martwie sie tym bo kiedy wraca ze szkoly niema zadnego zajecia. Mógłby mi ktoś doradzić jak mu zorganizować czas?

Miasto: lublin
Odp: Jak czujecie sie majac dziecko autystyczne.

Pozdrawiam