Głęboki autyzm, delfinoterapia
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Znam dziecko z głębokim autyzmem (autyzm zdiagnozowano w wieku lat 3, dziecko ma teraz 9). Przeszło prawie wszystkie możliwe dostępne terapie, ale efekty są marne. Niewielkie postępy. Rodzice rozważają wyjazd na delfinoterapię. Typowe niekonwencjonalna metoda leczenia, jak hipoterapia, dogoterapia czy felinoterapia.
Pediatra odradza bo uważa, że terapie niekonwencjonalne nie mają sensu, i żadnego potwierdzenia medycznego. Mówi, że bardziej jako forma fajnej zabawy, rozrywki, relaksu, a nie metoda leczenia. Żeby po prostu rodzice nie oczekiwali efektów leczniczych. Neurolog za to uważa, że terapia jak najbardziej, bo kontakt ze zwierzętami zawsze pomaga dzieciom w nawiązaniu kontaktu, bardziej otwiera, poprawie koncentrację, i relaksuje. Twierdzi, że w takim przypadku, w jakim jest to dziecko, taka metoda nie zaszkodzi, a zawsze może coś dać.
Wiem, że już wiele terapii przeszło to dziecko w ciągu kilku lat. Co do terapii zwierzęcych to i tak najlepsza była dogoterapia. Z koni szybko zrezygnowali, bo dziecko się bało. Chcą z delfinami spróbować, bo kilka osób im polecało, a maja pewność, że dzieciak wody się nie boi (hydroterapia).
Podobno Floryda, mimo wysokiej ceny, ma najlepsze warunki i program terapii. Podobno przewija się tam jeszcze malowanie przez dzieci, i pewne elementy muzykoterapii. Ale się za dobrze nie orientuję.
Znacie kogoś, kto korzystał z delfinoterapii? Może Wasze dzieci korzystały? Jakie efekty? Jest szansa, że ,,ruszy z miejsca'' dziecko z głębokim autyzmem?
W tym roku byłam z synem na ukrainie na delfinoterwapii rezultaty sa rewelacyjne. Polecam zgłębienie tematu, bo wypowiedzi niektórych "specjalistów" są przejawem ignorancji lub totalnej niewiedzy. Dla rodzicow : wybiarejcie terapię która prowadzona jest na otwartym morzu nie w delfinariach, polecam instytut Ukraińskiej Akademii Nauk w Sewastopolu, prowadzaca dr Lukina. Wspaniała terapia dla całej rodziny. Powodzenia. M Zalega
Czy może pani opisać jakie konkretnie efekty dała ta terapia?
Poznałam mamę która korzystała z delfinoterapii na Florydzie, mówiła że było to dla nich wszystkich ( mama, tata i syn) niesamowite doświadczenie, że te zwierzęta cos mają takiego w sobie że mały, pomimo tego że na co dzień bał się wszystkiego, z nimi był spokojny i sprawiał wrażenie szczęśliwego. Oni to wykorzystali do planu terapeutycznego synka, zajęcia z delfinami motywowały go do pracy kiedy byli tam bo chętnie biegł do nich, więc starali się program swój np. ćwiczenia logopedyczne robic przed żeby miał na co czekać. Stał się trochę bardziej uważny, ale jest to część, codzienna terapia jest najważniejsza.
Pozdrawiam wszystkie mamy
mama Krystyna

Swojego czasu prowadziłam w zastępstwie zajęcia z hipoterapii chłopczykowi z niepełnosprawnościami sprzężonymi (porażenie, Zespół Downa, cechy autystyczne). Po 10 zajęciach był brak poprawy, pani od hipoterapii stwierdziła, że przy takim upośledzeniu nie będzie efektów. Ludzie próbowali, nie poddawali się.
Poprowadziłam zajęcia w zastępstwie, bo nie przybyła pani od hipoterapii. Chłopczyk bał się koni. Najpierw trzeba było przełamać jego opór i lęk. Rodzice byli zdumieni, że takich efektów nie było przez tyle zajęć, a są w ciągu jednych zajęć. Na drugi dzień musiałam prowadzić zajęcia znowu, bo pani od hipoterapii nie wierzyła, że "takie dziecko" może zrobić postępy. Nastawienie hipoterapeuty, otoczenie , zbyt wiele czynników może mieć znaczący wpływ na przebieg terapii.
Ja z powodzeniem stosuję felinoterapię i dogoterapię w warunkach domowych.
Lubię delfiny
Nie jestem do końca przekonana czy są szczęśliwe w niewoli.
http://ulubiency.wp.pl/kat,89794,title,Usmiech-delfina,wid,12454480,wiadomosc.html
Oglądałam film dokumentalny o delfinoterapii dzieci autystycznych. Rodzice ( niektórzy) widzą poprawę i wracają do delfinarium, jeśli ich na to stać. Jeden turnus to za mało.
Tu masz wątek na forum
http://www.forumautyzmu.pl/forum/pytania-do-specjalisty/delfinoterapia