Witaj na Forum Autyzmu
Rozmiar czcionki
Zaloguj

trzepotanie rękami a autyzm

odpowiedzi: 32 [Ostatni wpis]
Miasto: Pruszków

Dzień dobry,

Czy trzepotanie rękami i kiwanie się dziecka z nogi na nogę podczas silnych emocji to objaw tylko autyzmu, czy też jest spotykany przy innych zaburzeniach? Czy ten objaw przesądza o autyzmie, gdy dodatkowo występuje opóźniony rozwój mowy?

Dziecko ma 2,9l. (wcześniak 31tc), reaguje na imię, rozumie i wykonuje polecenia, jest kontakt wzrokowy. Nie kręci przedmiotami, jest b. dynamiczne, podczas zabawy chce zawsze mieć przy sobie kogoś z rodziny, najlepiej mamę. Chętnie naśladuje czynności dorosłych i ćwiczenia z rehabilitacji. Uwielbia zwierzęta, szczególnie ptaki. Ma wybuchy złości, gdy nie dostanie tego, czego chce. Nie nawiązuje kontaktów z dziećmi. Mówi tylko pojedyncze sylaby lub "po swojemu".

Mam też drugie pytanie: co oznacza "zabawa schematyczna"?

Czy jako schemat można zaliczyć wyciąganie wielu aut z pudełka i rozrzucanie ich po podłodze? Dziecko wyjmuje samochody po jednym lub dwa i puszcza w stronę rodzica. Czasem wyrzuca wszystkie od razu. Często ogląda auta blisko przed oczami, ale ma wadę wzroku. Czy bawi się schematycznie?

Miasto: Warszawa
Odp: trzepotanie rękami a autyzm

Anka napisał/a:

Czy trzepotanie rękami i kiwanie się dziecka z nogi na nogę podczas silnych emocji to objaw tylko autyzmu, czy też jest spotykany przy innych zaburzeniach?

Nie przesądzają o autyzmie. Mogą wystąpić w przypadku innych zaburzeń.

Anka napisał/a:

Mam też drugie pytanie: co oznacza "zabawa schematyczna"?

Czy jako schemat można zaliczyć wyciąganie wielu aut z pudełka i rozrzucanie ich po podłodze? Dziecko wyjmuje samochody po jednym lub dwa i puszcza w stronę rodzica. Czasem wyrzuca wszystkie od razu. Często ogląda auta blisko przed oczami, ale ma wadę wzroku. Czy bawi się schematycznie?

Nie można Smile raczej np. ustawianie samochodów w linię. Czy  w związku z opóźnieniem rozwoju mowy byliście u specjalisty?

 

pozdrawiam Smile
 

Anonim
Odp: trzepotanie rękami a autyzm

Droga Extenso,

chociaż nie napisałaś ani jedego fałszywego słowa, bo rzeczywiście nie można  jednoznacznie na podstawie tego opisu stwierdzić że to autyzm, to ta odpowiedź nie wnosi nic dobrego.

Anka czeka na takie słowa uspokojenia i przejdzie znów parę straconych dla terapii miesięcy, kiedy znów zgłosi się o pomoc z niemówiącym prawie 4 letnim dzieckiem.

Przy braku języka w wieku prawie 3 lat powinny się już palić wszystkie dzwonki alarmowe.

janek

Kim jestem: Inne
Miasto: Warszawa
Odp: trzepotanie rękami a autyzm

Nieuważnie Janku przeczytałeś mojego posta - niezauważyłeś zdania ,,Czy  w związku z opóźnieniem rozwoju mowy byliście u specjalisty?''....

Anonim
Odp: trzepotanie rękami a autyzm

Naturalnie że przeczytałem to zdanie.

Chodzi mi o to że matki dzieci, z zaburzonym rozwojem nie chcą  akceptować tego faktu i chwytają się każdej takiej

"pozytywnej"  informacji, by zakłamać, odroczyć problem.

Biorąc pod uwagę, że to wcześniak, zagrożenie autyzmem, może być realne.

Trzylatek bez języka, ma już bardzo duże opóźnienie rozwojowe. Terapię należy rozpocząć natychmiast.

Janek

 

 

Anonim
Odp: trzepotanie rękami a autyzm

Ekstenso, czy ty jesteś jednoczesnie administratorem?

Janek

Miasto: Pruszków
Odp: trzepotanie rękami a autyzm

Na terapię chodzimy: SI, logopeda, psycholog. Do lekarzy specjalistów też. Wiem, że coś się dzieje i nie bagatelizuję (chociaż do tej pory nie ma diagnozy. 

Dlatego pytałam o to trzepotanie rękami w chwilach dużych emocji, bo to najbardziej charakterystyczny objaw.  W jakich jeszcze zaburzeniach, oprócz autyzmu, występuje? Słyszałam, że po wylewach do mózgu też może wystąpić takie zachowanie. Czy to prawda?

Kim jestem: Inne
Miasto: Warszawa
Odp: trzepotanie rękami a autyzm

Anonim napisał/a:

Ekstenso, czy ty jesteś jednoczesnie administratorem?

To trochę offtopic, ale: przez przypadek p. Extensa odpowiedziała z mojego komputera -- ja się nie wylogowałem a ona myślała, że jest zalogowana jako ona. I stąd ten mylący wpis. Pozdrawiam

Anonim
Odp: trzepotanie rękami a autyzm

Droga Pani Aniu,

nie warto tracić czasu i energii na poszukiwanie diagnozy. Ewidentne jest opóźnienie rozwoju mowy. Czy jest ono spowodowane autyzmem, alalją, czy też afazja dzieciecą jest w tej chwili sprawą drugorzędną, gdyż terapia, zwłaszcza w fazie początkowej nie będzie się niczym różniła.

Najważniejsze, by zacząć natychmiast, opóżnienie jest już duże i powiększa się w postępie geometrycznym.

Najbardziej skutecznym sposobem stymulacji rozwoju języka jest metoda symultaniczno sekwencyjna, wg. Szkoły Krakowskiej, naśladuje ona naturalne etapy nabywania języka, od samogłosek, poprzez wyrażenia dzwiękonaśladowcze, sylaby do wyrazów i zdań.

Odnośnie SI

najlepsze ćwiczenia integracji sensorycznej to: bieganie, pływanie, jazda na rowerze, kopanie i rzucanie piłki.

Jeżeli koniecznie chce Pani wydawać pieniądze na SI, proszę nalegać by podczas ćwiczeń SI wykluczone były zajęcia ćwiczące w jednakowy sposób lewa i prawą rękę, oraz wszystkie wymagające percepcji obrazów w ruchu (bujanie, huśtanie, zadania w ruchu na desko-rolce).

Pani dziecko ma z pewnością nieustaloną dominacja stronną, co w znacznym stopniu utrudnia mu nabywanie języka, koncentrację.

Najważniejsze w terapii jest prowadzenie ćwiczeń stymulujących lewą półkulę mózgu, odpowiedzialną za przetwarzanie jezyka.

Należy wyłączyć wszystkie stymulacje prawopółkulowe:

       Nie wolno oglądać telewizji

       Korzystać z komputera

       Bawić telefonem komórkowym, dziecięcym laptopem i innymi urządzeniami elektronicznymi

       Nie wolno słuchać muzyki

Z diety należy wyłączyć - cukier przetwarzany (słodycze, przekąski), napoje gazowane i czarną herbatę.

pozdrawiam

janek1706@tlen.pl

 

Anonim
Odp: trzepotanie rękami a autyzm

Panie Janku to znaczy,ze nalezy stymulowac lewa polkule,ale jak? najprosciej i w domu.

Pozdrawiam

Anonim
Odp: trzepotanie rękami a autyzm

Anonim napisał/a:

autyzmem, alalją, czy też afazja dzieciecą jest w tej chwili sprawą drugorzędną, gdyż terapia, zwłaszcza w fazie początkowej nie będzie się niczym różniła.

 

Czy Ty masz upoważnienie od terapeutów szkoły krakowskiej do wypisywania tych bzdur? Czy robisz to na własną rękę? Czy terapeuci "metody krakowskiej" tak właśnie twierdzą, że terapia dziecka z alalią, afazją i autyzmem jest taka sama?! Czy coś Tobie się popierniczyło i teraz robisz z terapeutów "metody krakowskiej" półgłówków?

Anonim napisał/a:

z diety należy wyłączyć - cukier przetwarzany (słodycze, przekąski), napoje gazowane i czarną herbatę.

Z diety NALEŻY wyłączyć cukier! To jeszcze jesteś lekarzem w dodatku i poprzez forum dokonujesz podstawowej diagnostyki metabolicznej? A jeśli dziecko ma hipoglikemię i wpadnie w śpiączkę hipoglikemiczną to weźmiesz odpowiedzialność za debilizmy, które tu wypisujesz?

 

l_u

Anonim
Odp: trzepotanie rękami a autyzm

Uwagi I_u są bardzo trzeźwe, cieszę się, że się pojawiły

forum to dobre miejsce do wymiany doświadczeń, opinii, zdobycia pierwszych informacji. Ale zdecydowanie nie może zastąpić kontaktu z diagnostą / lekarzem. Traktujcie z dalekim dystansem wypowiadane tu zdecydowane twierdzenia, gdy ktoś, kto je mówi Waszego dziecka nigdy nie widział na oczy. Są to być może cenne wskazówki, o których można później wspomnieć diagnoście, z prośbą o wyjaśnienie.

Anonim
Odp: trzepotanie rękami a autyzm

Anonim napisał/a:

Panie Janku to znaczy,ze nalezy stymulowac lewa polkule,ale jak? najprosciej i w domu.

Pozdrawiam

Trudno na forum omówić tak obszerny temat, najlepiej korzystać z wydanych publikacji na ten temat. Polecam Pani:

'Wczesna interwencja terapeutyczna"  Jagoda Cieszyńska, Marta Korendo.

Jeśli to Pani Ania jest autorką tego pytania, to dziecko prawie trzyletnie ma już b.małą szansę, by bez terapii  rozpocząć mówić samocznnie.

Bardzo skuteczne jest w tym przypadku słuchanie na początku terapii, samogłosek  o rozciągniętym czasie wybrzmiewania.

Myślę że będzie Pani zmuszona do prowadzenia terapii w domu (jest to zresztą w każdym przypadku konieczne),

gdyż sądząc po wynikach, pani logopeda jest z gatunku "średniowiecznych", dmuchających na piórka i piłeczki

i czekających przed lustrem na pojawienie się u dziecka głosek, by móc je pięknie wyćwiczyć.

pozdrawiam

janek1706@tlen.pl

Anonim
Odp: trzepotanie rękami a autyzm

Anonim napisał/a:

Uwagi I_u są bardzo trzeźwe, cieszę się, że się pojawiły

i wulgarne,

dziwne że kogoś mogą cieszyć

Anonim
Odp: trzepotanie rękami a autyzm

Smile widzę, że temperatura dyskusji jest dość wysoka. Warto skupić się na temacie

Anonim
Odp: trzepotanie rękami a autyzm

Anonim napisał/a:

Odnośnie SI

najlepsze ćwiczenia integracji sensorycznej to: bieganie, pływanie, jazda na rowerze, kopanie i rzucanie piłki.

Jeżeli koniecznie chce Pani wydawać pieniądze na SI, proszę nalegać by podczas ćwiczeń SI wykluczone były zajęcia ćwiczące w jednakowy sposób lewa i prawą rękę, oraz wszystkie wymagające percepcji obrazów w ruchu (bujanie, huśtanie, zadania w ruchu na desko-rolce).

Jakies zródło tych rewelacji??

Ruzumiem, ze podczas biegania czy jazdy na rowerze nie zachodzi percepcja obrazów w ruchu??

Wedle wiedzy, która ja posiadam - poprawa przetwarzania sensorycznego, a co za tym idzie poprawa praksji wpływa porednio poprzez wspólne połączenia neuronalne (np.pęczek łukowaty) na obszary zwiazane z odbiorem i produkcją mowy.

Cytat:

Pani dziecko ma z pewnością nieustaloną dominacja stronną, co w znacznym stopniu utrudnia mu nabywanie języka, koncentrację.

Z PEWNOSCIA dziecko niespełna 3-letnie ma nieustalona dominacje stronną, co jest fizjologią, poniewaz rozwijajacy sie mózg jest dopiero w trakcie nabywania specjalizacji półkulowej.

 

Cytat:
 

Najważniejsze w terapii jest prowadzenie ćwiczeń stymulujących lewą półkulę mózgu, odpowiedzialną za przetwarzanie jezyka.

Bardzo mi przykro, że zburzę Twoj dobry nastrój, ale za przetwarzanie języka jest odpowiedzialna rownież prawa półkula, tylko w innych aspektach; jednakże podczas procesu mówienia uzywamy obu pólkul.

 

A co do meritum: trzepotanie rękami w chwilach ekscytacji swiadczy o niedojrzałości ośsrodkowego układu nerwowego i nie jest objawem osiowym autyzmu, chociaż moze mu towarzyszyc, będac jedną z form autostymulacji (w wyniku trudności z przetwarzaniem sensorycznym)

 

Iwona

Anonim
Odp: trzepotanie rękami a autyzm

No  wlasnie ja tez mysle,ze obie polkule wspolpracuja ze soba.To smutne,ze nie mozna pozwolic dziecku posluchac piosenek dla dzieci ani troche poogladac bajki.

Anonim
Odp: trzepotanie rękami a autyzm

Anonim napisał/a:

No  wlasnie ja tez mysle,ze obie polkule wspolpracuja ze soba.To smutne,ze nie mozna pozwolic dziecku posluchac piosenek dla dzieci ani troche poogladac bajki.

myślę, że rodzice dzieci autystycznych mają większe powody do smutku, niż niemożność oglądania przez nie bajek.

Anonim
Odp: trzepotanie rękami a autyzm

wyobraz sobie,ze jestem RODZICEM takiego dziecka i miedzy tymi wszystkimi smutkami,ktore przezywam jest mi tez smutno z tego powodu o,ktorym napisalam wczesniej!!!!!!!!!!!!!!A ty pewnie nie masz nic wspolnego tak naprawde z autyzmem.

Anonim
Odp: trzepotanie rękami a autyzm

Tutaj był link, nie dość że prowadzący do nie-specjalnie-legalnych źródeł danych to jeszcze niepodpisany i dodany przez anonima; coś takiego nie jest po drodze z polityką forum, więc został usunięty. Jeśli autor chce go dodać ponownie proszę zrobić to będąc zalogowanym i z opisem co to za link. Mam nadzieję, że spotka się to ze zrozumieniem.

Admin

Miasto: Warszawa
Odp: trzepotanie rękami a autyzm

Janek jak zwykle plecie trzy po trzy Wink

Anonim
Odp: trzepotanie rękami a autyzm

Extensa napisał/a:

Janek jak zwykle plecie trzy po trzy Wink

Język zaiste godny studenta UW.

"nielegalny" link nie był mojego autorstwa

janek

Anonim
Odp: trzepotanie rękami a autyzm

Janek wcale nie plecie trzy po trzy!!!

Jak się widzi dzieci z autyzmem prowadzone metodą symultaniczno-sekwencyjną to aż serce rośnie.

Dzieci z autyzmem mówią, czytają , rozumieją pytania i odpowiadają z sensem na postawione pytania.

Gdyby nie ta metoda to rozmawiałabym dzisiaj z moim synem piktogramami a nie słowami.

Dlaczego stymuluje się lewą półkulę? bo zwykle prawa działa bez zarzutu (myślenie obrazami). A lewa jest bardziej delikatna przez to, że bardziej ukrwiona i często już w życiu płodowym ulega mikroskopijnym uszkodzeniom.

W metodzie tej najpierw bazuje się na prawej półukuli (np.czytanie globalne, dobieranie podpisów pod obrazki, czytanie samogłosek, onomatopeje itp.) a potem przechodzi się na czytanie sylabami (stymulacja lewej półkuli).

A metoda jest ta sama zarówno dla dzieci z autyzmem, alalią, afazją czy dla dzieci niesłyszących.

A jako nauka czytania jest też świetna dla zupełnie zdrowych 2-latków.

W internecie jest bardzo dużo na temat tej metody, dlatego ja tu tego nie będę opisywać. Powiem tylko , że jako matka 4,5 letniego chłopca z autyzmem polecam wszystkim rodzicom małych dzieci, którzy zaczynają swoją "przygodę" z autyzmem swojego dziecka jako sprawdzoną i przynoszącą efekty.

Miasto: Warszawa
Odp: trzepotanie rękami a autyzm

Anonim napisał/a:

Język zaiste godny studenta UW.

[...] janek

Ano godny, bo nie obraźliwy, a jednocześnie celujący, w to co osoba mówi, a nie w nią samą Janku. Może zwolennicy terapii krakowskiej się zalogują, przedstawią, żeby było wiadomo, czy wypowiada się terapeuta, czy rodzic, itp. Bo myślę, że sama metoda na podstawie Waszych postów tylko traci.

Anonim
Odp: trzepotanie rękami a autyzm

Jestem rodzicem.

A czy traci czy zyskuje to niech ocenią to rodzice dzieci z autyzmem a nie terapeuci innych opcji.

Myślę, że rodzicom należy się informacja, że istnieją inne metody niż tu preferowane. Wiedza jest ogromnym orężem w walce nie tylko z autyzmem. A czas dla naszych dzieci płynie nieubłaganie.

Anonim
Odp: trzepotanie rękami a autyzm

Anonim napisał/a:

Dlaczego stymuluje się lewą półkulę? bo zwykle prawa działa bez zarzutu (myślenie obrazami). A lewa jest bardziej delikatna przez to, że bardziej ukrwiona i często już w życiu płodowym ulega mikroskopijnym uszkodzeniom.

 

"Prawa działa bez zarzutu" ??!! To ogromne nadużycie stosowane w celu uzasadnienia jednej "słusznej" opcji terapeutycznej.

Wręcz przeciwnie, wiele wskazuje na to, że to własnie zaburzone działanie prawej półkuli utrudnia prawidłowe funkcjonowanie osób z autyzmem.

Problemem jest ATYPOWY rozwój mózgu i lepsze funkcjonowanie jednych obszarów kosztem innych.

Co z tego, że osoba z autyzmem preferuje myślenie obrazami, skoro nie potrafi scalić dostrzeganych, zanalizowanych elementów obrazow w jedną całość (zaburzone procesy centralnej koherencji - funkcja syntetyczna prawej półkuli).

Co z tego, ze produkujemy słowa (funkcja lewej półkuli), skoro kompletnie nie działają funkcje odbioru i produkcji prozodii mowy (rytm , melodia, akcent), nie działa rozumienie żartów, metafor - czyli funkcje prawej półkuli dla mowy.

Porównywanie osób z autyzmem do osób z afazją jest nadużyciem!!! Z którą afazją??? Zależy do której klasyfikacji sięgniemy - i tak wychodzi nam kilka- do kilkunastu typów, w zależności od lokalizacji uszkodzenia - i do tego różniących sie sposobami terapii.

Oczywiście, że należy szukac jak najlepszych metod pracy z osobami, które nie produkują mowy w sposób prawidłowy, ale nie ma jednej świętej metody; bo mowa to przecież nie jedyny problem osób z autyzmem.

Cytat:

A metoda jest ta sama zarówno dla dzieci z autyzmem, alalią, afazją czy dla dzieci niesłyszących.

A na jakiej podstawie?

Alalia jest raczej wynikiem opóźnionego dojrzewania lewej półkuli.

Afazja (jeszcze zależy jaka) wynika z uszkodzenia kory najczęściej czołowej lub skroniowej lewej półkuli, ewentualnie struktur podkorowych (afazja przewodzeniowa).

Autyzm - raczej atypowy rozwój zarówno prawej jak i lewej półkuli, z większym problemem własnie po prawej .

A niedosłuch?? jak sie ma do tego, co powyżej w kontekście stosowanej metody?

 

Cytat:

A jako nauka czytania jest też świetna dla zupełnie zdrowych 2-latków.

Tylko po co zupełnie zdrowemu 2-latkowi potrzebna jest nauka czytania, która nijak nie przekłada sie później na umiejęntość czytania ze zrozumieniem?

 

pozdrawiam

Iwona

(przy okazji dokonam pewnie oficjalnej rejestracji)

Anonim
Odp: trzepotanie rękami a autyzm

[/quote]

Ano godny, bo nie obraźliwy, a jednocześnie celujący, w to co osoba mówi, a nie w nią samą Janku. Może zwolennicy terapii krakowskiej się zalogują, przedstawią, żeby było wiadomo, czy wypowiada się terapeuta, czy rodzic, itp. Bo myślę, że sama metoda na podstawie Waszych postów tylko traci.

[/quote]

Droga Extenso, wydaje mi się że problem autyzmu jest zbyt ważny, byś mogła bezpodstawnie deprecjonować każdy (Janek jak zwykle plecie) mój mail. Zwłaszcza, że masz wpływ na jego formę. Tym większa odpowiedzialność.

Nie powiedziałem na tym forum ani jednego słowa nieprawdy, a moje posty są relacjami z wydarzeń których jestem na co dzień świadkiem i ich jedynym celem jest uświadomić poszukującym rodzicom wcześnie zdiagnozowanych dzieci, że mają szansę uratować je przed autyzmem.

Nie zadałaś sobie trudu by przeczytać cokolwiek z proponowanych przeze mnie publikacji i postawić jakieś merytoryczne zarzuty. Znacznie łatwiej , napisać nonszalancko,” jak zwykle bzdury”.

Rodzice pracujący Metodą Krakowską, nie mają ani czasu, ani potrzeby surfować po forach internetowych. Muszą intensywnie ćwiczyć ze swymi dziećmi i nie mają czasu na plotki i żale.

pozdrawiam

janek1706@tlen.pl

Anonim
Odp: trzepotanie rękami a autyzm

[/quote]

Ano godny, bo nie obraźliwy, a jednocześnie celujący, w to co osoba mówi, a nie w nią samą Janku. Może zwolennicy terapii krakowskiej się zalogują, przedstawią, żeby było wiadomo, czy wypowiada się terapeuta, czy rodzic, itp. Bo myślę, że sama metoda na podstawie Waszych postów tylko traci.

[/quote]

Droga Extenso, wydaje mi się że problem autyzmu jest zbyt ważny, byś mogła bezpodstawnie deprecjonować każdy (Janek jak zwykle plecie) mój mail. Zwłaszcza, że masz wpływ na jego formę. Tym większa odpowiedzialność.

Nie powiedziałem na tym forum ani jednego słowa nieprawdy, a moje posty są relacjami z wydarzeń których jestem na co dzień świadkiem i ich jedynym celem jest uświadomić poszukującym rodzicom wcześnie zdiagnozowanych dzieci, że mają szansę uratować je przed autyzmem.

Nie zadałaś sobie trudu by przeczytać cokolwiek z proponowanych przeze mnie publikacji i postawić jakieś merytoryczne zarzuty. Znacznie łatwiej , napisać nonszalancko,” jak zwykle bzdury”.

Rodzice pracujący Metodą Krakowską, nie mają ani czasu, ani potrzeby surfować po forach internetowych. Muszą intensywnie ćwiczyć ze swymi dziećmi i nie mają czasu na plotki i żale.

pozdrawiam

janek1706@tlen.pl

Anonim
Odp: trzepotanie rękami a autyzm

Anonim napisał/a:

Nie powiedziałem na tym forum ani jednego słowa nieprawdy, a moje posty są relacjami z wydarzeń których jestem na co dzień świadkiem i ich jedynym celem jest uświadomić poszukującym rodzicom wcześnie zdiagnozowanych dzieci, że mają szansę uratować je przed autyzmem.

 

Jezeli autyzm byłby wynikiem wyłącznie lewopółkulowych zaburzeń rozwoju mowy, to byłby w tej wypowiedzi cien prawdy.

A w ten sposób zaciemnia sie istote autyzmu. To nie jest w koncu wyłącznie zaburzenie produkcji mowy.

Problem komunikacji jest jednym z trzech elementów w spektrum autystycznym.

 

pozdrawiam

Iwona

Anonim
Odp: trzepotanie rękami a autyzm

Anonim napisał/a:

 

Jezeli autyzm byłby wynikiem wyłącznie lewopółkulowych zaburzeń rozwoju mowy, to byłby w tej wypowiedzi cien prawdy.

A w ten sposób zaciemnia sie istote autyzmu. To nie jest w koncu wyłącznie zaburzenie produkcji mowy.

Problem komunikacji jest jednym z trzech elementów w spektrum autystycznym.

 

pozdrawiam

Iwona

Pani Iwono, nigdy nie twierdziłem że ta terapia "leczy autyzm", ale z pewnością niweluje w znacznym stopniu (przy trudnościach,późnej diagnozie), lub w sposób kompletny, jego najboleśniejszy aspekt. Uniemożliwiający normalny rozwój intelektualny, naukę , kontakty społeczne.

To wszystko dzieje się poprzez język, bez niego to zaburzenie z latami przybiera formę upośledzenia, uniemożiwiajacego, normalne , samodzielne funkcjonowanie w społeczeństwie.

Nie ma jeszcze takich doświadczeń, gdyż tak wczesne diagnozy funkcjonują dopiero od paru lat.

Z pewnością osoby takie, lepiej by się czuły w specjalnych klasach, w otoczeniu o mniejszej ilości natarczywych

bodzców prawopółkólowych.

Mam nadzieję, że nie będą one kiedyś gorzej funkcjonowały niż niejeden zdrowy "neurotyk" naszych zwariowanych czasów.

Na koniec, co może Panią zdziwi, chcę Pani podziękować za normalny ton wypowiedzi. Na tym forum jestem przyzwyczajony jedynie do kopniaków, ale to też chyba wymiar rzeczywistości w kórej nam przyszło żyć

pozdrawiam, janek1706@gmx.at

Anonim
Odp: trzepotanie rękami a autyzm

Iwona przecież nikt tutaj nie twierdzi, że autyzm to tylko zaburzenie komunikacji. Nie wiem skąd w ogóle taki wniosek. Nawet laik wie, że jest to jedna z trzech sfer zaburzeń w autyźmie. Ale tak ważna, że znacząco ma wpływ na pozostałe zaburzenia. Jak i zaburzenia w kontaktach społecznych i zabawy schematyczne mają wpływ na komunikację. Przecież to wszystko się zazębia.

Rozmawa tutaj zeszła na tory metody krakowskiej czyli logopedycznej czyli dlatego rozmawiamy o komunikacji werbalnej.

Chyba nie myślisz, że logopeda uczy mojego autystycznego syna np. jedzić na hulajnodze (bo robi to fizjoterapeuta) że prowadzi zajęcia SI albo uczy moje dziecko kontaktów społecznych bo robią to zupełnie inni terapeuci.

Terapia logopedyczna jest wiodacą terapią mojego syna ale nie jedyną. Ma zajęcia z psychologiem, pedagogiem, terapeutą SI, fizjoterapeutą i chodzi do przedszkola. Ale wypracowanie werbalnej komunikacji to jak przepustka do świata.

A Extensie i Iwonie proponowałabym zapoznać się jednak dobrze z metodą krakowską a dopiero wtedy krytykować. Bo ja nie ośmieliłabym się krytykować metod których z jakiś powodów, albo nie znam, albo nie lubię. Podajesz klasyfikacje, definicja itp ale zapominasz, że codziennie dokonuje się nowych odkryć i wiedza ewoluuje jak i definicje i klasyfikacje odnośnie zaburzeń ze spektum autyzmu i innych. Nie rozmawiasz z innym terapeutą tylko prostym rodzicem, który widzi jaki postęp w mowie, rozumieniu, komunikacji zrobił mój syn prowadzony intensywnie tą metodą. Jaki dla mnie i mojego syna to skok jak słyszę od  babci, która przyjeża do na nas, od czasu do czasu, że może się już dogadać z wnukiem albo jak słyszę to od Pań w przedszkolu, wczoraj logopedka powiedział mi, że już sobie pogadali i odpowiedział prawidłowo na wszyskie pytania z tekstu. Dla mnie to ogromny sukces mojego dziecka. Rozwój mowy werbalnej powoduję, że moje dziecko w końcu w pełni korzysta z przedszkola i innych terapii.

Cytat:

 

A metoda jest ta sama zarówno dla dzieci z autyzmem, alalią, afazją czy dla dzieci niesłyszących.

 

 

A na jakiej podstawie?

 

A to na takiej, że bazuje na naturalnym rozwoju języka. W dużym skrócie u prawidłowo rozwijajacego się dziecka najpierw pojawiają się samogłoski, sylaby, dwusylaby (MAMA, TATA, BABA) onomotopeje, słowa, zdania złożone z dwóch wyrazów itd. 

Do czego to już dochodzi (Świat staje na głowie) że rodzic terapeucie musi się tłumaczyć z metody !!!

 

Cytat:

 

A jako nauka czytania jest też świetna dla zupełnie zdrowych 2-latków.

 

 

Tylko po co zupełnie zdrowemu 2-latkowi potrzebna jest nauka czytania, która nijak nie przekłada sie później na umiejęntość czytania ze zrozumieniem?

 

Ciekawa jestem skąd wiesz? Ciekawi mnie to na jakiej podstawie uważasz, że dziecko uczone metodą tradycyjną -głoskową rozumie co czyta a metodą sylabową nie?

A po co zdrowego 2-latka uczyć czytać. A choćby po to, że wiek szkolny został obniżony i dzieci wcześniej idą do szkoły. A choćby po to, że 2-latek bardzo interesuje się literkami, cyferkami i nauka czytania w tym wieku to dla niego super zabawa. A choćby po to, że jest to umiejętność bardzo pożądana w szkole i dziecko, które idąc do szkoły już czyta czuje się dużo pewniej i łatwiej mu zmierzyć się z nową dla niego sytuacją.

Janku podziwiam Cię bo widzę, że walczysz z wiatrakami. Ja zajrzałam tu tylko na chwilę, ale raczej nie zostanę na dłużej.

Pozdrawiam

Matka autystycznego chłopca.

 

 

 

 

 

Anonim
Odp: trzepotanie rękami a autyzm

Nie rozumiem, co wy sie tak boicie tej szkoły krakowskiej. Jest świetna, bo skuteczna. Jest skuteczna, bo potwierdzona, nie tylko badaniami, ale praktyka wyrażajaca się w mowie, komunikacji, rozumienia swiata u dzieci ze spektrum autyzmu i nie tylko. Moje dziecko ma w nosie karteczki, jak chce pic to mówi że chce pić, nie leci po karteczkę po nocy.

2 lata zróznicowanej terapi, w tym metoda symultaniczno–sekwencyjna wczesnej nauki czytaniarobia swoje. Syn świetnie sobie radzi, chociaż pierwsze samogłoski wypowiedział w wieku 3 lat (po 7 miesiacach terapii logopedycznej)

Dialog z wczoraj:

Czy jesteś głodny?

Tak

A co byś zjadł

Wedlinkę

I tyle, można kochac lub nienawidzieć, ale nie mozna ignorować rzeczywistości

Sykstus, rodzic,

-----------------------------------

Poniżej troche oliwy....

Metoda symultaniczno–sekwencyjna wczesnej nauki czytania jest metodą sylabową, opartą na najnowszych badaniach neuropsychologicznych i na wieloletnich doświadczeniach terapeutycznych i logopedycznych prof. Cieszyńskiej. Jest skutecznym sposobem nabywania umiejętności czytania ze zrozumieniem. Wykorzystuje wiedzę o sekwencyjnych zdolnościach lewej półkuli mózgowej przy równoczesnym korzystaniu z symultanicznych sposobów przetwarzania bodźców językowych półkuli prawej.

Wszystkie zadania opierające się na pracy prawej półkuli mózgowej (globalne rozpoznawanie samogłosek, wyrażeń dźwiękonaśladowczych, rzeczowników w mianowniku) mają na celu wzbudzanie motywacji dziecka do nauki czytania oraz przeprowadzane są w taki sposób, aby jak najszybciej przejść do czytania analityczno–sekwencyjnego, lewopółkulowego.

zainteresowanych odsyłam do http://www.sylaba.info

niech sami sobie wyrobia opinie

Anonim
Odp: trzepotanie rękami a autyzm

Anonim napisał/a:

A Extensie i Iwonie proponowałabym zapoznać się jednak dobrze z metodą krakowską a dopiero wtedy krytykować. Bo ja nie ośmieliłabym się krytykować metod których z jakiś powodów, albo nie znam, albo nie lubię. Podajesz klasyfikacje, definicja itp ale zapominasz, że codziennie dokonuje się nowych odkryć i wiedza ewoluuje jak i definicje i klasyfikacje odnośnie zaburzeń ze spektum autyzmu i innych. Nie rozmawiasz z innym terapeutą tylko prostym rodzicem, który widzi jaki postęp w mowie, rozumieniu, komunikacji zrobił mój syn prowadzony intensywnie tą metodą.

to była dyskusja z Jankiem jako rzecznikiem metody.

Nie znam metody, ale troche liznęłam w ostatnim roku najnowszych odkryc w dziedzinie neuropsychologii i nie do końca mi sie one zgadzają z treściami reklamowymi szkoły krakowskiej - poniżej 2 cytaty:

Cytat:

Poniżej troche oliwy....

Metoda symultaniczno–sekwencyjna wczesnej nauki czytania jest metodą sylabową, opartą na najnowszych badaniach neuropsychologicznych i na wieloletnich doświadczeniach terapeutycznych i logopedycznych prof. Cieszyńskiej. Jest skutecznym sposobem nabywania umiejętności czytania ze zrozumieniem. Wykorzystuje wiedzę o sekwencyjnych zdolnościach lewej półkuli mózgowej przy równoczesnym korzystaniu z symultanicznych sposobów przetwarzania bodźców językowych półkuli prawej.

Cytat:

A metoda jest ta sama zarówno dla dzieci z autyzmem, alalią, afazją czy dla dzieci niesłyszących.

A na jakiej podstawie?

A to na takiej, że bazuje na naturalnym rozwoju języka. W dużym skrócie u prawidłowo rozwijajacego się dziecka najpierw pojawiają się samogłoski, sylaby, dwusylaby (MAMA, TATA, BABA) onomotopeje, słowa, zdania złożone z dwóch wyrazów itd.

 

Cytat:

Do czego to już dochodzi (Świat staje na głowie) że rodzic terapeucie musi się tłumaczyć z metody !!!

Nie musi Smile

 

pozdrawiam

Iwona