Specjaliści współpracujący z Formu Autyzmu
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Staramy się, aby wiedza przekazywana Państwu poprzez Forum była rzetelna i sprawdzona. Dlatego współpracujemy z naukowcami z różnych dziedzin. Zadane tu pytania zostaną przekazane osobom, które będą potrafiły na nie w sposób kompletny odpowiedzieć.
Zapraszam do zadawania pytań. 
Opóźnienia mowy, bez innych objawów t.j zaburzeniach interakcji społecznych i zachowań stereotypowych, to nie autyzm.
Na pewno warto udać sie do logopedy i psychologa, chociaż u dzieci z rodzin dwujęzycznych zdarzają się opóźnienia w rozwoju mowy wynikające właśnie z dwujęzyczności, ale warto posprawdzać, bo może wystarczy tylko kilka ćwiczeń by wszystko ładnie ruszyło.
Jeszcze jedno pytanie dotyczace mojego synka. Jesli ja mam kontakt wzrokowy ze synkiem, i rodzina rowniez, ale jesli chodzi o obcych - to syn czesto unika kontaktu wzrokowego... POjechalismy do Pani doktor , bardzo cieszyl sie na te wizyte- ale jak pani zaczela zadawac mu pytania to odwracal glowe, i nie chcial odpowiadac. jak sie zegnal to rowniec glowe odwrocil , ale mowil "dowidzenia pani doktor" - nie wiem czemu odwraca glowe... Jesli nie jest pytany to chetnie spoglada w strone nowej osoby , ale jak tylko go ktos o cos zapyta to odwraca wzrok. Pytalam jak jego kontakty w szkole z innymi dziecmi, i powiedziano mi ze bardzo lubi dziec, zna ich wszystkie imiona, chce sie bawic- problemem jest wlasnie jezyk
W niedziele tez zauwazylam w kosciele ze zaczepil go chlopczyk - chcial pobawic sie jego zabawka... PAul chetnie sie zabawka podzieli, ale jak chlopiec zaczal go o cos pytac, to odpowiedzial ale po swojemu, i odwrocil glowe unikajac jego wzroku... CZy to moze byc efekt tego ze moj syn sie wstydzi... czy jednak oznaka problemu.
JEszce jedno istotne, jak sie czegos boi to zatyka uszy.. i powtarza do siebie " nie boj sie " - ja pamietam z dziecinstwa ze tez tak robilam - tyle ze spiewalam sobie albo cos mruczalam zeby nie slyszec czegos czego sie balam - w moim i jego przypadku tyczy sie to telewizji. Rowniez jesli mlodszy syn placze ( w nocy szczegolnie) to wtedy Paul mowi " badz cicho " ale uszka tez zatyka...
We wrzesniu zeszlego roku skontaktowalam sie ze szkola i poprosilam o pomoc. Paul jest w tej chwili w przedszkolu - codziennie zajecia przez 3 godziny - przedszkole integracyjne . Jestesmy pod opieka psychologa, Paul ma 2 godziny w tygodniu zajec z logopeda - czy jest jeszcze cos co moglibysmy zrobic... POniewaz jest bariera jezykowa, boje sie ze moge cos zle zrozumiec, albo przeoczyc... a niechcialabym zeby do czegos takiego doszlo, ze moj syn placilby w swoim zyciu za bledy mamy.
To co piszesz to mogą być objawy alalii lub po prostu opóźnionego rozwoju mowy. Zapytaj czy w którymś pokojeniu w twojej rodzinie kto miał opóźnienie mowy. Uważam że powinniście mówić do synka w jednym języku, aby mógł przyswoić najpierw jeden, jeśli masz z tym problem, to zastanów się w jakim języku jest Ci lepiej powiedzieć mu kocham, wyrazić swoje uczucia i ten wybierz. Zawsze jest tak, nawet w rodzinach dwujęzycznych, że jeden język jest pierwszy. Jeśli chodzi o sferę emocjonalną dziecka, to mówienie kojarzy mu się z czymś nieprzyjemnym, prawdopodobnie dzieje się tak ponieważ jest on świadomy, że mu to nie wychodzi. Nie naciskaj na niego w kwestii mowy, nie poprawiaj, nie dawaj mu do zrozumienia, że ma z czymś trudność. Spróbuj spowodować aby mówienie kojarzyło mu się z czymś przyjemnyem, kup mu jakąś grę językową w która będziecie wspólnie grać. Możesz kupić plansze przedstawiające np. owoce i wraz z przedstawianiem obrazka dawać mu do jedzenia owoc który na nim jest. Owszem można stosować tutaj wywoływanie głosek u syna, ale najpierw trzeba zmienić jego stosunek do mówienia. Musisz wiedzieć, że zbyt duży nacisk na kwestię mowy (poprawianie, uświadamianie dziecku deficytu) jest jednym z czynnikiem występowania jąkania i nie rokuje dobrych wyników w terapii. Pozdrawiam 
CZEŚĆ JETEM MAMĄ JUŻ 11 LETNIEJ DZIEWCZYNKI CHOREJ NA AUTYZM.JESTEM Z BYDGOSZCZY I SZUKAM KOGOŚ KTO W POBLIŻU MOJEGO MIASTA PROWADZI TERAPIE RDI. CZY MOJE DZIECKO NA TĘ TERAPIE NIE JEST ZA DUŻE.CZEKAM NA JAKĄS INFORMACJE OD WAS. POZDRAWIAM.
Ludzie - korzystajcie z wyszukiwarki - na forum jest cały artykuł poświęcony RDI wraz z podaniem jedynego certyfikowanego terapeuty w Polsce:
http://www.forumautyzmu.pl/poradnik/terapia/terapia-rdi-metoda-rozwoju-r...
Jestem mama 2 i pol letniej dziewczynki i strasznie sie o nia martwie.Moj niepokoj sie zaczal bardzo wczesnie kiedy moja corka miala 6 miesiecy.Dodam ze nie mieszkamy w kraju oi to wiele mi utrudinlo w uzyskania pomocy or opini lekearskiej.NMoja corka w wielku 14 miesiecy wykazywala zachowania autystyczne:nbie reagowala na imie albo rzadko,nie wykkazywala zainterosowania nami,rodzicami,bylo jej raczej obojetne z kim jest,caly czas wydawala sie byc niecio oteoiala i nie zainteresiwana otaxczajacym ja swiatem..bardzo slaby kontak wzrokowy..z czasem sie to zmienilo,duzo z nia pracowalismy,nauczyla sie wskazywac placem jaK COS CHCE,pieknie mowi,dodam ze z sensem,nie powtarza po nas,ale odpowie na pytanie,opisze co sie dziele,dodam ze dziecko jes dwujezyczne ale polski ma lepszy niz angielskiByla zbadan aprzez neurologa ktory byl zaniepokojony aczkolwiek psycholog dzieciecy wykluczyl autyzmbylo za wczesnieWrocilismy do Anglii,ppediatra,speech and language terapist.corka zaczela ch
> odzic,pozno kolo 18 miesiaca i szybko zaczela nadrabiac zaleglosci,poczulam sie jak idiotka ze wmowilam jej autyzm.Kocha dzieci,umie sie z nimi bawic,przynajmniej prubuje.,chodzila do przedszkola,nie bylo wiekszych problemow,prawie o tym zapomnialam..
> Te wakacja spedzila w Polsce ,prawie dwa miesiace,bez nas...z dziadkami tylko,chyba nie dokonca rozumiala czemu ja tam zostawilam,mieli z nia ttrudnoscui na popczatku ale w koncu sie przywyczaila,zwklaszcza ze znala ich tylko zze skypa.Nidawno ja odebralismy i koszmaer sie zaczal .
> To bylo za duzo zmian,poszla do nowego przedszkola i cos sie z nia stalo.Krzyczy,piszczy,drapie gryzie placze,placz nagle bez powodu,nie muie sobie z tym poradzic,znalesc miejsca,dopiero praca z pania 1by 1 uspokaja ja nawiazuje dobry kontakt.Strasznie sie do mnie przywiozala,mama mama i mama...martwie sie o nia,dodam ze wciaz nawiazuje kiepski kontakt wrokowy,glowa jej ucieka na boki,musze z nia pracowac zeby na mnie spojrzala ale to zawsze jejt jej wybor,pani w przedszkolu tez to zauwazyla ze corka wszystkich ignoruje,nie radzi sobie,rani dzieci,krzyczy i piszczy...nigdy taka nie byla...ale wczesniej chodzila do przeczkola ktore liczylo 6 osob w grupie nie 40.....obawiam sie najgorszego..dodam ze cora nie lubi hustawek,kolysania i gwltownych zmian pozycji....uwielbia bawic sie w dom ,gotowanie,kotki,a kuku tez,zawsze ladnie prosi mnie zeby sie znia pobawic,prosze dziekuje tez zna,ostatnio zaczelysmy sikanie na nocniczku i nie bylo problemu rano i wieczorem ale wszystko sie
> zepsulo w przedszkolu..za duzo zmian...strasznie mnie martwi temn kontakt wrokowy...nie wiem co robic..rzucilam prace na caly etet i bede pracowac w przedszkolu na same ranki tam gdzie moja cora chodzi..chce ja miec pod reka..moze to pomoze...zauwazylam ze jest tez zazdrosna o inne dziecxi z ktorymi pracuje...w domu mamy to samo..cche zeby sie znia bawic caly czas,jesli przerywamy zabawe,nie chce przerwac zabay,bardzo sie denrwuje i takilkanascie razy na dzien
>
>
> jaks porada??opinia??czy to wyglada na autyzm,moze adhd??
>
Moj synek ma prawie 16 miesiecy i czasami troche mnie niepokoi jego zachowanie. Duzo czytalam na temat autyzmu, mam siostre 16 lat mlodsza ktora tez ma autyzm i niestety niektore cechy dzieci z autyzmem zgadzaja sie z zachowaniem mojego synka. Jeszcze niedawno nie mialam zadnych watpliwosci co do rozwoju mojego synka, ale ostatnio zaczelo mnie coraz bardziej zastanawiac np. to, ze on nie nasladuje po mnie podstawowych gestow, ktore dzieci w jego wieku juz dawno opanowaly. Nie umie zrobic "papa" ani podac raczki na "czesc" czy przybic piatki, nigdy nie nasladuje "bravo", nie interesuje go "kosi lapki", nie umie pokazac raczki, buzi, noska itd. Nie jest jednak tak, ze zupelnie nic nie nasladuje bo ostatnio np. udalo mi sie go nauczyc okrzyku indianina (przytykajac raczke do buzi), tupania nozkami na "tup tup tup" i jesli zaczne tanczyc to on tez sobie przykuca w dol i w gore jak ja. Ale trudno mu np. pokazac to czego chce. W takich sytuacjach to przewaznie mnie ciagnie za reke. Niektore rzeczy juz kojarzy po nazwie, ale na razie bardzo slabo. Ostatnio coraz czesciej przynosi mi np. maskotki lub marionetki zwierzat, bo lubi jak nimi ruszam i nasladuje ich odglosy. Kilka zwierzatek potrafi rozroznic po odglosie bardziej niz po nazwie. Poza tym nie mowi za wiele, choc musze przyznac ze coraz czesciej slysze jakies "dada, tata, mama, baba i rozne zlozenia sylab zupelnie nie majace jeszcze sensu. (Dodam ze ciagle ssie smoczka, co pewnie ma wplyw na jego mowe, ale staram sie go tego oduczyc i w tej chwili daje mu go tylko jak zasypia). Czasem gdy zaczne spiewac lalala to on wtedy tez zaczyna cos nucic po swojemu. Ogolnie jest w miare wesoly i napewno odwzajemnia usmiechy, kontakt wzrokowy tez jest dobry (tak mi sie wydaje) choc zdarzaja sie momenty kiedy na kilka sekund zapatrzy sie w jakis punkt i wtedy nie reaguje na zadne wolanie. Swoje imie w kazdym razie zna na pewno i przewaznie odwraca glowke gdy go wolam. Proste polecenia typu podaj pileczke, wrzuc do pudelka lub wyciagnij zaczyna juz wykonywac. Lubi sie bawic w chowanego i lubi jak sie go sciga i uwielbia jezdzic na barana. Jak powiem mu ze idziemy sie pochustac to od razu chce na rece bo wie ze musze go wsadzic do hustawki. Na zakazy tez reaguje prawidlowo i wie co znaczy "nie" choc prawie za kazdym razem sie buntuje i zaczyna marudzic. Niepokoi mnie jeszcze to, ze strasznie lubi wszystkim krecic. Nie potrafi bawic sie samochodzikiem tak jak powinien tylko zawsze go przewraca i kreci kolkami. Na poczatku to wydawalo ssie zabawne ale teraz nie lubie patrzec na to jak kreci wszystkim czym sie da. W kontaktach z dziecmi jest niesmialy ale nie ucieka od nich (w zasadzie to coraz bardziej zaczepia, ale to dopiero po tym jak sie oswoi z otoczeniem) Jest troszke bardziej smialy do doroslych, a wracajac jeszcze do dzieci to bardzo draznia go glosne krzyki i piski (reaguje na nie przewaznie placzem i ucieka do mamy). Sam nie jest glosnym dzieckiem, ale temu sie nie dziwie, bo ja i moj maz tez raczej nalezymy do osob niesmialych. Jest za to niejadkiem. Mam duzy problem z probowaniem przez niego nowych pokarmow. Papki przewznie zjada, kawalki owocow tez zje ale nie moge go przekonac do suchych rzeczy. Nie lubi np. chleba ani bulki, biszkopta, ciastka. (jedynie chrupki zjada). W sumie to mial tez taki okres kiedy ogladal dosyc duzo telewizji, ale tylko bajki typu "Baby Einstein". Byl przy nich jak zachipnotyzowany, wiec od jakiegos czasu oglada moze jedna lub dwie krotkie bajki dziennie. Oprocz tego to uwielbia chodzic na spacery i biegac wszedzie, gdzie mu sie podoba (zaczal chodzic jak mial 10 miesiecy)
Bardzo bym prosila o jakakolwiek opinie na temat mojego synka na podstawie tego co opisalam. Staralam sie podac w miare duzo szczegolow. Czy te zachowania ktore mnie niepokoja moga wskazywac na autyzm u mojego synka? (ja moze jestem troszke przewrazliwiona na tym punkcie ze wzgledu na moja siostre, ale bardzo prosze o pomoc w rozwiazaniu tych moich watpliwosci)
Z tym zawieszaniem- obserwuj, poczytaj o petit mal i jak masz mozliwość skonsultuj dziecko z dobrym neurologiem dziecięcym.
Nadwrażliwość słuchowa- pomogłaby terapia integracji sensorycznej.
Tego rodzaju objawy zawsze powinny skłonić do konsultacji specjalistycznej, najlepiej w zespole zajmującym się i znającym się na diagnostyce autyzmu. W zespole powinien być co najmniej lekarz psychiatra dziecięcy - znający się na autyzmie, psycholog przeprowadzający diagnozę funkcjonalną dziecka i oceniający poziom rozwoju intelektualnego w różnych sferach, logopeda - przeprowadzający ocenę rozwoju aparatu i ośrodków mowy, co pozwala na różnicowanie ASD z SLI. Cechy charakterystyczne dla rozwoju dzieci autystycznych można rozpoznać już około 8-9 mca życia, diagnozę postawić przed 2 rż . Jeśli są cechy rozwoju autystycznego, wymagają one wdrożenia jak najwcześniejszej, kompleksowej , wielomodalnej terapii psychologicznej , edukacyjnej, logopedycznej - bo tylko taka terapia jest sprawdzoną metodą leczenia autyzmu i daje największe szanse na jak najbardziej pełne usprawnienie dziecka. Standard światowy, to 25 godzin terapii tygodniowo, prowadzonej w zintegrowany sposób, najlepiej w ramach 1 ośrodka, oferującego kompleksowy program terapeutyczny. Wszelkie inne metody : diety, suplementy, mogą mieć znaczenie wyłącznie wspomagające i wskazanie do ich stosowania może odnosic sie tylko do niewielkiego odsetka pacjentów autystycznych. I zazwsze po badaniach specjalistycznych, ustalających wskazania do takiej interwencji. Nie jest bowiem prawdą, że np dieta eliminacyjna jest metodą bezinwazyjną i nie dającą efektów ubocznych. U małego dziecka niedobór skłądników odżywczych, spowodowany źle zbilnsowana dietą, może mieć równie groźne następstwa dla rozwoju dziecka. Mam nadzieję, że chociaż w części odpowiedziałam na Państwa pytania
Wszelkie inne metody : diety, suplementy, mogą mieć znaczenie wyłącznie wspomagające i wskazanie do ich stosowania może odnosic sie tylko do niewielkiego odsetka pacjentów autystycznych. I zazwsze po badaniach specjalistycznych, ustalających wskazania do takiej interwencji. Nie jest bowiem prawdą, że np dieta eliminacyjna jest metodą bezinwazyjną i nie dającą efektów ubocznych. U małego dziecka niedobór skłądników odżywczych, spowodowany źle zbilnsowana dietą, może mieć równie groźne następstwa dla rozwoju dziecka. Mam nadzieję, że chociaż w części odpowiedziałam na Państwa pytania
Skad masz te dane ze niewielki odsetek dzieci z autyzmem ma wskazania do stosowania diety, suplementow?
Jakie efekty uboczne daje dieta eliminacyjna??
Jak sie z diety dziecka eliminuje np mleko albo cukier bo szkodzi to jakie beda efekty uboczne? I po to jest dieta zeby wyeliminowac szkodliwe substancje, a suplementy aby je zastapic.
Mój synek kończy w tym roku 4 lata.
wcześniej juz widziałam że coś nie do końca jest tak, ale panie w przedszkolu zwróciły mi uwagę że synek nie chce się bawic w grupie, woli swoje zabawy. Bardzo mało mówi, woli pokazywać co chce.
Lubi bawić się swoimi autami, a raczej ustawiać je w lini, nie pozwala ich dotknąć wtedy, a jak ktoś próbuje to się złośi i krzyczy.
Czasami potrafi tańczyć w kółko i robi przy tym dziwne miny, jak go wołam to wogóle nie reaguje. jak pani psycholog z przedszkola obserwowała go i próbowała nawiązać z nim kontakt to uciekał od niej. Nie chciał nawiazać kontaktu wzrokowego. Nie chce brać udziału w zabawach grupowych. Jak np panie chciały isc z grupą na spacer i jemu przerwały zabawę to potrafił kłaść się na podłodze i krzyczeć.
Zastanawiam się czy pani psycholog podejrzenia co do autyzmu u mojego syna są słuszne?
Włosy dęba staja jak czyta się, przepraszam za wyrazenie, bzdety które wypisuje Anna Dunajska. Droga Pani,podziwiam Pani filozoficzną wiedze,ale gwarantuje Pani ze nie ma ona pokrycia w praktyce. To tak,jednym zdaniem,bo nie ma co sie rozpisywać.
Pozdrawiam serdecznie i życze rozpoczecia praktyki i odlożenie ksiązek na półke.
mama.synka mysle pani psycholog ma słuszne podejrzenia i nie bagatelizuj tego.
Pozdrawiam.

czy jezeli u dziecka , ktore w maju skonczy 4 lata nie wyksztalcila sie mowa, sa pojedyncze zdania zlozone z dwoch wyrazow. Musze dodac ze jestesmy rodzina dwujezyczna ( polski w domu, angielski jednak wszedzie indziej ) to czy mozemu mowic o autyzmie, czy jednak o opoznieniu mowy?? Nie znajduje u niego zadnych innych objawow. Kiedy czegos nie rozumie , i nie umie odpowiedziec poprostu sie odwraca od osoby pytajacej go o zdanie ( zdarza sie to tylko w przypadku osob obcych )
Nie potrafii mi jednak jeszcze odpowiadac na pytania calymi zdaniami. Czasami jesli zasob slow mu na to pozwoli to odpowie...jesli stlucze sie w glowe, mowi " moja glowa " - pytam co sie stalo "boli". ale tego typu przykladow jest wciaz malo, i wlasciwie sie zaczely pojawiac od niedawna... Bardzo sie na nie ciesze, ale wciaz nurtuje mnie pytanie czy to opoznienie w mowie, czy to objaw autyzmu...