Witaj na Forum Autyzmu
Rozmiar czcionki
Zaloguj

Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

66 odpowiedzi [Ostatni wpis]
Miasto: Gliwice

Witam.

Podczytuję Was od paru dni i coraz więcej wyszukuję we własnym dziecku problemów. Powoli zaczynam świrować.

Proszę o radę, komentarz, jakieś sugestie, bo gubię się w sprzecznych objawach.

Wynalezione objawy:

1. Mój syn nie mówi. Ma 20 miesiecy i nie mówi nic. Jako 3-4 mies. maluch pięknie gaworzył, gdy miał pół roku beblał tak, że buzia się nie zamykała. Potem była faza sylab i liter, powtarzanie: a a a a e e e i i i iś iś iś ma ma ma ma itp.

Dziś bebla po chińsku, ale nie powie żadnego słowa, nawet mama. Tylko sylaby, litery, powtarzane po x razy.

2. Nie pokazuje niczego konkretnie. Wyciąga rękę gdzieś, gdzie leży coś, czego on chce, ale nie pokazuje palcem, nie mówi że to chce. Gdy chce wyjść z pokoju, często pakuje mi się na ręce i ciąnie w daną stronę. Często chce czegoś i nie wie czego, patrzy w miejsce, gdzie mnie zaciągnął i nie wie co by chciał, dopiero wymyśla na bieżąco.

Nie pokazuje, gdy go proszę. Np. gdzie kotek ma oczko. Albo gdzie jest kotek. Nic, żadnej reakcji.

3. Nie wykonuje żadnych poleceń. Gdy wyciągam rękę, czasem mi coś da. Ale jak proszę, by coś podał czy przyniósł to nie. Gdy mu coś daję, bierze ale pod warunkiem, że to jest nowe i ciekawe. Nie przychodzi, gdy go wołam. Nie reaguje na swoje imię! Mogę mówić godzinę, nawet nie spojrzy w moim kierunku. Jakby tego słowa (swojego imienia) w ogóle nie słyszał. 

/Wyjątki:
Gdy jesteśmy w łazience i powiem "daj rączkę umyjemy", to podaje, bardzo lubi myć ręce, potrafi podawać mi jedną po drugiej pięć razy. Ale nie jestem pewna czy to wyjątek czy raczej reguła, ta powtarzalność.

I druga rzecz, gdy pije z butli i powiem "potrzymaj" czy "przytrzymaj" albo "weź buteleczkę" rozumie i bierze w ręce. Od paru miesięcy. Wcześniej uparcie nie trzymał niczego, żadnej flaszki, bidonu, nigdy.

4. Lubi się kręcić w koło. Nie robi tego jakoś nagminnie, ale raz na parę dni ma takiego świrka, że kręci się i kręci. Do tego skakanie - potrafi pół godziny skakać po kanapie czy łóżku, strasznie mu się to podoba. Skacze bardzo dużo.

Lubi też zabawy wszystkim co się kręci. Bąk jest super. Wszelkie zabawki okrągłe - każe nam nimi kręcić. Wieka od pojemników też fajnie się kręcą i syn zmusza nas do ich zakręcania.

5. Strasznie łatwo wszystko zapamiętuje. Tak mechanicznie. Dostał na święta zabawkę - puzzle z 11 elementami, do wkładania w dziurki zwierzaki morskie tam są, plus wędka. On wie na pamięć, gdzie które zwierzę ma być. Kształt mają podobny, ja sama muszę chwilę patrzeć, żeby wydumać gdzie co włożyć, a on wie i już.

6. Lubi reklamy. Na niektóre potrafi biec z drugiego pokoju. Zwykle wtedy stoi i patrzy, na nic nie reagując, wtedy mogę go ubrać, przewinąć, a on jakby tego nie zauważał nawet.

7. Wszystko w domu musi być włączone, świecić lub grać, wszystkie światła, urządzenia. Choć ostatnio jest faza na wyłączanie, np. lampki w sypialni. Idziemy spać, ja włączam lampkę, a on pędzi ją wyłączyć. To samo z wodą lejącą się do wanny, kiedyś musiała lecieć non stop, teraz jest od razu zakręcana. Jeśli nie naleję przed włożeniem dziecka, syn myje się prawie na sucho.

8. Najlepsze zabawy to włączanie i wyłączanie kontaktów. Spuszczanie wody w wc. Włączanie i programowanie pralki. Wypuszczanie wody z wanny. Włączanie radia, tunera, tv. (Natychmiast zakumał, /chociaż nie wiem skąd, bo nie używamy innej metody/, że nie tylko pilotem można i teraz pstyka każdy guzik na tv, który znajdzie.) Było jeszcze włączanie piekarnika, ale zabezpieczyłam kurki. Pstykamy lampki jeszcze i bawimy się drzwiami. Wejściowe zawsze zamykamy.

9. Wszelkie zabawy trwają krótko. Nowa zabawka jest super, przez kwadrans. Potem jest nudna. Dziecko chodzi po mieszkaniu i szuka wrażeń, wyraźnie się nudząc.

10. Jeśli czegoś chce gdzieś to bierze mnie za rękę i ze mną tam idzie. Czasem idzie sam i mnie w nosie ma, ale większość dnia chodzi ze mną za rękę wszędzie po domu. Np. ciągnie mnie do kuchni, tam każe się brać na ręce i sadzać na meblach. Tam sobie znajduje zabawę, np. cukrem i mąką. Albo mam go zanieść do łazienki, bo on chce pędzel do makijażu. Albo coś z koszyka z kremami i inną chemią.

Ciągle gdzieś łazimy po domu. /O dziwo - na dworze nie, wtedy nie da się nawet wziąć za rękę. Zasuwa wszędzie sam i nawet nie patrzy czy jestem za nim. /

11. Od paru tygodni syn sporo chodzi na palcach. Nie ma dnia, żeby nie zrobił paru takich rund.

12. Nie je sam. Jeśli mu coś smakuje, włazi mi na kolana i każe sobie dawać. Jeśli się ociągam, chwyta moją rekę i ciągnie sobie do buzi. Bardzo rzadko sam coś skubnie, np. kawałek parówki w rękę weźmie, albo owoc, suchy chleb. Ale tak żeby wziąć łyżeczkę i jadł - nie.

13. Niespokojnie śpi. Wierci się, wykopuje. Ma fazy płaczu przez sen, a nawet taki histeryczne przebudzenia bez przebudzenia, gdy stoi i krzyczy jak opętany i nie daje się uspokoić w żaden sposób.

14. Jest nerwowy, niecierpliwy, histeryczny wręcz. Gdy coś nie pasuje, nie wchodzi tam gdzie wejść powinno, nie składa się, nie rozkłada, od razu jest cyrk i rzucanie rzeczami. CZasem płacz, czasem od razu histeria i zanoszenie się. Emocje z niego buchają. I zwykle są negatywne.

15. Jakieś dwa, trzy miesiące temu wynalazł zabawę w bicie. Skacze i macha rękoma tak, żeby mnie uderzyć, najlepiej w twarz. Przy tym się śmieje. Wszystkie próby zatrzymania tego pomysłu, np. mocne złapanie za rękę kończyły się rykiem dzikim i buntem. Ostatnio widzę, że jakby rozumiał, że to nie zabawa. Już rzadko, raz na parę dni, zdarza mu się tak machnąć, ale po jednym razie ręce opadają, a on patrzy na mnie co zrobię, czy jestem zła, czy krzyknę, czy nie. Mówię wtedy, że nie wolno, tak się nie bawimy. I przestaje.

16. W obcym miejscu bardziej interesują go rzeczy  niż ludzie. W sklepie np. wszystko dotyka, maca, bierze, odkłada. Nikogo się nie boi, ale też nikt go nie obchodzi. Uwielbia przymierzalnie i wieszaki z ciuchami, gdzie się chowa, wtula buzię, zawija itp. Potrafi uciec ze sklepu, w ogóle się mnie nie trzyma, nie sprawdza czy jestem.

17. Syn ma skazę białkową!

 

A teraz sprzeczności.

1. Dziecko ekspresem naśladuje. Ja przyklejam znaczek na kartkę pocztową, on bierze drugi i próbuje to samo zrobić. Ja mieszkam herbatę, on chwyta łyżeczkę i też miesza.

Rozmawia przez telefon (tzn. udaje, trzyma go przy uchu). Włącza tv pilotem, takim gestem jak ja. Próbował nawet szczotką umyć wc, bo raz mnie na tej czynności obczaił. Sam chce myć zęby. Widzi jak smaruję się balsamem i próbuje robić to samo. Kiedyś wybadał mnie jak przyklejam wkładkę higieniczną do bielizny, a kilka godzin później gdy moja mama go przewijała, próbował sobie taką wkładkę wkleić w pieluchę. Smile Dziś rano wszedł do łazienki, gdy paćkałam się różem, od razu zabrał mi pędzel i zaczął robić to samo na swojej buzi. Próbuje sobie gmyrać patyczkami w uszach. Naśladuje wycieranie mokrymi chusteczkami pupy, psikanie dezodorantem pod pachy. Wczoraj wieczór udawał, że coś je. Brał powietrze w paluszki, wkładał do buzi i udawał że gryzie. Udaje, że przelewa z jednego pustego pojemnika w drugi.

Naśladuje bardzo. Z wyjątkiem jedzenia i ubierania, to chyba wszystko. Zwłaszcza to, czego nie powinien. /Ubiera sam tylko buty. Wszystkie, swoje, moje, gości./

Wymyśla nawet rzeczy na zasadzie kojarzenia. Np. przed tygodniem wziął plastikowego kotka i zaniósł go do kociej (kota prawdziwego mamy) miski, udał że kotek zjada chrupki, po czym przyszedł z nim do pokoju i wrócił do zabawy ze mną. (Bawiliśmy się, że kotek za nim biega.)

2. Jest okropnym przytulakiem. Od noworodka spał dobrze tylko na mnie, na rękach, na klatce piersiowej. Uwielbia być na rękach. Kocha spacery w nosidle. Była nawet taka faza, że inaczej wyjść nie mogłąm, wózka nienawidził do czasu siedzenia prosto.

Śpi ze mną w łóżku. Inaczej strasznie wierzga, przebudza się. Teraz potrafi spać obok, ale ostatni rok to spał do mnie przyklejony. Gdy zasnął, a ja nie kładałam się w ciągu pół godziny tego najmocniejszego snu, a on się lekko wybudzał i poczuł, że mnie nie ma, od razu był ryk, a potem bujanie, tulenie, usypianie kolejne. I tylko na rękach.

W dzień, jeśli drzemka jest w domu, synek zasypia na rękach. Przychodzi przytulić się i tak pada. Na nocne zasypianie ja muszę być obok. /Gdy był mniejszy i drzemek było więcej, każde usypianie było na rękach./

Czasem gdy go trzymam na rękach, opiera głowę o mój obojczyk i tak sobie siedzi przytulony.

Gdy rano przychodzi moja mama (zajmuje się nim gdy ja jestem w pracy) przychodzi do niej, ona kuca, on jej zakłada ręce na szyję. Na jej rękach też lubi być, podobnie jak na rękach ojca.

Przytula się do kota. Buzią. Do kociej głowy, do futerka.

3. Nie ma problemu z kontaktem wzrokowym. Jeśli widzi coś fajnego w tv np. to patrzy na mnie, czy ja też widzę. Gdy się wygłupiamy na łóżku, np. skacząc, patrzy na mnie. Gdy układamy puzzle, też co jakiś czas zerka czy ja widzę. Jeśli się uśmiecham, on robi to samo.

4. Jeśli się wyśpi (a nie lubi tego robić, rano budzi się wcześnie i generalnie sporo marudzi wtedy) mniej chodzi za rękę, więcej się bawi, jest radosny, uśmiechnięty.

5. Lubi ludzi. Lubi, gdy wokół coś się dzieje. Gdy ma kontakt z innymi dziećmi, interesuje się nimi, dotyka (bardzo chętnie włosów długich u koleżanek swoich i moich też) ich, zabiera im zabawki, patrzy co robią.

Po tygodniu uznał mojego brata za swojego człowieka, chociaż rok go nie widział i nie pamiętał.

Moje koleżanki też są ok, zaraz przychodzi grzebać im w torebkach. Z początku trzyma mały dystans, a potem można już wziąć na kolana, na ręce itp.

6. Niczego nie ustawia w szeregu, nie porządkuje, raczej rozwala wszystko, rozrzuca.

 

Więcej nie pamiętam. Dopiszą gdy mi się przypomni.

 

Proszę o opinię.

Czy moje dziecko może mieć autyzm?

Miasto: Białystok
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Witaj,

Sądze,. że niestety na forum nikt Ci diagnozy nie postawi. Powiem jedno ze swojego doświadczenia. Lepiej być nadgorliwą mamą, niz mamą wypierającą się - to się dziecku nie przysłuży. Skoro juz masz jakieś wątpliwości to nie ma co się zastanawiać ani zamartwiać, po prostu bierzesz Małego i prowadzisz do dobrego specjalisty, jeżeli Młody ma problem to jest na tyle mały że duzo mozna naprostować, jeżeli uznają, że nic mu nie dolega, super - przestajesz się zamartwiać. Życzę abyś trafiła na dobrego specjalistę, my zaczęliśmy od neurologa - przyda się aby w razie diagnozy wystawić papier, później szukasz ośrodka, ale takiego który zna się na rzeczy, typu KTA (Krajowe Towarzystwo Autyzmu), lub inny mający doświadczenie w diagnozowaniu dzieci z autyzmem. Ta diagnoza to nie wyrok. Wiem, że trudno w to Ci uwierzyć teraz, ale da się wiele osiągnąć a im wczesniej tym lepiej. Ja też dawałam się zbywać, mąż, rodzice, teściowe, lekarze rodzinni, znajomi pukali sie w czoło i mówili że sama jestem nienormalna i powinnam sie leczyć, że wymyslam dziecku chorobę. Nie ustąpiłam, intuicja matki jest najważniejsza. Mój Młody został zdiagnozowany w kwietniu 2011 roku. Jak to powiedziała mi pewna pani psycholog, lepiej pójść i rozwiać raz na zawsze wątpliwości niż nocami nie spać i się zamartwiać. I druga jej rada, nigdy nie chodź do specjalistów sama, zawsze bierz ze soba męża, bo inaczej zawsze z tym problemem bedziesz sama. Głowa go góry.

Miasto: Gliwice
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Ja nie mam męża.

 

Ojciec mojego dziecka zdurniał na stare lata i postawił na kawalerski tryb życia. Rozstałam się z nim niedawno.

Syna wychowuję sama.

Miasto: Gliwice
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Przejrzałam co mogłam na temat Synapsis - dziwna strona, nic tam znaleźć nie mogę, w moim mieście jest tylko jakaś szkoła z oddziałem dla chorych dzieci.

KTA jest podobno w Katowicach, więc kawałek. Przynajmniej dla niezmotoryzowanego człowieka. 

 

Na razie jesteśmy zapisani do psychiatry na luty. I czekam na odp. z Centrum Terapii Behawioralnej.

Miasto: Śląsk
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Warto sprawdzić jakie deficyty SI mały ma, bo ma na pewno. 

Mnie próbowano wmówić, że to ja mam schizy i trzeba czekać. Niestety "po drodze" trafiałam na pseudospecjalistów. Pewien zakręcony dr psychiatra, który też przyjmuje w Gliwicach stwierdził, że młody ma klasyczne ADHD, że autyzm nie.  Pomylił się.

Teraz o wile łatwiej zdiagnozować dziecko, niż naście lat temu.

Miasto: Gliwice
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Do psychiatrów ja idę dwóch. Jeden w Feniksie, drugi w Partnerze. Tak na wszelki wypadek.

 

Neurologów też mam dwóch. Jeden w środę, drugi pod koniec lutego.

 

Zakładam pomyłki w obie strony.

A nadziei mam coraz mniej. Wczoraj odkryłam, że kontakt wzrokowy z moim dzieckiem nie istnieje w tym zakresie o jaki chodzi. Ona patrzy, w zabawie, przy wygłupach, żartach, gdy coś fajnego zobaczy, patrzy czy widzę, i w ogóle czy zwracam na niego uwagę.

Ale gdy coś chcę, pytam, proszę by spojrzał - nie ma. Wtedy ja nie istnieję.

Miasto: Kraków
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Dokładnie, Dorobella ma racje. Niestety jest mnóstwo pseudospecjalistów którzy wręcz żerują na naszym nieszczęściu. W Krakowie spotkałem się z takim pseudomechezem, przyjmuje na al.Pokoju i zasiada nawet w Komisji ds. orzekania o Niepełnosprawności. Jeżeli ktoś bedzie skierowany na kontakt z dokt.Gardziel to niech sobie odrazu da spokój,bo to strata czasu. A może założymy jakis temat o specjalistach,opiniach o nich w świetle styczności z nimi leczenia naszych dzieci. To chyba nie jast taki zły pomysł, zaoszczędziło by nam to czasu i kosztów...

Pozdrawiam.

Miasto: Kraków
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

kropka75 głowa do góry, ja z żoną przeżywałem to samo,a kiedy mówiliśmy do niego wręcz prosto w oczy to wtedy dostawał ataku furii. Teraz po paru latach jest już lepiej,dużo zrobiło przedszkole behawioralne,ale behawioryzm jest dobry tylko do pewenego czasu,o czym kiedys zresztą pisałem. Nie poddawaj sie, jestem pewien ze już za niedługo zobaczysz efekty. A to że dziecko nie patrzy Ci w oczy to wcale nie oznacza że nie ma z nim kontaktu.

Pozdrawiam.

Miasto: Gliwice
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Nie, ja wiem że jest jakiś kontakt.

 

Tyle że po tej obserwacji zniknął ostatni objaw... że tak to głupio ujmę - normalności. Zdrowia. Jeden z najistotniejszych.

 

Efekty czego, Marku?

Jestem z tym sama. Mam na nasze życie we dwoje całe, szalone 800zł na miesiąc, po opłatach. Ja nawet nie wiem za co się brać teraz.

A jak mi Centrum Terpii Behawioralnej pisze, że u nich godzina to 60zł i jest ich w tygodniu 6 (360zł na tydzień), to od razu czuję się na przegranej pozycji.

Miasto: Kraków
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Marek Krakow- a co dokladnie  masz na mysli mowiac o dr Gardzielu? Pytam serio bo ja u niego diagnozowalam dziecko I potem nasze drogi sie rozeszly. Wiec nie mam opini na jego temat. Nie umial nam pomoc wiec napewno do niego nie wroce.

Kropka- jezeli Twoj synek bedzie miec autyzm to mozesz sie starac o pomoc.  Dostaniesz ok 160zl zasilku pielegnacyjnego, mozesz odliczas od podatku paliwo, samochod, pomoce terapeutyczne.

Zapiszesz sie do fundacji I mozesz zbierac 1%. Jak masz troche rodziny I znajomych to mozesz uzbierac dobra sume.

Co do terapi to zapiszesz sie na 1h do dobrego terapeuty I reszte bedziesz robic w domu. Ja jestem z moim dzieckiem na kazdych zajeciach. Zapisuje wszystkie cwiczenia w zeszycie I sama robie to w domu, troche modyfikuje, dodaje, utrudniam I mam terapie na tym samym poziomie co w osrodku.  Ja na poczatku mialam tylko 2h w tydoniu (Metody Krk) z logopeda, reszte (2h dziennie) robilam w domu. I to wystarczylo aby moj syn nauczyl sie mowic. Wiecej wcale nie znaczy lepiej

Miasto: Gliwice
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Dziękuję Kubeczkowa Mamo. Cmok. 

 

Ten dodatek to daje ZUS? Na jakiej podstawie? Orzeczenia o stopniu  niepełnosprawności? 

Miasto: Śląsk
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(
Miasto: Śląsk
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(
Miasto: Gliwice
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Dziękuję za informacje i namiary.  Sexy

 

Szukamy dalej i czekamy na kolejne badania.

 

Miasto: Kraków
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Kubeczkowa mama, w temacie dr(?)Gardziela to facet nie mający zielonego pojęcia o autyzmie,kiedy trafiliśmy do niego słuchał nas tylko im przytakiwał bawiąc się nerwowo papierkiem w rękach i głupawo się usmiechając,wystawił jakąś śmieszną diagnozę,nie pamiętam już jaką ale napewno nic nie mającą wspólnego z autyzmem,oczywiście mylił się co się póżniej potwierdziło.

kropka75 Postaraj się o ten zasiłek o którym mówiła Kubeczkowa mama i koniecznie załóż subkonto do 1% z podatku,i to jak najszybciej bo teraz zaczyna się okres rozliczania.Mnie bez subkonta nie było stać na wizyty we Wrocławiu. Pozatym,na Twoim miejscu udałbym się do Urzędu Twojego Miasta tj.Gliwic i dowiedział się czy mają jakies refundacje na terapie dla samotnych rodziców,a szansa jest bo to początek roku i kasa w Urzędzie jest.

Goraco pozdrawiam.

Miasto: Zagłębie
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Droga Kropko!
Ucieszyłam się, gdy przeczytałam "opis" Twojego synka. Wreszcie ktoś mnie zrozumie, ma podobnie... Jakbyś opisała mojego Piotrusia.I tak jesteś szczęściarą, bo śpisz w nocy. Mnie Pietka funduje średnio 18-15 pobudek w nocy. Nie potrafi przespać nawet dwóch godzin spokojnie. Czasami wstaję do niego co 15 minut. Czuję się jak na poligonie: padnij, powstań! A ile dobrych rad musiałam wysłuchać. A to ma za zimno, a to za gorąco, za mało wrażeń, za dużo, za mało zdadł, przejadł się?

I co robisz dalej? gdzie będziesz badać małego? Daj znać. Pozdrawiam

Miasto: Pune
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Zaabkaa.. ja z moim tez nie spalam po nocach , od czasu gdy mial rok do czasu az mial 2.5 i dopiero jak zaczelam dawac melatonine z kwasem foliowym i dmg pomoglo, teraz spi ladnie.. ale nie bierz tego jako rade.. he ..he..

Kropka pelno ludzi tu dalo ci dobra porade, jak masz watpliwosci to idz po diagnoze, ale juz dzisiaj zacznij terapie, nawet przed diagnoza.. to nie zaszkodzi nawet jak nie trzeba, bo terapia w tym wieku to glownie zabawa z dzieciakiem.. jak chcesz by wskazywal palcem to za kazdym razem jak on cos chce wyginaj mu palec a potem tylko daj co on chce.. itp.. oczywiscie to metoda aba, jest jeszcze pelno innych jak floor time gdzie musisz go prowokowac do reakcji. dobrze ze nasladuje.. ale to nie wyklucza autyzmu, jak tez ze nie ustawia w szeregu.. nie musi.. wiele dzieci autystycznych wszystko wywala. Zacznij to robic sama na poczatku , napewno sa ksiazki dostepne na rynku i odwiedz osrodki terapeutyczne by widziec to w akcji.. jesli ci pozwola. Dziecko jest jeszcze male.. czy ma problemy z ukladem trawiennym?

powodzenia

Miasto: anglia
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Witam Cie Kropka75. Wszystko o czym napisalas z malymi wyjatkami jak brak zabawy w bicie,silne histerie zle spanie w nocy i to ze nie je sam to czysty opis mojego syna ktory ma dwa lata .Ja tez zaczynam swirowac ze cos z nim jest nie tak choc lista sprzecznosci jest taka sama jak u ciebie.Jednego dnia mysle ze to normalnie rozwijajace sie dziecko ktore ma zaburzony rozwoj mowy po czym na drugi dzien widze same cechy autystyczne.Prosze napisz co udalo ci sie dowiedziec od lekarza.Bardzo chetnie nawiazalabym z Toba kontakt mailowy bo czuje ze mialybysmy duzo do obgadania wyzalenia i pocieszenia w tej niepewnej sytuacji.Moj mail to paulinaorzech@wp.pl.Czekam na wiesci i zycze powodzenia

Miasto: Gliwice
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Kubeczkowa Mamo - napisz mi proszę jeszcze raz o co chodzi z tymi odleczeniami?

Samochód czyli co, raty? Ale to chyba bym musiała mieć kredyty celowy, na to auto właśnie? Paliwo ok, rozumiem. A te pomoce to jakie? Wszystkie jakie kupię?

Jeśli logopedka kazała mi kupić dziecku flet, to jego też mogę odliczyć? Muszę mieć faktury czy paragon wystarczy?

I te odliczenia to chyba od momentu otrzymania orzeczenia o niepełnosprawności, tak??

 

Zaabkaa - młody ma opinię psychologiczną, chodzi od lutego do logopedy raz w tygodniu, a od paru dni jesteśmy pacjentami Gliwickiego Ośrodka Adaptacyjno Rehabilitacyjnego - GOAR - gdzie będziemy mieć opiekę psychologiczną, neurologiczną i neurologopedyczną. Mamy tam 120h terapii w ciągu roku.

 

Niestety mało, ale na finansowaną nas nie stać tymczasem.

 

W nocy śpię, bo jestem na lekach. Sama jestem pod obieką psychiatry i jadę na atydepresantach od paru miesięcy. Zjadam tabletkę i śpię. Młody czasem bryka w nocy, ale zwykle kwęka, płacze, wyłazi z łóżka, lub też wchodzi mi na kolana, a potem zasypia znów.

 

Przy czym, on śpi, bo śpi ze mną. Gdy spał sam, wstawałam w nocy po 30 razy. Wzięłam do siebie i śpi lepiej. Czasem wystarczy trzymać na nim rękę.

Miasto: Gliwice
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Shoshi - poszłam po diagnozę. Musiałam swoje odczekać, ale udało się dostać do GOAR. To świetny ośrodek i mam szczęście, że mieszkam w tym mieście.

Dziś dostanę papier od jednego psychologa z Goar, a jutro od naszej logopedki. W przyszłym tygodniu zaczynam załatwiać orzeczenie o niepełnosprawności.

 

Może  wiecie czy potrzebuję do tego jakiś świstek od psychiatry? Goar mnie do psychiatry nie kierował. Czy Ośrodek orzekania może chcieć taką opinię? Z tego co wiem tam jest psychiatra w komisji.

 

Kotku - maila napisałam. Sexy

Miasto: Kraków
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Z tego co pamiętam to potrzebny był świstek od psychiatry do orzeczenia,przynajmniej tak jest w Krakowie. Ale pewnie nie jest to reguła, w najgorszym razie każą Ci donieść potrzebny papier,ja raz tak miałem. Widze że ruszyłaś ostro do przodu. Tak trzymaj kropka75.

Pozdrawiam.

Miasto: 3miasto
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Aby móc załatwić orzeczenie, odpowiednią edukację etc.etc. konieczna jest diagnoza wystawiona przez psychiatrę, każdy inny dokument np. diagnoza funkcjonalna wystawiona przez psychologa, jakkolwiek ważna i słuszna, nie ma mocy prawnej.

Miasto: Gliwice
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Akurat bardzo się mylisz Annno.

 

Byłam w moim Ośrodku Orzekania o Niepełnosprawności dzisiaj i nie. Dziecko potrzebuje papier od psychiatry, jeśli jest pacjentem psychiatrycznym i wymaga takiego leczenia. Moje dziecko nie wymaga.

Co miałby mi napisać psychiatra w takiej sytuacji?

 

Wystarczy komplet dok. od neurologa, jeśli jest on naszym lekarzem prowadzącym.

 

Marku - ruszyłam, ale strasznie się boję, że komisja uzdrowi moje dziecko. Młody nie ma upośledzenia umysłowego, nie jest autystyczny typowo, jest ze spektrum i na pierwszy rzut oka nie widać, by cokolwiek mu brakowało.

Czy komisja chce coś od dziecka, bada, zadaje pytania, sprawdza reakcje??

Miasto: Gliwice
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Pozwalam sobie na skopiowanie mojego pierwszego wpisu i naniesienie uwag.

 

1. Mój syn nie mówi. Ma 20 miesiecy i nie mówi nic. Jako 3-4 mies. maluch pięknie gaworzył, gdy miał pół roku beblał tak, że buzia się nie zamykała. Potem była faza sylab i liter, powtarzanie: a a a a e e e i i i iś iś iś ma ma ma ma itp.

Dziś bebla po chińsku, ale nie powie żadnego słowa, nawet mama. Tylko sylaby, litery, powtarzane po x razy.

Mówimy: mama, tata, baba, am, papa, mu, kuka (kontakt), miju (misiu), dzidzia, ka ka (tak robi kaczka), chrr (świnka), beee, au (kotek i piesek), uhu (sowa) oraz NIE. Nie mówimy najczęściej.

2. Nie pokazuje niczego konkretnie. Wyciąga rękę gdzieś, gdzie leży coś, czego on chce, ale nie pokazuje palcem, nie mówi że to chce. Gdy chce wyjść z pokoju, często pakuje mi się na ręce i ciąnie w daną stronę. Często chce czegoś i nie wie czego, patrzy w miejsce, gdzie mnie zaciągnął i nie wie co by chciał, dopiero wymyśla na bieżąco.

Nie pokazuje, gdy go proszę. Np. gdzie kotek ma oczko. Albo gdzie jest kotek. Nic, żadnej reakcji.

Długo go mordowałam i pokazuje. Jak ma humor i zechce, wie gdzie w książeczkach są: piłka, telewizor, lampa, kapcie, misiu, lala, obrazek na ścianie, okno. Te same rzeczey wyłapuje też w rzeczywistości.

Nadal nie mówi, że czegoś chce. Nadal ciągnie mnie w jakimś kierunku.

Wie gdzie jest: oko, nosek, buzia, brzuszek i pępuszek. Jak zechce pokaże. Ale często nie chce.

3. Nie wykonuje żadnych poleceń. Gdy wyciągam rękę, czasem mi coś da. Ale jak proszę, by coś podał czy przyniósł to nie. Gdy mu coś daję, bierze ale pod warunkiem, że to jest nowe i ciekawe. Nie przychodzi, gdy go wołam. Nie reaguje na swoje imię! Mogę mówić godzinę, nawet nie spojrzy w moim kierunku. Jakby tego słowa (swojego imienia) w ogóle nie słyszał. 

/Wyjątki:
Gdy jesteśmy w łazience i powiem "daj rączkę umyjemy", to podaje, bardzo lubi myć ręce, potrafi podawać mi jedną po drugiej pięć razy. Ale nie jestem pewna czy to wyjątek czy raczej reguła, ta powtarzalność.

I druga rzecz, gdy pije z butli i powiem "potrzymaj" czy "przytrzymaj" albo "weź buteleczkę" rozumie i bierze w ręce. Od paru miesięcy. Wcześniej uparcie nie trzymał niczego, żadnej flaszki, bidonu, nigdy.

Tu bez większych zmian. Sam chętnie daje mi różne przedmioty. Proszony niekoniecznie.

4. Lubi się kręcić w koło. Nie robi tego jakoś nagminnie, ale raz na parę dni ma takiego świrka, że kręci się i kręci. Do tego skakanie - potrafi pół godziny skakać po kanapie czy łóżku, strasznie mu się to podoba. Skacze bardzo dużo.

Lubi też zabawy wszystkim co się kręci. Bąk jest super. Wszelkie zabawki okrągłe - każe nam nimi kręcić. Wieka od pojemników też fajnie się kręcą i syn zmusza nas do ich zakręcania.

Kręcenie w koło jest, ale mniej. Powiedzmy, że raz na parę dni. Skacze dużo i chętnie. Kręci zabawkami.

5. Strasznie łatwo wszystko zapamiętuje. Tak mechanicznie. Dostał na święta zabawkę - puzzle z 11 elementami, do wkładania w dziurki zwierzaki morskie tam są, plus wędka. On wie na pamięć, gdzie które zwierzę ma być. Kształt mają podobny, ja sama muszę chwilę patrzeć, żeby wydumać gdzie co włożyć, a on wie i już.

Tu bez zmian.

6. Lubi reklamy. Na niektóre potrafi biec z drugiego pokoju. Zwykle wtedy stoi i patrzy, na nic nie reagując, wtedy mogę go ubrać, przewinąć, a on jakby tego nie zauważał nawet.

Bez zmian.

7. Wszystko w domu musi być włączone, świecić lub grać, wszystkie światła, urządzenia. Choć ostatnio jest faza na wyłączanie, np. lampki w sypialni. Idziemy spać, ja włączam lampkę, a on pędzi ją wyłączyć. To samo z wodą lejącą się do wanny, kiedyś musiała lecieć non stop, teraz jest od razu zakręcana. Jeśli nie naleję przed włożeniem dziecka, syn myje się prawie na sucho.

Tu lepiej. Lubi włączać światło, ale nie ma parcia na to, żeby się świeciło.

8. Najlepsze zabawy to włączanie i wyłączanie kontaktów. Spuszczanie wody w wc. Włączanie i programowanie pralki. Wypuszczanie wody z wanny. Włączanie radia, tunera, tv. (Natychmiast zakumał, /chociaż nie wiem skąd, bo nie używamy innej metody/, że nie tylko pilotem można i teraz pstyka każdy guzik na tv, który znajdzie.) Było jeszcze włączanie piekarnika, ale zabezpieczyłam kurki. Pstykamy lampki jeszcze i bawimy się drzwiami. Wejściowe zawsze zamykamy.

Bez zmian. Zabawy techniczne przede wszystkim.

9. Wszelkie zabawy trwają krótko. Nowa zabawka jest super, przez kwadrans. Potem jest nudna. Dziecko chodzi po mieszkaniu i szuka wrażeń, wyraźnie się nudząc.

Nadal.

10. Jeśli czegoś chce gdzieś to bierze mnie za rękę i ze mną tam idzie. Czasem idzie sam i mnie w nosie ma, ale większość dnia chodzi ze mną za rękę wszędzie po domu. Np. ciągnie mnie do kuchni, tam każe się brać na ręce i sadzać na meblach. Tam sobie znajduje zabawę, np. cukrem i mąką. Albo mam go zanieść do łazienki, bo on chce pędzel do makijażu. Albo coś z koszyka z kremami i inną chemią.

Ciągle gdzieś łazimy po domu. /O dziwo - na dworze nie, wtedy nie da się nawet wziąć za rękę. Zasuwa wszędzie sam i nawet nie patrzy czy jestem za nim. /

Zmiana. Na dworze też chodzimy za rękę. W ogóle wszędzie chodzimy razem, nawet siku. Sad

11. Od paru tygodni syn sporo chodzi na palcach. Nie ma dnia, żeby nie zrobił paru takich rund.

Zmiana. Prawie wcale.

12. Nie je sam. Jeśli mu coś smakuje, włazi mi na kolana i każe sobie dawać. Jeśli się ociągam, chwyta moją rekę i ciągnie sobie do buzi. Bardzo rzadko sam coś skubnie, np. kawałek parówki w rękę weźmie, albo owoc, suchy chleb. Ale tak żeby wziąć łyżeczkę i jadł - nie.

Prawie nic nie je ostatnio.

13. Niespokojnie śpi. Wierci się, wykopuje. Ma fazy płaczu przez sen, a nawet taki histeryczne przebudzenia bez przebudzenia, gdy stoi i krzyczy jak opętany i nie daje się uspokoić w żaden sposób.

Tu lepiej. Śpi mocniej i spokojniej. Mniej ma przerw, czasem wcale.

14. Jest nerwowy, niecierpliwy, histeryczny wręcz. Gdy coś nie pasuje, nie wchodzi tam gdzie wejść powinno, nie składa się, nie rozkłada, od razu jest cyrk i rzucanie rzeczami. CZasem płacz, czasem od razu histeria i zanoszenie się. Emocje z niego buchają. I zwykle są negatywne.

Tu jest gorzej. Doszła faza buntu dwulatka. Dostajemy oboje do głowy.

15. Jakieś dwa, trzy miesiące temu wynalazł zabawę w bicie. Skacze i macha rękoma tak, żeby mnie uderzyć, najlepiej w twarz. Przy tym się śmieje. Wszystkie próby zatrzymania tego pomysłu, np. mocne złapanie za rękę kończyły się rykiem dzikim i buntem. Ostatnio widzę, że jakby rozumiał, że to nie zabawa. Już rzadko, raz na parę dni, zdarza mu się tak machnąć, ale po jednym razie ręce opadają, a on patrzy na mnie co zrobię, czy jestem zła, czy krzyknę, czy nie. Mówię wtedy, że nie wolno, tak się nie bawimy. I przestaje.

Było lepiej i znowu próbuje. Ale rzadko.

16. W obcym miejscu bardziej interesują go rzeczy  niż ludzie. W sklepie np. wszystko dotyka, maca, bierze, odkłada. Nikogo się nie boi, ale też nikt go nie obchodzi. Uwielbia przymierzalnie i wieszaki z ciuchami, gdzie się chowa, wtula buzię, zawija itp. Potrafi uciec ze sklepu, w ogóle się mnie nie trzyma, nie sprawdza czy jestem.

Jest blużej mnie. Ale nadal bardziej rzeczy i otoczenie niż ludzie. Poza tym nowość - obcy nie mogą go dotykać. Nie i już.

17. Syn ma skazę białkową!

Bez zmian.

Miasto: 3miasto
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

no nie wiem kropko, wszędzie podawane jest że wskazana jest diagnoza podpisana przez lekarza psychiatrę, ale może coś się pozmieniało. Sprawdź tylko czy ci wpisują 12C tak powinny być oznakowane całościowe zaburzenia rozwoju. 

Miasto: Kraków
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Kropka- jezeli chodzi o odliczanie różnych pomocy terapeutycznych to tak możesz odliczyć nawet flet:). Ja odliczyłam wszystko co mialam. Za auto mialam 400zl, za pomoce200zl.Nie wychodzi tego dużo bo to niestety jakaś tam częśc każdej wartości. ALe zawsze to coś. Składasz to z PITem wiec masz jeszcze trochę czasu, gdyż w tym roku juz pewnie Cie to omineło.

Co do orzeczenia to nie wiem czy dobrze doczytałam. Ale jak potrzebujesz orzeczenia to niestety musisz miec papier od psychiatry. Wiem ze to JEST SMIESZNE! jak dla mnie ten lekrza nie jest wogole potrzebny jezeli chodzi o leczenie tak malych dzieci...ale dla formalnosci musisz sie do niego udac. Niech Ci wystawi diagnoze bo ten papierek od psychatry moze sprzydac np do orzeczenia o potrzebie specjalnego ksztalcenia. Jakbyć chciala posłać potem synka to teraputycznego przedszkola to niestety nie przyjmna go bez tego.

Miasto: Kraków
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

I zapomnialam GTATULUJE POSTEPOW!!!! to naprawdę duzo:)

Miasto: Gliwice
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

No to ciekawe, bo w Ośrodku  mi powiedzieli, że nie trzeba od psychiatry, jeśli syn nie jest pacjentem.

 

Dziś się dowiem więcej od naszego neurologa, bo idę po komplet papierów.

Miasto: Śląsk
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Jeżeli chodzi o Orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego- to pobiera się w Poradni Pedagogiczno -Psychologicznej wnioski, jeden wypisuje opiekun prawny, a drugi wniosek wypisuje lekarz.  Mnie wypisuje go neurolog. Następnie w poradni zbiera się zespół, który orzeka potrzebę, bądź nie. Zawsze się można odwołać.

http://ppp20.pl/index.php/procedury/88-orzeczenie-o-potrzebie-ksztalcenia-specjalnego

Miasto: Gliwice
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Pytanie z innej beczki. 

 

Czy w wieku 23 miesięcy wszystkie bunty mam brać na karb buntu dwulatka czy kolejnych objawów choroby? Bez krzyku to juz nawet nosa nie czyścimy, nie mówiąc o wyjściu z bloku, bo on musi zamknąć drzwi. 

 

Ale jest inny temat, który w zasadzie rozkłada mnie już na łopatki - on nic nie je. Nic kompletnie. Zyje na mleku z flachy. Poza tym nic. Ani gryza chleba, banana, ziemniaka, od tygodnia co wziął do ust to wypluł. A bierze po wielu namowach. 

Je coraz gorzej od 16 miesięcy, ale im dalej tym gorzej. Teraz już jest koszmar. 

Już nie wiem co robić. :( 

 

Pediatra rozłożyła ręce, mówi że póki morfologia na granicy normy to czekać. Wyszło za mało żelaza, to podaję z wodą. 

Z badania włosa wyszły duże niedobory, więc dostaje Mg, Zn, witaminy z grupy B, probiotyki, omega 3. 

 

Ale co z tym jedzeniem? :( 

Miasto: 3miasto
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Kropko, w kwestii jedzenia to może być kilka możliwości:

- problemy z żuciem - może mały nie umie żuć - wtedy pewnie przydałaby się pomoc logopedy i ćwiczenia z "żucia"

- sensoryka - może mały ma problemy senosryczne związane z jamą ustną , moze problemem jest konsystencja pokarmu, skoro ciągle jest na płynnym jedzeniu to inna konsystnecja jest dla niego nie do przeskoczenia, a moze chodzi o smak, mleko i kaszki są raczej mdłe w smaku - moze takie smaki preferuje, 

nie wiem, tak mi sie nasuneło kilka rzeczy do sprawdzenia, które myślę, że warto sprawdzić , 

Miasto: Śląsk
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Mój też był na butelce, ale miksowałam też zupy i co się dało. On nie gryzł, tylko miażdżył językiem pokarm i łykał. Mój ma przerośnięty język, czego niedouczona rzesz pseudologopedów nie potrafiła zauważyć i zalecała mu ćwiczenia powiększające język.  Oprócz tego, co mnie doprowadzało do szału Sad , jak się zdenerwował miał chlustające wymioty, czyli co zjadł, to zwymiotował. Walenie głową o ścianę, walenie pięściami o głowę. 

Od 3 r.ż. chodził do przedszkola, ale bez rewelacji, coś tam jadł, coś nie.  Jedzenie nam się trochę unormowało niedawno, a młody ma 16 lat. Czasem posiłkowałam się fast foodami. Zjesz hamburgera- dostaniesz zestaw. Były miesiące,  że jadł tylko frytki, albo chleb z musztardą.

 

Może kolory mu nie odpowiadają? Moje dziecko nie jadło nic czerwonego, zielonego i innych kombinowanych. Oprócz tego oślizgłych, jak. np banan. Wolał nie dotykać.

Trzeba kombinować. Podtykaj i próbuj, aż trafisz na moment, że się złamie. 

 

U mnie był problem do pobrania krwi, musiało go trzymać co najmniej kilka osób.

 

I przetrwać.

Miasto: Gliwice
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Z badaniem krwi to ja się nie wypowiadam, bo do tej pory pobierałąm tylko z palca. A i do tego trzeba było mojego żelaznego uporu. A potem ma traumę przez tydzień. Sad

 

Daniel rok temu jadł wszystko. Potem jadł wszystko przy mojej mamie. Przy mnie demonstrował niejedzenie. Potem sobie ograniczył tak, że  z mamą jadł mało ale wszystko, a ze mną tylko: naleśniki, suchy chleb, pomidory, wszystko co pomidorowe, np. gołąbki w sosie, parówki, banany.

 

Potem odeszło wszystko i został chleb.

 

Dopiero gdzieś od dwóch tygodni nie je też przy mojej mamie.

Miasto: Kraków
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

kropka75, na Twoim miejscu zbadałbym mu jelita. Może ma celiakie?

Pozdrawiam.

Miasto: Gliwice
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Nie jestem przekonana do robienia biopsji tak małemu dziecku. Sad

 

Miasto: Śląsk
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

 http://www.i-apteka.pl/product-pol-3174-BIOCARD-Celiac-Test-1szt.html

A np. urodziny czy pobyt u innej osoby w domu, nie wiem koleżanki, cioci- tam je?

Miasto: Gliwice
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Czy ten test jest wiarygodny? Robił go ktoś stąd w ogóle?

A to już mnie z nóg zwaliło:
http://www.i-apteka.pl/product-pol-38723-Testy-DNA-na-Celiakie.html

Znacie?

 

____________

 

W obcym domu nie, jadał u dziadków, nawet chętnie. Teraz, od dwóch tyg. jest do bani wszędzie. 

Miasto: Śląsk
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(
Miasto: Lubuskie
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Witaj Kropka

postanowiłam napisać, ponieważ przeszliśmy podobną drogę z moją córką

Nie stać nas było na profesjonalną diagnozę prywatnie, więc jeździliśmy od psychiatry do neurologa, od logopedy do psychologa

Dopiero niedawno trafiliśmy do stowarzyszenia dla osób autystycznych, gdzie powoli dochodzimy co i jak Smile

Tam dowiedziałam się, że moje dziecko ma zaburzone mocno komunikowanie się, mowa się rozwija, ale nie słuzy do wyrażania uczuć, emocji, potrzeb (tylko te podstawowe "oć, pić"), zachowania typowo autystyczne są lekko zaznaczone, ale mogą się pojawiać, ponieważ dziecko jest małe.

U nas też ryk na cały blok przy wyjściu, bo zawsze coś jest nie tak - a to czapka nie ta, a to wózka nie ma pod drzwiami i na nic tłumaczenia że już jest na dole, bo tata zniósł!

Od jakiegoś czasu uspokaja się jak mówie że jest coś inne, szukamy innej czapki, misia itp - wychodzenie trwa nawet i godzinę...

Wiele objawów pojawia się wraz z wiekiem, u nas było tak z "niejedzeniem" - najpierw eliminowała po kolorze, nie zjadła czerwonego jogurtu, truskawek, buraków,  potem po zapachu, teraz wystarczy rzut okiem i już odrzuca.

Niestety wybiórczość w jedzeniu może być objawem candidy, podobnie jak częste wybudzanie się w nocy, nadpobudliwosć, wysypka na skórze, swędzenie.

co robimy? Miksuje warzywa w zupie, przemycam ile się da, np jak lubi placki ziemniaczane to dodaje tam np otręby, cebulę, marchewkę, podobnie naleśniki z mąki razowej do sera ścieram jabłko - w niewielkich ilościach nie wyczuje.

Porcje takie "na raz do buzi" żeby nie było za dużo oglądania, wachania Tongue Owoce  czasami daje takie słoiczkowe dla dzieci

Jeżeli chodzi o orzeczenie o niepełnosprawności to tu masz rację, pobierasz od nich wniosek i zaświadczenie lekarskie, które wypełnia lekarz prowadzący dziecko - może to być neurolog, ja czekałam długo na wizytę u psychiatry a wystarczyło od neurologa

Na komisji był lekarz psychiatra i pani psycholog

 

Miasto: Bielsko-Biała
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Witaj hanuk,

 

Podaj proszę ile Twoje dziecko ma lat. Wasz problem z komunikacją tak bardzo pasuje do mojego prawie 3 latka. Macie dziagnozę i orzeczenie? Jakie są inne objawy?

Dziękuję.

Miasto: Lubuskie
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Witaj,

córka ma 2,5 roku, ma od niedawna diagnozę autyzm, orzeczenie od wczoraj Smile

Komunikacja to problem nr 1, woli rozmawiać z maskotkami niż z nami, jak siedzi sama i ogląda ksiażeczki nazywa wszysytkie zwierzątka a jak próbuje się włączyć i pytam co to? woli zamknać książkę i wygłupiać się

nie ma problemu z przytulaniem, uśmiechaniem się, ogólnie jest wesoła, lubi zabawy w chowanie, wygłupy, gilgotki, ale jak nie chce czego powiedzieć/zrobić to nie i koniec!

Obcych ludzi kompletnie ignoruje, wygląda to okropnie -  takie traktowanie jak powietrze.

Np siedzi facet w poczekalni u lekarza ma nogę założoną na nogę i Misia potrafi bez pardonu wpakować się na tą nogę żeby się huśtać!

A jak coś do niej mówi to ignorancja Sad

Miasto: Gliwice
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

dorobella napisał/a:

http://www.twojeinnowacje.pl/diagnostyka-celiakii-mozliwa-bez-biopsji-jelita-cienkiego

 

To pytanie musiałabyś zadać na tym forum

 

http://forum.celiakia.pl/

 

Pół nocy czytałam to forum.

 

Testy są wiarygodne i chyba najlepsze na ten moment. Zamówiłam i czekam...

 

Niestety środki mi się kończą. Jeszcze coś takiego raz mi wyskoczy i prąd mi odetną. Wink

Miasto: Gliwice
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

hanuk napisał/a:

Obcych ludzi kompletnie ignoruje, wygląda to okropnie -  takie traktowanie jak powietrze.

Np siedzi facet w poczekalni u lekarza ma nogę założoną na nogę i Misia potrafi bez pardonu wpakować się na tą nogę żeby się huśtać!

A jak coś do niej mówi to ignorancja Sad

Nie wiem co gorsze.

 

Daniel gdy ktoś na niego patrzy, ktoś obcy, rzuca groźne spojrzenie i krzyczy od razu Nieee.  :/

 

Miasto: Bielsko-Biała
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Dzięki za odpowiedź hanuk,

Moj mały zauważa ludzi i inne dzieci, ale "mówi" do nich po "chińsku". Wygląda to jakby rzeczywiście coś chciał przekazać (gestykuluje nawet), ale generalnie wygląda to dziwnie.

Czy Twoja córka mówi coś spontanicznie od siebie? W jaki sposób rozmawia z maskotkami?

W czasie zabaw-wygłupach jest całkiem inny - super kontakt wzrokowy, natychmiastowa reakcja na imię, wykonywanie prostych poleceń.

Jeszcze jedno pytanie - gdzie dostaliście diagnozę i ile trwała? Jak wygląda terapia?

 

Dzięki.

Miasto: Kraków
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

 

Kropka- sproboj wprowadzic diete bm bc i bg. Wiele dzieci na tej diecie odzyskuje apetyt i stopniowa spada im wybiórczość. Dieta prawie nic nie kosztuje, może trochę więcej niż zwykłe jedzenie ale jest duża szansa że pomoże. 

Nie daj sie też manipulować dziecku. Moj tez przez pewien czas jadl tylko paluszki i pil mleku z butli....ale sie nie dalam i po trochu wprowadzałam wszystko od nowa. Po jednej łyzce zupy,potem 2 potem 1/3 miseczki itp. I tak dzisiaj znów je wszystko. Jedyne nad czym muszę popracować to samodzielne jedzenie.

Miasto: Gliwice
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Manipulować?

 

Ja tym "wprowadzaniem" doszłam już do tego, że on przy mnie nie je nic kompletnie. Musiałabym mu tę zupę na siłę w buzię wsadzić, a chyba nie tędy droga.

Miasto: Kraków
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Kropka- ja tak robiłam...i u nas zadziałalo. Ale oczywiscie nie daje Ci takiej rady. Wydaje mi się że każda matka wie co ma robić. Nawet jak jej się wydaje że nie wie to wkoncu sama znajdzie sposób.

Miasto: Lubuskie
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Co do diety to u nas sprawdziło się, że w miare zmian córce apetyt się poprawił

nie mamy ścisłej bg bm - tylko tzw zdrowe jedzenie, zero słodyczy, woda do picia zamiast soku, kasza gryczana, jaglana, płatki owsiane  na mleku kozim (gotuje i miksuje)

Np młoda lubi placki ziemniaczane - dodaje wszystko co zdrowe w ilościach by nie zepsuć smaku (cebulę, czosnek, mielony len otręby itp)

Lubi jeść palcami, więc pozwalam na to, kłade folię  na podłogę, śliniaki Smile

Kris

moja córka nie próbuje rozmowy z innymi, z misiami gada po chińsku i wybiera sobie takie podobne - np dwa pluszowe słonie, wtedy udaje że np jeden idzie do drugiego, dają sobie buzi

żawsze mówi "oć" jak mnie gdzieś ciągnie, ale używa mojej ręki do manipulowania np nakrętką od butelki

niedawno nauczyła się pokazywać palcem

Co z tego, że umie liczyćdo 10, zna kolory, kształty, nazwy i odgłosy zwierzątek skoro nie widzi potrzeby dzielenia się tą wiedzą z innymi Sad

Byliśmy diagnozowani w stowarzyszeniu dla osób autystycznych i były to trzy wizyty - wywiad , obserwacja i wizyta lekarska, czasowo trwało to ok 2-3 tyg

Miasto: Gliwice
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Mój syn nie pozwoli się karmić siłą. Raz go próbowałam "ustawić" bo brał coś do buzi tylko po to żeby to wypluć. Nie dość, że cały dzień ryczał, to jeszcze miał torsje po zjedzeniu  na siłę jednego kęsa owocu kiwi.

 

Ostatnio jest ociupinę lepiej. Nie wiem z jakiej przyczyny, nagle zaczął skubać jedzenie.

 

Za to jest masakra z zachowaniem. Próbowaliśmy odpocząć w lesie przez parę dni, nie dało rady. Drugiej nocy pobudka i dziki ryk, który skończył się takim rozhuśtaniem żołądka, że młody wymiotował pół doby. Od tamtej pory ciągle ryczy, buczy, z rąk nie schodzi. Nie wiem czy on się wystraszył po obudzeniu samemu w łózku w obcym miejscu?! Czy to jakiś regres jest. A może kolejny objaw choroby?

Ale powoli dostaję do głowy.

 

Pediatra twierdzi, że nałożył nam się bunt dwulatka na to wszystko co było do tej pory.... Jeszcze mi bunt potrzebny, cholera. Zwariować można i bez tego. To jeszcze mam teraz rzucanie na podłogę, uderzanie głową, rzucanie rzeczami i fazę: SAM! Wszystko sam, cholera. Nawet schodzić ze schodów wysokich przed blokiem, chce sam. A spróbuj dotknąć... ryczy jak bawół na całe osiedle. Saaaaaam!  :/

 

Jeszcze tydzień taki i strzelam sobie między oczy. :/

Miasto: Śląsk
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Mój ma prawie 17 lat. Demolował mieszkanie, gryzł, walił się po głowie, ciele, walił w ścianę głową, pięściami. Rzucał krzesłami o ścianę, uciekał etc. Musiałam przeżyć.

Ostatnio mnie rozwalił tekst koleżanki, która spytała mnie " Czy jak on mówi ci, że cię poćwiartuje w kawałki i zakopię w ogródku, to tak na poważnie ?". 

Moje dziecko ma też od piątego roku życia myśli samobójcze, nasilają się w okresach trudnych. Do tego dochodzi agresja. Zapomina czy zamknął drzwi, że odkręcił gaz, czy postawił na gaz patelnię z olejem. 

Też regularnie rozważam opcję strzelenia jemu i sobie w łeb.

Miasto: Gliwice
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Chciałaś mnie pocieszyć?

 

Sad

 

Miasto: Kraków
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Dorobella- ja mysle ze powinnas troche ograniczyc pisania tych strasznych rzeczy o swoim synu. ..Ja na samym poczatku czytalam tylko to forum i Twoje wypowiedzi mrozily mi krew w zylach. Na szczesce potem zaczelam czytac inne fora i blogi i wiem ze autyzm nie jest az tak straszny.Jak dziecko nie mialo odpowiedniej terapi I leczenia medycznego to niestety jest jak jest.  

 

Kropka- zrob podstawowe badania na candide I pasozyty. Na 90% Twoje dziecko je ma I wyleczenie tego swinstwa duzo zmieni.  Napewno poprawi sen.

Miasto: Lubuskie
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Kubeczkowa, a ile lat ma Twój syn?

Może poczekaj aż zacznie dorastać

Znam dwie dorosłe osoby autystyczne i wiem, że obie mają problemy z zachowaniem typu  obsesyjne mysli, lęki bez powodu, myśli samobójcze

Na pytanie matki dlaczego 17- latek zarysował cały zeszyt w kratkę kółkami odpowiedział  "żeby nie zwariować"

Inne jest zachowanie dwulatka a inne 20-latka

Kropka, nie przejmuj się aż tak bardzo, niektóre zdrowe dzieci zachowują się tak, że bym im w tyłek wlała, ale to są w większości błędy wychowawcze a nasze dzieci wrzeszczą, bo nie rozumieją co się będzie działo, bo się boją, nie dociera do nich, że coś będzie potem, jutro, one chcą zaraz! Ale moja córka z kolei szybko zapomina, robi awanturę o bajkę w TV, odwracam jej uwagę czymś równie interesującym - np pozwalam się chlapać w łazience (kąpiel w południe? czemu nie)

Dużo gadam, tłumaczę, mówię co teraz robimy, co będzie potem, i co zrobimy jak wrócimy - jak nie rozumie to trudno, może kiedyś zrozumie

Trochę luzu i dystansu, postaraj się zrozumieć swoje dziecko.

Ja też mam wrzaski regularnie co 2 godziny w nocy i nieraz padam na twarz rano, ale idę do pokoju córki i mówie "dzień dobry kochanie, wyspałaś się?" Bo ona spała do 9 a ja musiałam wstać o 6.30 uszykować starszego do przedszkola

Miasto: Śląsk
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Kubeczkowa mamo pogadamy  za piętnaście lat. To po pierwsze, a po drugie jesteś jasnowidzem? Nie, a szkoda. Skąd możesz wiedzieć czy miał odpowiednią terapię, czy jej nie miał. Wiesz co mi to przypomina ? Pseudospecjalistów widzących dziecko w gabinecie pięć minut i wysnuwających teorie na jego temat. Porażka i brak profesjonalizmu.

Ja za to czytając twoje posty odnoszę wrażenie, że twoje dziecko ma najlepsza terapię, metody i formy. Zobaczymy jak wejdzie w okres dojrzewania.

 

Kropka 75 twoje dziecko ma tylko Ciebie i tylko ty możesz mu pomóc i walczyć o niego. Ja przez te lata miałam wiele chwil, które nie były miłe i przyjemne, była złość, bezsilność. Na moją agresję reagował zdwojoną agresją. Musiałam nauczyć się wyciszać , nie wkurzać i znajdować siły. Nasz neurolog leczący młodego od 12 lat, za każdym razem mówi mi, że to cud, że młody jest dziś w takim stanie, porównując to, co było.

mmk
Badge 9603
Kim jestem: Rodzina
Miasto: Gliwice
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Polecam dwa miejsca (Gliwice, Zabrze):

- GOAR z kasy (skierownie od pediatry do neurologa)

- Psychiatra Piotr Gorczyca

- co do mowy to http://www.logopeda.info (doktor Iwona Michalak-Widera)

pozdrawiam

Miasto: Kraków
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Hanuk i Dorobella gratuluje, zamiast wymieniac sie doswiadczeniami to skutecznie opluliscie jadem Kubeczkowa mame, to raczej wy powinniscie wyluzować bo ja mam wrażenie czytajac wasze posty że pozjadaliscie rozumy i nie daj Boze jak ktos sie z wami nie zgodzi, a tu nie o to chodzi, nieprawdaż?

Pozdrawiam.

Miasto: Gliwice
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Kubeczkowa mama napisał/a:

Kropka- zrob podstawowe badania na candide I pasozyty. Na 90% Twoje dziecko je ma I wyleczenie tego swinstwa duzo zmieni.  Napewno poprawi sen.

Dawno zrobione.

 

Nie ma pasożytków, nie ma candidy.

 

Miasto: Gliwice
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

mmk napisał/a:

Polecam dwa miejsca (Gliwice, Zabrze):

- GOAR z kasy (skierownie od pediatry do neurologa)

- Psychiatra Piotr Gorczyca

- co do mowy to http://www.logopeda.info (doktor Iwona Michalak-Widera)

pozdrawiam

 

Do Goaru chodzimy od dwóch miesięcy. Mamy tam psychologa i neurologopedę.

 

Od stycznia mamy logopedę, ale zrezgynujemy na razie, bo to nic nie daje ta praca, nie tędy droga tymczasem.

Za polecenie dziękuję, ale nie dam rady jeździć do Katowic do logopedy, nawet gdybym założyła, że mnie na to stać, a nie stać.

 

U Gorczyców byliśmy, prowadzi nas pani Agnieszka.

Miasto: Gliwice
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

dorobella napisał/a:

Kropka 75 twoje dziecko ma tylko Ciebie i tylko ty możesz mu pomóc i walczyć o niego. Ja przez te lata miałam wiele chwil, które nie były miłe i przyjemne, była złość, bezsilność. Na moją agresję reagował zdwojoną agresją. Musiałam nauczyć się wyciszać , nie wkurzać i znajdować siły. Nasz neurolog leczący młodego od 12 lat, za każdym razem mówi mi, że to cud, że młody jest dziś w takim stanie, porównując to, co było.

Żeby to było takie proste.

 

Musiałabym co tydzień u psychologa siedzieć i od nowa przyjmować wszystko do głowy. Po jakimś czasie puszczają mi nerwy i od nowa się wk...

Jestem z tym sama i nie wyrabiam po prostu, zwłaszcza jak wpada faza: na ręce i cały dzień się nosimy. :/ A tu jeszcze psycholog każe mi go odstawić, a wtedy ryk non stop, histeria, krzyk, torsje...

I błędne koło. Sad

Miasto: Kraków
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

A gdzie robilas badania? Bo ja robilam w zwyklym labie na ktore mialam skierowanie od pediatry i wszystko bylo swietnie. Ja wiedzialam ze tak nie jest! poszlam do polecanego labolatorium i wyszlo ze Kubek ma najwiekszy z mozliwej skali przerost candidy...

Pasozyty i candida bardzo ALE TO BARDZO wplywaja na rozwoj i zachowanie dziecka. One sa tak wrosniete w jelita i powoduje wydzielanie toksyn ktore zaburzaja prace calego organizmu w tym mozgu.

u nas wiele stereotypowych zachowan zniknelo po zaleczeniu candidy w tym poprawil sie sen.

Miasto: Zagłębie
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

I forum podzieliło sie na dwa stronnictwa... Szanowny Marku przeczytaj zapisy na forum jeszcze raz i zobacz kto naprawdę zaczął tę małą wojnę na "wpisy". 

Moim zdaniem posty Hanuk, Dorobelli, a zwłaszcza Kropki75, która ma fajne "pióro" są wsparciem dla mam takich jak ja, którym się czasem nie udaje ze swoim Krasnalkiem gdzieś wejść, nakarmić go, pójść w innym kierunku niż zawsze... Mnie daje siłę to, że im czasem też nie wychodzi, że są zmęczone, złe... 

W ich wypowiedziach jest dużo miłości do swoich dzieci. Myślę, że akceptują bardziej swoich autystyków niż Kubeczkowa mama. One oswoiły autyzm. Mimo że piszą o trudnych sprawach robią to z ironią i swoistym humorem.

Dorobella miała mniej szczęścia niż my. Jej pociecha przyszła na świat kilka lat temu. Teraz świadomość lekarzy i zwykłych ludzi dot. autyzmu jest lepsza ( np. dzięki kampanii w mediach ). Wierzę, że jej "własny autystyk" dostał tyle pomocy i opieki, ile tylko mogła mu dać.

Nie zapominajmy, szanowny Marku I Kubeczkowa Mamo, że autyzmowi towarzyszy często opóźnienie intelektualne, które różnicuje dzieci i determinuje ich terapię. Tylko 45 % autystyków ma normę intelektualną! Stanu upośledzenia nie zmieni się żadną terapią! Można zmienić jakość życia i samodzielność dziecka.

Pozdrawiam.

Ps. Fajnie jest występować w roli "wujka - dobra rada", gdy się komuś coś udało, gdy dziecko to potrafi. Trudniej dzielić się porażkami i z nich żartować. Hanuk, Dorobella, Kropka75 tak trzymać. Dobrze, że Wam czasami coś nie wychodzi ja czerpię z tego siłę. Cieszę się również, gdy Wasi akutystycy czynią postępy, bo to daje mi nadzieję.

Miasto: Gliwice
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Napisałam się w nocy jak szalona, więc już nie będę powtarzać, tylko zalinkuję...

 

Mamy zmianę o 180 stopni. W temacie zachowania, raz. W temacie jedzenia, dwa. W szoku jesteśmy.

 

Wieści w dwóch ostatnich wpisach:

http://wswieciedaniela.blogspot.com/

 

mmk
Badge 9603
Kim jestem: Rodzina
Miasto: Gliwice
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Widzę, że jest Pani dobrze poinformowana i korzysta z tego co można dostać w naszym regionie. Co do logeopedy to w pełni popieram decyzję o rezygnacji, czasem nie warto poświęcać czasu i sił jeśli to nie działa. W Gliwicach bardzop ciężko jest znaleźć dobrego specjalistę. Jest jeszcze gabinet na ul. Dworcowej ale nie wiem jak o wygląda. Swoją drogą odradzam logopedę z Feniksa, z naszych doświadzczeń wiemy, że jej metody są już nieco przestażałe i mało skuteczne. Psycholodzy w GOAR są różni i czasem warto zapisać się do innego, jest tam ich dość sporo więc są możliwe zmiany.

Pozdrawiam

Miasto: Gliwice
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Przez pięć miesięcy można dużo znaleźć. Placówki medyczne to nie igła w stogu siana, w końcu się trafi tu czy tam. Smile

 

Na razie nie mamy powodu, żeby zmieniać psychologa.

Miasto: Gliwice
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Czy ktoś mi może powiedzieć jak wygląda sprawa pomocy dla mojego dziecka? Finansowo i prawnie?

 

Czy (jeśli będę mieć orzeczenie) pieniądze podarowane mi w formie darowizny, poza fundacją liczą się do mojego dochodu? Czy te z fundacji liczą się do mojego dochodu?

 

Czy podarowane synowi np. pieluchy liczą się do mojego dochodu??

 

Miasto: Kraków
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Kropka- gratuluje postępów w jedzeniu!

Miasto: Gliwice
Odp: Mój synek ma 20 miesięcy i zaczyna mnie niepokoić :(

Szał się skończył. Teraz jest jedzenie w okolicy południa. A potem wymyślanie.

Ech Sad