diagnoza u 2 letniego dziecka
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Witam,
Jestem mamą dziewczynki, która tydzień temu skończyła 2 lata i od kilku miesiecy jej rozwój (a w zasadzie jego brak) bardzo mnie niepokoi
Niemniej jednak Michalinka pod względem mowy i kontaktów społecznych znacznie różni się od rówieśników.
- bardzo trudno ją czegokolwiek nauczyć i szybko zapomina, np "przybijanie piątki" :na drugi dzień już nie potrafi na haslo piątka podnieść rączki w geście, ale z kolei na hasło "idziemy chlapu chlapu" powtarzane przecież codziennie idzie do łazienki, to samo z wyjściem na spacer
-mówi zaledwie kilka wyrazów i to bez większej świadomości, jedynie kojarzy pewne fakty i wtedy nazywa (dzwięk telefonu - TATA, dźwięk mikrofalówki - EKO czyt. MLEKO, szczekanie psa -AŁ AŁ. Reszta to nic nie znaczące sylaby i jej własne "wyrazy", które jednak intonuje w sposób pytający sama do siebie( "jajaaako"?)
-Nie reaguje na imie, a jeżeli już to z opóźnieniem i tylko na "Misiunia" innych zdrobnień nie uznaje (choć używamy na codzień) kiedy siedzi w wózku i spotkamy kogoś to nie zwraca uwagi a na dotyk reaguje odsunięciem się
-Nie potrafi na niczyje polecenie pokazać czy to zabawki czy obrazka w książce, nie przynosi żadnej rzeczy jeśli ją o to poproszę, mamy w domu psa, ale gdy pytam gdzie jest piesek to w ogóle nie reaguje
czasem jak pies leży to skubie jego sierść, lub dotyka poduszek na łapach, ale to dosłownie minuta kontaktu
-Nie bawi się świadomie z bratem, jedynie co to lubi skakać z nim po łózku, ale bez większego kontaktu (jak próbuje ją złapać za ręce i tańczyć to odpycha)
-Generalnie największy kontakt ma ze mną, lubi się do mnie przytulać (do innych absolutnie). Jak była mniejsza to nie chciała być u nikogo innego na rękach, spała przy piersi lub kołysana w wózku.
-Jak jest u mnie na kolanach to "wali" buzią w moje piersi - bez wyraźnego powodu, ale w złości uderza w kanapę lub podłogę i płacze. Ma manię wyszukiwania różnych znamion strupków i wciskania ich (tylko u mnie) - trochę jej to przeszlo odkąd noszę mały wisiorek - wtedy skupia się na nim i go wciska w ciało
-BAJKI na dvd (tylko wybrane) , REKLAMYw tv , TELEDYSKI - to może oglądać godzinami, choć nie patrzy w TV bez przerwy , chwilę popatrzy, potem biegnie do drugiego pokoju i wraca. Jak jest jej ulubiona piosenka lub reklama ( zwłaszcza T mobile z bańkami ) to przestępuje z nogi na nogę i macha rączkami.
Macha tak też jak widzi huśtawkę, (bardzo lubi się huśtać) lub coś do jedzenia co lubi
Lubi wszelkiego rodzaju zabawki dźwiękowo - świetlne
Lubi oglądać książeczki z obrazkami, gazety, gazetki reklamowe, bardzo zwraca uwagę zwłaszcza na bardzo malutkie obrazki (np ofertę gier na telefon często zamieszczaną z tyłu gazet - zawsze najpierw gazetę odraca na tył)
Jak usłyszy hejnał w radio w pr I to potrafi zanucić fragment melodii, lubi wszelkiego rodzaju piosenki zwłaszcza takie gdzie wyraźnie słychać instrumenty , uwielbia jak ktoś spiewa, patrzy wtedy z niebywałą uwagą i skupieniem a jak się przestanie to palcem próbuje otworzyć buzię i nuci (czyli chce żeby jej śpiewać)
Nie pokazuje palcem czego chce, jak chce rysować to bierze moją rękę sięga po kredkę i nią "rysuje" - tak samo jest z jedzeniem, samodzielniej je kanapki ale jak widelcem to bierze moją rękę i sięga do talerza
Jestem tym wszystkim przerażona, zwłaszcza że wiem jaki był jej brat, jaka jest córka siostry, ktora mając 14 mcy umie znacznie więcej, widzę dzieci na podwórku...Niestety mój mąż nie podziela tych obaw (ale ma słaby kontakt z małą) a to jej kiwanie z nogi na noge i machanie rękami bierze za taniec! Cieszy się że Michasia wspina się do niego na kolana, ale nie wie, że robi to dlatego że akurat rozmawia na Gadu Gadu i używa tych śmiesznych małych emotów, które jej się podobają...
Pediatra na bilansie oczywiście nas zbyła,przerwała mi w połowie opisywania w/w objawów, z mówieniem ma czas, każde dziecko jest inne, inaczej się rozwija, (to po jaką chole... są normy i bilanse?) Psycholog z poradni powiedziała,że owszem jest trochę do tyłu jeżeli chodzi o mowę i "rozwój społeczny" ale na diagnozę jakąkolwiek jest za wcześnie (?) kazała mówić do dziecka patrząc w oczy i się nim "zajmować" - czy tego nie robię skoro tyle wiem o własnym dziecku?
Mieszkamy na południu woj lubuskiego (ok żagania) i kompletnie nie wiem gdzie szukać pomocy, nie stać nas na prywatne ośrodki, nie mamy funduszy ani samochodu żeby jeździć na terapie.
Witam, czytając Twój opis to tak jakbym opisywała własnego Synka. Mnie też zaczęło wszytsko niepoić ok 2 roku życia,przede wszytskim brak mowy i brak zainteresowania innym,i dziećmi. U mnie postawienie diagnozy zajęło ok 6 miesięcy. Teraz jesteśmy na terapi behawioralnej i ciągle szukamy czegoś odpowiedniego dla naszego Małego. Jeśli tylko masz jakieś obawy to chodż, pytaj się, czytaj fora, od lekarzy to Ty wiele się nie dowiesz, ja do wszystkiego sama doszłam, a moja pediatra do tej pory nie wierzy w AUTYZM, mimo,że mam potwierdzenie u dwóch lekarzy. Lekarze są w tej materii bardzo słabo poinformowani, NIESTETY. Życzę Ci powodzenia i optymizmu, będzie Ci to potrzebne.
A teraz pytanie do Kubeczkowej mamy, czy mogę prosić o kontakt do tych lekarzy w Krakowie, bo cały czas czuje niedosyt, jeśli chodzi o diagnozowanie mojego Synka. Żaden lekarz nie powiedział mi co mam dalej robić, uważają że terapia behawioralna to wszystko na co mogę liczyć.
hej, coś nie działa na forum, bo nie mogę odczytać wiadomości od Ciebie Kubeczkowa mamo, jeśli to nie problem to proszę napisz bezpośrednio tutaj, na pewno nie tylko ja skorzytam z tych informacji. Dziękuję.
ricorete- wyslalam wiadomosc daj znac czy doszlo:)
hej, coś nie działa na forum,
Przepraszam za to, postaram się przyjrzeć co jest nie tak z wysyłaniem wiadomości prywatnych. Pozdrawiam.
Hej, dostałam wiadomość, wielkie dzięki, napewno będę próbować się umówić, dam znać co z tego wyszło.
udało nam się podczas wizyty trafić na pediatrę, który potwierdził poniekąd moje obawy, pani doktor stwierdziła, że córa ma "opóźnienie rozwoju umysłowego", ale nie wiadomo jaka przyczyna. Mamy zbadać słuch, hormony tarczycowe i inne (ale to już endokrynolog)
No i na końcu mamy się udać do "poradni zdrowia psychicznego" czyli gdzie? do psychiatry ? psychologa?
Spotkał się ktoś z taką diagnozą? Że przyczyną zaburzeń mogą być hormony?
Tak, z tego co wiem (a wiem niewiele) rzeczywiście trzeba zacząć od wykluczenia znanych i stosunkowo łatwych w diagnozie przyczyn - stąd badanie hormonów tarczycy i endokrynolog [prawdopodobnie chodzi o wykluczenie tego: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wrodzony_zesp%C3%B3%C5%82_niedoboru_jodu ]. To sensowne badania od których trzeba zacząć.
Wpisałem też PZP do internetu i znalazło mi taką stronę: http://leczdepresje.pl/pzp.php , jest tam lista poradni zdrowia psychicznego które mają kontrakty z NFZ.
Pozdrawiam,
Mamo Michalinki, spróbuj może pomogą Ci w Stowarzyszeniu w Gorzowie
Albo w Zielonej Górze
dziękuję za odpowiedzi,
na razie odebrałam wynik TSH i jest w normie, na szczęście na wizyty u specjalistow nie muszę czekać długo - bo 10-14 dni.
Z tą poradnią zdrowia psychicznego to chodziło mi o to czym różni się od poradni psychologiczno - pedagogicznej i gdzie lepiej się udać.
Teraz wiem, że ta pierwsza podlega pod nfz a druga pod kuratorium
Halina, dziękuję za info, na razie pójdziemy do psychologa dzieciecego w mieście powiatowym (mają tam wczesne wspomaganie rozwoju) a potem uderzymy do tego stowarzyszenia w zielonej górze
Chciałam pojechać na diagnozę do prodeste do opola, ale jak przeczytałam na stronie że to kosztuje 1500 zł to sie przeraziłam - tyle to my mamy dochodu na miesiąc!!!
Chciałam pojechać na diagnozę do prodeste do opola, ale jak przeczytałam na stronie że to kosztuje 1500 zł to sie przeraziłam - tyle to my mamy dochodu na miesiąc!!!
Słyszałem, że w SYNAPSIS robią diagnozę w ramach NFZ (czyt. za darmo), może zadzwoń i zapytaj czy tak jest i jakie mają terminy.
Byliśmy w piątek u psychologa w naszej miejscowej poradni i dowiedziałam się właściwie tyle co sama wiem, że owszem pewne cechy mogą wskazywać na zachowania autystyczne, ale nie ma wszystkiech typowych, charakterystycznych .Pani zadawała pytania na które mogłam odp TAK lub NIE - np czy lubi się przytulać (tak, tylko do mnie), czy zachowuje się agresywnie (gryzie, szczypie) w stosunku do siebie i innych (nie zawsze), czy układa zabawki w rządku (nie).
Spędziliśmy tam nieco ponad pół godz, w tym chwilę pani była sama w pokoju z dzieckiem, jak wyszłam to Misia strasznie płakała i pani powiedziała, że dzieci autystyczne nie zauważają jak rodzic wychodzi (?)
Jedynie co to potwierdziła, że nie reaguje na polecenia ani pytania (przynieś lalkę, gdzie jest okno, światło)nie nawiązuje i unika kontaktu wzrokowego
Wg mnie to Misia nawet nie zuważyła, że w tym pokoju oprócz mnie i zabawek jest jakaś pani 
Kazała mi z nią dużo ćwiczyć, pokazywać obrazki i nazywać je, patrzeć w oczy, czytać itp jak będe miała pytania to mam przyjść, nie umiała jednak odpowiedzieć mi czy dziecko może "zapomnieć" wyrazy które mówiło, bo Misia jeszcze pół roku temu nazywała niektóre przedmioty
Dziecko ogląda z bliska TV - mam je sadzać dalej! Czy to jest metoda?
Czuje niedosyt, więc szukamy dalej
Witam, hanuk u mojego Synka było podobnie. Jak trafiliśmy do Pani psycholog to miał trochę ponad 2 lata. chodziliśmy tam 3 razy zanim stwierdziła, że coś może być nie tak i dała nam namiary na poradnie w Częstochowie(jesteśmy z woj.śląskiego). Tam Pani psycholog a potem Pani psychiatra były zgodne, że ma niektóre cechy auzyzmu i dały zalecenie na terapię behiawioralną. Jeżdzimy do poradni raz w tyg. Mały dopiero po 2 miesiącach zaczął "uważać" na terapi, więc można było zacząć jakąś pracę z nim. U nas największym problemem jest brak mowy, chcąc się z nami porozumiewać podchodzi i bierze za rękę i prowadzi tam gdzie chce. W sumie jest bardzo grzecznym dzieckiem, żadnej autoagresji czy agresji w stosunku do innych. W chwili obecnej "załatwiamy" wczesne wspomaganie i orzeczenie o niepełnosprawność. Też się kilka miesięcy wachałam czy go zdiagnozować, ale mając paier w ręce coś można od NFZ "wyciągnąć". Życzę Ci powodzenia i jeśli czujesz, że coś nie tak szukaj pomocy w innych miejscach.
Hanuk nam pani dyrektor Poradni Pedagogiczno-Psychologicznej zrobiła test i stwierdziła, że młody nie może mieć autyzmu. Skończyła jakiś kurs dwudniowy, który przespała. Autyzm to zaburzenie rozwojowe, nie ma dwóch takich samych auystycznych dzieci, mogą powtarzać się cechy, ale dowolność kombinacji jest różna. Poza tym dzieci autystyczne się zmieniają, nie są przez cały czas takie same. Tym bardziej, że autystycy mają zaburzenia w trzech sferach.
Dzisiaj jest o wiele łatwiej zdiagnozować dziecko niż 16 lat temu. Dostęp do informacji, literatury jest ułatwiony.
Moje dziecko dostało orzeczenie jak miał chyba 7-8 lat, diagnozę autyzm postawiono jak miał 10. Nie kwalifikował się do terapii w ramach kasy chorych, bo.... nie miał papierka. Praktycznie terapię musiałam prowadzić i finansować sama.
A nie miał go, bo na podstawie tego, że był w ciągłym ruchu psychiatra stwierdził, że to ADHD - a że nie reagował wyciszeniem na psychotropy, które mu podawał...biedny lekarz nie wiedział czemu jest pobudzony. Mógł się skonsultować z kimś, doczytać, ale po co. Wizyta prywatna u niego to 100, albo 150. Widziałam na forum, że nazwa ośrodka F. w G. się pojawiła.
Hanuk ja ci również proponuję udaj się w miejsce, gdzie będą umieli odpowiedzieć na twoje pytania.
Czas jest ważny. Pierwsze doświadczenia masz za sobą, z niekompetentnymi "specjalistami". Szukaj dalej.
Najgorsze jest to, że lekarz okulista na moje niepokoje dotyczące ogladania tv z bardzo bliska i mrużenia jednego oka wysyła nas do neurologa, bo okulistycznie jest ok. Coś mu tam nie pasuje, ale nie zna się więc wysyła dalej.
A psycholog zamiast szukać przyczyny takiego dziwnego patrzenia jedyne co radzi to sadzać dalej (!)
Czytałam, że dzieci autystyczne czasem mają tak, że oglądają pod innym kątem i z bliska,
Moje dotychczasowe doświadczenie z autyzmem to ok 6 letni chłopiec, który jadąc autobusem zatykał uszy a jak podjechał inny kolor to nie chciał wejść i okropnie piszczał
Teraz dużo czytam i jednocześnie "uczę się" swojego dziecka. Wiem, że Misia bardzo lubi muzykę, dlatego często śpiewamy, puszczamy jej różne edukacyjne piosenki i teledyski, zauważyłam też, że język nie ma dla niej znaczenia - ważna jest melodia i postaci które coś pokazują (polecam piosenki i bajki z " baby tv") uwielbia też piosenki "arki noego" 
To nie jest normalne, że 2 latek nie potrafi (nie chce?) powiedzieć jak robi kotek, piesek, zrobić "papa", potrzeby sygnalizuje płaczem, ale z drugiej strony jak widzi na obrazku muminka to bezbłędnie nuci melodię z tej bajki i śpiewa "pa pa papa, ma mamama pa" i " mimimkiiiiiii"
Wiem, że przede wszystkim dużo pracy czeka nas rodziców, ale pomoc specjalistów jest potrzebna, żeby wiedzieć jak mówic, co mówić, na co zwracać uwagę, co eliminować
Ricorete, oczywiście wolałabym żeby dziecko było zdrowe, mogło pójść do przedszkola a ja do pracy, w kwietniu kończy mi się urlop wychowawczy, mogłabym go przedłużyć żeby zająć się Małą ale do tego potrzebny jest jak piszesz "papierek". Powrót do pracy to oczywiście więcej pieniędzy, ale też dojazdy i 10h poza domem
Jeśli mogę coś poradzić, to wykorzytaj ten czas do kwietnia i postarj się o wszystkie możliwe zaświadczenia, bo mając orzeczenie o niepełnosprawności możesz się starać o pieniądze z Opieki Społecznej, to jest kilkaset złotych na miesiąc, a jak wrócisz do pracy to nie znajdziesz czasu na opiekę nad córką w takim wymiarze gozin jaki ona potrzebuje. Mówię to z własnego doświadczenia, nawet godzinki dziennie nie mogę poświęcić mojemu Synkowi, bo praca, bo dom, bo zmęczenie. Ale nie mogę zrezygnować z pracy, niestety realia życia, z jednej pensji to My za wiele nie zdziałamy. Coś za coś, masz czas do zastanowienia, ja zresztą również, bo jak będziemy mieć orzeczenie to prawdopodobnie rezygnuję z pracy i poświęcę się dziecku. Do takich wniosków doszłam po kilku miesiącach i cały czas jeszcze się boję tego ostatecznego terminu podjęcia decyzi. Jest trudno, bardzo.
Hanuk spróbuj terapii SI integracji sensorycznej. Autystycy czasem są podejrzewani o niedosłuch, problemy z widzeniem. Ich mózg funkcjonuje inaczej.
Neurolog i konsultacja jak najbardziej.
Jeżeli chodzi o niedosłuch to właśnie dziś jedziemy na badanie słuchu, więc będzie wiadomo.
O SI zapytam - tylko nie wiem kogo :-/
Mam nadzieję, że trafię na dobrego psychologa, który powie gdzie iść, co robić. Jestem trochę zagubiona, bo w tej miejscowości mieszkam dopiero rok i ciągle muszę szukać, pytać w kwestii spraw urzędowych, lekarzy itp, do tego praktycznie wszędzie trzeba jechać albo słać pisma. Do miasta wojewódzkiego mamy ok 50 km
Ricorete, ja też ciągle się waham, ponieważ od kwietnia ma ruszyć u nas żłobek i mogłabym wrócić do pracy, jednak po przeliczeniu opłat dla dwójki dzieci, dojazdów, dodatkowej opieki, rehabilitacji dla małej to się bardzo zastanawiam
U mnie w rodzinie dodatkowo panuje średniowieczna ciemnota, bo niepełnosprawny dla nich = na wózku, paraliż itp a ja kombinuje i kalekę z dziecka chce zrobić
U mnie w rodzinie dodatkowo panuje średniowieczna ciemnota, bo niepełnosprawny dla nich = na wózku, paraliż itp a ja kombinuje i kalekę z dziecka chce zrobić
Pediatra mojego syna krzyczała na mnie w gabinecie, jak przyniosłam jej zaświadczenie od psychiatry, że młody ma autyzm. Słyszałam od ludzi, że "A to taki debilek co się po głowie wali.". Wymyślam dziecku choroby itd. Pewnie dlatego, ze go wychowuję sama i chcę na siebie zwrócić uwage, a w ogóle to jego stan to moja wina, bo go źle wychowuję.
Tu co prawda z 2009 roku, ale może się coś przyda
http://informatory.synapsis.waw.pl/informatory/informator_woj_lubuskie.pdf
Dorobella, dzięki
przejrzałam i kierując się na stronę NFZ znalazłam poradnie która prowadzi terapię w ramach kontraktu, ale niestety koniec roku =koniec limitów
I tu mam pytanie. Czy w ramach diagnozy należy udac się do psychiatry, żeby uzyskać terapię finansowaną przez nfz.
Bo właśnie się dowiedziałam, że idąc do poradni psychologiczno pedagogicznej mamy zaledwie godzinę terapi tygodniowo (chodzi o wczesne wspomaganie) nie wiem ile czasu może poświęcić logopeda bo dopiero w pon mam dzwonić o termin.
Moja rodzina i lekarka obwiniają z kolei oglądanie TV
Zmień lekarza, nie żartuję.
Mój syn przez naszą pediatrę straciłby oko. Bolało go oko, powiedziała, ze od dymu z papierosów. Nikt przy nim nie palił. To wymyśliła, ze od telewizji. Załatwiłam okulistę na cito i co....miał opiłek metalu wbity w tęczówkę. Lekarz powiedział, że jeszcze 3 dni i oko byłoby nie do uratowania.
Jak młody po zarażeniu Candidą przestał mówić - kazała czekać. Wszystkie bilanse są okay. Mam diagnozę autyzm, która jest potwierdzona przez specjalistów. Dla pediatry autystyk- to dziecko upośledzone, bez kontaktu. Po co się dokształcać, lepiej negować innych. I nie przyznać się, ze sie pomyliło.
Poczytaj tu o WWR
http://www.zakatek21.pl/forum/viewtopic.php?t=170&postdays=0&postorder=asc&start=30
"I tu mam pytanie. Czy w ramach diagnozy należy udac się do psychiatry, żeby uzyskać terapię finansowaną przez nfz"
Nie wiem czy o to chodzi, ale aby diagnoza miała wartość "prawną" (była przydatna przy załatwianiu wszelkich orzeczeń, rent, szkół itp, itd) to MUSI ona być wystawiona przez lekarza psychiatrę. Diagnoza tylko psychologiczna, jakkolwiek trafna i właściwa, ma wartość tylko terapeutyczną i informacyjną, w urzędach nie liczy się jako dokumet prawny. Pozdrawiam.
Witam , annna ma rację, musisz się udać do Gminy i poprosić o wniosek do orzecznictwa o niepełnosprawność, z tym papierkiem udajesz się do psychiatry dziecięcego i on Ci pisze diagnozę. My otrzymaliśmy ten "papierek" po 5 miesiącach i kilkku wizytach, ale nie było żadnego problemu. Dodatkowo było by dobrze mieć również opinię od neurologa, ale niekoniecznie. Z wypełnionymi papierami idziesz do Ośrodka Pomocy Rodzinie, czy jak się to u Ciebie nazywa i tam składasz dokumenty i czekasz. Mając orzeczenie o niepełnosprawności możesz się starać o różne świadczenia, w Gminie napewno Cie pokierują. A jeśli chodzi o psychologa, pedagoga, logopedę, to sprawą kieruje Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna. Tam bierzesz papierek idziesz z nim do psychiatry i on wypisuje "papierek" o konieczności wprowadzenia wczesnego wspomagania. Te sprawę załatwiasz prze PPP, czyli placówkę oświatową , a orzecznictwo o niepełnosprawność przez NFZ. Dwie różne sprawy. Z jednego masz pomoc fachowców a z drugiego kasę. Strasznie to skomplikowane, mnie zajęło chyab 2 miesiące rozgryzienie tej kwestii, bo nikt mi nie udzielił rzeczowej pomocy. Mam nadzieję, że pomogłam choć trochę. Życzę powodzenia, ale samej bęzie Ci trudno, musisz mieć poparcie w najbliżśzych, bo bez niego "zginiesz". A lekarza jeśli możesz to zmień, bo moja Pani doktor też nie wierzy w autyzm, mimo potwierdzenia przez 3 psychiatrów.
Witam , annna ma rację, musisz się udać do Gminy i poprosić o wniosek do orzecznictwa o niepełnosprawność, z tym papierkiem udajesz się do psychiatry dziecięcego i on Ci pisze diagnozę. My otrzymaliśmy ten "papierek" po 5 miesiącach i kilkku wizytach, ale nie było żadnego problemu. Dodatkowo było by dobrze mieć również opinię od neurologa, ale niekoniecznie. Z wypełnionymi papierami idziesz do Ośrodka Pomocy Rodzinie, czy jak się to u Ciebie nazywa i tam składasz dokumenty i czekasz. Mając orzeczenie o niepełnosprawności możesz się starać o różne świadczenia, w Gminie napewno Cie pokierują. A jeśli chodzi o psychologa, pedagoga, logopedę, to sprawą kieruje Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna. Tam bierzesz papierek idziesz z nim do psychiatry i on wypisuje "papierek" o konieczności wprowadzenia wczesnego wspomagania. Te sprawę załatwiasz prze PPP, czyli placówkę oświatową , a orzecznictwo o niepełnosprawność przez NFZ. Dwie różne sprawy. Z jednego masz pomoc fachowców a z drugiego kasę. Strasznie to skomplikowane, mnie zajęło chyab 2 miesiące rozgryzienie tej kwestii, bo nikt mi nie udzielił rzeczowej pomocy. Mam nadzieję, że pomogłam choć trochę. Życzę powodzenia, ale samej bęzie Ci trudno, musisz mieć poparcie w najbliżśzych, bo bez niego "zginiesz". A lekarza jeśli możesz to zmień, bo moja Pani doktor też nie wierzy w autyzm, mimo potwierdzenia przez 3 psychiatrów.
Annna, Dorobella, właśnie o to mi chodziło, co do czego potrzebne i od kogo 
No nic zobaczymy co mi powie logopeda z PPP, na razie badanie słuchu w szpitalu musimy przesunąć bo mała chora (a musi być zdrowa żeby przyjęli na oddział) choć wg mnie ona słyszy, ale wszystko musi być "na papierze"
Na pewno papiery do SUO wypełnia lekarz psychiatra.
http://www.pomagamyzosi.pl/?page_id=2927
Dokumenty na komisję w sprawie Orzeczenia o niepełnosprawności pobierasz w powiecie - Zespół do Spraw orzekania o niepełnosprawności.
Jeżeli na orzeczeniu nie będziesz miała punktu 7,8 na tak- nie możesz się starać o świadczenie pielęgnacyjne.
Nie spodziewaj się cudów na komisji, niejednokrotnie siedzą tam osoby nie mające pojęcia o chorobach, funkcjonowaniu i życiu.
diagnozę musi wystawić psychiatra, dopiero wtedy można starać się o pomoc w ramach NFZ
w woj lubuskim nie ma w tej chwili szans na postawienie diagnozy, w stowarzyszeniu dalej razem dopiero w styczniu powiedzą na kiedy, ale jest tyle dzieci, że realny termin to maj/czerwiec
poradnia dla dzieci z autyzmem w zielonej górze to samo 
obawiam się, że nie zdąże pozałatwiać wszystkiego do kwietnia...
Logopeda powiedział, że największym problemem jest bardzo zaburzone nawiązywanie i utrzymywanie kontaktu, Misia traktuje ludzi przedmiotowo, bierze za rękę i prowadzi tam gdzie coś chce
W porównaniu do pierwszego wpisu to na plus jest to prowadzanie do celu a na minus całkowity zanik nie tyle mowy co nazewnictwa
już nie mówi EKO na mleko tylko otwiera lodówkę i wyciąga, nie woła TATA,
nie wiem czy kiedykolwiek powie na mnie MAMA, umie mówić ten wyraz bo powtarza teksty z bajek, piosenek
Zrobiliśmy badania neurologiczne - eeg, tomografię, wszystko w normie
Czy zna ktoś jakieś ośrodki w woj dolnośląskim, gdzie zdiagnozują mi dziecko bez czekania pół roku i wydawania połowy pensji
Zapytaj tutaj
http://www.stimulus.net.pl/kontakt.php
Ja czekałam 7 lat, żeby usłyszeć mamo. Młody w poczekalni pełnej ludzi liczył krzesła, dla niego ludzie byli "niewidzialni", ważne były krzesła. Na twarzy jednej z kobiet malowało się przerażenie kiedy patrzył "przez nią" na krzesło. I dziwnie patrzyli na grubą kartę małego dziecka, dorośli trzymający w rękach cienkie karty.
Ja młodemu dawałam co chciał najpierw jak wskazywał, a potem było powiedz daj, powiedz picie, powiedz mleko. Tupał, krzyczał, ale byłam nieugięta. Miał jakieś 9, 10 lat jak zaczął się do mnie przytulać. Na ulicy, w sklepie. Kiedyś kobieta zwróciła mi uwagę, że taki duży chłopczyk nie powinien się już przytulać do mamy. Nie chciało mi się jej tłumaczyć, że moje dziecko się do mnie nie przytulało, że się darło i odpychało rękami, że przytula się dopiero od niedawna. Powiedziałam tylko, że nie wie o czym mówi.
Kubełkowa mamo,
prosze o namiary na krakowskich specjalistów..wszędzie mam daleko od nas ale uważam, że dobra diagnoza najwazniejsza..niestety nie stac nas na PRODESTE bo taki to my mamy dochód na nas troje 
Mama Adasia- odpisałam na priv:)

Czesc!
Bardzo dobrze ze patrzysz tak obiektywnie na zachwoanie swojego dziecka i widzisz ze jednak odbiega od normy
Oczywiscie na forum nikt nie jest w stanie powiedziec czy Twoje dziecko ma autyzm czy nie.
Jednak wiele zachowan jest typowych dla autyzmu (brak mowy, brak wskazywania palcem, brak reakcji na proste polecenia) Jak najszybciej poszukaj dobrego specjalisty. Pamietaj ze to od niego bedzie zalezecz wasza przyszlosc. Jak nikt Cie odpowienio nie pokieruje to stracisz wiele.
Ja moge Ci polecic 2 osoby w Krakowie ktore sa z wieloletnim doswiadczniem i licznymi sukcesami w terapi dzieci z autyzmem. Nie tylko sa nie omylne w swojej diagnozie ale znaja wiekszosc osrodkow w Polsce, metody i wielu kompetentnych terapeutow. Po wizycie wychodzisz z lista co masz robic, dalej, jak i gdzie.