Witaj na Forum Autyzmu
Rozmiar czcionki
Zaloguj

Czy 7-miesięczne niemowlę ma autyzm?

6 odpowiedzi [Ostatni wpis]
Miasto: krosno

Witam serdecznie, Bardzo proszę o pomoc. Po obserwacji dziecka przyjaciółki jestem w lekkim szoku. 7-miesięczna dziewczynka w ogóle nie uśmiecha się, niezależnie od tego jak jest zabawiana przez swoją matkę, ojca czy babcie. Nie zwraca uwagi na to kto nosi ją na rękach (przez rodziców trzymana jest w pozycji odwróconej, przodem do świata nie rodzica). Kiedy matka ją całuje odwraca głowę. Trzymana buźką w stronę matki odpycha się. Nie zwraca uwagi na to kto wchodzi czy wychodzi z pokoju. Kiedy leży w łóżeczku próbuje się podnieść ale nie gaworzy, nie wydaje z siebie żadnych dźwięków. Najgorszy jest jednak wzrok. Niemowlę patrzy w oczy cały czas, jakby zahipnotyzowane naprawdę dziwnym, pełnym złości i nienawiści wzrokiem. Wygląda, jakby chciała zabić wzrokiem. Taka sytuacja występuje podczas trzymania na rękach i jazdy w wózku. Dziecko ma ciągle to samo spojrzenie "spod byka". Matka tłumaczy, że jest złe bo jest śpiące albo głodne. To było naprawdę przerażające. Zauważyła to również inna osoba i też była w szoku. Dziewczynka od urodzenia była wyjątkowo spokojna, ponoć nigdy nie marudziła. Zawsze była dość otyła. W wózku nagle odwróciła gowę i przyssała się ustami do daszku wózka a matka zinterpretowała to, że jest śpiąca. Nie marudziła, nie płąkała, nie macha rączkami, po prostu patrzy się przed siebie. Czapeczka spada jej na oczy a ona jedynie robi złą minę. Martwię się, że matka nie dopuszcza do siebie myśli, że coś może być nie tak. Byłam naprawdę w ogromnym szoku kiedy zobaczyłam jej wyraz twarzy, obojętność na wszystko. Widziałam inne niemowlaki i jeszcze nigdy nie spotkałam się z taką sytuacją. Bardzo proszę o diagnozę doświadczone osoby. Pozdrawiam serdecznie!

Kim jestem: Student
Miasto: Koszalin
Odp: Czy 7-miesięczne niemowlę ma autyzm?

Zaznaczając od razu, że nie jestem specjalistą: jeśli masz podejrzenia zrób co w Twojej mocy, żeby specjalista zobaczył dziecko. Niestety to taki problem, którego przez internet nie da się rozwiązać, a jesli ktoś spróbuje i na przykład uspokoi Cię albo nastraszy to później, jeśli ta diagnoza "przez internet" okaże się nieprawdziwa to albo dziecko straci dużo cennego czasu albo Ty mnóstwo nerwów. Konsekwencje wydania błędnej diagnozy (a ta przez Internet prawie całkowicie opierać się będzie na losowaniu) są zbyt duże, żeby ryzykować.

Innymi słowy: zrób co w Twojej mocy aby specjalista zobaczył i dziecko, jeśli tylko uważasz, że jakieś sygnały są niepokojące. A najlepiej udaj się do dwóch specjalistów.

Miasto: krosno
Odp: Czy 7-miesięczne niemowlę ma autyzm?

Dziękuję bardzo za odpowiedź. Problem w tym, że matka nie widzi nic niepokojącego, dla niej jest to normalne zachowanie dziecka. Ja sama nic nie mogę zrobić. Jednak sytuacja bardzo mnie zaniepokoiła. Chciałabym dowiedzieć sie, czy moje podejrzenia mają jakiekolwiek podstawy. Już raz spotkałam się z probemem wypierania przez matkę choroby dziecka, przez co autyzm został zdiagnozowany bardoz późno i dziecko straciło wiele cennego czasu.

Pozdrawiam serdecznie!

Miasto: Paryz
Odp: Czy 7-miesięczne niemowlę ma autyzm?

Asias czy Ty przebywasz   z  ta  kolezanka  czesto  czy tak  od  czasu  do czasu?? Zly  wzrok  to  jeszcze  nie  wszystko.Trudno  jest  okreslic  jak  powinno  prawidlowo zachowywac  sie  dane  dziecko  w  naszej  obecnosci  jezeli  jest  to  okazyjnie.Jesli  przebywasz  ciagle  z  ta  osoba  i  jej  dzieckiem  i  ono  jest  ciagle  takie  samo  to  moze  jest  powod  aby  cos  sobie  pomyslec.Moze  dziewczynka  w  ciagu  dnia  zachowuje  sie  zupelnie  odmiennie.Patrzy  na Ciebie  co  jest  duzym  plusem  gdyz  dzieci  autystyczne  raczej  nie patrza  prosto w oczy.Osobiscie  mysle,ze  kolezanka  wie  ze  cos  jest  nie tak  jesli  tak  jest.Nie koniecznie rozglaszajac o tym wszystkim  znajomym.Ja osobiscie  mialam  taka  sytuacje.Nie  dzielilam  sie  moimi  domyslami  o moim  dziecku  z  wszystkimi  i tym jakie wizyty juz  odbylam aby dowiedziec  sie  czy  rozwija  sie  normalnie i  zachowuje  w  normie i mysle,ze mialam  do tego prawo.Osoba /z rodziny !/ ktora  dosc  czesto  nas  odwiedzala  aby  zaobserwowac  zachowanie  mojego  dziecka  stala  sie przez to moim wrogiem.Nie znaczy,ze jesli ktos  nie  mowi  o czyms nie  widzi  tego.A na pytania odpowiada,ze wszystko jest ok bo  po prostu  nie chce dopuscic do siebie  mysli,ze  cos  jest  nie tak  z jego  dzieckiem.Widzi  jednak  to co  widoczne.Matka jest  z dzieckiem  na codzien,nie moze byc inaczej.Jesli oczywiscie zachowanie dziecka ,ktore opisalas  jest  tak  szokujace  na codzien.

Miasto: Poznań
Odp: Czy 7-miesięczne niemowlę ma autyzm?

Większość rodziców widzi u swoich dzieci niepokojące symptomy ale często to wypierają i nieakceptują....

Miom zdaniem warto mamę tego dziecka przekonać do tego aby przeszła się do neurologa, trochę są niepokojące te objawy.....

Miasto: Warszawa
Odp: Czy 7-miesięczne niemowlę ma autyzm?

Na pewno nie warto straszyć koleżanki. Raczej spokojnie z nią porozmawiać - zapewniając i uspokajając, że pewnie wszystko w porządku, ale lepiej dmuchać na zimne i poprosić lekarza, żeby obejrzał małą. Możesz też zawsze użyć argumentu, że jeśli wcześnie dostrzerze się niepokojące objawy (niekoniecznie autyzmu, raczej mówiłabym o tym, że być może będzie zalecane wsparcie pewnych sfer rozwoju), to szybka interwencja może sprawić, że po jakimś czasie wszystkie znikną. A zwlekanie może ewentualne problemy pogłębić.

 

Miasto: Śląsk
Odp: Czy 7-miesięczne niemowlę ma autyzm?

Mój syn po urodzeniu "dał popalić" pielęgniarkom w szpitalu, jedna powiedziała "Takiego dziecka jeszcze nie miałyśmy". Darł się w niebogłosy, uspokajał się przy piersi. Czułam,ze coś jest nie tak,na moją prośbę został przebadany przez panią doktor od A-Z - wykryła wiotkość krtani,wodniaka jądra. W tym czasie były problem,bo dziecko miało zażółcone białka oczu,a inna pani doktor nie chciała mu zrobić poziomu bilirubiny. Pod presją zrobiła,okazało się, że poziom bardzo wysoki, kroplówki, naświetlania.Z kroplówki zrezygnowałam,bo małemu pękały żyły. Jak spał było okay,jak się budził krzyczał, panie nie mogły go nawet oszukać wodą z glukozą.

Kolejna rzecz to patrzenie w słońce. Inne niemowlęta odwracały twarz od słońca, mrużąc oczy- moje dziecko szeroko otwartymi oczami wpatrywał się w słońce. Na ok. 15 dzień po urodzeniu pielęgniarka środowiskowa zaleciła witaminę b i   się zaczęło. 4 miesiące dziennego koszmaru- wycie po 6-10 godzin. Pediatra uznała, że to kolki.

Każde przestawienie rzeczy w pokoju powodowało jego wycie,przez kilka miesięcy spał z przerzuconymi przez poręcz łóżeczka czerwonymi śpioszkami. Budząc się w innym miejscu niż pokój -rozglądał się po ścianach i włączały się syreny alarmowe.

Zaczęłam przestawiać wszystko,żeby nic nie stało tak jak wczoraj,itd. Dzienne wycie ustało i zaczęło się nocne,wycie kilka godzin,nie poznawał mnie,miał taki nieobecny wzrok. Uspokojenie go trwało powyżej godziny.

Pierwsze zastrzyki dostał na anginę jak miał 1,5 miesiąca. W poradni,poradniach szpitalnych bywaliśmy bardzo często,bo ciągle był chory.

Chodził i mówił,ale po zakażeniu Candidą i złym leczeniu przestał.Też nikt nie widział problemu. Czekać,aż zacznie. Ćwiczyłam. Doszły stereotypie, patrzył na światło,ręce przed oczy, zamieranie i inne.

Nikt nie widział problemu, to ja miałam schizy.Tak stwierdziła pani psycholog,obarczając mnie winą za stan mojego dziecka. Neurolog też nie widziała problemów (słynna pani adiunkt). W końcu siódmy neurolog - pani porządnie go zbadała i wysłała nas na badania. Okazało się, że problem jest - tylko trzeba się ciut wysilić.

Generalnie diagnozę postawiono mu jak miał 10 lat.

 

Asias może uczul koleżankę, żeby wybrała się do poleconego,sprawdzonego specjalisty. Znalezienie takiego wcale nie jest taką prostą sprawą. Wszyscy mówią, że im wcześniej rozpoczęta terapia tym dziecko ma większe szanse. Pani dyrektor PPP zrobiła dwudniowy kurs dot. autyzmu i uzurpowała sobie prawo do stwierdzenia czy mój syn ma autyzm,czy też nie. Wyszło jej, że nie ma i nie chciała nam dać skierowania do Specjalistycznej Poradni Psychologiczno Pedagogicznej. Diagnozę stawia lekarz psychiatra,a nie psycholog. Może być problem ze znalezieniem specjalisty, który potwierdzi bądź wykluczy diagnozę u tak malutkiego dziecka.