Autyzm w rodzinie, genetyka
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Witam serdecznie,
Moja przyrodnia siostra choruje na autyzm( jest corka mojego taty i jego pierwszej zony). Oboje z bratem jestesmy dziecmi z drugiego malzenstwa i jestesmy zdrowi. Chcialabym sie dowiedziec, czy istnieja jakies badanie, ktore umozliwily by mi dowiedzenie sie, czy jestem nosicielka genu, powodujacego ta choroba, tzn czy gdybym miala dziecko, to czy jest ono zagrozone ta choroba. Dodam, ze wsrod czynnikow ryzyka znalazlam wiek ojca powyzej 40 lat. Moj maz jest juz po 40ce i dlatego nurtuje mnie ta sprawa. Co ciekawe, ja i moj mlodszy brat urodzilismy sie gdy nasz tata byl grubo po 40ce,a jestesmy zdrowi, a moja starsza siostra urodzila sie gdy byl o 15 lat mlodszy, a niestety zahorowala.
Pozdrawiam serdecznie
lola
lola, to tak jakbyś zapytała o numery totka na najbliższe losowanie.
Ok, dzieki, przepraszam, ze zawracam glowe....chodzilo mi o to czy istnieja badania genetyczne, bo w artykulach przejawia sie watek poradni genetycznej, po tym by w koncu dojsc do wniosku, ze takich badan nie ma........
pozdrawiam
lola, genetyka nie ma nic wspólnego z autyzmem,i doszukiwanie się autyzmu u naszych dzieci poprzez genetyke to ślepy tor i szkoda czasu,wiem co mówie bo już to przerabiałem.
Gorąco pozdrawiam.
a ja Marku pozwolę sobie nie zgodzić z Tobą... mój synek ma wadę genetyczną tzw. Frax X i pomimo że dotąd wydawało mi się pod tym kontem jestem zdrowa okazuje się że ja również mam wadę genetyczną a w mojej rodzinie narazie nie zdiagnozowano takich przypadków.
Zgodzę się że sama genetyka nie jest przyczyną lecz jest podłożem,jest się jakby bardziej podatnym na zachorowanie. Dodaj do tego że mój syn urodził się bez oddechu i nie było akcji serca-żyje dzięki reanimacji. W pierwszym roku bardzo dużo chorował (głównie drogi oddechowe) więc nafaszerowano go masą antybiotyków,nie wspomnę już o zatruciu rtęcią której zawartości w szczepionkach nie podejrzewałam,podobnie że jest też lwią częścią plomb amalgamatowych (tych na kasę cvhorych) a tych niestety miałąm dużo już przed ciązą,rtęć odkłada się w tkankach w tym także płodu gdy jest się w ciąży... mogłabym tak pisać w nieskończoność..
Jednak szanuję zdanie Pana Marka bo każdy ma prawo do swojego zdania i nie wszyscy muszą się z nim zgadzać.
mimo wszystko pozdrawiam Pana, Panie Marku 
Ptasia,oczywiście że możesz mięć inne zdanie i ja je też szanuje. Mam nadzieje że nie odebrała Pani żle mojej wypowiedzi,poprostu taki mam juz charakter że jestem realista mocno stapającym po ziemi (a może czasami zbyt mocno) i widze kolory czarne i białe. Dlatego napisałem z własnej praktyki co przerabiałem i jakie wnioski wyciągłem. Ja też Panią gorąco pozdrawiam.
Tylko naukowcy odkryli pewne geny odpowiedzialne za autyzm, nie jest on pochodną jednego genu, tylko jest wielogenowy, tak jak wiele innych zaburzeń.
U mnie w rodzinie od pokolen, byli z opowiadan jacys autyści wyżej bądź niżej funkcjonujący, w swojej pracy spotykam się z rodzicami wprawdzie nie zdiagnozowanymi, bo nie mają takiej potrzeby, ale z ogromnymi zaburzeniami kontaktów społecznych, którzy mają dzieci z autyzmem,
Genetyka jest jedną z przyczyn autyzmu i nie da się temu zaprzeczyć.
Kilka razy juz wklejalem ten link, wkleje raz jeszcze, jakos ostatnio genetyka wiele razy przewija sie przez forum:
omowienie problemu genetyki autyzmu dosc wyczerpujace jest na wykladzie dostepnym na youtube: http://www.youtube.com/watch?v=-uKdbIZHdRI (po polsku). Jest (byl, bo to z 2011 roku) to wyklad adresowany do rodzicow, stad jest mowa o tym co dla rodzicow wazne, czyli czy autyzm jest genetyczny, czy decydowac sie na kolejne dziecko i jakie badania mozna wykonac (i czy to sensowne) w poradni genetycznej. Mowca jest p. Chojnicka, ktora specjalizuje sie w genetyce autyzmu, wiec powinno byc to "rzeczowe".
Halina,zainteresowało mnie Twoje stanowcze stwierdzenie,jeżeli byś mogła to podaj mi jakieś konkretne dowody, ale konkretne,nie na zasadzie że "gdzieś tam z opowiadań". Bo ja pomimo długich poszukiwań takich konkretów nie znalazłem,ale być może się mylę i coś przeoczyłem..
Pozdrawiam.
Genetyka jest jedną z przyczyn autyzmu i nie da się temu zaprzeczyć.
BZDURA!!!!!
podaj mi zrodlo tej wiedzy.
We wrześniu 2011 roku robiona badania w USA i przebadano 200tys dzieci. Tylko w 12 przypadkach autyzm został spowodowany zaburzeniami genetycznymi.
Niestety w Polsce lekarze i reszta zajmująca sie autyzmem jeszcze przez wiele lat będzie wmawiać rodzicom że niestety geny zawiodły i nie pozostaje nic jak terapia.
Fact jest ze w niektorych sectach religijnych ktore nie szczepia dzieci autyzm nie wystepuje.Przed rokiem 1980 tym w USA wypadek autyzmu byl miedzy 3 do 5ciu dzieci na 10000 urodzen.Pomiedzy 1980-1985 wypadki autyzmu sie podwoily. do roku 1997 bylo juz 35 przypadkow na 10000. W 2005tym bylo juz 6sciu autystykow na 1000 urodzen a teraz w USA w niektorych stanach dochodzi do 1 na 80 dzieci. Napewno jest factor genetyczny ale to nie koniecznie jest gen ktory powoduje autyzm , tylko kazdy z nas ma troche inny stan odpornosciowy i troche inna metabolike i jesli dodamy do tego nasze srodowisko, szczepionki itd . Na dobra sprawe my w takie malenkie dzieci ladujemy tyle wirusow i bakterii w szczepionkach i to dlaczego? Moze to na inna dyskusje, ale trzymajac sie tematu... jestem mama identycznych blizniakow, jak na dzien dzisiejszy a maja prawie 4 , tylko jeden ma autyzm. Czyz nie powinni go miec obaj w dokladnie takim samym stopniu skoro maja te same geny?
Bliźniaki jednojajowe nie są swoimi genetycznymi kopiami, to raz. Dwa - genetyka może "uwarżliwić" daną osobę tzn. może ona być bardziej podatna na niektóre czynniki, które u jednych spowodują autyzm,a u innych nie.
a trzy to co wybrać - prawdopodobieństwo autyzmu (jak niektórzy sugerują na skutek szczepionki) czy prawdopodobieństwo gruźlicy, polio, odry, wzw typu b, błonnicy, tężca, krztuśca? co wybrać?
Ja nie sugeruje ze moje dzieci sa genetycznie klonowane by byc kopia jedno drugiego, aczkolwiek wiekszosc badan naukowych przy ktorych probuje sie udowodnic czynnik genetyczny opiera sie na badaniach na bliznietach jednojajowych. nie przecze ze jest, czynnik genetyczny,jak juz wyzej wspomnialam.... co do uwrazliwiania... uwrazliwic na co? Moze wlasnie szczepionki, moze zanieczyszczenie srodowiska itd. i sa tez przypadki chociaz niezmiernie rzadkie gdzie autyzm ma wyrazne zrodlo genetyczne.
a co do chorob.. no coz .. dzisiaj szczepimy nawet przeciwko ospie wietrznej .. i co jeszcze.. ze szczepionkami mozna poczekac az dziecko bedzie starsze i bedzie mialo silny swoj system odpornosciowy, jesli juz musimy szczepic przeciwko wszystkiemu, Kiedy ja bylam dzieckiem nie bylam szczepiona przeciwko takiej ilosci chorob. Jakie jest prawdopodobienstwo zachorowan na polio w polsce? I jeszcze dodam ze nawet jesli zaszczepisz dzieci nie masz gwarancji ze dziecko jest na te chorobe odporne. Mozesz zrobic badanie krwi by to sprawdzic, ja zrobilam i sie bardzo zdziwilam ze pomimo szczepien nie na wszystkie choroby sa odporne na co lekarz pediatra zaproponowal by powtorzyc szczepienie.
ehh, na polio dzieci nie chorują, bo zaradzono tej chorobie właśnie dzięki szczepieniom, poczytaj roczniki i zobacz jak zmienia się dynamika zachorowalności na polio. Chyba nie myślisz, że ta choroba zniknęła tak sobie za pomocą machnięcia czarodziejskiej różdżki?
co do nabycie odporności po szczepieniu, nie wypowiadam się, bo nigdy nie interesowała się tym tematem.
a ospy wietrznej też bym nie bagatelizowała, bo każda choroba może się powikłać.
co do poczekania ze szczepieniem to znów, jaką masz gwarancję, że dziecko nie zetknie się z daną chorobą zanim zostanie zaszczepione? zresztą już była dyskusja na tym forum na temat szczepień, nie chcę powtarzać argumentów (możesz je sobie poczytać)
Co do uwrażliwienia - problem z autyzmem jest taki, że nie wiemy skąd się on bierze, wszystko jak na razie to tylko spekulacje, bardziej lub mniej prawdopodobne i myślę, że to dobija najbardziej bezsilność w zaradzeniu chorobie.
Blizniaki nie musza miec tych samych genow. To ze jeden z nich ma autyzm a drugi nie wlasnie to dowodzi.
Szczepionka nie chroni przed chorobami na ktore sie szczepimy. Znaczy chroni ale tylko 8-12% szczepionych wiec prawie jak nic.
Pozatym po co nam szczepionka w 1szej dobie zycia? W Japoni szczepi sie dopier 2 letnie dzieci, u nas zaraz po urodzeniu…
Kubeczkowa mamo skąd bierzesz te statystyki ? Jakim więc cudem w Europie praktycznie znikło polio, skoro tylko
8-12% populacji (według Twoich danych) zostało faktycznie uodporniona?
Nie jestem orłem z matmy ale w rachunkach coś mi się nie zgadza :-/
Anna, Kubeczkowa Mama ma w pełni racje, je też poznałem te statystyki co tylko potwierdziło moje zdanie. A nawiasem mówiąc koncernom farmaceutycznym zależy dalej na wciskaniu szczepionek bo inaczej by poprostu zbankrutowały.
Pozdrawiam.

Jeśli jeszcze nie przeglądałaś: to pytanie pojawia się kilka razy na forum i jest też w dziale nauka / poradnik. Tam powinnaś znaleźć częściową odpowiedź na swoje pytanie. Wybacz, że nie podaję linka. Jesli nie znajdziesz odopwiedzi daj znać, to poszperam i dam link dokładnie.
Pozdrowienia, powodzenia