Witaj na Forum Autyzmu
Rozmiar czcionki
Zaloguj

Mowa u osób z zespołem Aspergera

6 odpowiedzi [Ostatni wpis]
Miasto: Lublin

Dzień dobry,

Jestem studentką psychologii i logopedii z audiologią, pisałam pracę licencjacką na temat zaburzeń mowy w zespole Aspergera, wiem, że literatura podaje iż w tym zaburzeniu nie występują wady wymowy i języka, a jedynie prozodii mowy, z moich badań wynikało inaczej. Chciałam zapytać rodziców osob z ZA czy zauważali jakieś deficyty u swoich pociech i podzielania się nimi tu na forum Smile Pozdrawiam Wink

Kim jestem: Inne
Miasto: frąbork
Odp: Mowa u osób z zespołem Aspergera

Aveline88 napisał/a:

Dzień dobry,

Jestem studentką psychologii i logopedii z audiologią, pisałam pracę licencjacką na temat zaburzeń mowy w zespole Aspergera, wiem, że literatura podaje iż w tym zaburzeniu nie występują wady wymowy i języka, a jedynie prozodii mowy, z moich badań wynikało inaczej. 

A możesz trochę szerzej o tych badaniach?

pozdrawiam

l_u

Miasto: polska
Odp: Mowa u osób z zespołem Aspergera

Mogłabyś podać, w jakich książkach twierdzi się, że osoba z ZA nie może mieć wady wymowy? Przecież to oczywista bzdura. Zespół Aspergera nie chroni przed wadami wymowy, tak samo jak nie chroni przed zapaleniem ucha;)

Co do dysfunkcji języka, to chyba znamy inną literaturę, ponieważ powszechnie wspomina się m.in. o konkretyźmie rozumienia mowy, mowie konkretniej, "barokowej" itp.

Niemniej, bardzo często w naszym kraju diagnozuje się ZA po prostu u mówiących dzieci z autyzmem. Stąd być może spotkałaś się z takimi zjawiskami jak opóźniony rozwój mowy, nasilone echolalie, mylenie zaimków itp. Te istotnie nie występują w ZA, gdyż jak kryteria diagnostyczne głoszą - dziecko z ZA ma prawidłowy rozwój mowy do 3 roku życia - wypowiada zdania poprawne gramatycznie. Jakościowo natomiast może występować cały szereg dysfunkcji (przykłady w akapicie wyżej)

Miasto: Lublin
Odp: Mowa u osób z zespołem Aspergera

Książki: Kruk-Lasocka 1999;Maciarz, Biadasiewicz 2000, U. Frith 2008; Bobkowicz- Lewartowska 2000, podaję tylko autorów i rok, bo nie chce mie się pisać wszystkiego Smile

"Prawidłowy rozwój mowy i stosowanie reguł gramatycznych, to dyspozycja odróżniająca osoby z zespołem Aspergera od osób z autyzmem Kannera. Osoby z zespołem Aspergera zwykle wysławiają się płynnie, artykułują wyraźnie i tworzą wypowiedzi złożone gramatycznie, to samo dotyczy osób u których zdiagnozowano autyzm na podstawie opóźnienia we wczesnym rozwoju językowym, które później dobrze przyswoiły język. Mimo to język jakim się posługują posiada pewne specyficzne cechy w porównaniu do dzieci niezaburzonych".

To co jest opisywane, to głównie pedantyzm i precyzja wysławnianowa, stosowanie precyzyjnego języka, posiadanie bogatego słownictwa, wg. mnie w zbytnich superlatywach. Jedyne co jest opisane, to zab. prozodii mowy i nie stosowanie zaimka ja. Porównując moje badania z literaturą, to śmiem twierdzić, że to jest to po macoszemu opisane.

Jesłi chodzi o echolalie to u 100% procent moich badanych ze zdiagnozowanym AZ występowały. Występuje rózwnież opóźniony rozwój mowy, zab. na poziomie semnatycznym, trudności w tworzeniu pojęć, a nawet brak, błędy nie tylko gramatyczne, ale też fleksyjne czy składniowe itp. Stąd też chciałam poruszyć ten temat i poznać opinię praktyków logopedów i rodziców Smile Być może ktoś z Was zna jakieś najnowsze publikację opisujące funkcjonowanie językowe osób z AZ. Spotkałam się nawet z taką opinią po wybraniu swojego tematu pracy "co ty tam będziesz badać, jak tam nic nie jest zaburzone" Laughing out loud

Miasto: polska
Odp: Mowa u osób z zespołem Aspergera

Aveline88 napisał/a:

To co jest opisywane, to głównie pedantyzm i precyzja wysławnianowa, stosowanie precyzyjnego języka, posiadanie bogatego słownictwa, wg. mnie w zbytnich superlatywach. Jedyne co jest opisane, to zab. prozodii mowy i nie stosowanie zaimka ja. Porównując moje badania z literaturą, to śmiem twierdzić, że to jest to po macoszemu opisane.

OK. Znam te książki, więc mogę podjąć wątek. Opisują problemy skrótowo, ale zasadniczo dość precyzyjnie.

Jeżeli dziecko lekko myli zaimek ja - mogłabym uznać, że to wybiórczy problem, o ile pozostałe aspekty mowy są prawidłowo wykształcone. Ale - jeżeli jest tak, jak napisałaś poniżej, to:

Cytat:

Jesłi chodzi o echolalie to u 100% procent moich badanych ze zdiagnozowanym AZ występowały. Występuje rózwnież opóźniony rozwój mowy,

To miałaś do czynienia nie z dziećmi z ZA ale z autyzmem, którym błędnie zdiagnozowano ZA. Opóźniony rozwój mowy wyklucza ZA. Nie wiem, jakie wskaźniki stosowałaś dla echolalii, że uzyskałaś tak wysoki procent występowania jej w grupie dzieci z ZA. Dla mnie to całkowicie niezgodne z moim doświadczeniem. Owszem, zdarza się, że dzieci z ZA persewerują, albo mają śladową echolalię wykorzystywaną funkcjonalnie. Ale generalnie raczej to zjawisko występuje u dzieci z ZA z niższym poziomem inteligencji (w dolnej granicy normy).

Cytat:
zab. na poziomie semnatycznym, trudności w tworzeniu pojęć, a nawet brak, błędy nie tylko gramatyczne, ale też fleksyjne czy składniowe itp.

Zaburzenia pamięci semantycznej występują u dzieci z ZA dość często, jedna z autorek wymienionych przez Ciebie pozycji (nie pamiętam która) pisze o neologizowaniu - co wskazuje na problemy z semantyką. Nie wiem, co rozumiesz przez "brak pojęć"?

Nasilone agramatyzmy, zaburzenia fleksji i składni - to wyklucza prawidłowy rozwój mowy i rozumienia, co zawierają kryteria diagnostyczne dla ZA.

Prawdopodobnie, w Twojej grupie badawczej znalazło się po prostu dużo dzieci z autyzmem a nie ZA. Niestety, wciąż w Polsce diagnozuje się ZA tam, gdzie go nie ma - wystarczy, ze dziecko w miarę sprawnie mówi. Znam nawet przypadki diagnozowania ZA u dzieci z autyzmem i umiarkowaną niepełnosprawnością intelektualną - co już jest kuriozum.

Cytat:
Spotkałam się nawet z taką opinią po wybraniu swojego tematu pracy "co ty tam będziesz badać, jak tam nic nie jest zaburzone" Laughing out loud

Oczywiście, że warto badać ten temat. Mowa osób z ZA jest bardzo ciekawa, problemy językowe są subtelne. Bardzo ciekawe są aspekty występowania zaburzeń mowy deklaratywnej, narracji, zdolności prowadzenia dialogu z uwzględnieniem perspektywy drugiej osoby.

Wydaje się jednak, że problemem jest kontrolowalność prawidłowego postawienia diagnozy... Problem jest duży. Dość powiedzieć, że co roku pracując z grupami dla dzieci z ZA, mam wśród zgłoszonej 10 dzieci około 70-80% z autyzmem a nie ZA. A "na papierze" mają ZA. Implikacje są przykre - niedostosowana terapia, nieprawidłowa percepcja dziecka przez rodzinę a także "umykanie" diagnostyce dzieci, które naprawdę mają ZA - bo specjaliści, ktorzy dotąd widzieli tylko dzieci z autyzmem i nieprawidłową diagnozą ZA, nie rozumieją wogóle czym jest to zaburzenie rozwoju...

Miasto: Lublin
Odp: Mowa u osób z zespołem Aspergera

Być może masz rację co do błędnej diagnozy. Rozmawiając z psychologami prowadzącymi terapię z dziećmi, podkreślały że bardzo trudno jest jednoznacznie stwierdzić ZA, ja sama badając i porównując poszczegolne osoby widziałam między nimi ogromne różnicew zakresie mowy. Psychologowie również podkreślali mi, że każda osoba z autyzmem i ZA jest inna. To w sumie logoczne, bo my też posiadamy różnice indywidialne Smile

Moja wiedza na tym poziomie jest czysto teoretyczna, oparta jedynie o te przypadki które badałam. "Brak definicji pojęć", ja badałam zdolność tworzenia definicji pojęć 50% osób nie potrafiło, jedna osoba storzyła definicję encyklopedyczną. Zaburzenia lini narracyjnej i pamięci tekstu też występowały.

Szczerze powiedziawszy literatura jest bardzo uboga jeśli chodzi o mowę osób z autyzmem i ZA. Jeśli ktoś zna jakieś godne polecenia pozycje, to proszę pisać Smile

Miasto: olkusz
Odp: Mowa u osób z zespołem Aspergera

Witam jestem mamą 6,5-letniej Kingi u której zdiagnozowano ZA.

Mowa kształtowała się u niej tak:

w wieku dwóch lat pojedyńcze słowa ,ale bardzo szybko przeszła do całych zdań. W wieku trzech lat nastąpił regres, córka przestała mówić i zniknęły dodatkowe  umiejętności (umiała liczyć do dziesięciu,znała kolory itp). Diagnoza trwała bardzo długo, ponieważ Kinia choruje na padaczke i kiedy psychologowie mówili autyzm ,lekarze nie chcieli w to wierzyć. Po około dwóch latach usłyszeliśmy,że to ZA.Ponad rok po regresie intensywnej pracy ,przywróciliśmy kinie do naszego świata ( w dość dużej części). Dziś mówi ,co jej przeszkadza ,że jest za głośno, że za dużo ludzi itp. Mowa natomiast, jest dla innych całkiem normalna.Ja wiem,że czasami cytuje z reklam,z bajek itp wypowiezdzi. Mówi dużo,bez przerwy nie patrząc na osobę,czasami bez sensu.Próbuje mówić trudnymi wyrazami,wpina je w kontekst,jedak nie ma to żadnego sensu. Zdarzają się u niej również, jak to terapeutka nazwała palilalie. Pisałaś też o echolaliach, córka też je miała,ale tylko na początku.  Natomiast jeżeli chodzi o rozumienie mowy, to z tym jest różnie. Trzeba do niej mówić prosto,najlepiej bez żadnych przenośni itp. Dla Niej są one niezrozumiałe,albo śmieszne.

Dużo się naczytałam o autyzmie i ZA,ale nijak się to ma do rzeczywistości .Tak jak napisałaś każde dziecko jest inne i ineczej to przechodzi. Mnie terapeutka mówiła,że dziewczynki przechodzą to lżej i chyba miała racje,bo Kinia chodzi do przedszkola integracyjnego i chodzą też tam chłopcy z ZA i autyzmem , to panie nauczycielki mówią,że po niej wcale nie widać ZA,trzeba się dobrze przyjżeć i wysłuchać Smile