Witaj na Forum Autyzmu
Rozmiar czcionki
Zaloguj

DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

115 odpowiedzi [Ostatni wpis]
Miasto: całkiem fajne

Mam na imię Martyna i jestem studentką. Chciałam napisać moją historie.

Urodziłam się zdrowa. Wszystko było w porządku aż do pewnej chwili. Z tego co wiem od rodziców, gdzieś tak do 2 roku życia rozwijałam się prawidłowo jak na dwólatkę przystało. Lecz, otrzymywałam tzn. szczepionkę MMR. Tuż po tym, zaczęły się problemy. Nagle, przestałam się interesować tym co się wokół mnie dzieje, nie patrzyłam ludziom w oczy, później zamknęłam się w sobie i nie umiałam nic z siebie wydusić. Poza tym stałam się nadpobudliwa, miałam niecodzienne zachowania typu jak walenie głową w ściane, układanie wszystkiego w symetrii, kolorystycznie, przesadny pedantyzm. Wyrok - autyzm. Długo nie było wiadomo co było powodem nagłej zmiany w zachowaniu. Dopiero po jakimś czasie wykryto, że prawdopodobnie właśnie źle na mnie wpłynęło MMR. Więc, jak teraz czytam, że ta szczepionka nie ma żadnego związku z autyzmem, śmiać mi się chce... Bo jednak mimo tego, że chce zapomnieć o tym przez co przeszłam, to jednak interesuje się autyzmem, nowinkami z tego rejonu, poza tym moja mama pracuje z dziećmi i młodzieżą m. in. z autyzmem, więc ten temat tym bardziej nie jest mi obcy. Wracając do tematu. Musiałam przez to iść rok później do szkoły. Niestety... Rodzice szukali specjalistów, terapeutów, mama i tata 'zatonęli' w książkach, poradnikach mogących pomóc, rodzice razem ze mną najeździli się po Polsce prawie tyle co kierowcy tirów. Wszystko, aby poprawić mój stan. Słyszałam od Nich, że niekiedy było tak, że idąc do pewnych osób kończyło się 'pocałowaniem klamki'. Niektórzy zwyczajnie nie chcieli argumentując: "nie warto tracić czas!". Żałosne. Jednak, spotkałam się z pomocą w Łodzi, ale też w moim rodzinnym mieście, gdzie chodziłam do psychologa i terapeuty. Wspaniałe osoby! Pamiętam szczególnie te dwie kobiety tj. psycholog i logopeda. Wiele mi pomogły, ale też i rodzicom wsparciem. Generalnie, w wieku może 5 lat wydałam z siebie pierwsze słowo będąc w przedszkolu. Idąc później do podstawówki, byłam w klasie integracyjnej. Moich problemów nie było końca. Szczególnie jeśli chodzi o akceptacje. Wiele osób nie rozumiało mnie. Miałam inne podejście do wielu spraw. Ale, byłam cały czas dzieckiem. Wiadomo, też chciałam się bawić. Czasami spotykałam się ze słowami: "Nie bawimy się z tobą. Mama nam zabrania." Nóż w plecy. Co ja byłam winna? Prosiłam się o zespół aspergera? Wiadomo, że nie! Najlepsze jest to, że ja zdawałam sobie sprawę, że coś jest nie tak, ale pewne zachowania były silniejsze ode mnie. Pamiętam, że chciałam ze wszystkich sił coś mówić, lecz często jedynie udawało mi się wydusić z siebie pojękiwanie tudzież krzyk, co powodowało u mnie atak złości, bo byłam bezsilna. Gdy już nauczyłam się mówić, miałam dużo do nadrobienia. Intensywana praca nie miała końca. Zmuszano mnie do nauki, do zapoznawania się z różnymi pojęciami, przysłowami, metaforami etc., do chodzenia do logopedy, do psychologa, do psychiatry, do jazdy konno. Naturalnie też miałam czas na zabawe, na malowanie, oglądanie tv, ale jednak większośc co pamiętam to właśnie wszelakie ćwiczenia. A jak nauczyłam się czytać, czułam konieczność do poszerzania swojej wiedzy pojęciowej. W pewnej chwili zaczęłam baaardzo dużo czytać m. in. słownik wyrazów obcych, słownik związków frazologicznych, słowników poprawnej polszczyzny i wszystko, co pomogłoby mi nadrobić stracony czas. Dużo zadawałam pytań. Zarówno rodzicom, dziadkom, rodzeństwu, ale też niekiedy nauczycielom co ich niekiedy drażniło. Często nie dawałam sobie rady ze swoimi emocjami, nie rozumiałam niekiedy pewnych zachowań ludzi, przez co być może w podstawówce moje zachowania były dość komiczne. Miałam koleżanki, ale jednak często czułam się od nich gorsza, zakompleksiona, bez wartości. Niekiedy ludzie patrzyli na mnie spod byka, nie starając się nawet mnie zrozumieć. Idąc do gimnazjum było podobnie. Byłam w szkole integracyjnej, ale nie wiele różniłam się od moich w pełni zdrowych rówieśników. Oprócz tego, że byłam często onieśmielona i zmieszana pewnymi sytuacjami mnie przerastającymi. Umieli nawet wyśmiać sam fakt, że jestem od nich o rok starsza. Jednak też to co mnie różniło to na pewno wrażliwość i to, że byłam od nich bardziej inteligentna (wiem jak to brzmi, ale sam test IQ na to wskazuje). Musiałam pokonać mój strach przed tym co kiedyś sprawiało mi problemy tj. komunikacja i okazywanie w sposób odpowiedni emocji (bo albo przesadnie pokazywałam co odczuwam lub wręcz tłumiłam). Więc, np. brałam udział w konkursach recytatorskich, występowałam w przedstawieniach, pisałam wiersze. W liceum nawet pisałam artykuły/felietony/wywiady do gazety, brałam udział w różnych projektach, warsztatach. I rzeczywiście to pomagało, bo pokonywałam swój strach przed otaczającą mnie rzeczywistością. Teraz mam dwadzieścia dwa lata, studiuję, chodzę na imprezy (mimo, że często mnie przytłaczają przez co podczas imprezy niekiedy lubie zamknąć się w jakimś pokoju na chwile) i nie jest problem dla mnie podejść do kogoś i zagadać, mam dużo znajomych, przyjaciółkę. Owszem, czasami mam obawy przed tym, że coś pójdzie nie tak, czasami zaczynam nadmiernie interpretować pewne słowa, zachowania biorąc je do siebie. Teraz nie czuje tego, że kiedyś zespół aspergera był moim cieniem. Rzecz jasna w 100% nie opuścił mnie 'Asperger', ale walczę z tym draniem. Pozostawia swoje skutki. Szybko się denerwuje, czasami nie umiem się nad czymś skupić (jeśli mi nie sprawia przyjemności), jestem strachliwa, umiem się niekiedy wściekać o byle co (ale naturalnie w miejscach publicznych nauczyłam się tego nie robić), na początku znajomości jestem nieco zdystansowana, jestem ostrożna w flircie, jestem nadwrażliwa na dotyk, zapachy i dźwięki, nadmiernie lubię porządek, nie umiem odróżniać pewnych zjawisk np. kiedy ktoś mnie podrywa a kiedy ktoś jest po prostu miły. Lecz często to co mnie irytuje chowam do kieszeni. Często to co kiedyś mnie denerwowało teraz po prostu mnie bawi lub jest dla mnie zupełnie obojętne. Teraz funkcjonuję jak przeciętny dorosły. Sama wszystko załatwiam, studiuję, szukam dodatkowej pracy (bo kasa ze stypendium nie wystarcza), mam życie towarzyskie (nie jakieś genialne, ale jednak), mam liczne zainteresowania. Mówię teraz tak dobrze, jakbym nigdy nie miała z tym problemu, mam dobrą dykcję, bogate słownictwo. W ogromnej mierze dzięki pomocy logopedy, ale przede wszystkim rodziców i swojej determinacji. Dużo tworzę (fotografuje, rysuje, maluje) - hobby, ale też moje studia do tego zobowiązują. Od 1 gimnazjum nie chodze do logopedy, od 2 klasy liceum nie chodzę do psychiatry. Mimo, że w mojej głowie głębią się różne myśli, czasami czuję niepokój, może jestem w jakieś mierze dziwna, ale nie czuje się gorsza. Myślę, że nikt by nie poznał, że czuję piętno zespołu aspergera. To dobrze, że umiem z tym żyć, że czasami sobie o tym przypominam tylko gdy jest mi ciężko. Lecz, najgorsze mam za sobą.

Czemu o tym piszę? Nigdy nie miałam odwagi być szczera w tej kwestii, nigdy nie chciałam o tym opowiadać, bo kiedyś czułam wstyd, a teraz po prostu chce o tym zapomnieć i żyć normalnie. Wolę zapomnieć, nikomu nie mówić aby nie spotkać się z litością lub z brakiem zrozumienia. Mam nadzieję, że komuś chciało się to czytać. Liczę też na to, że dla tych, którzy mają zespół aspergera będą te moje wypociny jakąś podporą. A zaś dla osób mających dziecko z zespołem aspergera będzie to wsparciem i może jakąś nadzieją, że kiedyś wszystko się ułoży. Smile

Przepraszam, że się tak rozpisałam. Mam nadzieję, że nie zrobiłam ogromnego bałaganu w tym co napisałam, bo starałam się pisać w jak największym skrócie (bo pisząc szczegóły na pewno ta historia by była jeszcze dłuższa). 

Pozdrawiam ciepło w te zimne dni.

Miasto: zielona góra
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

jestem mamą autystycznego 4 latka.z wielką ciekawością przeczytałam twoją historię. pozdrawiam ciepło

Miasto: warszawa
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Jestem mamą autystycznego 3-latka. Cieszę się, że udało Ci się pokonać tę chorobę. Poszukuję dobrego terapeuty w celu kontynuacji terapii mojego 3-letniego Synka u nas w domu w Warszawie. Może ktoś ma jakieś dobre namiary? Pozdrawiam wszystkich. Jestem tu nowa, więc nie bardzo potrafię się jeszcze tutaj poruszać.

Miasto: Gdańsk
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Dziękuję Martyno, że zdecydowałaś się opisać tak dokładnie swoje zmagania z ZA. Mam ciągły głód wiedzy na ten temat, że tak powiem z bezpośredniego źródła, gdyż sama jestem mamą 10-latka z ZA. Obecnie jest nam bardzo trudno. Niby mamy terapeute, syn chodzi do klasy integracyjnej, ale zaczął się chyba okres buntu, narasta niestety agresja, ogólnie jest ciężko, ale to temat rzeka. Czy mogłabyś powiedzieć kiedy i jak dowiedziałaś się o ZA? Ja jestem jeszcze przed tą rozmową z moim dzieckiem i szczerze mówiąc nie wiem jak to "ugryźć" Może miałabys jakieś sugestie? Pozdrawiam ciepło i z góry dziękuję:)

Miasto: Poznań
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

martyna123, możesz podac maila do siebie lub napisać na maila: apser1982@wp.pl pozdr

Miasto: Warszawa
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witam ja tesz mam curke z autyzmem ,to co przeczytalam bardzo pasuje do mojego dziecka.

Mysle caly czas nadjej przyszloscia i mam madzieje ze tak jak ty bedzie sie spelniac w zyciu doroslym.

Dziekuje za optymizm.Pozdrawiam

Miasto: Poznań
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Jestem mamą 10 letniego Maksa, u którego tylko zdiagnozowali upośledzenie, ale nikt nie wgłębił się w szczegóły objawów. Ewidentnie zgadzają się z ZA. Najwygodniej PPP skierować do szkoły specjalnej , ale uważam , że to jest furtka tylko w jedną stronę . Historia Martyny utwierdziła mnie w tym , że nie mogę się poddać . Gdybyś mogła Martyno i inne osoby, które mają jakiekolwiek doświadczenie w terapii ZA napisać do mnie oto mój e-meil  aga_kol@vp.pl

Miasto: Poznań
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

WITAJ JA RÓWNIEŻ JESTEM MAMĄ 10 LATKA , TYLKO Z POZNANIA. MOJE DZIECKO INTERESUJE SIĘ MEDYCYNĄ, ALE NIESTETY W SZKOLE SĄ PROBLEMY Z NADPOBUDLIWOŚCIĄ , SKUPIENIEM UWAGI I Z PISANIEM ZE SŁUCHU. JESLI MOGŁABYŚ NAPISAĆ COKOLWIEK O SWOICH PROBLEMACH BYŁABYM WDZIĘCZNA POZDRAWIAM AGNIESZKA

aga_kol@vp.pl

Miasto: Olsztyn
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Ja również pozdrawiam serdecznie, z zainteresowaniem przeczytałem Twoją historię.

Ciekawi mnie jaka pomoc była dla Ciebie cenna a jaka zbędna gdy byłaś mała. Pisałaś o tych wszystkich neoptrzebnych działaniach.

Część z tego co piszesz doświadczyłem już sam, jako ojciec małego autystyka (a niby czasy się zmieniły...), ludzie odpychają od siebie problemy, ....

Życzę powodzenia na przyszłość, w każdej sferze, szczególnie emocjonalnej. Tak na rok 2014 i w ogóle Smile

Chętnie dowiem się więcej , jak masz czas, napisz

riven@op.pl

Miasto: Na południe od granicy na zachód od słońca
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Martyno, twoje "wypociny" jak sama to ujęłaś, to cenna rzecz nie tylko dla rodziców dzieci z ZA, ale uważam, że dla wszystkich rodziców dzieci z zaburzeniami ze spektrum autyzmu. Z wielką przyjemnością przeczytałam twój post i fajnie byłoby, gdybyś tak od czasu do czasu tu zaglądała Smile Jesteś wspaniałą osobą i życzę ci mnóstwa sukcesów w życiu. Pozdrawiam Smile

Miasto: Londyn
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Przepieknie napisane,dalas nadzieje wielu ludziom i za to Ci ogromnie dziekuje Smile

wszystkiego naj cale zycie przed Toba Smile

Miasto: Sucha Beskidzka
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Cześć Smile

Też jestem mamą małego autystyka.

Od początku jestem ciekawa jego odczuć jak on widzi świat jak on czuje co myśli otaczającym go świecie.

Ze zniecierpliwieniem czekam na to aż zacznie mówić bo cicho wierzę że uda mi się coś z niego wyciagnąć o jego  postrzeganiu świata co napewno prowadzi do większego zrozumienia.

Dlatego dziękuję za przybliżenie mnie do tego celu i pokazaniu tej cieżkiej dla dziecka przeprawy przez terapie właśnie oczami dziecka a teraz już dorosłej kobiety.

Pozdrawiam i czekam na dalsze wpisy.

Miasto: Grodzisk Wlkp
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witaj Martyno! bardzo dziękuję za to,że opisałaś swoją walkę.Jestem mamą cudownej dziewczynki,która również diagnozowana jest w kierunku autyzmu lub spektrum i codziennie boję sie o nią i jej przyszłość!TY dajesz nadzieje,że jeszcze nie wszystko stracone.Mam nadzieję,że pewnego dnia usłyszę jak mówi do mnie"mamo" i zacznie się z nami porozumiewać.Dziękuję raz jeszcze i powodzenia...pozdrawiam.

 

 

 

 

 

 

 

 

'

Miasto: Kraków
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Jestem mama 10-letniego chlopca z ZA, dziekuje za nadzieje, ze kiedys w zyciu po prostu... DA RADE:) 

pozdrawiam

Kinga

Miasto: Piaseczno
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Kolejna podniesiona na duchu mama (mój syn ma 12 lat).  Dajesz nam nadzieję, że to się kiedyś ułoży. 

Wielkie dzięki za tego posta

Kasia

Miasto: gdynia
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Dziękuję Martyno za nadzieję:)Widać jaką jesteś wspaniałą i inteligentną osobą.Pozdrawiam dzielnych rodziców i wyjątkowe dzieciaczki.

Miasto: Żory
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Dziękuję Ci za opisanie Twego doświadczenia. Mój syn obecnie jest diagnozowany. Ma 6 lat. Staram sie nie podchodzić do tego zbytnio emocjonanie, ale nie potrafię. Wstępna diagnoza pojawiła sie miesiąc temu. Czytam, szukam, pytam....Życzę Ci dalszych sukcesów i powodzenia w życiu.Pozdrawiam!

Miasto: Świebodzin
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witaj Martyno! Jesteś jak jasne światełko w tunelu dla wszystkich rodziców dzieciaków z ZA.

Witam również serdecznie wszystkich zatroskanych rodziców wyjatkowych dzieci.

Jestem mamą 14-sto latka z tym problemem. Syn jest obecnie w drugiej klasie gimnazjum. Ogólnie jakoś sobie radzimy. Jedne problemy znikają, w ich miejsce pojawiają się nowe. Życie to ciągła walka. Jest tak jak pisze Martyna - trzeba dużo pracować z dzieckiem z zespołem Aspergera, a sukcesy się pojawią. W przypadku mojego syna również jest coraz lepiej..Postawiłam sobie prosty cel - pomóc mu na tyle, żeby kiedyś mógł samodzielnie żyć i być szczęśliwym.

Mieszkamy w lubuskim - gdyby ktoś potrzebował rady, pomocy lub wsparcia, chętnie pomogę.

Pozdrawiam

Miasto: Wyszków
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witaj Kingo.Jestem mamą 11-letniego chłopca z diagnozą cechy autystyczne.Wiktor,bo tak ma na imię, chodzi obecnie do 5 klasy szkoły masowej.Z nauką oraz z zachowaniem nie ma problemu, jedynie kontakty,a właściwie ich brak,z rówieśnikami są naszym największym problemem.Zastanawiam się nad zmianą szkoły, gdybyś o jakiejś wiedziała to napisz, najlepiej w radzyminie lub okolicy.Bardzo mi też zależy na kontaktach z dziećmi bo on jest jedynakiem, Napisz gdzie mieszkach, może nawiążemy znajomość osobistą. Pozdrawiam

Miasto: Żory
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Chcę podzielić się z Wami tym, co miało miejsce dziś.

Mój Syn miał przedstawienie z okazji Dnia Mamy i Taty w przedszkolu.

Kiedy pytałam nauczycielkę ponad tydzień temu jak idą próby i jak Syn podczas nich się zachowuje, powiedzała że ok, że jest dobrze. Ucieszyłam sie, bo nie lubi śpiewu połączonego z ruchem. Wierszyk też ładnie opanował.

Myślałam, że będzie dobrze. Myliłam się...Sad

Syn podczas występu, robił dziwne miny, popisywał się, podskakiwał, mruczał, przewracał oczami. Wiersza nie powiedział, bo jak miał założyć opaskę z kwiatkiem to podbiegł do nas i powiedział: "nie chcę być kwiatkiem!!!". Potem już cały czas był z nami. Przedstawienie trwało około 50 min.

Czy jest możliwe że była to reakcja na tłum i obcych? Czy następnym razem ma brać udział w przedstawieniu przed tłumem obcych ludzi? Zupełnie nie wiem, jak mu pomóc i co robić?

Będę wdzięczna za radę.

Kim jestem: Rodzina
Miasto: B. Canada
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Zastanawiam sie czy te proby w przedszkolu byly w tym samym miejscu gdzie przedstawienie, a takze czy np. te kwiatki dzieci musialy zakladac na probach czy tez nie. Podejrzewam, ze na probach maly tak samo nie chcial miec ich na ramieniu.  Z jakis postow wczesniejszych wywnioskowalam, ze ma on zaburzenia SI i to powoduje, ze dziecko inaczej koncentruje sie gdzie jest mniejszy halas, mniej ludzi i w ogole inne otoczenie, inne bodzce.  Moze przedstawienie i proba roznila sie miejscem, pania ktora je prowadzi, czymkolwiek. Moze miec to wplyw na zachowanie dziecka, ktore poprzez glupie miny itp.reaguje na dodatkowe bodzce, ktore go otaczaja. 

Ja uwazam, ze dziecko powinno brac udzial w takich przedstawieniach.  Terapia napewno moze byc pomocna, aby potrafil sie on koncentrowac w roznych sytuacjach. 

Wiem, ze czasami jest trudno i ciezko byc na takich przedstawieniach, gdzie wiekszosc rodzicow przychodzi i ma radoche  a my niestety idziemy i modlimy sie aby nie byc obiektem ich wspolczujacych spojrzen. Czesto nasze dzieci maja taki instynkt, ze wtedy jak nam najbardziej zalezy, aby pokazaly sie z jak najlepszej strony, one to robia wrecz odwrotnie. Moj 4 letni synek na przedstawieniu bozo narodzeniowym spiewajac z grupa swiateczna piosenke podnosil bluzke ukazujac wszystkim swoj brzuch. Ja chcac byc pozytywna wmawialam sobie,ze to i tak dobrze bo 3 miesiace wczesniej non stop mial swoje rece w spodniach i tam "czegos"szukal. Teraz nie robi ani jednego ani drugiego, ale wiem gdyby bylo jakies przedstawienie moze i sytuacja by sie powtorzyla.

Kim jestem: Rodzina
Miasto: B. Canada
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Dodam tylko jeszcze, ze uwazam ze  50 min jest to bardzo dlugo dla dziecka z zaburzeniami SI. Moze maly powinien uczestniczyc tylko w czesci przedstawienia?  Poza tym byloby lepiej gdyby jego wierszyk byl bardziej na poczatku niz na koncu przedstawienia, gdy jeszcze jest jako tako skoncentrowany.

Miasto: lublin
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witam

Mam11syna zdiagnozowanego jako ZA ,staram się czytać jak najwięcej ,żeby jak najwięcej zrobić. Przypadek mojego syna jest zdecydowanie "lżejszy"jeśli tak tomogę okreścić,jest na granicy jak to określono przy diagnozie wykrzyżykował się w minimalnej ilości punktów ale problem albo czasem myślę ,że to błogosławieństwo jest. Nie zamyka się w sobie wchodzi w swój świat ale bardzo łatwo go wywabić ma wiele cech aspargerowca a wiele się nie potwierdza.Chodził do zwykłego przedszkola i chodzi do zwykłej szkoły i zwykłej klasy i daje radę coraz lepiej bo przecież aspargerowcy to osoby z inteligencja dużo ponad przeciętność. Pierwsze trzy lata w szkole nie były łatwe zupełnie nie pedagogiczne podejście nauczyciela to ja ją uczyłam co to ADHD bo taka była diagnoza pierwsza bo nadpobudliwośćewidentnie jest i deficyt koncentracji też chociaż zmienia się to.Takie dziecko z moich osobistych obserwacji wymaga, oczekuje, chciało by przede wszystkim akceptacji i jakiegoś promyczka małego sympatii. Nie będę tu opisywać tych zdarzeń ale zdarzało się dość często,że po rozmowie z nauczycielem,który wezwał mnie na rozmowę bo dziecko źle się zachowuje przedstawiałam nazwaną przeze mnie "INSTRUKCJĘ OBSŁUGI MOJEGO SYNA"(czasem ta nazwa budzi kontrowersje bo jakby dotyczyła rzeczy ale mnie się podoba i mam do tego prawo jeśli ktoś woli zamiennik instukcja postępowania z dzieckiem ADHD lub ZA proszę bardzo)okazywałosię ,że okazana sympatia zainteresowanie pochwała czyniły cuda nagle robił się najlepszy z tego przedmiotu i widać było ,że intuicyjnie chce zrobić przyjemność tej osobie która go polubiła chyba tak to odbierał. Wiele było takich sytuacji.wiele też było takich ,że nie potrafił zaufać "zakochać się" w niektórych nauczycielach czy robili to nieudolnie a może po prostu "nadawali na innych falach"nie da się lubić wszystkich.

W tym roku szkolnym rozpoczął 4 klasę, bałamsię tego bardzo bo słyszałam,że dzieciom ogólnie jest trudniej bo jest więcej nauki, różni nauczyciele itd. Zpomocą Pani pedagog zorganizowałam w 1 tygodniu nauki spotkanie ze wszystkimi jego nauczycielami i podałam im "INSTRUKCJĘ OBSŁUGI MOJEGO SYNA".to był strzał w 10. Ma rewelacyną wychowawczynię ,która go wspiera ale przede wszystkim lubi i docenia to jest klucz.Przedmioty które doszły czyli historia przyroda wchodzi mu w głowę jak gwóźdź w masło. Zaczynają to zauważać też koledzy i koleżanki i tu chyba kolejny problem bo koleżanki ewidentnie podziwiają natomiast koledzy chyba czują się o dziwo gorsi i zazdrośni i tu jest problem bo dokuczają często w sposób okrutny. No to historia już mniej więcej napisana natomiast wiem z czym jest problem i nie wiem jak do niego się zabrać a Ty prawdopodobnie pracowałaś nad tym.Jak uczyć bo może nauczyć się nie da czytania emocji i rozumienia aluzji przenośni. Wolę rozmawiać niż pisaćgdybyśmy się mogły zdzwonić byłoby świetnie.

Podrawiam

Miasto: Żory
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Próby były w tym samym miejscu. Kwiatek miały dzieci na głowie. Były też biedronki i żabki. Prowadziła ta sama pani. Na drugi dzień jeden ojciec w szatni z uśmiechem: wczoraj syn nie był zainteresowany przedstawieniem?! Tongue. Rodzice dziwnie mnie w piątek unikali, czułam to. Poszłam do pedagog (na szczęście to moja dobra znajoma). Powiedziała że nie mam się przejmować. Powiedziała, że on ma 6 lat i dodatkowo zaburzenia. Podniosła mnie na duchu Smile.

 

Miasto: Żory
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Aha, dziękuje za wskazówki. Następnym razem wezmę to pod uwage i przekazę wychowawcy.

Miasto: Rzeszów
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Dziękuję to daję nadzieje , otuchę

Miasto: Olsztyn
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witam jestem tu nowa więc moze na przywitanie opisze swoja historie i dodam iż bardzo się cieszę ,że trafiłam na te forum Smile

Jestem mamą 5 letniego już w krótce syna. W tym roku zdiagnozowano u niego Aspargera- jest to świerza sprawa po latach walki o diagnozę. Wszystko sie zaczeło gdy syn pierwszy ra poszedł do przedszkola , jaka była jego radość na kontakt z dziećmi Smile nie miał problemów z adaptacja nie płakał jak wychodziłam, nie trzymał sie kurczowo mojej nogi , chetnie się bawił. Niestety b ardzo szybko pojawiły sie pierwsze problemy. Mniej wiecej w drugim tygodniu przedszkola pierwszy raz usłyszelismy z mężem ,że syn ugryzł kolege w szyje.... SZOK.  Pani prosiła by z nim porozmawiać , spróbowac łumaczyc ,że tak nie wolno itd oczywiscie zastosowalismy sie do poleceń , licząc ,że to jednorazowy incydent. Bylisy nabieząco w informacjach od Pani o jego zachowaniu. Za dwa dni mój  syn został ugryziony w usta przez inne dziecko. Pewnego dnia odprowadzam syna do przedszkola i słysze ,że jakiś Pan chce ze mna porozmawiać. Oczywiscie mówię. To był jk sie pewnie domyślacie ojciec tego chłopca , przedstawił sie mówiąc ,że jest tata chłopca , którego mój syn ugryzł. Oczywiście nie musił kończyć przeprosiłm go bardzo mówiąc ,że jest mi przykro i iczywiście rozumiem jego zachowanie , tez nie chciała bym ktos gryzł moje dziecko , ale to jedno razowy incydent- mam nadzieje ,że sie nie powtórzy, dodałam tez iż to tylko dzieci które pierwszy raz są w przedszkolu i musimy im dać czas hna adaptacje i poznanie sie jedne płacza inne krzycza trzecie pchają a mój ugryzł , dodałam ,że mój syn tez został ugryziony i może to brutalny sposób ale na "własnej skurze " poczól jak to jest i mam nadzieje ,że więcej tego nie zrobi. Usłyszałam ,że powinnam tego chłopca który ugryzł moje dziecko złapać tu cytuje dosłownie " ...za morde i zlać go". Tu moje osłupienie , chciałam powiedziec ,że to nie sa metody wychowawcze ale juz nie zdążułam Pan sie odwrócił na pięcie mówiać jeszcze w czasie odchodzenia ,że tego tak n ie zostawi i załatwi to po swojemu wpadł do sali gdzie znajdywały sie nasze dzieci i to samo wykrzyczał nauczcielkom. Strasznie sie przestraszyam , debrałam to jako groźbe , po tym co usłyszałam , bałam sie o syna, jak poszedł powiediałam nauczycielce ,że ide z tym do dyrekcji powiedziała ,że mam racje i ona tez powie o ty całym zajściu.  Gdy wróciłam do przedszkola za dwie godziny bo Pani Dyrektor tak przychodzi do pracy w gabinecie juz był tata tego chłopca, poczekałam az wyjdzie na korytarzu. potem naszła moja kolej opowiedziałam o całym zdarzeniu, usłyszałam ,że Pan twierdzi ,ze go wysmiałam w rozmowie z nim , że byłam arogancka itd i, że Dyrekcja wierzy mi bo tu tez kzyczał. Zażadał usuniecia mojego syna z przedszkola. Dyrekcja sie nie zastosowała i co dziennie były awantury czemu te dziecko jest w tej grupie. Zagroził Dyrekcji ,że nasle telewizje i że żąda zaświadczenia ,że jego syn został pogryziony bo na pewno juz jest zarażony wścieklizna..... Dyrekcja droga rozwiazania konfliktu aczeła przenosic moje dzieco raz do jednej grupy raz do drgiej...... pewnego dnia moje dziecko nie wiedziało gdzie ma iśc , gdzie jest jego grupa.... Sad Powiedzialam wtedy dość  !! Miedzy czasie mielismy spotkania srednio raz w tygodniu ja mó mąż i moja mama (osoby mające najwiekszy wpływ w wychowanie dziecka) oraz dyrekcja i nauczielki celem ustalania działań w kierunku mojego syna by przestał gryźć i bic i popychac , bo i to w końcu doszło)  po takim spotkaniu usłyszałam od wychowawczyni syna ,że kiedys ten ojciec stwierdził , że te dziecko pokazując na Artura to trzeba do budy i na smycz a nie do przedszkola Sad Wyobraźcie sobie mojego męża jak to usłyszał.... na dodatek zaczeły ginąc rzeczy mojego dziecka z szatni. Raz kapcie, nie miałam żeby mu ałozyc szłam do domu po drigie, innym razem szalik i czapka yn wracał do domu bez z kapurkiem na głowie zima.... rzeczy po kilku dniach sie znajdywały , dowiedziałam sie ,że to sprawka tego Pana.... Miarka sie przebrała poszłam do Dyrekcji o wszystkim mówiac o czynah i słowach do mojego Syna. Powiedziałam tez ,że dość przeżucania mojego syna z grupy do grupy.... jesli ma ponieść konsekwencje swoich czynów to nie w ten sposób.... wiec Dyrekcja zmieniła mu grupe i przenieśli go na stałe do innej. Po trzech miesiacach wyobraźcie sobie jakie to bylo dla niego trudne gdzie zzył sie z tamta grupa.... co dzień płacz, niechęć pójścia do nowej grupy. Pani Dyrektor umowiona byla tez z tata tego chłopca na rozmowe w celu zwrócenia mu uwagi na jego brak jakiej kolwiek kulturalności. Do spotkania nie doszło napisał w dniu spotkania sms ,że go nie będzie bo syn jest chory a kilka dni pózniej napisał wypowiedzenie umowy na przedszkole i wypisał syna..... Po całym zqmieszaniu syn wrócił do swojej grupy..... jakis obłęd!!!!

Niestety problemy trwały dalej i z racji tego iz moje dziecko jest silne ( urodził sie o masie 4600 po cukrzcy ciążowej) bił malutkie dzieci i został przeniesiony na stałe do najstarszej grupy 6 latków bo te sobie nie dawały....Trafilismy do Poradni Psychologiczno pedagogicznej na badania i obserwacje nasza pierwsza opinia dziecko nadpobudliwe. W kolejnym roku syn dostal sie do Państwowego przedszkola wiec go przeniosłam , nie mając zreszta najlepszego zdania o poprzednim. W nowym przedszkolu Panie wiedzialy o nadpobudliwości syna, oczywiście po jakims czasie słyszelismy o incydentach syna, duzo ich by je wymieniac ( a to pchniety chłopiec a to kopnieta dziewczynka itd), wystapiłam kolejny raz o obserwacje syna tym razem w grupie bo tam pokazuje swoje prawdziwe ja, sam na sam nie pokazuje swojego ja i nie widać tego problemu. Zanim doszło do obserwacji już udałam sie z meżem na wizyte do neurologa , ułuyszałam na pierwszej wizycie ,że neurologicznie jest ok i do psychiatry z nim trzeba , jakie było moje zdziwienie.... nalegałam na badanie EEG fal mózgu we śnie , po namowach zgodził sie .... syn nie spał od 2 w nocy do 10 na badaniu miał zasnąc, wykończeni z mezem udalismy sie na badanie udało sie zasnął. Po kl=ilku godzinach na poczekalni wołaja nas na odczytanie wyników..... LICZNE WYŁADOWANIA PADACZKOWE WE SNIE UOGOŁNIONE NAD OBIEMA PÓŁKULAMI..... szok cały wywiad dotarło do nas ,że jego pewne zachowania w dou które miały miejsce ataki złości krzyk agrasja to b yły ataki padaczkowe dostał leki, po jakimś czasie została zwiększona dawka, w tej chwili jest bez ataków padaczki ale za to z atakami aspargerowskimi o których jeszcze wtedy nie wiedzielismy. Po obserwacji syna w przedszkolu, zalecenia od Poradni...... 1 neurolog - zrobione przez nas juz wczesniej , 2 szkoła dla rodziców - zrobiona przez nas wczesniej gdy zaczeły sie pierwsze problemy, 3 integracja sensoryczna - zrobiona wcześniej 10 sptkań , wicej Pani powiedziała ,ze na razie nie trzeba, 4 psychiatra ostatni podpunkt który trzeba wykonac. Żaden rodzic tego nie chce ale cóz trzeba mu pomóc, terminy kosmiczne. Miedzy czasie Pani Dyrektor która wszystko utrudnia na wszystko sterte dokumentów i oświadczeń od nas , i brak wiary w nas..... Wychowawczyni Syna świetnie sobie z nim dająca rade, az Poradnia Psychologiczno podeagogiczna była w szoku i my którzy tak duzo zrobilismy sami kontra Pani Dyrektor która majac kilka godzin tygodniowo w grupie u syna sobie nie radzi. Kolejna była poradnia prywatnie i wizyta moja i męża w niej kilku godzinna. Pani psycholog napisała orzeczenie o wczesnym wspo,maganiu dla syna na głebokie nie dowidzenie bo syn m duza wade na jedno oko +5 dioptri na to można dostać i na jeszcze kilka schorzeń. Dyrekcja odrzuciła twierdząc ,że prywatne sie nie liczy musi o tym orzec Państowa poradnia. Umówiona byłam po obserwacji syna w przedszkolu z Pania Psycholog która go obserwowała na spotkanie , poprosiłam o wystapienie o orzeczenie o konieczności wczesnego wspomagania, nie wieząc jeszcze ,że syn ma ZA , powiedziła ,że dostanie na oczy zajecia , chciałam jeszcze dla niego nauczyciela wspomagającego ale to mozna dostac tylko na autym , powiedzialam ,że wstrzmam sie jesszcze w takim razie do wiyty za miesiac u Pani Psychiatry, zobaczymy co ona stwerdzi. Nie wiem czemu cos mi w duchu podpowiadało ,że coś jest na rzeczy. Szukalismy z mężem pomocy juz w tylu miejsach , książkach intenecie coś mi mówiło ,że to ADHD lub może własnie ZA  i stało się psychiatra orzekła ASPARGRA. Nie chciałam ,sie z tym pogodzic w głebi ducha - nikt nie chce by to jego dziecko , miało stwierdzone autymz, z drugiej strony cieszyłam sie ,że po dwuch latach mojej i męża walki wiemy co jest grane , czemu sie tak zachowuje. Wystapiłam w tym miesiacu o wczesne wpspomaganie i nauczyciela wspomagającego, kilka dni temu odebrałam orzeczenie i opinie - Dostał ! Zaniosłam do Przedszkola we wrzesniu do 10 Pani Dyrektor musi złoyc dokumenty do ratusza do Prezydenta. Utarłam jej nosa wiem o tym , ale nie to jest najwazniejsze . Teraz to ja bede rozliczac przedszkole z zapewnionych mu udogodnień i specjalistów, bo najnormalniej w świecie mu sie to nalezy ! Czeka nas jeszcze komisja o stopień grupe iwalidzka Psycholog kazała nam stanąc.

Opowiadac mozna w nieskaczoność o jego zachowaniach, tak jak kazda z Was mogła by napisać ksiązkę.... ciesze sie ,że trafiłam na te forum , bo po przeczytaniu histori Martny wiem ,że jednak przy ciężkiej pracy mój Syn jest w stanie zyc w jak kazdy inny człowiek, bo tego bałam sie najbardziej co bedzie gdy dorosnie. Wiem ,że czekaja nas ciężkie chwile jescze nie jedne podtsawówka, gimnazjum liceum, i wiem ,że jego czekaja ciężkie chwile,teraz jest za malutki jeszcze nie rozumie ale za kilka lat będzie roumiał ,że rózni sie od innych i co najgorsze ,że go nie akceptuja.

ZA to dla nas nowość w domu , uczymy sie go , zapisałam mnie i męża na kurs na jesieni w specjalistycznej placówce dla rodziców dzieci z ZA , musimy nauczyc sie z nim postepować.

Mam wiele pytań np czy agresja tez wystepuje u waszych dzieci? jak sobie z tym radzicie? czy tez was boja szczypia gdy cos jest nie po ich mysli?? czy karac za złe zachowanie? Czy podajecie jakies leki? My ajemy synowi EyeQu (tran) i leki na padaczke. Czy może dieta ma wpływ na załagodzenie ataków ZA jak tak może cos powinnamy wyeliminowac z diety syna? Wszelkie wskazówki od Was wasza cenna wiedza i podpowiedzi sa dla mnie na wage złota

Pozdrawiam Kasia

p.s przepraszam za literówki i błedy ortograficzne ,które na pewno sie tu znajduja Wink

Kim jestem: Rodzina
Miasto: B. Canada
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Bardzo goraco pozdrawiam i wspolczuje, ze musieliscie przejsc taka dluga droge, aby w koncu dowiedziec sie co jest synkowi. Teraz majac ta wiedze mozecie zaczac dzialac.  Terapia, porady itp. Moje dziecko ma 5 lat i ma autyzm. Co do zachowania nie bylo i nie jest agresywne, ale ma zachowania, ktore powoli staram sie eliminowac. W moim przypadku ignorowanie, albo krotka informacja "nie rob ..............powtarzana wiele, wiele, wiele .... razy sie sprawdzala.  Wszystkie pozytywne zachowania nagradzane pochwalami. Uwazam, ze jest cos w stwierdzeniu, ze dzieci szukaja naszej uwagi, nawet jezeli sie nam wydaje, ze tak nie jest.  Jezeli dostaja ta uwage tylko wtedy gdy sa niegrzeczne to po prostu to robia caly czas.

Co do diety. Kazdy ci pewnie doradzi, aby przyjnajmniej ograniczyc slodycze oraz zywnosc przetworzona. Zobaczyc po 2 -3 miesiacach czy jest jakas zmiana w zachowaniu. Mozna isc bardziej rygorystycznie, ale ja bym zaczela od tego.

Tran napewno powinnas podawac.

Jezeli maly oglada duzo telewizji, filmow to powinnas ograniczyc, stosowac jako nagrode najwyzej w minimalnej ilosci.  I absolutnie nie pozwalac na ogladanie zadnych "bajek" z agresja w tle.

Jestem przekonana, ze Twoje dziecko sie zmieni. Potrzebujecie tylko cierpliwosci i sily.. Naucz sie tez nie przejmowac ludzmi, ktorzy nie rozumieja czasami zachowan  "innych" dzieci.

Zycze powodzenia.

Miasto: Olsztyn
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witam dziekuje za słowa wsparcia i rady Smile

Staramy sie tak jak Ty ignorować pewne zachowania ( wiadomo te które mozna) , a co do komend krótkich tego własnie musimy się nauczyć. Ja z mężem zawsze staramy sie mu tłumaczyć sądząc ,że może zrozumie ale widzę ,że nie więc musimy wziąść się za powtarzanie w kółko jak mówisz "nie rób...." .

Co do otoczenia juz sie nauczycilismy ,że nie nalezy się nimi przejmować , poprostu nic nie wiedza na ten temat . Więc nie zwracamy uwagi. Ci co chcieli bądź musieli zrozumieć (rodzina) juz to zrobili i to dla nas najwazniejsze.

Na tranie jest już z dobry rok , non stop, wcześniej miał w okresie jesieni i zimy ale nie taki bogaty w składniki.

Słodyczy staram sie mu nie dawa za dużo raczej ograniczam , ale widze ,że i ta przetworzoną musze ograniczyć, tylko on by jadł w kółko to samo czy Wasze dzieci tez tak maja?? a już najlepiej pizza , hamburgery itd co dziennie, nie dostaje ich nonstop więc jest bunt.

Chwalimy go za każdą rzecz która możemy chwalić , żeby podbudować jego ja i nauczyc tym samym ,że warto sie starać. Znajoma kiedys spytała czemu go za wszystko chwalimy, że przesadzamy , nie zbyt umiała zrozumieć to co robimy ale nie wiedziała wtedy o Aspargerze - my zreszta tez nie,.

Praca behawioralna w nazym domu tez ma miejsce, kalendarz na ścianie z dniami tygodnia , pokolei naklejonymi znaczkami - czynnosci dnia codziennego w kolejności ich wykonywania za każdą pozytywnie zrobioną jest bużka uśmiechnieta , jest tez tak sobie i postaraj sie , po całym tygodniu sumujemy ilość ładnych buziek i jest też druga plansza ze sklepikiem nagród ( wyjscie do parku, na piłkę , na basen, na wycieczke itd nie tylko rzeczy materialne głownie jakies wycieczki i spacery), teraz niestety troche mamy przestoju w tej pracy ze wzgledu na przeprowadzke itd ale juz niedługo powracamy do tego.

Mamy ogromne problemy z chodzenie do przedszkola, ledwo oczy otworzy juz kirzyczy ,że nie chce iść do przedszkola, że chce spac, wstaje wcześnie z racji ,że oboje pracujemy od 7 rano , kładziemy go wczesnie przed 20 ale zasypia po około godz do dwuch. Teraz chwilowo mamy chwile ulgi chetnie chodzi do przedszkola zastepczego- nowe zabawki, dzieci- i tu o dziwo lubi zmiany w zyciu takiego typu nie ma z nimi problemu . Ale a jakiś czas jak sie znudzi nowe miejsce pewnie wróca problemy z chodzeniem do przedszkola, musimy go budzic patentem.... ani sowa o przedszkolu od razu smiech rozbawianie go i zwracanie uagi na co innego zainteresowanie go czymś.

I ta agresja..... ostratnio sie nasiliła bije nas , szczypie kopie, rzuca rzeczami w nas i nie tylko w inne osoby tez, jak coś mu sie nie spodoba rzuca tym ..... macie jakies sposoby na radzenie sobie z tym??

Ogólnie jestem z nas dumna duzo osiągnelismy sami bez pomocy ,wspiera nas bardzo rodzina chcą pomagac jetesmy im wdzieczni ale sami doszliśmy do wielu rzeczy bez pomocy placówek rzadnych i tu uważam ,że to nasz WIELKI SUKCES!  Ale kupa pracy przed nami nad naszym dzieckiem i nami , cyhetnie posłucham waszych rad i waszych sytuacji życiowych oraz jak sobie z nimi radzicie. Na rawde cieszę sie ,że odnalazłam te forum , możemy sie wzajemnie wspierac , podtrzymywac na duchu oraz motywowac do działania. Oraz opowieść Martyny bardzo mnie podbudowała. Życie z Aspargerowcem w domu nie jest łatwe , ja juz czasem opadam z sił ostatnie dni dwa były dla nas bardzo ciężkie ale mamy siebie !! Ja z mężem staramy sie wzajemnie wspierac i uzupełniać , gdy jedno opada z sił drugie pracuje za dwoje by tamto mogło odpocząć , i choc casem nam nie wychodzi to trudno w życiu nie zawsze wszytko idzie po naszej mysli ale staramy sie naprawiac swoje błędy i iść dalej bogatsi o nowe doświadczenia .

Pozdrawiam bardzo serdecznie Laughing out loud

Kim jestem: Rodzina
Miasto: B. Canada
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Super, ze masz wsparcie rodziny i meza.  Samemu nie mozna walczyc.  Ja moge sobi wyobrazic tylko co przezywasz jako, ze moje dziecko uwielbia byc z kims kto mu poswieca uwage i nie jest agresywny.  Mielismy rok temu czas gdy okladal swojego starszego brata.  Bylo to napewno zwiazane z tym, ze nie umial sie jeszcze dobrze komunikowac, ale tez dlatego,ze nie umial sobie radzic ze swoimi emocjami.  Gdy bil brata zawsze podchodzilam do niego bralam jego reke i patrzac mu w oczy mowilam "nie wolno bic". Zdarzalo sie,ze sie buntowal i krzyczal.  Obojetnosc wtedy i nie zwracanie uwagi dawala efekty.  Nie bil on jednak nikogo innego i mialam nad nim kontrole bo nie chodzil do szkoly. W przedszkolu i w domu powinna byc stosowana taka sama metoda, konsekwetnie to wtedy da to efekty.  Przy chwaleniu czy ganieniu dziecka trzeba zawsze powiedziec za co chwalimy lub ganimy, aby wiedzial, bo dla dziecka nie zawsze jest to wiadome. 

System nagrod jest bardzo efektywny jak slyszalam od wielu rodzicow.  Trzeba tylko wyczuc czas kiedy nalezy nagradzanie jakiegos zachowania wycofac, aby dziecko nie oczekiwalo nagrod non stop. Nie mialam potrzeby stosowania tego systemu, ale wiele slyszalam pozytywnych opinii.

Nie wiem czy ten sposob moze ci sie przydac, ale przypomnialam sobie o 1,2,3 sposobie karcenia dzieci.  Rozmawiasz wczesniej ze swoim dzieckiem i mu mowisz [oczywiscie jezeli potrafi zrozumiec taki concept] ze jezeli bedzie cos zle robic to bedzie mial 2 szanse na poprawe a za 3 bedzie kara wczesniej przez was ustalona.   Najlepiej wybierac zachowania niestosowne pojedynczo i je egzekwowac. Np. wiec maly bije cie mowisz "1 nie bij", pokazujac 1 palec,jezeli dalej to robi mowisz "2 ", jezeli dalej to robi to mowisz "3".Musi on wiedziec, ze czeka go kara.  Musi to byc cos co jest natychmiastowe i przemyslane, aby mozna bylo to zawsze egzekwowac, np. maly musi siedziec przez 5-10 min, timer w jakims miejscu oddalonym od zabawek etc. Rodzice dzieci agresywnych,ktorych znam mowili, ze to naprawde dziala, ze po czasie pokazywali tylko 1 palec i dziecko juz wiedzialo o co chodzi.

Mam nadzieje, ze troche ci pomoglam.  Z tym nie chodzeniem do przedszkola to troche dziwne. Czy jest jakis konkretyny powod dla ktorego nie che chodzic, moze mu ktos dokucza? moze nie maja podejscia do niego?Uwazam ,ze musi byc jakis powod, gdyz z reguly dzieci, szczegolnie takie male lubia szkole, przedszkole.

Pozdrawiam.  Mam nadzieje, ze inne mamy tez cos ci poradza z wlasnego doswiadczenia i moze jakis sposob zadziala.

Miasto: Olsztyn
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Nie wiemy co może byc powodem jego niecheci do chodzenia do przedszkola.... mówi ,że lubi dzieci, Panie tez , nie żalił sie na nic, Pani twierdzi ,że tez nic sie nie dzieje nie mamy zielonego pojęcia.

Bardzo dziekuje za podpowiedz  z tą zasada 1, 2 ,3 na pewno wypróbujemy jestem bardzo wdzieczna za podpowiedzi i sugestie Smile

Pozdrawiamy i do usłyszenia Laughing out loud

Miasto: PCIM DOLNY
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

 Poradzće proszę, bo terapeci beh. na agresje mojego syna (5lat) poradzili time out w postaci wykrecania rękami i stania przy ścianie I mam to robić za każdym złym zachowaniem czyli jak szarpie itp. Przecież agresja rodzi agresję. Oni twierdza, że inaczej nie zrozumie.

Kim jestem: Rodzina
Miasto: B. Canada
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

W Kanadzie gdzie mieszkam jedyna uznawana metoda dla dzieci autystycznych jest metoda ABA albo IBI co wydaje mi sie jest odpowiednikiem polskiej nazwy terapii behavioralnej  i nigdy nie slyszalam o takich metodach reagowania na agresje.

Miasto: kalisz
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witam,
Drodzy rodzice co sądzicie o skorzystaniu z takiej formy terapii jaką jest dogoterapia? Znalazłam w sieci ośrodek, który zajmuje się tym w moim mieście. Można tam również skorzystać z pomocy psychologa i logopedy

http://osrodekterapii.com/onas.html

Co sądzicie?

Miasto: Iława
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witam wszystkich.

Mój syn w wieku 3,5 lat nie mówił ani słowa. Diagnoza mailowa Pani prof. Cieszyńskiej brzmiała Zespół Aspergera. Po półtora roku terapii metodą krakowską robiliśmy mu niezależne badania: psycholog, psychiatra i Poradnia. Nikt nie widział u niego ZA! 

Metoda Krakowska potrafi "wyleczyć" z autyzmu lub ZA jeśli zaczniecie tak szybko, jak tylko zauważycie pierwsze niepokojące objawy u dziecka. A matki mają niesamowity instynkt - uwierzcie w niego i nie słuchajcie lekarzy i innych którzy mówią: niektóre dzieci tak mają albo: wyrośnie.

http://www.szkolakrakowska.pl/

www.konferencje-logopedyczne.pl

Trzymam kciuki!

Miasto: tarnow
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witam wszystkich.

Mój syn w wieku 3,5 lat nie mówił ani słowa. Diagnoza mailowa Pani prof. Cieszyńskiej brzmiała Zespół Aspergera. Po półtora roku terapii metodą krakowską robiliśmy mu niezależne badania: psycholog, psychiatra i Poradnia. Nikt nie widział u niego ZA! 

Metoda Krakowska potrafi "wyleczyć" z autyzmu lub ZA jeśli zaczniecie tak szybko, jak tylko zauważycie pierwsze niepokojące objawy u dziecka. A matki mają niesamowity instynkt - uwierzcie w niego i nie słuchajcie lekarzy i innych którzy mówią: niektóre dzieci tak mają albo: wyrośnie.

Witam

Mam pytanie czy syn oprucz tego że nie mówil miał jeszcze inne zachowania ZA .

Miasto: Iława
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Tak, miał ich całe mnóstwo choc ten jgo Asperger był "delikatny" i dlatego my rodzice-laicy nie widzieliśmy tego. Miał fiksacje na punkcie zabawek, przedmiotów. Bał sie wielu rzeczy np. parasoli, nowych miejsc, zmian. Czasami widzieliśmy tylko że jakos "dziwnie" reaguje ale nie potrafiliśmy tego poskładać w całość. 

Jeżeli coś jest nie tak albo intuicja podpowiada Wam ze cos moze byc na rzeczy - nie czekajcie. Tylko Metoda Krakowska ma sens.

Miasto: Poznań
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Mam na imie Asia mam 32 lata i mam zespół aspergera kompletnie sobie nie radze z tym i niewiem gdzie szukac pomocy psychiatrzy bagatelizuja to totalnie. Mowiac to bylo kiedys a mi coraz gorzej bo dopiero nie dawno zdałam sobie sprawe ze jestem inna.pomocy

Miasto: Tarnów
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witam jest matka 9 latka , u którego po wielu latach chodzenia po lekarzach stwierdzono ZA. Postanowilam znalzeźć forum, które pozwoli mi bliżej poznać ZA, być może jest to nie trafna diagnoza?, chetnie poznam mamy, które mają bogatszą wiedzę niż ja .

Miasto: Łęczna
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Martyna 22 lata temu nie było szczepionki MMR, jest ona od marca 2003 roku

Miasto: Na południe od granicy na zachód od słońca
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Iga 05...

Szczepionka MMR dostępna jest na polskim rynku od 1995 roku. Do końca 2002 roku była szczepieniem nierefundowanym i dopiero od początku 2003 roku została refundowana i wprowadzona do obowiązkowego kalendarza szczepień w Polsce. Ogólnie rzecz biorąc szczepionka MMR została wprowadzona po raz pierwszy do użytku w 1988 roku.

Martyna pisała ten post 2 lata temu, z jej relacji wynika, że symptomy aspergera zauważono u niej mniej więcej po drugim roku życia... jest to relacja jej rodziców jaką przekazali jej sporo później. Można również przypuszczać, że Martyna była szczepiona szczepionką MMR w wieku 5 lat, a po prostu rodzice nie pamiętają dokładnie czasu. Najprawdopodobniej zaszczepili ją na własne życzenie płacąc za ówcześnie nierefundowane szczepienie.

Jakkolwiek... szczepionka MMR istnieje sporo dłużej niż od 2003, a jedynie w 2003 została wprowadzona do polskiego kalendarza szczepień obowiązkowych, jednak przed tym rokiem można było szczepić tą szczepionką, o ile rodzice zechcieli płacić za dodatkowe szczepienia.

Miasto: Olsztyn
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Ja uważam ,że najlepszą metoda na agresję w ZA jest integracja sensoryczna . Na pewno nie takie metody jakie Ci radzili kotarba . NIe można dziecka z agresja traktowac w sposob agresywny... to wzbudza tylko agresje jeszcze wiekszą.

Mój Syn tez bywa agresywny , kiedys miewał ataki agresji co dziennie w tej chwili po wielkim wysiłku jaki wkładamy w to by pracowac z nim i nad nim, widac wielkie efekty.

Po pierwsze integracja sensoryczna i jeszcze raz integracja sensoryczn. Na poczatku sądziłam po co mojemu Arturowi te zajecia przeciez wykonuje je rewelacyjnie dobrze....nie o to tu chodzi , one przynosza rewelacyjny skótek przy stosowaniu regularnie . Każde dziecko ze spektrum autyzmu czy to autyzm czy jak to mówia jego "lekka odmiana"" np asparger, zespół Murfana, DiGeorga itd są rozregulowane sensorycznie i trzeba nad tym pracowac. Po drugie rególarnie psycholog, zajecia socjoterapeutyczne, do tego polecam metode behawioralną. 

Ja po połowie roku widze ogromną różnicę w zachowaniu syna. 

Wywalczyłam mu wczesne wpomaganie i kształecenie specjalne w poradni psychologiczno-pedagogicznej. Teraz syn ma zajecia w przedszkolu publicznym do ktorego uczeszcza: nauczyciela wspomagającego, pani psycholog 1 raz w tyg , logopeda raz w tyg. integracja sensoryczna raz w tyg. zajecia indywidualne i w grupie co dziennie i socjoterapie raz w tyg. Do tego zajecia w placówce kształcenia specjalnego raz w tyg. logopeda i integracja sensoryczna. Do tego wszystkiego trzeba nauczyc sie ogromnej cierpliwosci do własnego dziecka i pracowac z nim w domu zwykła zabawa w domu może byc socjoterapia i integracja sensoryczna. Polecam kursy dla rodzicow dziecka z ZA czasem sa takie organizowane zoreintujcie sie w waszych miastach , w placowkach specjalnych itd ja na takie sie wybieram w grudniu pierwszy raz.

Syn co dziennie dostaje tran eyequ 2 razy dziennie - wzbogacony o wit E i wisiołka Omega 3 wspom aga prace mózgu, zalecony dla dzieci z ADHD , dyslekcja, dysortografia, itd 

Jestem na etapie zgłębiania wiedzy co do diety dla dziecka  z ZA na pewno zywnosc mało przetwarzana , bez słodyczy . 

Nie wiem jeszcze wielu rzeczy ciagle sie ucze ąle może choc troche pomogłam Smile Pozdrawiam was goraco.

Miasto: Aleksandrów-Kuj
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Mam syna 10 latka u którego właśnie w tym tygodniu stwierdzono zespoł Aspergera.Ja podejżewalam,że właśnie ma zaburzenia w tym kirunku,ale stwierdzono ADHD.Ma indywidualne nauczanie w 4 klasie ,uczy się bardzo dobrze-najlepiej w klasie.Martyno dziękuję za ten post dodał mi pewności w tym ,że kiedyś w dorosłym życiu mój syn da sobie radę.

Jestem z woj.kujawsko-pomorskiego jakby ktoś był z mojej okolicy konkretnie z Aleksandrowa-Kuj. proszę o kontakt na e-maila    wodnik19780202@wp.pl

Pozdrawiam Agnieszka

Miasto: Gdańsk
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witam serdecznie,

 

Jestem nowa na forum.

Mam córkę, która ma 16 lat i wszystkie jej objawy zgadzaja się z objawami Martyny.

Od lat próbuję zdiagnozować córkę ale do tej pory nie jest.Trafiłam jednak na dobrą psychiatrę która powiedziała ,że moja córka ewidentnie jest ze spektrum autyzmu.Problem jest ogromny,w szkole i w domu bo nie ma orzeczenie,tylko opinia....Teraz jeszcze dochodzi wybór szkoły,katastrofa.

Czy ktoś mógłby mi napisać czy diagnoza ZA ma jakieś minusy?I ewentualnie to pytanie do Pani Martyny jak jest z dostaniem sie do szkoły (liceum)?czy jeśli ma sie orzeczenie z poradni to zdaje się inną maturę ??jak to wygląda.

Bardzo proszę o kontakt wszystkie osoby które chciałyby porozmawiać.Może jest tutaj ktos z Trójmiasta?

 

Pozdrawiam!

Miasto: 3miasto
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witam, jeśli chodzi o maturę to wiem, że osobom z zespołem Aspergera przysługuje dodatkowy czas pisania i dodatkowe przerwy (dokładnie ile i jakie tonie wiem). Diagnozowanie młodzieży czy osób dorosłych jest problematyczne, jest niewielu secjalistów,którzy się tym zajmują - z tego co się orientuję na terenie trójmiasta jedyna poradnia działająca w ramch NFZ nie chce się tego podejmować. 

Myślę, że warto sobie poczytać publikacje Tony'ego Attwooda - ale te dotyczące młodych dziewczyn z zespołem aspergera (nie wiem czy są dostępne po polsku ale pewnie w wersjii angielskiej można je "odkopać"). Miałam przyjemność wysłuchania jego telekonferencji na ten temat - niesamowita wiedza dotycząca problemów ze zdiagnozowaniem młodych kobiet z tym zespołem oraz ich niesamowitych strategii na "przetrwanie" w życiu właśnie z tymi deficytami.

Pozdrawiam

Miasto: lipiany
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witam jestem nowa jestem mamą 7 letniego chłopca z ZA bardzo bym prosiła o rade gdzie posłać dziecko do pierwszej klasy do masowej i z dziećmi którymi chodzi teraz czy integracyjnej 20 km od miejsca zamieszkania.Ogulnie syn uczy się dobrze problem to nawiązanie kątaktów z ruwieśnikami i motoryka rączki.Syn chce chodzić do swojej szkoły a ja niewiem co robić żeby go nie skrzywdzić.Bardzo prosze o pomoc i rade.Dziękuje

Miasto: Gdańsk
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

asia1 napisał/a:

Witam jestem nowa jestem mamą 7 letniego chłopca z ZA bardzo bym prosiła o rade gdzie posłać dziecko do pierwszej klasy do masowej i z dziećmi którymi chodzi teraz czy integracyjnej 20 km od miejsca zamieszkania.Ogulnie syn uczy się dobrze problem to nawiązanie kątaktów z ruwieśnikami i motoryka rączki.Syn chce chodzić do swojej szkoły a ja niewiem co robić żeby go nie skrzywdzić.Bardzo prosze o pomoc i rade.Dziękuje

 

W mojej ocenie jeżeli synek czuje się dobrze w towarzystwie swoich znajomych z "swojej" szkoły, to warto by pozwolić mu tam chodzić. Ale też na pewno warto zapytać specjalisty zajmującego się zespołem Aspergera

Miasto: Zamość
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Chciałabym żeby dzieci wszystkie które się borykają osiągneły taki sukces jak ty - Martyno. 

Twoja wola walki, pracowitość, pokora jest inspiracją dla wielu. 

Miasto: Białystok
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

WItam! Jestem ojcem Mistrza z ZA. Teraz szukam odpowiedzi na to jak to jest z jego samotnością. Białystok i okolice, ale tez i dalej - pogadałbym. Pozdrawiam!

Miasto: PISZ
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witam,jestem również "nowa",u mojego 9-latka po wielu perypetiach właśnie diagnozują aspergera. Cieszę się,że już wiem. Muszę się nauczyć radzić sobie z opiniami ludzi,że moje dziecko jest niewychowane,a ja jestem złą matką. Największym moim pytaniem w tej chwili jest to,czy powiedzieć dziecku i jak to zrobić.Uważam,że syn powinien wiedzieć,żeby też lepiej się poczuł w swoim świecie. Ale jak to zrobić,proszę o pomoc. Chętnie porozmawiam z rodzicami dzieci z ZA,szukam wsparcia. arozniat@wp.pl

Miasto: Warszawa
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Mam 31lat i dopiero niedawno samemu doszedlem że ten zespól pasuje do tej calej traumy jaką przeżylem i niestety żyć dalej z nią muszę a w dodatku mam bonus w postaci Barwnikowego Zwyrodnienia Siatkówki jak by tego było mało,  Mam 7 letnią córke i musze powiedziec że sporo udaje mi się od niej nauczyć. Jednak trzeba gdzieś pracować, zalatwiac rożne sprawy i miec znajomych. Kiedyś jak tylko skonczyłem szkołę zatrudniłem się jako telemarketer, zrobiłem to nie dlatego że lepszej pracy nie bylo tylko zeby pogadać z ludźmi, przez telefon latwiej a w dodatku z obcymi ludźmi. sporo to dało. Teraz normalnie pracuję w zawodzie prawie takim w jaki chciałem pracować, czasem nawet rozmawiam z klientami i jest ok. Tylko niestety na osiedlu w jakim mieszkam jestem  uważany za dziwaka i rożne plotki o mnie wymyslają, prawdę zna tylko nieliczna grupa znajomych ktorzy uważają mnie za zwyklego normalnego czlowieka.

Rodzicom z dziećmi z Aspergerem proponuję porozmawiac z osobami dorosłymi z tym zaburzeniem, łatwiej dowiedzieć się czegoś od doroslego który nauczył się z tym żyć niż z dzieckiem ktore być może dopiero co zauważa żę jest jakis problem.Pozdrawiam.

Miasto: Cieszyn
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witam, jestem studentką pedagogiki...szukam informacji o dzieciach z ZA w wieku wczesnoszkolnym...chętnych rodziców, którzy chcą się podzielić informacjami zapraszam do napisania maila.

Serdecznie pozdrawiam

studentkapracamgr@gmail.com

Miasto: nowa sól
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

 

Miasto: nowa sól
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witam. Na Twój post natrafiłam przez przypadek szukając informacji na temat renty socjalnej dla młodych z Z.A.

Mój 19 letni syn z Z.A zdawał w tym roku maturę. Miał przedłużony czas pracy, osobną salę na każdy egzamin, ponadto przy KAŻDYM egzaminie miał nauczyciela wspomagającego (trzeba ich pilnować! najpier nie dali dopiero jak spisywałam terminy matur to zauważyłam). W wypadku syna była to pani pedagog lub pani z j.polskiego - musi to być ktoś kogo dziecko dobrze zna i mu ufa. Oczywiscie najpier potrzebna jest opinia z poradni p.p. Wszystko to zapisane jest w rozporządzeniu: http://www.komisja.pl/pobierz/matura/2014/dostosowania_m_2014.pdf

w RAZIE PYTAŃ PISZ PROSZĘ: madziamros@op.pl

Aaa..... zapomniałabym, miał na maturze arkusze dostosowane do dysfunkcji, które można obejrzeć na stronie Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej. Zadania z matematyki, angielskiego, biologii oraz ustnych nie różniły się treścią a wyłącznie formą ich zapisu, również zadania zamknięte z j. polskiego. Natomiast na pisemnym z j.polskiego interpretacja wiersza była taka sama pozostali, ale syn wybrał wypracowanie i tu niespodzianka: drugi temat był inny niż mieli pozostali maturzyści  

 Pozdrawiam.

 

 

 

 

Miasto:
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Hej Martyna ja bym napisałam że stawilaś czoło ZA Smile czyli tym samym pokazałas ze mozna w miarę normalnie funkcjonować z ZA,ale to wiadomo jeśli się dużo czyta na ten temat- to że osoby z Aspergerem mogą prowadzić normalne życie(bo jest to najlżejsza forma Autyzmu),a co do dziwactw,to nie trzeba mieć Aspergera,żeby uważano kogoś za dziwaka Wink

Miasto: wrocław
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Mogę tylko powiedzieć, że chyba zazdroszczę Waszym dzieciom. ZA sama zdiagnozowałam sobie w wieku bardzo dorosłym (testy mnie powaliły). Dopiero jak poczytałam, wszystko ułożyło się w logiczną całość. Wiecie co jest Waszym dzieciom, macie wsparcie poradni, psychologów itp. Super Smile Wiecie jak wyglądała terapia ZA 30 lat temu? Ja w ramach terapii miałam szpadel i grabie na działce (zachowuj się tak dalej, to na łopacie skończysz). "Temperowanie" przez pracę (żniwa, wykopki, sianie, plewienie, kopanie, prace fizyczne: sprzątanie, tapetowanie, malowanie, pomoc przy budowie garażu - praktycznie od wczesnej podstawówki). Ciągle słyszałam, że energia mnie rozpiera, to trzeba spożytkować. Agresja? Jak tłukłam siostrę, to biegałam naokoło bloku, czasem do 1 w nocy, aż padłam i poszłam grzecznie spać. Całą podstawówkę miałam świadectwo z paskiem, mimo, że lekcje odrabiałam na przerwach i wystarczało mi, to co na lekcji, ewentualnie raz przeczytany temat w książce.  Ale szkołę podstawową zakończyłam z zachowaniem nieodpowiednim (tylko ja i chłopak, który powtarzał trzeci rok 8 klasę). Nauczyciele pozaniżali mi oceny na koniec 8 klasy, bo ilość nagan nie mieściła się w dzienniku.Wyszło i tak na  4,4 ale paska nie było. Efekt-papiery do zawodówki wypełniłam. Opinia? Bezczelna, krnąbrna, pyskata, pobicie kolegi (zalał sie krwią do pasa, bo strzelił mi gumką od biustonosza), koleżanki ( co innego mówiła, co innego zrobiła - tu mi grozili poprawczakiem, dyrektorka szkoły dosłownie złoiła mi dupsko wskaźnikiem od mapy). Na radzie pedagoicznej jedyna życzliwa osoba (wychowawczyni) przekonała nauczucieli, żeby podnieśli mi na poprawne, bo dobrze mnie zna i ja w sumie dobre dziecko jestem Smile Mogłam składać papiery do szkoły średniej Smile Ten moment był chyba przełomowy. Zaczęłam analizować. O co im wszystkim k... chodzi????? Co mówią, co mają na myśli, co powinnam zrobić? Masa przeczytanych książek, poradników w czytelni (internetu nie było). Na zasadzie, kto tu jest sprytniejszy, kto kogo przechytrzy? Aktualnie mam opinię bardzo empatycznej osoby, która zawsze znajdzie radę, zawsze wysłucha i pomoże Smile Teraz pracuję jako manager (hahaha) w dużym zespole ludzi. Lekko nie jest. Kiedyś usłyszałam od koleżanki " czy Ty nie możesz się czasem zamknąć? wszyscy wiedzą a Ty musisz walnąć, że król jest nagi?". Nad tym też pracuję, ale wpadki się zdarzają Smile Żeby nie było, że moi rodzice źle mnie wychowali. W sumie chcieli dobrze, skąd mieli wiedzieć? Zawsze mi pozwalali na moje "chore" pasje. Zbieractwo: papierki o cukierków, kapsle, opakowania od  czekolad, opakowania po zapałkach, później puszkach po piwie. Wszystko w pedantycznym porządku ułożone (nie wolno ruszać!!!!!!) Łyżwiarstwo figurowe - znałam wszystkich , miałam zeszyt ze zdjęciami, znałam daty, medale - dostałam łyżwy figurowe na Mikołaja Smile Zwierzęta. Znosiłam znajdy do domu, Dawali kasę na weterynarza. Przynosiłam myszki, świnki morskie, psy, koty. Leczyłam, oddawałm do dobrych ludzi. Mieli ze mną trzy światy Smile Teraz jest łatwiej.  Dałam mamie i siostrze artykuły do poczytania. Wiedzą, że nie można wpaść bez zapowiedzenia, że nienawidzę niespodzianek, że nie wolno zadzwonić i zapytać: jedziemy teraz, natychmiast gdzies tam? Chyba się przyzwyczaiły, że reaguję agresją Smile słowną Smile  Co Wam mogę poradzić? Nie traktujcie swoich dzieci ulgowo. Przewinienie=kara. Aspergerki są inteligentne -szybko załapią. Przyczyna-skutek. Akcja-reakcja. Każdy kocha i chce chronić swoje dziecko. Ale czasem lepiej jak ono dostanie od Was w d... Kiedyś pójdzie wświat i Wam za to podziękuje :) 

Miasto: Gdańsk
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witam,

mój syn ma 16 lat,mieszkamy w Gdańsku.Rok temu zdiagnozowano u niego ZA,właściwie sam sobie zdiagnozował a psychiatrzy potwierdzili rozpoznanie.Nie potrafiłam wybaczyć sobie,że przez tyle lat byłam nieświadoma tego,tłumacząc zachowanie syna jego nieśmiałością,tym że jest zamknięty w sobie,ze ma absorbujące go  zanteresowania i pasje.Były pewne problemy w szkole,jednak nikt nie sugerował aby udać się do psychiatry.

Bardzo chętnie nawiążę kontakt z emma106-mamą 16-latki z Gdańska

Pozdrawiam serdecznie!

Miasto: całkiem fajne
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witam. Jestem tym samym użytkownikiem co martyna123. Ze względu na to, że zapomniałam hasła stworzyłam nowe konto. Przepraszam, że bardzo długo nie odpowiadałam.

Nie spodziewałam się takiego odzewu. Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze. Przyjemnie mi się czytało wypowiedzi skierowane do mnie.

Pozdrawiam. Smile

Miasto: całkiem fajne
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

PS. Odpowiedziałabym na niektóre komentarze ale nie wiem jak odpowiedzieć bezpośrednio pod postem aby było wiadomo do kogo kieruję odpowiedź. Więc napiszę ogólnie kilka słów (sumując pytania kilku użytkowników).

AspieMama: o ZA dowiedziałam się od mamy. Zaobserwowała i od razu razem z tatą podjęli działania. Nie pamiętam samego momentu pierwszej poważnej rozmowy, ale na pewno pamiętam jak dopytywałam się będąc jeszcze w podstawówce dlaczego tak się stało, czemu ja, chciałam znać szczegóły specyfiki tego spektrum autyzmu. Ale teraz traktuję to jako w pewien sposób dar, że jestem w stanie odczuwać więcej niż niektórzy. Przypuszczam, ze już jest pani po rozmowie z synem (bo dwa lata temu był post)?

Max2003: w zasadzie wszystkie moje problemy opisałam w pierwszym poście rozpoczynającym temat. Czy o czymś zapomniałam? Hmmm... mogę dodać, że problemem jeszcze do tej pory dla mnie jest np. nadwrażliwość na światło i pewien dotyk. Przykładowo mam ochotę udusić kogoś jeśli dotyka mnie palcem. Reszta problemów albo umarła śmiercią naturalną kilka lat temu albo jest uciszona. 

Riven: pomocne było na pewno wsparcie rodziców i moich braci. To wydaje się być oczywistym. Działaniami korzystnymi była na pewno hipoterapia (jazda konno). Czułam się wtedy spokojniej, niesamowity relaks. Inna rzecz która pomagała to na pewno zajęcia z panią psycholog i logopeda o których wspominałam. Rzecz jasna dla mnie jako dla dziecka wydawało się to utrapieniem, ale z perspektywy czasu mogę powiedzieć, ze jest to niemal konieczne do terapii. Prowadzenie pamiętnika zajęciowego było przydatne. Nie wiem czy pan, w ogóle państwo coś takiego praktykują, ale to była sugestia jednego ze specjalistów (mam do tej pory to w szafie). Jak to działa? Rodzic zajmuje czas dziecku np. jedzie z nim do lasu na grzyby. I następnie siada z dzieckiem i prosi by narysował co się wydarzyło tamtego dnia. A rodzic opisuje. Jest to też przydatne oczywiście dla samego terapeuty ale też buduje więź z rodzicami i dzieckiem. Malowanie i zajęcia z rytmiki były dla mnie też przyjemne. Bawienie się klockami, bawienie wszystkim co można było dotnąć i co miało ciekawą strukturę. Inna przydatna rzecz, o której mi powiedziała mama całkiem niedawno. Przytulenie. Ale bez koszulki (gołym ciałem przytulić). Chodzi o nadwrażliwość. Materiały niekiedy są nieprzyjemne. A ludzkie cało jest gładkie i ciepłe. Ja takie miałam odczucia. Do tej pory lubię się do mamy przytulić bo dobrze mi się to kojarzy... ale nie w ten sam sposób co opisałam. Wink Działania niepotrzebne? Moim zdaniem chodzenie do klasy integracyjnej było zbędne, bo to wiązało się z litością do mnie a ja tego nie potrzebowałam. Ciężko wtedy było się nauczyć dostosowania do standardów (np., że jest dużo dzieci w klasie, że każdy ma się uczyć, że powinno się być samodzielnym) dlatego drażniło mnie gdy podchodził do mnie nauczyciel wspomagający i chciał dawać łatwiejsze sprawdziany i mnie obserwował. Źle się z tym czułam. Szczególnie w gimnazjum... Wkurzało mnie też niezmiernie jak coś robiłam nietypowego i sporo osób się przyglądało temu co robiłam. To powodowało większą frustrację. Dlatego najlepiej aby podeszła wtedy jedna osoba i kucnęła przed kimś takim nie patrząc prosto w oczy. Prawdo podobnie wtedy szybciej się uspokoi. Inne działanie: owijanie w dywan. Nie wiem skąd to się w ogóle wzięło, ale kojarzy mi się to z czymś przerażającym. Ciężko też mi opowiadać bo byłam dzieciakiem jak to wszystko miało miejsce i pewnie z czasem pewne metody się pozmieniały.

Bogna: mi samej stawanie przed publicznością wiele dało. Samo to, że ludzie się skupiali na mnie i potem klaskali i widziałam ich uśmiech.  Proponuję podpowiedzieć synkowi, że najlepiej niech nie patrzy na wszystkich (bo mniemam, że skupił się na tym, że jest za dużo osób, które na niego patrzą) tylko niech patrzy na jedną osobę. Np. nauczycielkę, na mamę. Ja tak robiłam. Patrzyłam na polonistkę, która mnie przygotowywała do konkursów recytatorskich. Jeśli dziecko będzie podbiegało to proszę nie czuć zakłopotania, tylko razem z nim ewentualnie stanąć przed wszystkimi. Może będzie czuł się bardziej pewny siebie. 

emma06: nie ma orzeczenia, nie ma też prostrzych egzaminów np. gimnazjalnych, maturalnych. Bo też kiedyś rodzice się o to dowiadywali. Moze to też zależy od stopnia autyzmu. Jedynie miałam dłuższy czas pisania takich egzaminów, ale nic poza tym. Chociaż sama się dziwiłam bo np. moja znajoma co ma niepełnosprawność stwierdzoną przez niedosłuch miała nie dość, ze dłuższy czas pisania to jeszcze ułatwiony test gimnazjalny i maturę. :3

joasia77: możesz napisać coś więcej?

Mam nadzieję, ze te odpowiedzi są przydatne w jakimś stopniu. Pozdrawiam. Smile

Miasto: Ruda Śląska
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witaj Martyno! Dziękuję i jeszcze raz dziękuję za każde napisane przez Ciebie słowo. Mam syna 5,5 roku i ostatecznie czekam na diagnozę ale Czuję  jako mama po wielu konsultacjach ZA.Wariuję . Przez długi czas nie dopuszczałam do siebie jakichkolwiek problemów. Twoje słowa pomogły mi zrozumieć bardzo wiele. Chylę czoła przed Twoimi Rodzicami. Jeszce raz z całego serca Ci dziękuję i życzę Ci Wszystkiego najlepszego. Tak po prostu. Tego co sprawi Ci radość . Dziękuję Cudowna Wyjątkowa Niepowtarzalna Dziewczyno co ja mówię Kobieto. Dziekuję . Jestem pewna że Wygrałaś!!!

Miasto: Chorzów
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witam jestem, oligofrenopedagogiem, pedagogiem edukacji wczesnoszkolnej i przedszkolnej. Od 7 pracyje w zawodzie. Teraz pracuje  jako nauczyciel wspomagajacy chłopca w 6 kl z zespołem aspergera. Oferuje zajęcia terapeutyczne, edukacyjne, rewalidacyjne z dojazdem do domu. zajęcia moga sei odbywac po godz 14.00 na terenie Chorzowa, Katowic i okolic. Cena to 40 zł za godzine cena do negocjacji.

numer tel 508 871 293.

 

Pozdrawiam Martyna

Miasto: Nidzica
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Potrzębuję pomocy , pogadać , poradzić się jestem matką  20 letniego syna z ZA

Miasto: Łódź
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witam,

jestem mamą 4,5 letniego chłopca...bystrego, elokwentnego, inteligentnego, wygadanego...z dużymi, ciemnymi oczkami i burzą jasnych loków na głowie:-) Można by rzec marzenie każdej mamy. Jednak na co dzień życie z synem jest koszmarem! 

Problem zaczął się praktycznie od urodzenia! Synek cały czas płakał, w ogóle nie spał, był bardzo żywy, aktywny, wystarczałay mu króciutkie drzemki i od razu sie regenerował. W 3. miesiącu życia zaczął bać się panicznie obcych ludzi, nikt nie mógł do nas przyjść, my nie mogliśmy nikogo z nim odwiedzić. Odcięliśmy się od świata znajomych. Ponadto już jako niemowlak nie chciał nic jeść poza mlekiem. Kiedy przyszedł czas wprowadzania poszczególnych produktów, on na każde reagował odruchem wymiotnym. Mijają kolejne miesiące a problemy nadal nie ustępują. Każdej nocy mniej wiecej ok. 2 nad ranem budzimy się, układamy puzzle, czytamy książeczki i tak do 5-6 rano. Mąż usypiał na podłodze, ja musiałam być "zwarta i gotowa" na nowe pomysły synka, który w środku nocy potrafił mnie poprawić jak źle przeczytałam jakieś słowo w książeczce. 

Skaracając swą wypowiedź powiem tyle, że synek ma teraz 4,5 roku i nadal są duże problemy ze snem, śpi w pampersie, w dzień w majtkach nosi wkładki laktacyjne, gdyż nie zdąży pójść do toalety i po kilka razy dziennie jest przebierany, ma ogromne problemy ze stolcem - jest to swoista blokada psychiczna przed zrobieniem kupy i nie musze chyba mówić przez jakie piekło przechodzimy w domu by tą kupę zrobił, a jak już to sie stanie to zdarzało się, że mnie uderzył, kopał i uderzał we wszystko co wpadło mu w rękę w toalecie, ponadto nie je jak normalne dziecko. Ma swoich 5 produktów, które je non stop! Czyli nigdy nie wziął nawet do buzi kanapki, sera, wędliny, mięsa, ziemniaków, brokułów, ryby etc. bo tak mogłabym wymieniać w nieskończoność. Jest bardzo nadruchliwy, nadaktywny, wyjście z nim na zakupy nie jest możliwe, gdyż ucieka, biega po sklepie, wybiera jakieś rzeczy, które muszę mu kupić, jak mu się sprzeciwię od razu jest histeria, rzucanie się na podłogę itp. Generalnie życie...takie normalne, codzienne życie jest naprawdę potwrnie ciężką przeprawą!

Nie napisałam o wszystkim, do tego wszystkiego dochodzą jeszcze jego maniakalne zainteresowania (tramwaje, pociągi, windy), jego maniakalny sposób wypowiedzi i prowadzonej przez niego rozmowy, która zawsze oscyluje wokół tych tematów...

Generalnie chciałam powiedzieć do wszystkich mam, by się nie poddawać. Ja czasami już czuję, że zwariuję, że potrzebuję się komuś wyżalic, porozmawiać z kimś kto by mnie zrozumiał, ale jak dotąd nie znalazłam takiej osoby. Jeśli ktoś zna może jakiegoś terapeute czy grupę wsparcia z Łodzi, to proszę o informację, będę wdzięczna.

Tymczasem wracam do swoich obowiązków i sama siebie podtrzymuję na duchu, że będzie lepiej:-)

Wszystkiego dobrego dla wszystkich i duuużżżo cierpliwości:-)

Miasto: całkiem fajne
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Marlena37:
Dziękuję za ciepłe słowa. Czy wygrałam to pewnie przekonam się za kilkanaście lat (jestem taka młoda, tyle przede mną Laughing out loud ). Życzę wszystkiego dobrego i dużo cierpliwości. Smile

Miasto: całkiem fajne
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

JagodaM: może chce pani opowiedzieć co panią gryzie?

Miasto: Wentylowp
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Mam 19 lat rocznikowo 20 lat i mam IQ 75 czyli niskie.Czy ktoś ma ZA i niskie IQ.Nie chce czytać komentarzy takich jak.Źle zostałeś zdiagnozowany lub masz głeboki autyzm.Lub chorujesz na coś innego po prostu.Chciałbym z taką osobą popisać co ma podobnie z nauką i ma problemy też kontaktami międzyludzkimi.Mogę popisać z kimś na mailu lub na priv.Bo musi ktoś być z podobnym przypadkiem.Bo dalej jestem obrażany z powodu swojej choroby.));

Kim jestem: Student
Miasto: Silesia
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Hej Smile Jestem Twoją rówieśniczką i tak samo jak ty mam Zespół Aspergera oraz bardzo duże problemy z kontaktami międzyludzkimi. Poczytałam Twoje wcześniejsze wpisy na tym forum i mogę stwierdzć, że w przeszłosci (w sumie to nadal) mam bardzo podobne problemy do Twoich. Jeżeli chciałbyś o tym porozmawiać to ja służę pomocą, o ile będę w stanie Smile

Miasto: Wentylowp
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Jeśli ktoś ma ZA i niski  poziom inteligencji.Lub ktoś z rodziców ma  takie dziecko.Niech ktoś odpisze popiszemy na privie.Chciałbym znaleźć taką osobę.Jeśli ktoś ma Naprawdę tą samą przypadłość.Proszę pisać na priv.

Miasto: Chojnice
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Jestem mamą 10 letniego chłopca u którego dopiero w 2014roku zdiagnozowano Zespół Aspergera.

Napisałam "dopiero",  ponieważ  wcześniej żaden psycholog i psychiatra do których systematycznie jeździliśmy ponad cztery lata nie postawili diagnozy. Doszło do takiej sytuacji, że syn trafił na oddział psychiatryczny, gdzie po obserwacji Jego zachowania stwierdzono, iż  ma Zespół Aspergera. Nie byłam zbytnio zszokowana tą diagnozą, wręcz przeciwnie. Zaczełam czytać o Autyźmie i w ogóle i pewne objawy- zachowania się zgadzały. Wolałam taką diagnozę niż podejrzenie wczesnej dziecięcej shizofreni.  Niestety w obrębie naszego miejscs zamieszkania nie było możliwości terapi Syna a w szkole mimo diagnozy nadal mieli Go GDZIEŚ, postanowiliśmy zmienić miejsce zamieszkania. Nowa szkoła, nieznani ludzie i miasto ... koszmar dla każdego z nas, bo nasze życie wywróciliśmy zupełnie do góry nogami.  To wszystko, bo tu jest lepszy dostęp do specjalistów, klasa intrgracyjna, możliwość wielu terapi  i inne życie.  Tak Mi się wydawało.  Terapia jest, ale nie przynosi takich efektów, aby Syn funkcjonował w miarę samodzielnie.  Nie chce chodzić do szkoły. Na lekcjach nie pracuje, przeważnie nawet się nie rozbierze i nie rozpakuje.  Ogromny problem jest z wyjściem z domu- nie chce myć się, ubierać. Zasady stosuje tylko wtedy, gdy ma z tego korzyści i ewentualnie dobry nastrój. Ogólnie zawszwe jest zmęczony i nic Mu się nie chce. Był bardzo agresywny i często pozwałał sobie na przemoc wobec innych dlatego trafił znowu na oddział i był tam 3 tygodnie. Trochę Go tam wyciszyli, ale po powrocie znów się zamyka w sobie. O wyjściu z domu nie ma mowy-odmawia ubrania, mycia-co robić? Brakuje mi sił, a bardzo chcę Mu pomuc, może ktoś z Was podpowie mi, lub na coś nakieruje.

Miasto: Wentylowp
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Czy ktoś Ma Zespół Aspergera  i niskie iq. I problemy z funkcjonowaniem. Czy ktoś jest z takim prblemem jak JA OTO MÓJ MAIL chasz@onet.pl. Jeżeli ktoś ma takie same problemy i jeżeli ktoś się wybił prosze się skontaktować. Bo już nie mam wiary w siebie.Jeżeli ktoś jest taki błagam niech ktoś  odpisze. 

Miasto: Radom
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Kochana martyno456 jesteś SUPER.Podziwiam cię za wszystko: za to jak opisujesz swoje myśli, zachowania,twoje odpowiedzi,rady.Bardzo dużo przeszłaś i potrafiłaś sobie to wszystko poukładać.Ja mam 8 letniego syna z ZA.Myślę,że czeka nas wiele trudnych chwil,zachowań.Bardzo chciałabym żeby umiał poradzić sobie z całym tym życiem tak jak ty.Myślę tak z własnego doświadczenia,że do tego aby sobie poradzić z tym problemem potrzeba tylko więcej niż zazwyczaj miłości,cierpliwości i mądrości.Tego życzę wszystkim i pozdrawiam.

 

 

 

Miasto: Gdynia
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witam serdecznie! Poszukuję rodziców dzieci w wieku 4-5 lat z Zespołem Aspergera. Więcej informacji w wiadomości mailowej (paulina230892@wp.pl)! Pozdrawiam!

Miasto: Gdynia
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Proszę o kontakt mailowy Smile paulina230892@wp.pl

Miasto: Londyn
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Trafiłam przypadkiem...mama chłopca z zespołem aspergera.... Martyno nie wiem dlaczego napisałaś ten post ...strasznie mi ciebie  szkoda...ale najgorsze w tym co zrobiłaś to tytul..... Bo wyszukiwarki to rejestruja... A ty nie masz aspergera...ty tylko poczytalas i żywcem zdania wstawilas.....po co napisz mi ellat40@yahoo.co.uk prosze bo nie rozumiem? Chciałam synowi pokazać twój tekst...zeby mu pomoc...

Pic
Badge 9504
Miasto: Knurów
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Od początku ten post brzydko pachniał, szczególnie teksty o szczepionce itd. 

Kim jestem: Rodzina
Miasto: Gdańsk
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

To jednak kłamstwo? Dlaczego ludzie tak postepują. Nie potrafie tego zrozumieć. 

Miasto: Jastrzębie-Zdrój
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Serdecznie zapraszamy wszystkich chętnych do udziału w ogólnopolskiej konferencji pt. "Stop chorobom, niepełnosprawnościom i cierpieniom. Odwracamy wektor świata'' z udziałem gościa honorowego dr Andre Alexander Kulisz World-Wide Naturopathic Health Service (USA) autora biomedycznej terapii autyzmu i chorób spowodowanych neurotoksynami.

KARTA ZGŁOSZENIA - http://www.logopedia.pl/…/karta%20zg%C5%82oszenia%2023.09.2…

Miasto: Warszawa
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Jestem mamą 23 latka z Zespołem Apergera.

Weszłam dzisiaj zdesperowana pierwszy raz na forum

Dziękuję  TWOJĄ WYPOWIEDŹ!!

Miasto: gorzów
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witaj, moja córka ma dziewięć lat, to co opisałaś ja i moja rodzina przeżywamy codziennie. Nikt nie zdjagnozował u niej ZA, chociaż wiem ,że ma. Jeżdżę z nią od specjalisty do specjalisty i nic. w kontakcie godzinnym jeden ne jeden ze specjalistą córka jest grzeczna, elokwentna, nikt nie widzi problemu. To zaczyna się w domu i szkole. Mi także już sił brak. Mam młodszą córkę, która jest workiem treningowym dla starszej, która ma ZA. Szukam specjalistów w Poznaniu.

Miasto: Legionowo
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Do 1995 roku szczepionka MMR nie była dostępna na polskim rynku. Od 1995 do 2002 roku szczepionka MMR była dostępna jako szczepionka nierefundowana a szczepienie MMR było dobrowolne: „dzieciom w wieku 13-15 miesięcy oraz w 7 roku życia zamiast obowiązkowego szczepienia przeciwko odrze”.

Post powstał w 2012 roku.
Może moja matematyka kuleje, ale ..... chyba nie za bardzo.

Pic
Badge 9504
Miasto: Knurów
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Daj spokój, od początku widać było że to post pisany na życzenie grupy zwalczającej szczepionki. Dla przykładu rozmawiałem niedawno na jakimś forum z rodzicami 6 letniego dziecka autystycznego, synek był normalnie szczepiony szczepionkami 5 w 1. Rodzice naczytali sie o skutkach szczepionek i następnego dziecka nie zaszczepili kompletnie na nic, niestety córeczka też okazala sie autystką... Takich przypadków jest cała masa, medycyna g... wie skąd bierze sie autyzm ale większość przypadków na pewno jednak leży w genach - potwierdzają to statystyki - dość często w rodzeństwie występuje więcej niż jeden przypadek autysty. Szczepionki nie mają żadnego wpływu albo bardzo bardzo nikły.

Miasto: Warszawa
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Pic napisał/a:

większość przypadków na pewno jednak leży w genach - potwierdzają to statystyki - dość często w rodzeństwie występuje więcej niż jeden przypadek autysty.

 

Żeby "zwalić" na geny, to nie wystarczy, że rodzeństwo ma. Rodzeństwo, to zazwyczaj to samo środowisko, to samo żywienie, powietrze, tryb życia, itd. Nawet dla bliźniaków jednojajowych mają w najważniejszym okresie rozwoju to samo środowisko. Może kieydyś się okaże, że to USG, kwas foliowy czy pył z samochodowych klocków hamulcowych wdychany w drugim trymestrze ciąży są przyczyną.

 

W genach naukowcy stosunkowo dużo szukają, a jakoś nie mogą się dogrzebać.

Pic
Badge 9504
Miasto: Knurów
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Co to srodowiska to zgoda, ale podłoże i tak jest prawie na pewno genetyczne.

Cytat:
Może kieydyś się okaże, że to USG,

niemożliwe- w krajach zacofanych gdzie praktycznie nie stosuje sie USG przypadków autyzmu jest też spora ilość (niższa tylko dlatego że dzieci nie sa prawidłowo diagnozowane)
 
Cytat:
kwas foliowy 

 jak wyżej
 
 
Cytat:
czy pył z samochodowych klocków hamulcowych wdychany w drugim trymestrze ciąży są przyczyną.

 jak wyżej, w regionach gdzie nie ma motoryzacji, autyzm też jest.

Miasto: Warszawa
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Pic napisał/a:

Co to srodowiska to zgoda, ale podłoże i tak jest prawie na pewno genetyczne.

Cytat:
Może kieydyś się okaże, że to USG,

niemożliwe- w krajach zacofanych gdzie praktycznie nie stosuje sie USG przypadków autyzmu jest też spora ilość (niższa tylko dlatego że dzieci nie sa prawidłowo diagnozowane)
 
Cytat:
kwas foliowy 

 jak wyżej

 
To może paracetamol?
https://www.sciencedaily.com/releases/2016/07/160701095445.htm
 
A może jakiś inny powszechnie stosowany i uznawany za bezpieczny lek czy suplement?
 

Pic napisał/a:

Co to srodowiska to zgoda, ale podłoże i tak jest prawie na pewno genetyczne.

 

Cytat:

czy pył z samochodowych klocków hamulcowych wdychany w drugim trymestrze ciąży są przyczyną.

 jak wyżej, w regionach gdzie nie ma motoryzacji, autyzm też jest.

 

A gdzież to nie ma motoryzacji? Co więcej, im słabiej zmotoryzowany, tym większe rzęcholoty latają, gorsze spaliny, gorszy pył (z azbestem czy innymi materiałami, których szkodliwość jest już udowodniona).

Miasto: Kielce
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Moim zdaniem i paru osób problem może tkwić w szczepionkach, u wielu dzieci z ZA rodzice widzą ogromne zmiany w zachowaniu dzieci w wieku 3 lat. Paru lekarzy tez wypowiada się na ten temat ze ta teoria może mieć wiele wspólnego z ZA

Miasto: Wentylowp
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Właśnie, ja miałem właśnie niedotlenienie mózgu. Prawdopodobnie przyczyniło sie u mnie do ZA. Pani psycholog mówiła, że to jest u mnie dziedziczne. Skad może to wiedzieć? Była przy moim porodzie, jak sie rodzilem? Nie. Psycholog wszystko wie najlepiej. 

Miasto: Witunia
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

witam ja mam podobna systacje z synem,chociaz po 2,5 roku dostałam ta diagnoze a co u was daliscie rade jestem ciekawa ja z tym dzieckiem pracujecie na codzien....moj e-mail katarzyna_sawicka82@wp.pl zachęcam do kontaktu pomózmy sobie 

kasia mama michalka

Miasto: Poznań
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witajcie

Jestem mamą 8-letniego chłopca. Mamy zdiagnozowane spektrum autyzmu, ale jak nam poiedziały panie, nasz synek trochę "wymyka się" ze ścisłych ram objawowych. Wciąz nie do końca wiemy co mu jest. Podejrzewam połączenie z ADHD (zabieramy się za diagnozowanie).

Synek jest teraz w 2 klasie zwykłej podstawówki i jest bardzo inteligentym chłopcem. Nie ma problemów z nauką, czytał płynnie w wieku 5 lat, jak mówi pani psycholog szybko wyłapuje niuanse w zadaniach, któych większość dzieci u niej nie widzi. 

Problemem jest jednak bardzo duża różnica między rozwojem wiedzy, intelektu a rozwojem emocjonalnym.

Zachowanie syna odbiega od norm szkolnych i rówieśniczych.(tak było od początku przedszkola). Zaczęło się od zafiksowania na jedno lub dwa zainteresowania przez bardzo.... długi okres czasu, przesadne przywiązywanie uwagi do cyfr itp. Teraz w 2 klasie wygłupia się, zaczepia dzieci, panią, prowokuje, uzywa wulgarnych słów, biega po klasie (w domu też od ściany do ściany), zakłóca wszelkie zajęcia (np dziś zasugerowali żebyśmy syna wypisali z zajęc płatnych z robotyki, bo nie mogą prowadzić zajęć). 

Najgorsze jest to, że syn jakby nie wyczuwał granic w sytuacjach społecznych-nie widzi, ze robi z siebie głupka, na uwagi osób dorosłych reaguje kolejnymi wygłupami.  Kary na niego nie działają bo brak mu jakiejkolwiek motywacji-nie da się ukarać kogoś komu na niczym nie zależy, albo nawet jak trochę zależy to łatwo rezygnuje (wręcz sam proponuje jak go ukarac i często wymyśla większą karę niż zamierzał dorosły. Tym samym dorosły często w chodzi w pułapkę).

Kiedy ja, mąż czy ktoś inny pyta mu się po co mu takie zachowanie, po co się wydurnia to twierdzi że nie wie. Tłumaczyłam mu, że jest mądry i nie potrzebne mu są takie zachowania, że nie musi przecież tak robić (chodziło o totalne wygłupy , które stały się prawie normą-typu udawanie że nie umie mówić, wyciąganie języka, głośny śmiech, przedrzeźnianie, głupie miny, kładzenie się na podłodze, udawanie dzidziusia i podobne temu zachowania, które na dłuższą metę wyprowadziłyby z równowagi każdego bez wyjątku. To nie jest do końca poza jego wolą, bo potrafi przestać kiedy zrobi się mu awanturę, jednak przecież nie o to chodzi.

Syn jest też oporny na wszelkie propozycje zajęć. Cokolwiek się mu zaproponuje, mówi nie. Praktycznie trzeba go sposobem lub przymusem "namawiac" na jakąkolwiek aktywność poza siedzeniem lub bieganiem i podskakiwaniem. Jednyne co lubi to moja komórka (z kilkoma grami typu My talking Tom czyli zajmowanie się kotem Tomem) lub komputer. Niestety staramy się być rozsądni i musimy mu ograniczać dostęp. Ustaliliśmy max do godziny dziennie. 

Jestemy już bezsilni. Ile można. Wymyślanie zajęć nic nie daje, w szkole już na nas patrzą jak na rodzinę patologiczną, bo jest w drugiej klasie , a już dał się poznać chyba wszystkim w szkole. Chodzi na zajęcia z panią psycholog i pedagog, ale wiadomo, że to nic nie daje. Szkoła chce odbębnić i tyle.  

Zgłosiłam synka ponownie na zajęcia grupowe w poradni autystycznej, ale to moim zdaniem też nic nie zmieni.

Ja obecnie jestem w ciąży i jestem kłębkiem nerwów. 

Aha uczymy się róznych form pracy z dzieckiem, chodzimy na kursy dla rodziców, czytamy książki, próbujemy pracować poprzez pozytywne wzmocnienie, ale im bardziej się staramy tym syn sprytniej próbuje to wykorzystac. (jak pisałam przy wszystkich swoich problemach jest bardzo inteligentny).

Nie wiemy już co jest autyzmiem, co adhd a co błędem wychowawczym. On ma 8 lat, więc najgorsze prawdopodobnie przed nami. Teraz jakoś się z nim dogaduję, staram się być konsekwentna, ale ludzka wytrzymałość ma swoje granice. 

Jutro kolejna rozmowa z wychowawcą..........już wiem co usłyszę Sad

Pozdrawiam Was wszystkich. Dobrze, że jesteście, bo wyczuwam nutkę optymizmu w tym co piszecie. Piszcie i podawajcie jakie sposoby wychowawcze u Was działają. Nasze dzieci nie są typowe, więc przeciętne rady znajomych są raczej mało przydatne Smile. Ja może potem też coś napiszę, musze się tylko pozbierać, żeby Wam tu nie marudzić bez potrzeby

Miasto: Poznań
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

basia45,

Mi się wydaje że jest mu trudno wytłumaczyć jego zachowanie osobie neurotypowej, bo i tak nie będziemy wiedzieć jak to jest. może być tak że przez te złe przypuszczenia utrudnia mu tłumaczenie jego zachowania osobie NT.

Autyzm to sposób myślenia i nie możemy wejść do ich myślenia.

A co to ma inteligencja wspólnego z zachowaniami ?

Miasto: Poznań
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witajcie ponownie

xbw252   co ma inteligencja do zachowania. Myślę, że sporo, bo syn np na lekcjach się nudzi, przez to więcej "łobuzuje", w domu inteligentnie próbuje manipulowac  naszymi emocjami itd. Niby dobrze, że jest inteligentny, ale gorzej jak ją obraca przeciwko .....no właśnie........ tak naprawdę sobie. Inteligencja w połączeniu z brakiem wyczucia norm społecznych daje wybuchową mieszankę w naszym przypadku.

A co działa w Waszym przypadku? Ja ostatnio zrobiłam synkowi dziką awanturę i zadziałało. Na robotyce był wyjątkowo grzeczny. Ale czy to jest metoda? Przecież nawet gdybym robiła takie awantury częściej to i ten "sposób" z czasem przestanie działać, bo się chłopak uodporni. Raz w zyciu wlałam mu pasem, bo przegiął w szkole. Zrozumiał , ale ......przecież nie będę go lała częściej, bo wejdę w jakąś przemoc. 

Najczęściej po prostu rozmawiam, czasem "obrażam się",lub  stosuję karę-czyli szlaban na komórkę. Najlepsza jest naturalna konsekwencja jego działań, ale często trudno o znalezienie tego co byłoby naturalną konsekwencją i zrobiło jakiekolwiek wrażenie. 

A na rozmowie z wychowawcą pani porposiła nas o sposoób na Piotrka. I to by było na tyle z współpracy ze szkołą. 

Czy ktoś z Was ma też problem ze zmotywowaniem dziecka do jakichkolwiek działań? Chciałabym zeby interesował się czymś, czymkolwiek (klockami, piłką....). Jeśli tak to co wymyślacie? Podzielcie się

 

Miasto: Warszawa
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witaj Basia45,

Jestem tu nowa. właśnie przeczytałam jakże optymistyczny wpis młodej i wspaniałej Studentki, tórą pozdrawiam i życzę spełnienia mareń.

Postanowiłam napisać, może znajdę jakieś wsparcie bo przyznam że czasem czuję załamanie...

Mój Syn ma obecnie 13 lat i pół w zasadzie. Jest w 1 klasie gimnazjum.

Twój opis życia i zachowań Twojego Syna Basiu45 bardzo pasuje do naszej rodziny. Mój Syn od przedszkola inaczej się rozwijał, zabierał wszytsko dzieciom, nie umiał o nic poprosić tylko sobie brał, nie chciał się podporządkowac wszelkim regułom i zasadom. Robił dziwne miny, jest nadal i był bardzo gadatliwy, wtrąca się we wszytsko, szalał wtedy kiedy trzeba było siedzieć w kółeczku i cięzko było mu się wyciszyć. Wszystko chciał po swojemu, uważał że każdy jest zły, a on zawsze niewinny ( nie wiadomo czy rzeczywiście nigdy nie miał złych intencji, bo być może ich nie miał, nie był celowo złośliwy ale tak był odbierany). Cała podstawówka to kłopoty ze skupieniem się, z lekcjami, konflikty z rówieśnikami, nadal mamy problemy ze szkołą, z nauczycielami bo nie chce się podporządkować, zawsze ma swoje zdanie, zawsze inne niż nauczyciel, jego słowo musi być ostatnie. Często nie rozumiał emocji , nie potrafił się wczuć w czyjąś sytuację, zachowania nieadekwatne do sytuacji, zwykle za mocno przerysowane. Często wpada też w furię i złość. Kłóci się i chce postawić na swoim. Gdy zaczynał biegać na wf-ie albo jeździł rewerem -robi to na maxa, czyli do utraty tchu, bez zastanowienia, zawsze się boję że kolejny wypadek będzie poważny. Miał i ma jednak miał zainteresowania, uwilbiał Lego przez całe lata. Non stop się bawił klockami, mówił że do klocków trzeba mieć szacunek Smile Teraz chodzi na konie i basen jakoś jescze się nie zniechęcił.

Martwi nas okropna niechęć do nauki...Codzienność to walka, choć są lepsze i gorsze dni. Jednak jest to nieustanna walka. Żeby się umył (najchetniej włosy nażelowane by miał przez tydzien bez mycia ich bo to "takie męczące", żeby pościelił łóżko, spakował książki i nie zapomnoał czegoś (nie ma dnia że czegoś nie zgubi albo nie spakuje), z odrabianiem lekcji i przygotowaniem na klasówki nie wspominając. Syn nie czuje różnicy między nauczycielami, rodzicami a sobą, zachowuje się wśród dorosłych ludzi jak równy z równym, mówi często co myśli, nie zastanawia się nad konsekwencjami, po prostu prosi zeby mógł być sobą i zachowywać sie tak jak uważa. Nie chce aby czegośkolwiek od Niego wymagać, sprzątania np. Nie chce mieć zupełnie jakichkolwiek obowiązków. Przez otoczenie często jest uważany za niedostosownego społecznie, albo niewychowanego albo dziwaka. Nam ręce opadają, bo nie jesteśmy w stanie nic zrobić, tak często czujemy bezsilnośc. Ma bogate słownictwo i jest bystry ale nie wykorzystuje tego tak jak powinien. Niestety obraca się to przeciw niemu. Bywają dni dobre, jest spokojny, szczęśliwy i wierzy w siebie. Potrafimy fajnie i mądrze porozmawiać, iśc na zakupy, czy wyjechać do Spa. Jednak chyba częściej ma niskie poczucie wartości co się ciągnie od samego początku bo zawsze był przez wszystkich źle oceniany, upominany, krytykowany i karcony. Obawiam się burzy hormonalnej, aby nie popadł w złe towarzystwo, bo dzieci które czują się "czarną owcą" łakną zainteresowania i akceptacji w grupie rówieśniczej.

Mój Syn ma elementy Adhd i Aspergera, jednak nie została mu taka konkretna diagnoa postawiona na piśmie, tylko ustnie przez panią psychiatrę. Nie wiem co jest naszym błędem wychowawczym, nigdy nie dostał lania, a czasem myślę że to był błąd bo nieczego się nie boi. Teraz straszy ze jak dostanie to pójdzie na policje że go się bije, potrafi tak straszyć. Ręce czasem opadają. A może ma depresję?

Syn chwilowo brał Medikinet-lek na nadpobudliwość i on pomagal ale daje potem osłabienie i szybkie bicie serca, więc nie jest kontynuaowany. Nie trafiłam na dobrego psychologa który mógłby go prowadzić terapeutycznie.

Jeśli ktoś z obecnych na tym forum zna fachowców psychologów z doświadczeniem, którzy potrafią pomóc-bardzo proszę o kontakty i nazwiska z Warszawy.

Pozdrawiam wszytskich martwiących się o przysłośc swoich pociech.

K.

Miasto: Poznań
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

basia45, Mózg osób z autyzmem inaczej działa niż osób neurotypowych. Można to sobie wyobrazić coś na zasadzie bólu głowy, bólu zęba, napadu padaczki lub czegoś innego co przychodzi sposób automatyczny i jakoś się z tym nie walczy tylko się leczy w sposób naturalny. Z tego co wiem to autyści negatywnie oceniają strategie behawioralne. Z pani synem może być podobnie. Powinno się dostosować to do dziecka tak jak ono tego chce. Myślę że wtedy terapia bedzie przynosiła oczekiwane rezultaty.

Dziecko niestety nie zawsze może powiedzieć czy te zachowania przychodzą sposób automatyczny lub czy są manipulowane.

Polecam serdecznie pani i wszystkim którzy jeszcze nie wiedzą, przeczytać darmową książkę katji "koci swiat asd czyli swiat osoby ze spektrum autyzmu", jest tam bardzo ładnie wytłumaczone jak to jest być osobą z autyzmem i polecam też przeczytać bardzo wartościowe artykuły Smile

http://savant.org.pl/publikacje/koci_1.1_1.pdf
http://prodeste.pl/wydarzenia/co-wazniejsze-czlowiek-czy-autyzm-relacja-z-autism-europe-congress-2016-w-edynburgu/
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/229117

http://www.pro-salutem.edu.pl/ekspert-autyzm-jest-innym-procesem-rozwoju-a-nie-zaburzeniem

MaxiKi, Mi się wydaje że autyzm u niego nie został rozpoznany i przez to nie ma go na piśmie. Może też nie pozwalać na to klasyfikacja ICD-10.

Miasto: Kielce
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Diagnoza mailowa???? To jakiś żart??? Czy nieudolna próba reklamy??

A propos. Metoda krakowska pracuje na tych funkcjach, które dzieci z autyzmem mają akurat rozwinięte, nie tyka natomiast tych, które szwankują. Tyle zauważyłam na podstawie filmików na YT.

A w ogóle pisanie o wyleczeniu Aspergera zakrawa na kpinę.

Przepraszam, mam córkę z ZA, więc nie mogę tego nie potraktować emocjonalnie.

 

Hmm. Wyrzuciło mi post na koniec, a nie umiem go usunąć. Odnosił się do wypowiedzi zamieszczonej spooooro wyżej. Przepraszam za bałaganienie. Smile

Miasto: Klępsk
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witam,

Również jestem z lubuskiego. Jestem mamą 10 latka z ZA. Obecnie nasze życie to koszmar, wydaje się, że wszystko wymyka się z rąk. Największym problemem jest złość i agresja, z jaką syn reaguje prawie na wszystko. Codzienne życie wydaje się nie do ogarnięcia, a najprostsze czynności typu ubranie się, zjedzenie śniadania, odrobienie lekcji to ciągła walka.

Jest ciężko. Trudno jest znaleźć terapeutę w naszej okolicy, który poprowadziłby dziecko. Czy mogłabyś napisać coś więcej, jak poradziłaś sobie  z codziennością? Syn ma już obecnie ok. 16 lat, prawda? Czy coś się unormowało? Bo ja już tracę nadzieję, że uda mi się uchronić młodego przed szkołą specjalną czy innym tego typu rozwiązaniem.

 

Pozdrawiam

Miasto: Erlangen
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witaj Martyna 123!

Oserwowano poprawę stanu u osób które poddały się suplementacji witaminowej:

D3. B1, B6, B12, B9 (Kwas foliowy).

Każ sobie zbadać poziom.

Prawdopodobnie wyjdzie coś koło 13 do 17 ng/ml D3

B12 coś koło 300

Powiedz lekarzowi że chcesz osiągnąć poziom D3 powyżej 60 ng/ml , B12 powyżej 500.

 

Suplementując D3 trzeba też zadbać o wapń magnez witeminę K2mk7 i selen.

Jedz również kilka orzechów włoskich dziennie i łyżkę oleju z pestek dyni - to razem z witaminami D i K są rozpuszczalne w tłuszczach.

 

 

Miasto: Warszawa
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Cześć Wszystkim! Dobrze wiedzieć, że istnieje taka społeczność!

Od trzech lat z mężem świadomie pracujemy z/nad naszym 10-letnim synem z diagnozą ZA. Były górki i dołki, prawdziwa sinusoida. Onecnie jest coraz lepiej, choć główną zauważalną cechą syna jest jego "zawiesistość". Zdaża się, że ma coś zrobić, a po pół godzinie okazuje się, że nawet nie zaczął. Ustawia sobie timer na 10 min (aby się wykąpać), i nagle słyszy pikanie i dziwi się, że ten czas tak mknie. Właściwie bez monitorowania nie jest w stanie funkcjonować. Ale za to właściwie nie jest agresywny, a dzięki młodszemu bratu jest całkiem "oswojony" z obecnością innych dzieci.

Niemniej zdaję sobie sprawę, że przed nami trudny okres dojrzewania, potrzeby samodzielności. Chciałabym mu na nia pozwolić w naj najlepszym możliwym zakresie, ale boje się, że jeśli zacznie sam się przemieszczać np. do szkoły, to znów się "zawiesi" i dojedzie na pętlę...

Czy ktoś może napisać o doświadczeniach z nastoletnimi Aspimi i ich usamodzielnianiu?

Serdecznie wszystkich pozdrawiam i trzymam kciuki za wytrwałość!

Kinga

PS. Pamiętajcie, aby na koniec każdego dnia nagrodzić się za trud włożony w dopasowywanie do siebie tych dwóch światów. Choćby czymś słodkim, ulubioną piosenką lub telefonem do kogoś bliskiego Smile

Miasto: Gołdap
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witam, mam syna 19 letniego z ZA. Pewnie nie jestem w stanie pomóc, bo sama nie daję rady, ale chętnie pogadam. Pozdrawiam.

Miasto: Sosnowiec
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Wybaczcie jeśli kogoś to zezłści ale fjnie przeczytać, że się nie jest samym. Ja mam 10laka wdomu. Mamy do odebrania orzeczenie o kształceniu specjalnym, nie wie czy mi to coś da w mojej szkole. Może uda się jakieś zajęcia dodatkowe wywalczyć...Mam dzisiaj ciężki dzień. Mateusz ma na pieńku głównie z nauczycielem wfu, ktory jest na dodatek moim sąsiadem . Mati jest słaby fizyznie, chętnie z tych lekcji bym go zwolniła, ale czuję, że mu się mimo wszystko przydają. Ale kurde ma pół dzienniczka uwag od niego, czego nie potrafię zrozumieć. Na dodatek w klasie powstał konflikt. Koleżanka Matiego on jej tak nei nazwie bo koleżankami i kolegami są tylko Ci, którzy są mili) naśmiewa się z niego a on jej dokucza. Niestety koledzy stoją po stronie dziewczynki bo im się podoba. Tym samym w trakcie dzisiejszej kłótni powiedzieli Mateuszoowi, że jest głupi, a ten krzyknął na całą szatnie-odwalcie się!Ta złość jest zwykle bardzo ostentacujna niestsety, często o tym rozmawiamy, wymyslamy co zrobic jak cos lub ktos nas zdenerwuje, ale Mati i tak po dniu o tym nie pamieta i nei panuje nad soba. Tez ma mlodszego o 4 lata brata i nie rozumie, że mlodszy czasem czegos nie rozumie, nie potrafi, ze trzebaby wytlumaczyc (a szczerze, młodszy syn tlumaczy starszemu i narawde bardzo duzo rozumie, przytuli, daje sobie cos powiezdiec, inne dziecko) Mati bardzo dlugo bratu wypomina rozne szkody czy przypadkowe krzywdy nawet kilka lat wstecz gdy ten mial  lata. Jest bardzo pamietliwy. MAm wyrzuty sumienia bo czesto tlumacze cos Mateuszowi i tlumacze i tlumacze a on nei rozumie i zaraz zapomina i potem sie wkurzam, czasem groze, nie cierpie sie za to:( MAti potrafi wejsc do lazienki i zapomniec po co tam poszedl, potrafi mi wypominac, ze sie spoznilam z odebraniem go ze szkoly 5 minut klamalam, bo mialam przyjsc o 15, a bylam o 15.05), nienawidzi szkoly bo nie moze nosic telefonu (myslal i pisalwypracowania tylko o grach gdy go nosil), skzoly nienawidzi tez bo nie ma automatu ze slodyczami, nienawidzi p. dyrektor bo poparla mnie w tym zeby nie nosil telefonu, w domu najlepiej gralby tylko, nie dba o ubior, moglby chodzi polnago, niezauwazylby, mowi, ze dzieci sa brzydkie jak robia miny, zakrywa uszy jak dzieci placzalub krzycza podczas gdy jak on krzyknie wcale tego nie slyszy, kaze przestrzegac zasad innym, ale sam niekoniecznie ich przestrzega. Duzo tego naisalam, ale co jakis czas to wszystko mnie bardzo boli nei mam juz sil. Boje sie, ze jak zaniose orzeczenie do szkoly beda zle patrzec na moje mlodsze dziecko, a nas po prostu grzecznie...wyrzuca? Zaczelam dzisiaj szukac szkoly integracyjnej, dobrej, ale niezadleko, ja pracuje, dojezdzam autonusem, nie prowadze, mam padaczke i boje sie, ze moglabym spowodowac wypadek. Moze jest wsrod was mama z okolic Sosnowca, Katowic, ktora pogadalaby chociaz mailowo lub nietylko, naserio czasem czlowiek ma dosc. Psycholog mowila zeby Aspergera optrakttowac jak dar bo syn jest zdolny, glownie matematycznie, ale naukowo ma dobra pamiec, do tego co go interesuje, bo jak cos goz razi chocby troche to juz niestety permanentnie, ale ja niezawsze potrafie tak na to patrzec. oze znacze jakas szkole initegracyjna blisko centrum Katowic? Znalazlam tylko ACademy, ale to jest kawalek dosc daleki od nas. 

Acha- ktoś wyżej pisał o zawieszaniu. Mati też zawiesza się w wannie Tongue A wyjscie do szkoły o czasie to wyzwanie, i wszystko liczy Smile

Miasto: Bruksela
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!
Miasto: Bruksela
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Jestem mama 10 latka, autyzm. Nie potrafi czytac i pisac. Poznaje milka literek i cyferek. Czy ktos moze to przechodzil ze swoim dzieckiem?

Miasto: Wrocław
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Kinga777 napisał/a:

Onecnie jest coraz lepiej, choć główną zauważalną cechą syna jest jego "zawiesistość". Zdaża się, że ma coś zrobić, a po pół godzinie okazuje się, że nawet nie zaczął.

Zapewne małaś to zasugerowane już wcześniej, ale czy u Twojego syna zostały wykluczone napady nieświadomości (ang. absence seizure). Jeśli było to sprawdzane to nie ma tematu, ale jeśli nie to warto to omówić z neurologien. W przypadku typowych napadów nieświadomości można je łatwo wywołać poprzez hiperwentylację i neurolog może nabrać podejrzeń już gabinecie i spróbować to powtórzyć z dodatkowym użyciem EEG. Nie twierdzę, że to by rozwiązało wszystkie problemy z "zawiesistością", ale może chociaż częściowo je zmniejszyło.

Miasto: Brzeg
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witam

pomóżcie , syn ma ZA zawsze był dziwny , zdolny, ale zdiagnozowany dopiero 2 lata temu, teraz zrobił się agresywny słownie, musi postawić na swoim , co mam robić

Miasto: Warszawa
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witam wszystkich serdecznie.

Jestem mama 21 latka, u którego podejrzewam ZA, dotąd myślałam, ze jest po prostu nieśmiałym i wycofanym człowiekiem ale jego pogłębiające  sie wyobcowanie, unikanie wszelkiej aktywności, nieśmiałość coraz bardziej mnie niepokoja. Czy ktoś mógłby mi podpowiedzieć jak przekonać inteligentnego, upartego chłopaka, który jest nieszczęśliwy ale nie widzi dla siebie ratunku, zeby spróbował spotkać sie z psychologiem, psychiatra lub kimś kto mógłby go zdiagnozować?

Jestem juz całkowicie bezradna, prosze, moze ktoś ma podobne doświadczenie albo jakiś pomysł?

 

Miasto: Warszawa
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witam, jestem mama 21 latka, u którego podejrzewam ZA ale za nic nie moge go przekonać, żeby poszedł do jakiejś poradni w celu diagnozy. Bardzo trudno mi sie z nim rozmawia, nie tylko na ten temat. Chciałabym go lepiej rozumieć, czy mógłby Pan opowiedzieć mi wiecej o tej swojej traumie z przeszłości? Co można z tym zrobić a z czym trzeba sie pogodzić? Jak czuje sie taki człowiek, jak do niego dotrzeć? Jakich argumentów używać? Ja juz kompletnie nie wiem co robić. 

Dziekuje i pozdrawiam

Miasto: Londyn
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Jestem mama 21 latka 

mial robione testy 3 lata temu zdiagnozowano cechy ZA oral bipolar disorder. Od jakichs 3-4 lat moje stosunku z synem pogorszyly sie strasznie mysle ze moja isoba powoduje u niego agresje, po urodzeniu mlodszego suns wszystko zaczelo sie zmieniac . Jego zachowanie Wisbech mnie jest straszne wulgarne szkoda mowic. Jest bardzo intelligently ale nie wykorzystuje swoich zdolnosci, caly czas sie uczy wszystkiego jego pokoj to biblioteka a kazde pieniadze wydaje na ksiazki

jak mu pomoc co mam robic

Miasto: Konstancin-Jeziorna
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witajcie, 

poszukuję rzetenlego, kompetentnego psychiatry. Mój syn jest w trakcie  diagnozy ZA, mamy wszystkie badania z poradni psych-pegagogicznej. Znalazłam w internecie Panią Psychiatrę do której poszliśmy na wizytę i diagnoza dziecka z równoczesną analizą 12 dokumentów trwała 15 minut. Pani stwierdziła ADHD, z którym nie zgadza się poradnia, szkoła i my.

Czy możecie proszę kogoś polecić?

Pozdrawiam
Agnieszka

 

Miasto: Trzciel
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witam jestesmy rodzicami dziecka które skonczyło 6 lat i ma cechy podobne. Pracujemy z dzieckiem w PPP a takze rozpoczęlismy leczenie biomedyczne. Prosilibysmy o jakis kontakt mozedowiemy sie czegos ciekawego i nowego. Pozdrawiamy

Miasto: Gdynia
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Do Kasiiunia z Olsztyna: Dzieciom z padaczką nie wolno podawać kwasów GLA - czyli ogórecznika czy wiesiołka, np. w EyeQ. Sama mam dziecko z padaczką, którą zdiagnozowaliśmy dopiero po tym, jak - na skutek podania EyeQ - nasiliły się napady. Korzystnie na stan zdrowia mojego syna wpłynął natomiast olej kokosowy, dzięki któremu zmniejszyła się liczba napadów. 

Miasto: police
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Jestem mama dziecka  z Zespolem Aspergera,martwie sie o niego ale mam nadzieje ze bedzie coraz lepiej. czy powinien chodzic regularnie do psychiatry ?

Miasto: Ciechanow
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witam. Ja również jestem mamą 7latka z ZA i równiż mam nadzieję że będzie coraz lepiej:) Póki co widzę, że wizyta u psychiatry jest bardziej potrzebna mnie niż mojemu dziecku:) Jesteśmy pod opieką PPP i widać efekty. Czasami tylko są chwile bezradność, mojej bezradności... Chętnie z kimś porozmawiaam, wymienię spostrzeżeniami - zapraszam na nocnymotyl.com.pl

Miasto: Wentylowp
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Ja mam 21 lat i zespół Aspergera i nie daje wcale rady w codziennym funkcjonowaniu.Ja już przegrałem swoje życie.Życze innym powodzenia.

Miasto: Trzebnica
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Witam również jestem nowa na forum i cieszę się że na nie trafiłam.U mnie również są podobne sytuacje,ponieważ sama np nie znoszę matematyki i to powodowało niechęć wobec tego przedmiotu a tym bardziej nie chciało mi się go uczyć. Jestem osobą wrażliwą,(czasami być może nadwrażliwość też się pojawia),zdarza się,że np samo przebywanie z rodzicami non stop,w dodatku w jednej miejscowości,rutyna podczas stażu zawodowego na dłuższą metę nie opłaci mi się,bo w mojej miejscowości nic nie ma żadnych perspektyw na życie jak dla mnie,a chcę ukończyć studia i pracować w służbach mundurowych. Czasem także potrzebuję się wyciszyć poprzez odcięcie się od osób/rzeczy,które mi nie pasują,bądź nie są mi potrzebne i najzwyczajniej w świecie mnie nudzą oraz męczą. Jednym słowem: męczy mnie rutyna,nuda,praca za biurkiem itd itp. Jestem także wrażliwa na różne bodźce zewnętrzne np krzyk,hałas itd,dekoncentruje mnie gdy chcę się uczyć np do egzaminu bądź cokolwiek sobie poczytać innego.Walczę cały czas,jakoś daję radę.

Do góry
 
 

Miasto: Trzebnica
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

U mnie również są podobne sytuacje,ponieważ sama np nie znoszę matematyki i to powodowało niechęć wobec tego przedmiotu a tym bardziej nie chciało mi się go uczyć. Jestem osobą wrażliwą,(czasami być może nadwrażliwość też się pojawia),zdarza się,że np samo przebywanie z rodzicami non stop,w dodatku w jednej miejscowości,rutyna podczas stażu zawodowego na dłuższą metę nie opłaci mi się,bo w mojej miejscowości nic nie ma żadnych perspektyw na życie jak dla mnie,a chcę ukończyć studia i pracować w służbach mundurowych. Czasem także potrzebuję się wyciszyć poprzez odcięcie się od osób/rzeczy,które mi nie pasują,bądź nie są mi potrzebne i najzwyczajniej w świecie mnie nudzą oraz męczą. Jednym słowem: męczy mnie rutyna,nuda,praca za biurkiem itd itp. Jestem także wrażliwa na różne bodźce zewnętrzne np krzyk,hałas itd,dekoncentruje mnie gdy chcę się uczyć np do egzaminu bądź cokolwiek sobie poczytać innego.

Do góry
 
 

Miasto: Trzebnica
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Ja także mam 21 lat i mam bardzo lekki stopień Aspergera. Funkcjonuję normalnie,chociaż bywa,że jest nieco ciężej,ponieważ nieraz nie potrafię odczytać między wierszami. Pozdrawiam serdecznie. Smile

Miasto: Częstochowa
Witam mam 14 lat urodzilem

Witam mam 14 lat urodzilem sie jako ostatni wśród rówieśników mam zespol aspergera również przez co cale swoje zycie jestem samotny posiadam napady nie pokoju stany lękowe depersje i różne inne rzeczy. Przez zespół aspergera dalem sie wciągnąć w naug nikotynowy i dasc sie okrasc na 90zł i wiele wiecej w paczkach papierosów.  Mam problemy ze samopoczuciem skuoieniem sie nauką i w zyciu codziennym wszystko co mnie otacza mnie dobija mam nie stety juz dosyc zycia.

Miasto: Szczeci
Odp: DAŁAM RADĘ Z ZESPOŁEM ASPERGERA!

Jestem mamą 20-latka z ZA. Uważam, że za ZA częściowo odpowiadają szczepionki. Wrażliwy układ nerwowy nie jest gotowy na radzenie sobie z pozbyciem się konserwantów ze szczepionki z organizmu.

Mój syn pieknie gaworzył jako niemowlę, a potem przestał.

W wieku 6 lat po szczepieniu na grużlicę zaczął wycofywać się z kontaktów z rówieśnikami i stracił to co osiagnelismy do tego czasu. Lekarz homeopata próbował zniwelować działanie szczepioniki. Szło to mozolnie, ale dał radę.

Każdy przypadek jest inny. Napewno pomagają terapie i treningi społeczne.

Mój syn skończył liceum, nie chciał zdawać matury.

Kontynułował naukę w studium medycznym (technik masażysta) okazało się jednak, że to nie dla niego.

Obecnie chce dalej kontynułowacc naukę, ale nie wie dokładnie co. Kierunków, które Go interesują nie ma w nazsym mieście.

Ogólnie funkcjonuje dobrze, potrafi sobie zorganizować czas wolny, ma obowiazki, z których się wywiązuje.

Ale kwestia podjęcia pracy wydaje się na tym etapie abstrakcją.

Ma tylko jednego kolegę. Jest samotny.