Witaj na Forum Autyzmu
Rozmiar czcionki
Zaloguj

Brak mi sił.Diagnoza drugiego dziecka.

odpowiedzi: 4 [Ostatni wpis]
Miasto: Katowice

Mój pierworodny otrzymał diagnozę autyzmu oraz CZR w okolicy drugich urodzin.

Wcześnie wdrożona terapia, której ja- jako matka poświęciłam się całkowicie.

Syn funkcjonuje bardzo wysoko-dla laika nie posiada żadnych cech ze spektrum.

Rok temu urodziłam drugiego syna.

Minęły jego pierwsze urodziny.

Nie pokazuje palcem, nie potrafi zrobić papa,nie potrafi grać w kosi łapki, na wołanie reaguje wybiórczo, ma problemy z kawałkami pokarmów, chociaż gryźć świetnie potrafi, lubi koła samochodów, nie przepada za obcymi.

Potrafi zrobić brawo, przynosi czasem przedmioty, boi się rozstania ze mną, gaworzy, nie ma problemów z kąpielą, pielęgnacją, odpowiada na uśmiech, bawi się z psem, karmi go.

Jestem załamana.

Brak mi wsparcia, bo mąż ciągle pracuje, wychowuje dzieci praktycznie sama.

Jak pomyślę, o diagnostyce, terapii i tych wszystkich rzeczach, które musiałam przechodzić ze starszym mam ochotę iść po sznur i się powiesić.

Mam depresję z tego powodu. Czuje się zawiedziona  życiem, losem, bezradna i rozgoryczona.

Wybaczcie mi ten wpis i ten ton, ale nawet nie mam komu tego powiedzieć.

Zrobiłam wszystko dla niego, nawet walczyłam o karmienie piersią- nadal karmię.

Nic to nie dało. Przewiduje, że sytuacja się powtórzy.

Czuje się po prostu jako matka trochę przegrana.

Kim jestem: Psycholog
Miasto: Warszawa
Odp: Brak mi sił.Diagnoza drugiego dziecka.

Bardzo duży ciężar na Ciebie spadł..Obawy są zrozumiałe. Drugi synek ma dopiero rok, pojawiają się pewne niepokojące zachowania, ale to jeszcze nie jest diagnoza. Bardzo dobre funkcjonowanie starszego syna jest namacalnym dowodem na to, że nie jesteś przegrana jako matka!  Moje doświadczenie zebrane w pracy z wieloma rodzinami, utwierdza mnie w przekonaniu, że nie każda rodzina jest gotowa aby udźwignąć ciężar pracy z dzieckiem. Ty zrobiłaś to sama. Jesteś jak superbohater dla swoich synów Smile Wierzę, że to chwila słabości, do której każda matka, każdy człowiek ma prawo.

PM

Miasto: gliwice
Odp: Brak mi sił.Diagnoza drugiego dziecka.

Nie wiem czy Cię to pocieszy ale jestem również w podobnym stanie jak Ty. Nie mam jeszcze diagnozy ale wszystko wskazuje na to że mój synek ma autyzm. Bardzo słabo reaguje na polecenia, żyjący trochę w swoim świecie, cichy, bierny, bojazliwy. Jestem w 8 miesiącu drugiej ciazy, nie cieszy mnie nic. Ani drugie dziecko, ani nowe mieszkanie. Wyszłam z ciężkiej depresji 4 lata temu po ciężkim dzieciństwie. Myślałam że powoli staje na nogi życiowo, że teraz nadejdzie ten czas korzystania z życia. A teraz podejrzewam autyzm u swojego dziecka: (. Mam to w głowie w sumie od początku roku, od maja działam z diagnozą - niestety na wszystko długo ske czeka. Zżera mnie to wszystko od środka i  również jestem załamana. wiem że są większe tragedia ale ja po prostu nie mam siły wiecznie się silowac z życiem. Pozdrawiam 

Kim jestem: Rodzina
Miasto: Marki/Warszawa
Odp: Brak mi sił.Diagnoza drugiego dziecka.

Jak wyszła diagnoza mojego starszego syna to ja dopiero co się otrzasnelam z prawie depresji poporodowej po urodzeniu drugiego. Młodszy syn miał wtedy 5 miesięcy. Wtedy byłam pewna, że  też jest zaburzony - praktycznie do ok 7-8 miesięcy w kółko przeraźliwie krzyczał. Tylko skakanie z nim na piłce go uciszalo (no SI jak nic, pomyslalam). Przez chwilę byłam w takiej rozsypce, że ciężko mi było przetrwać dzień bez plakania. 

Teraz starszy skończył 4 lata, widać te półtora roku terapii, efekty są super, ale cisniemy dalej. Młodszy zaraz skończy 2 lata i rozwija sie prawidłowo. 

Skoro syn wysoko funkcjonuje to znaczy, że wraz z terapeutami odwalilas kawał dobrej roboty. Jak będziesz musiała to zrobisz to kolejny raz - teraz już wiesz co i jak, to nie jest takie nieznane. Poczekaj, obserwuj, skonsultuj z jakimś terapeuta starszego syna. Roczniak to jeszcze maluszek, nie zakładaj najgorszego. 

Miasto: Jasło
Odp: Brak mi sił.Diagnoza drugiego dziecka.

Ciężko odpowiadać na takie posty.

Ja jestem trochę po drugiej stronie. Bo to ja pracuję a żona zajmuje się synem. Całe szczęście że popołudnie spędzamy razem i mogę pomóc żonie i dziecku. Teraz jest jednak dylemat żona chce drugie dziecko i tu zaczyna się strach przed przeżywaniem tego wszystkiego od początku.