Witaj na Forum Autyzmu
Rozmiar czcionki
Zaloguj

czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

57 odpowiedzi [Ostatni wpis]
Miasto: Warszawa

Na wstepie powiem jedno .Jestem zaangazowana w ruchu o leczenie autyzmu od 10 lat .Mam swoj wklad w leczenie , wspoludzial w konferencjach  , diety , zakladaniu fundacji ,odnajdywaniu chetnych lekarzy ktorzy pomoga leczyc etc
Kiedy przypadkiem przeczytalam wpis Pani naukowca Izabeli Chojnackiej , pomyslalam ,ze chyba Pan Ch nie do konca odrobila lekcje .

Nie wiem jakiej specjalizacji jest Pani Chojnacka , ale podejmujac sie wyjasnieniom kwestii komorek i ich zastosowania , chyba nie z dziedziny genetyki , biologii czlowieka .

 

,Dużą szansą w leczeniu autyzmu są komórki macierzyste. Zainteresowanie tym leczeniem wzrasta na całym świecie. Leczy się tą metodą pacjentów cierpiących na rożne choroby : porażenie mózgowe, autyzm, zwykły zmienny niedobór odporności, rdzeniowy zanik mięśni, urazy rdzenia kręgowego, białaczkę, raka,udar, Zespół Rhett’a, stwardnienie rozsiane, zespół stopy cukrzycowej, wady wzroku i wiele innych.”

Nie można porównywać leczenia białaczki czy chorób neurodegeneracyjnych z leczeniem autyzmu. W dwóch pierwszych przypadkach mamy do czynienia z innymi mechanizmami patogenezy i innymi przyczynami choroby niż w przypadku zaburzenia rozwoju, jakim jest autyzm.

 

 

 

O przyczenie powstawania autyzmu nie mozna mowic w kontekscie jedynie zaburzenia rozwojowego .Wiele odmian autyzmu jest zwiazana z wadami genetycznymi , zatruciami organoforfatowymi ,szczepionkami jak rowniez uszkodzen okoloporodowych , glownie dotyczacych okolic medulla oblongata .

W przypadku uszkodzen ( hypoxia ) i udarow leczenie komorkowe jest wskazane jak najbardziej .Poniewaz wiekszosc autystow ma epizod zdrowego zycia do momentu regresji , dlatego mozna mowic o mikrouszkodzeniach pewnych osrodkow w mozgu ktore uaktywniaja sie po 2 roku zycia .Ich uszkodzenie moze powodowac zachowania autystyczne .

 

 

,,Liderami w tej dziedzinie medycyny nie są wbrew pozorom kraje wysoko rozwinięte takie jak USA czy kraje Europy Zachodniej, gdzie kwestie etyki blokują wiele badań. Najwięcej w tym temacie dzieje się oczywiście w Chinach oraz w Meksyku i Peru.”

Zadajmy sobie zatem pytanie, dlaczego w krajach europejskich, USA, itd. blokowane są niektóre badania? Żeby nie zrobić krzywdy osobom w nim uczestniczącym (w przypadku autyzmu: dzieciom!). Chiny natomiast nie mają oporów przed eksperymentami na ludziach? Bo nie obchodzą ich kwestie etyki? Hurra! Możemy eksperymentować i wstrzykiwać naszym dzieciom co się da, licząc, że wyzdrowieją i wcale od tych eksperymentów nie umrą? I na dodatek lekarze, którzy to zrobią nie będą podlegać żadnemu cywilizowanemu sądowi! Bo przecież prawu polskiego podlegać nie będą.
Natomiast badania laboratoryjne (na liniach komórkowych, zwierzętach) są prowadzone właśnie głównie na zachodzie, ponieważ to zachód ma na badania pieniądze, nie Meksyk.

 

Rozumiem Pani punkt widzenia , jednak sprawa stosowania komorek macierzystych to nie jedynie technologie .Stany Zjednoczone sa tak bardzo "do tylu " z inowacjami komorkowymi gdyz polityka rzadowa 2 poprzednich prezydentow (Bush) byla mocno zwiazana z finansowaniem przez firmy , koncerny farmaceutyczne i kosciol .

Dowodow na takie polityczne zagrywki sa opisane w wielu ksiazkach ( rowniez przedrukowanych na jezyk polski) .

Glownym problemem z jakim boryka sie nauka na uslugach farmy to to jak OPATENTOWAC komorke .Oczywiscie nie mozna tego zrobic , wiec nalezy "kupic" sobie czas aby stworzyc "chybryde" uniwersalna komorke zastepcza .W miedzy czasie podejmowane sa proby "zawlaszczenia " komorki i "usadzenia " jej w zalu , zawiesinie , plastrze etc.Aby mozna mowic o "inowacji"

Komorka jest i bedzie elementem z ktorego powstaja organizmy i tego nie da sie opatentowac .Stad dyskredytacja nauki Chin i innych .Tak sie sklada,ze chinczycy leczyli , operowali etc kiedy w Europie siedzielismy na drzewach .

Osobiscie bylam w Chinach w klinice i widzialam naocznie zabiegi podawania komorek .Nie ma tam nic z "hokus -pokus" jest nauka i sa efekty.Czego nie moga docenic zachodni naukowcy .Osobiscie widzialam grupe niemieckich naukowcow w Chinach uczacych sie ..............podawania komorek .

 

 

,,Stwierdzono, że komórki mezenchymalne mają skłonność do przekształcania się w wiele rodzajów komórek, np.: chondrocyty (rodzaj komórek niezbędnych do odnowy tkanki, szczególnie tkanki chrzęstnej), komórki wątroby, komórki nerek oraz neurony.”

Owszem. Ale co innego, to w co się komórki przekształcają w iluś dniowym zarodku lub w laboratorium, a co innego w dojrzałym organizmie. To nie jest takie proste, że po wstrzyknięciu komórek macierzystych dziecku od razu popłyną sobie one, gdzie trzeba i tam przekształcą się w brakujące w neurony. Gdyby to było takie proste organizm sam by się z tym uporał. Ponadto która z kobiet w Polsce przy porodzie kazała zachować i zamrozić krew pępowinową (bo właśnie z niej mogą pochodzić komórki macierzyste kompatybilne z układem zgodności tkankowej), a przez następne lata płaciła za jej przechowywanie? Rzecz w tym, że pewnie bardzo bardzo niewiele. Jednak klinika w Chinach (do której link był na stronie, zastanawia mnie też, kto przetłumaczył tę ulotkę na język polski… .) ma na to sposób! Proponuje przeczep cudzych, pochodzących od chińskich matek komórek macierzystych. Przynajmniej to wynika z załączonej ulotki

 

Bardzo sie Pani myli w tej kwestii .Kazdy z nas ma komorki macierzyste.Dzieki nim zyjemy!Najbardziej aktywne sa te ktore odnawiaja sciolke jelita ( raz na dobe ) inne jak skora czy krew - maja swoje cykle regeneracji .W tluszczu brzusznych , w okolicach pepeka jest miejsce ktore jest najbogatsze w zrodlo wlasnych komorek .Na kazde 100cc jest 100 mln komorek mezynchemalnych .Kwestia czy "poleca " do glowy to juz cos zupelnie innego .

Tzw growth factory , stymulacja i obrobka swiatlem powoduje aktywacje komorek adipose .

W kwestii mrozenia tez sie z Pania nie zgodze .W USA na uniwersytecie Hopkins dr.Joanna Kultzber od 2 lat podaje krew pepowinowa i komorki dzieciom z porazeniem mozgowym .Wystarczy poszukac zrodel.

Proby kliniczne sa w toku .Ale juz w TV i prasie sa doniesienia o "uleczeniu " dzieci porazonych .

Dlatego taki worek krwi jest czyms w rodzaju "polisy ubezpieczeniowej" i moim skromnym zdaniem, kazda osoba powinna sobie pobrac tluszcz z brzucha i zamrozic na "stare lata " na wypadek Parkinsona czy innych chorob lub urazow .

Oczywiscie Farma bedzie bruzdzic i probowac "zatuszowac ' i miec dla siebie .Uzycie krwi "obcej " bez dobranego czynnika HLA jest patentem chinskiem .Wiem ,ze oni dobieraja to na zasadzie grup krwi .Komorka (czysta ) odseparowana od  krwi jest komorka obojetna na ktorej nie ma limfocytow typu B .Stad male prawdopodobienstwo odrzutu .W bialaczce stosuje sie chemia po to by zabic wirusa ktory wyjada rdzen kregowy .Wirusa z grupy RETRO ,podobny do HIV .

Przeszczep daje szanse na odbudowanie ukladu krwiotworczego .

 

 

,,Do leczenia pacjentów z autyzmem wykorzystuje się metodę punkcji lędźwiowej, polegająca na wstrzyknięciu komórek macierzystych do płynu mózgowo-rdzeniowego, który transportuje komórki do kanału rdzeniowego i do mózgu.”

Jest to niesłychanie inwazyjny zabieg! Chyba że przeszczep nigdy nie ma miejsca – bo jak mają to sprawdzić rodzice dzieci z autyzmem? A poprawa jest – w końcu dziecko chodzi na terapię, no ale przecież to zasługa komórek macierzystych.
W innym miejscu artykułu jest mowa o przeszczepianiu własnych komórek szpiku. Ale powtórzę - jest to inwazyjny, ryzykowny zabieg. Nigdzie nie ma również omówionych skutków ubocznych, którymi może być rozwinięcie się nowotworów u pacjenta, któremu podano komórki macierzyste, co zostało w wielu badaniach wykazane.

Przeszukałam również bazę naukowych artykułów medycznych Pubmed, żeby sprawdzić, jak udokumentowana jest skuteczność tego rodzaju leczenia. Znalazłam tylko jeden artykuł poruszający to zagadnienie, który postuluje potencjalne korzyści, które może takie leczenie na pacjenta z autyzmem wywrzeć. Ja jednak uważam, że dopóki nie ma bogatszej dokumentacji medycznej i tego typu leczenia nie da się legalnie w cywilizowanych krajach przeprowadzić, nie można eksperymentować z życiem i zdrowiem dzieci.

 

 

Zabieg punkcji doledzwiowej jest postawowym zabiegiem diagnostycznym w zakazeniach np.pneumokoki albo innych infekcji ukladu nerwowego .Nie niesie ZADNYCH znamion ryzyka .Oczywiscie , jest to zabieg chirurgiczny i powinien byc wykonany w odpowiednich warunkach .

Kwestia rozwoju nowotworow - to czysty absurd!

Zadne z naukowych badan nie potwierdza tego stwierdzenia .Prosze pamietac ,ze nie mowimy tu o komorkach embrionalnych , prosze nie mieszac pojec !

Nazywa Pani EKSPERYMENTEM podanie komorek czy to wlasnych czy "obcych " dzieciom z autyzmem .Chyba nie jest Pani swiadoma czym jest ta choroba !

Uwazam ,ze eksperymentem i nieetycznym jest ODMAWIANIE pomocy rodzinom na badania i specjalistyczna pomoc !

Od lat nad autyzmem "panuja " psycholodzy .I jakie efekty maja ?ZADNE!jedynie wypasione portfele .

Uwazam ,ze medycyna regeneracyjna oparta na komorka wlasnych/pepowinowych jest  doskonalym uzupelnieniem

leczenia .Jesli chodzi o doniesienia w prasie i PUBMED , prosze glebiej poszukac .

Jest tego bardzo duzo .Najwazniejsze to to ,ze to dziala .Dlaczego , jak ? Zapewne dlugo jeszcze nie bedzie odpowiedzi na to pytanie .Najpierw byla aspiryna ,u Indian ameryki polnocnej , dopiero pozniej odkryto skladnik i wyprodukowano syntetyczne leki .Uwazam ,ze leczenie komorkowe to przyszlosc medycyny .

 

 

Miasto: Warszawa
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Powyższy wpis to przykład smucącego i niestety charakterystycznego w internecie tzw. trollowania. Przeczytałam i oczom nie wierzyłam. Co charakterystyczne i niestety nieuchronne w internecie bardzo często dyletanci w dziedzinie (jak to ma miejsce w tym wątku) muszą koniecznie się wypowiedzieć, a najlepiej zdyskredytować (używając wielkich słów i pseudoargumentów, które specjalistę w dziedzinie raczej śmieszą bądź skłaniają do płaczu, aniżeli przekonują) autorytety. Abstrahując od  niedbałej pisowni i błędów gramatycznych - załóżmy, że autor nie chciał w ten sposób okazać braku szacunku czytelnikowi, a raczej cierpi na dysortografię, dysgrafię czy rybią łuskę, a brak polskich czcionek wynika z korzystania z klawiatury w londyńskiej cafejce internetowej. To nie błędy, ale treść wpisu bulwersuje.

Jestem studentką, piszę pracę magisterską z dziedziny immunologii i ręczę wszystkim czytającym, cały wpis Zabymoniki to stek bzdur.

Kim jestem: Student
Miasto: Koszalin
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Proszę wybaczyć, że i ja również nie odniosę się do merytorycznej części wpisu znajdującego się na górze forum -- pozwolę sobie uczynić to zaraz po świętach, natomiast teraz mogę tylko powiedzieć, że jako osoba z wyższym wykształceniem biologicznym (jednocześnie nie zajmująca się autyzmem na co dzień) podpisałbym się bez wahania pod artykułem i postulatami pani Chojnickiej z jej artykułu. 

Tym niemniej z radością witam kogoś, kto reprezentuje inne stanowisko -- forum to miejsce na wymianę opinii i dyskusję, trudno się dyskutuje gdy wszyscy wyrażają to samo stanowisko Smile.

Jeszcze raz proszę wybaczyć brak merytorycznej dyskusji w tym wpisie, czułem tylko konieczność wsparcia jednej ze stron dyskusji swoją osobą. Zaraz po świętach napiszę więcej.

A ponieważ to prawdopodobnie ostatni wpis przed świętami:

Życzę wszystkim Wesołych Świąt i wielu owocnych dyskusji, nie tylko na forum, w atmosferze głębokiego szacunku do rozmówcy

Miasto: Warszawa
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Witam!

Witam Pania studentke , witam tez Pana biologa .

Witam tez Pania Chojnacka .Pomine komentarze dotyczace bledow czy ewentualnej dysortografii .Poprostu znam takie osoby ktore maja kompleksy i probuja na wstepie obrazic aby jedynie "podniesc " swoj punkt widzenia .Prawdopodobnie ,choroba skorna o ktora mnie podejrzewa znajduje sie na jej ciele .

 

Na wstepie , przyszla Pani magister , nie jest Pani osoba dosc wykwalifikowana aby snuc domniemania .I jesli brak klawiatury polskiej przeszkadza Pani czytac wpisac , prosze bardzo , nie czytac tego .

Jesli preferujecie Panstwo merytoryczny tok rozmowy , to prosze o pytania .Trudno mi sie odniesc do calosci zarzutow .

Obiecuje ,podam bardzo zrodlowe informacje .

Poniewaz  zajmuje sie autyzmem i mam swoj wklad w jego leczeniu czekam na pytania .Jednoczesnie nie zycze sobie

aby "studentka " obrazala mnie epitetami ,gdyz umiem sie bronic i byc moze dotre do samej osoby aby jej to udowodnic .

W taki razie tez , aby rozmowa nabrala realistycznego wymiaru - proponuje zarzucic "niki" i podac swoje prawdziwe nazwiska i imiona .Latwo jest sie ukrywac i szkalowac .

 

 

Miasto: Warszawa
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

zabamonika napisał/a:

Na wstepie powiem jedno .Jestem zaangazowana w ruchu o leczenie autyzmu od 10 lat .Mam swoj wklad w leczenie , wspoludzial w konferencjach  , diety , zakladaniu fundacji ,odnajdywaniu chetnych lekarzy ktorzy pomoga leczyc etc
Może nie jedno, tylko ciut więcej, ale któż nie lubi opowiadać o sobie. Może nie do końca składnie i bez podania kwalifikacji, ale kogóż to interesuje.

Kiedy przypadkiem przeczytalam wpis Pani naukowca Izabeli Chojnackiej , pomyslalam ,ze chyba Pan Ch nie do konca odrobila lekcje .

Pomijając „Pan Ch” – wspaniale się zaczyna. Nie od np. ,,chciałabym przedstawić inne stanowisko”, ,,zgodnie z moją wiedzą z w tej sprawie” itp., co wskazywałoby na kulturalny i rzetelny sposób prowadzenia dyskusji. Obrażając kogoś – no bo przecież w Internecie jest się anonimowym i wszystko wolno. Ciekawa jestem czy jako współorganizator konferencji zabamonika powiedziałaby do jednego z prelegentów „chyba Pan nie odrobił lekcji”.

zabamonika napisał/a:

Nie wiem jakiej specjalizacji jest Pani Chojnacka , ale podejmujac sie wyjasnieniom kwestii komorek i ich zastosowania , chyba nie z dziedziny genetyki , biologii czlowieka .

zabamonika napisał/a:

To proszę sprawdzić, a nie gdybać. Nie zastanawia Pani, że dwójka biologów (jeden niedoszły, ale na dobrej drodze Smile ) + Pani Chojnacka (jak zabamonika pisze naukowca) ma to samo zdanie w tym temacie?

zabamonika napisał/a:

O przyczenie powstawania autyzmu nie mozna mowic w kontekscie jedynie zaburzenia rozwojowego .Wiele odmian autyzmu jest zwiazana z wadami genetycznymi , zatruciami organoforfatowymi ,szczepionkami jak rowniez uszkodzen okoloporodowych , glownie dotyczacych okolic medulla oblongata .

Już drugi chwyt manipulacyjny. Najpierw przedstawienie siebie jako wybitnego specjalisty, potem łacińskiego słowa, wplecione skąd inąd w prosty językowo tekst. A będąc już przy wspomnianym ,,medulla oblongata” (Laughing out loud) -- u dzieci ze spektrum nieprawidłowości wcale nie występują głównie w brzmiącym bardziej przaśnie rdzeniu przedłużonym. Proszę poczytać literaturę. Wracając do rzeczy – cały akapit nijak się ma (a co za tym idzie nie neguje w żadnym razie) przytoczonych słów.

zabamonika napisał/a:

W przypadku uszkodzen ( hypoxia ) i udarow leczenie komorkowe jest wskazane jak najbardziej .Poniewaz wiekszosc autystow ma epizod zdrowego zycia do momentu regresji

Kolejne trudne słowo. Zaczynam wierzyć zabiemonice. Tyle że ,,hypoxia” nie oznacza uszkodzenia, tylko niedotlenienie. Wystąpienie regresji nie dotyczy większości dzieci z ASD  -  znów odsyłam do literatury.

zabamonika napisał/a:

 dlatego mozna mowic o mikrouszkodzeniach pewnych osrodkow w mozgu ktore uaktywniaja sie po 2 roku zycia .Ich uszkodzenie moze powodowac zachowania autystyczne .

Co pozwala mówić o ,,mikrouszkodzeniach”? A dalej jakie niby ośrodki uaktywniają się niby po 2. roku zycia? Wcześniej były wyłączone, nie używane, czekały na dobry moment? Ale dyskusja nad poziomem merytorycznym samych sformułowań odciąga uwagę od tego, że ponownie nijak się to ma do przytoczonych słów.

zabamonika napisał/a:

 Rozumiem Pani punkt widzenia , jednak sprawa stosowania komorek macierzystych to nie jedynie technologie .Stany Zjednoczone sa tak bardzo "do tylu " z inowacjami komorkowymi gdyz polityka rzadowa 2 poprzednich prezydentow (Bush) byla mocno zwiazana z finansowaniem przez firmy , koncerny farmaceutyczne i kosciol .

? Zadaję sobie pytanie czy zabamonika studiowała kiedykolwiek publikacje naukowe. Ogrom badań prowadzony jest w USA i Europie zachodniej. Nie tylko ogrom, ale te najpoważniejsze wyniki właśnie stamtąd pochodzą, dlatego, że w tych krajach są pieniądze na naukę.

zabamonika napisał/a:

Dowodow na takie polityczne zagrywki sa opisane w wielu ksiazkach ( rowniez przedrukowanych na jezyk polski) .

No i jakim argumentem za czy przeciw terapii komórkami macierzystymi w leczeniu autyzmu jest powyższe zdanie? Populizm w czystej postaci.

zabamonika napisał/a:

Glownym problemem z jakim boryka sie nauka na uslugach farmy to to jak OPATENTOWAC komorke .Oczywiscie nie mozna tego zrobic , wiec nalezy "kupic" sobie czas aby stworzyc "chybryde" uniwersalna komorke zastepcza .W miedzy czasie podejmowane sa proby "zawlaszczenia " komorki i "usadzenia " jej w zalu , zawiesinie , plastrze etc.Aby mozna mowic o "inowacji"

Jak już używa Pani ‘trudnych’ terminów, to chociaż proszę je pisać poprawnie – hybryda. Cały akapit jest kompletnie niejasny, ale tak czy owak nie polemizuje z treścią artykułu, do którego się odnosi.

zabamonika napisał/a:

Komorka jest i bedzie elementem z ktorego powstaja organizmy i tego nie da sie opatentowac

To chyba moje ulubione zdanie. Powieszę sobie nad łóżkiem.

zabamonika napisał/a:

.Stad dyskredytacja nauki Chin i innych .Tak sie sklada,ze chinczycy leczyli , operowali etc kiedy w Europie siedzielismy na drzewach .

Rzeczywiście medycyna chińska z paro tysiącletnią tradycją przekonała mnie do wstrzykiwania komórek macierzystych nie tylko dzieciom z autyzmem, ale wszystkim dzieciom!

zabamonika napisał/a:

Osobiscie bylam w Chinach w klinice i widzialam naocznie zabiegi podawania komorek .Nie ma tam nic z "hokus -pokus" jest nauka i sa efekty.Czego nie moga docenic zachodni naukowcy .

No tak, ci naukowcy-głupcy z zachodu. Niewykształceni okrutnicy, którzy za wszelką cenę nie chcą pomóc dzieciom.
 

zabamonika napisał/a:

Bardzo sie Pani myli w tej kwestii .Kazdy z nas ma komorki macierzyste.Dzieki nim zyjemy!

W artykule nie było ani słowa napisane, że w organizmie dorosłego człowieka nie występują komórki macierzyste, a wręcz przeciwnie. Zabamonika nawet nie zadała sobie trudu, żeby uważnie przeczytać artykuł, a od pierwszego akapitu rozpoczęła obrażanie. Brzmi to wszystko, jak osoba z niewielkim pojęciem w temacie, która próbuje ukryć pokrzykiwaniem swoją niewiedzę (na którą wskazują sformułowania, np. ,,  dlatego mozna mowic o mikrouszkodzeniach pewnych osrodkow w mozgu ktore uaktywniaja sie po 2 roku zycia .Ich uszkodzenie moze powodowac zachowania autystyczne  .”/,, Komorka jest i bedzie elementem z ktorego powstaja organizmy i tego nie da sie opatentowac”/,, Tzw growth factory , stymulacja i obrobka swiatlem powoduje aktywacje komorek adipose”/,, W bialaczce stosuje sie chemia po to by zabic wirusa ktory wyjada rdzen kregowy”).

zabamonika napisał/a:

Najbardziej aktywne sa te ktore odnawiaja sciolke jelita ( raz na dobe ) inne jak skora czy krew - maja swoje cykle regeneracji .W tluszczu brzusznych , w okolicach pepeka jest miejsce ktore jest najbogatsze w zrodlo wlasnych komorek .Na kazde 100cc jest 100 mln komorek mezynchemalnych .Kwestia czy "poleca " do glowy to juz cos zupelnie innego .

Po pierwsze zabamonika polemizuje z tym, co sama wymyśliła, a czego w artykule nie było. Po drugie dochodzi do tych samych wniosków, które zostały w nim zawarte.

zabamonika napisał/a:

W kwestii mrozenia tez sie z Pania nie zgodze .W USA na uniwersytecie Hopkins dr.Joanna Kultzber od 2 lat podaje krew pepowinowa i komorki dzieciom z porazeniem mozgowym .Wystarczy poszukac zrodel.

Ale z czym się Pani nie zgadza? Z tym, że w Polsce znikoma liczba kobiet każe zamrozić swoją krew pępowinową po porodzie? Co mają do tego Stany Zjednoczone? Pisze Pani wierutne bzdury, obrażając bogu ducha winną osobę?

zabamonika napisał/a:

Proby kliniczne sa w toku .Ale juz w TV i prasie sa doniesienia o "uleczeniu " dzieci porazonych .

Sama zabamonika pisze, że ten typ leczenia znajduje się dopiero w sferze doświadczeń. I po raz kolejny przewija się ten sam problem - dzieci z mózgowym porażeniem dziecięcym cierpią na nieco inne dolegliwości niż dzieci z autyzmem.

zabamonika napisał/a:

Dlatego taki worek krwi jest czyms w rodzaju "polisy ubezpieczeniowej" i moim skromnym zdaniem, kazda osoba powinna sobie pobrac tluszcz z brzucha i zamrozic na "stare lata " na wypadek Parkinsona czy innych chorob lub urazow .
Oczywiscie Farma bedzie bruzdzic i probowac "zatuszowac ' i miec dla siebie .

Co zachować dla siebie? To, że warto przechowywać krew pępowinową? Smile

zabamonika napisał/a:

Uzycie krwi "obcej " bez dobranego czynnika HLA jest patentem chinskiem .Wiem ,ze oni dobieraja to na zasadzie grup krwi .Komorka (czysta ) odseparowana od  krwi jest komorka obojetna na ktorej nie ma limfocytow typu B .Stad male prawdopodobienstwo odrzutu .W bialaczce stosuje sie chemia po to by zabic wirusa ktory wyjada rdzen kregowy .Wirusa z grupy RETRO ,podobny do HIV .
Przeszczep daje szanse na odbudowanie ukladu krwiotworczego .

Czyli potwierdza Pani, że jest to przeszczep. Przeszczep oznacza, że osoba musi do końca życia przyjmować leki immunosupresorowe, czyli leki obniżające odporność. Zanim przejdę do meritum, najpierw kilka drobnych uwag. Na komórkach macierzystych nie ma limfocytów B (co wiemy na pewno, to że zabamonika immunologiem nie jest Wink). Każda infekcja będzie się wiązała nawet z ryzykiem śmierci, podobnie, jeśli przeszczep w pewnym momencie zostanie odrzucony. Jak można do tego stopnia ryzykować zdrowiem drugiego człowieka?
 

zabamonika napisał/a:

Zabieg punkcji doledzwiowej jest postawowym zabiegiem diagnostycznym w zakazeniach np.pneumokoki albo innych infekcji ukladu nerwowego .Nie niesie ZADNYCH znamion ryzyka .Oczywiscie , jest to zabieg chirurgiczny i powinien byc wykonany w odpowiednich warunkach .

W zwykłej wikipedii można znaleźć informacje o możliwych powikłaniach punkcji lędźwiowej. Zachęcam do lektury.

Kwestia rozwoju nowotworow - to czysty absurd! Zadne z naukowych badan nie potwierdza tego stwierdzenia .Prosze pamietac ,ze nie mowimy tu o komorkach embrionalnych , prosze nie mieszac pojec !

:) A trawa jest niebieska. Pisać wszystko można. Odsyłam do lektury.

zabamonika napisał/a:

Nazywa Pani EKSPERYMENTEM podanie komorek czy to wlasnych czy "obcych " dzieciom z autyzmem .Chyba nie jest Pani swiadoma czym jest ta choroba !
Uwazam ,ze eksperymentem i nieetycznym jest ODMAWIANIE pomocy rodzinom na badania i specjalistyczna pomoc !
Od lat nad autyzmem "panuja " psycholodzy .I jakie efekty maja ?ZADNE!jedynie wypasione portfele .
Uwazam ,ze medycyna regeneracyjna oparta na komorka wlasnych/pepowinowych jest  doskonalym uzupelnieniem
leczenia .

Co wynika z tych wszystkich słów, to to, że zabamonika wygląda nie na specjalistę, a na rodzica, który bardzo chciałby wyleczyć swoje dziecko i który bardzo w wierzy, że odnalezione przez niego leczenie uzdrowi to dziecko. Ale nie można szerzyć nieprawdy, zwłaszcza takiej, która może zaszkodzić życiu dzieci - dzieci, które często same o sobie nie mogą decydować.

 

Anonim
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Cytat:

Od lat nad autyzmem "panuja " psycholodzy .I jakie efekty maja ?ZADNE!jedynie wypasione portfele

to bardzo ważny argument, ale czy oznacza, że inne formy leczenia - zwłaszcza biomedyczne czy komórki macierzyste są za free ?

Miasto: Warszawa
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

I wcale nie są żadne. Widziałam na właśne oczy dzieci, które dzięki terapii funkcjonują bardzo dobrze. I dziś, ktoś kto nie znałby ich diagnozy nie domyśliłby się, że mają ASD.

Miasto: Warszawa
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Witam!

Zapraszam do dyskusji .W odpowiedziach Pani Barbary widze duzo ogolnikow i zadne z komentarzy nie uwazam za

merytoryczne .Dlatego postanowilam ,ze zamiast wklejac i kontr cytowac i tak w nieskonczonosc zadam kilka pytan .

Zanim jednak jednak do tego dojdzie , chce napisac ,ze przeszukalam caly net w poszukiwaniu Pani Izabeli i niestety nie znalalazlam nic .Nie ma naukowca , nie ma prac naukowych , nie ma publikacji , nie ma udzialow w konferencjach .

Przepraszam jesli wyszukiwarka google zawiodla , ale ja sama na swoj temat znalazlam kilkadziesiat stron mowiacy o mojej pracy ( nie tylko jako rodzica ) ale jako fachowca .Dotad uwazalam polemike za jedynie luzna , ale jesli znajda sie osoby ktore swoje wypowiedzi potwierdza doniesieniami w fachowej prasie , zapraszam .

Dziekuje Pani Barbarze za to ze nie wytyka mi brakow jezykowych , tak sie sklada ,ze wiekszosc mojego zycia spedzilam w Australii i jezyk angielski jest mi blizszy niz polski .

 

Już drugi chwyt manipulacyjny. Najpierw przedstawienie siebie jako wybitnego specjalisty, potem łacińskiego słowa, wplecione skąd inąd w prosty językowo tekst. A będąc już przy wspomnianym ,,medulla oblongata” (Laughing out loud) -- u dzieci ze spektrum nieprawidłowości wcale nie występują głównie w brzmiącym bardziej przaśnie rdzeniu przedłużonym. Proszę poczytać literaturę. Wracając do rzeczy – cały akapit nijak się ma (a co za tym idzie nie neguje w żadnym razie) przytoczonych słów.

Nie uwazam sie za wybitnego specjaliste , ale osobe ktora pracuje na codzien z autyzmem ,osobe ktora szkoli lekarzy w zakresie DAN!,diet i podejscia biomedycznego .

Tak sie sklada ze kwestia rdzenia przedluzonego jest juz dawno udowodniona i wiadomo ze w autyzmie jest on zmniejszony

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8213056

Doniesienia o niewyksztalconym odcinku medulli i tzw hypoplasi zostaly potwierdzone MRI

http://www.springerlink.com/content/u65m728w20166582/  Hashimoto w 1995 w swoich publikacjach doniosl o badaniach jakie wykonal na grupie autystow i kontrolnej  z ktorej wynikalo ,ze wczesne uszkodzenie srodkowej czesci mozgu i rdzenia przedluzonego .Sugerujac czas uszkodzenia na okolo 6 miesiac ciazy .Kolejne badania potwiedzily ,ze uszkodzenia sa raczej z grupy hypoplasii a nie regresywne .Natomiast Bauman w 1994 wykonal szereg  badan ktore wykluczyly typowe uszkodzenia przed narodzeniem i zasugerowal niedoksztalcenie sie tych osrodkow jako przyczyne autyzmu .Kwestia lateralizacji jest tez podejmowana w kontekscie niedoksztalcenia .

Kolejne trudne słowo. Zaczynam wierzyć zabiemonice. Tyle że ,,hypoxia” nie oznacza uszkodzenia, tylko niedotlenienie. Wystąpienie regresji nie dotyczy większości dzieci z ASD  -  znów odsyłam do literatury.

 

Regresywnosc w autyzmie jest dosc powszechna , najpierw pare slow na temat co to jest regresja w kontekscie autyzmu

http://en.wikipedia.org/wiki/Regressive_autism

http://www.nlm.nih.gov/medlineplus/ency/article/001526.htm

prowadzone sa proby kliniczne z zastosowaniem Monocykliny w regresywnej postaci autyzmu

http://clinicaltrials.gov/ct2/show/NCT00409747

http://uwnews.org/uweek/article.aspx?id=18670

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1503163

CDN

Przepraszam ale nie mam czasu w tej chwili kontunuowac .

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Anonim
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Witam, nie zajmuję się autyzmem jako takim, ale w swojej pracy zawodowej uczestniczę w projektach badawczych dotyczących zastosowania komórek macierzystych w klinice chorób neurodegeneracyjnych.Zostałem poproszony o zapoznanie się z tym wątkiem przez moją przyjaciółkę - mamę dwuletniej dziewczynki z autyzmem.

Z całym szacunkiem do wysiłku jaki włożyła zabamonka  w napisanie tego posta, muszę niestey stwierdzić, że bliżej mi do opinii pani Chojnickiej nt. komórek macierzytych w terapii auztymu.

Pani zabamoniko jakie ma Pani wykształcenie? Sugeruje Pani, że specjalistyczne (domniemam, że chodzi o medyczne/biologiczne/psychologiczne) jednak Pani wypowiedź zupełnie temu zaprzecza, chociażby:  "Oczywiscie Farma bedzie bruzdzic i probowac "zatuszowac ' i miec dla siebie .Uzycie krwi "obcej " bez dobranego czynnika HLA jest patentem chinskiem .Wiem ,ze oni dobieraja to na zasadzie grup krwi .Komorka (czysta ) odseparowana od  krwi jest komorka obojetna na ktorej nie ma limfocytow typu B .Stad male prawdopodobienstwo odrzutu .W bialaczce stosuje sie chemia po to by zabic wirusa ktory wyjada rdzen kregowy .Wirusa z grupy RETRO ,podobny do HIV ." - za odrzucenie przeszczepu odpowiedzialna jest przede wszystkim odpowedź typu komórkowego (limfocytyTc). Każda komórka posiada częsteczki HLA! To nie krew decyduje o garniturze antygenowym komórek ciała. Retro to jest to taki styl... W tej wypowiedzi jest jeszcze kilka innych kwiatków.

Jeśłi chodzi o cytowania. Nawet w tak znakomitej bazie jaką jest PubMed znajdują się prace nieprawdziwe, obarczone błedami metodologicznymi i niepowtarzalne. Sam fakt istnienia pracy nie świadczy o wiarygodności i istotności opisanych w niej obserwacji. Pewnym wyznacznikiem może być prestiż czasopisam (impact factor), ale przede wszytkim ilość cytowań takiej pracy przez innych badaczy oraz powtórzenie znajdujących się w niej obserwacji przez inne zespoły. (Samo zmniejszenie części mózgowia niekoniecznie świadczy o jego zaburzonej funkcji. W rdzeniu przedłużonym znajduą się ośrodki wegetatywne, niedecydujące o wyższych funkcjach, a zmiany takowych są najprawdopodobniej odpowiedzialne za autyzm).

Co do samej terapii komórkami macierzystej.Wydaje się być zasadne wykorzystanie komorek macierzystych (KM) w zmianach degeneracyjnych, czyli tam, gdzie komórki uległy zniszczeniu. Wprowadzając KM w takie miejsce mamy nadzieję, że odbudują one prawidłowe struktury. Niestety tylko nadzieje. Do tej pory nie potrafimy ukierunkować różnicowania się KM w konkretne linie komórkowe, nie mówiac już o strukturach. Istnieje zawsze ryzyko, że takie wszcepione KM ulegną transformacji nowotworowej. Niebardzo moge sobie wyobrazić co KM miałyby odbudować w mózgowiach osób dotkniętych autyzmem. Problem nie leży w braku komórek, ale ich nieprawidłowych fukcjach: przekaźnictwie. Należy równieć pamiętac, że wprowadzenie KM do płynu rdzeniowo-mózgowego może spowodować, że "wbudują"się one w dowolne, losowe miejsce.

Z praktyki badacza. Chińczycy jcoraz to odkrywają cudowne rzeczy, niestety nikomu nie udaje się to powtórzyć.

 

Co do samego forum. Jestem zdziwiony, że nie ma tu żadnego moderatora, dbającego o jako taki poziom naukowy tego forum ...przykre. Istnieje również problem z cytowaniami. Trudno jest się domyśleć, co jest wypowiedzią Pani zabomoniki a co cytowaniem Pani Chojnickiej.

Mam nadzieję, że "marzenia" Chinczyków i zabamoniki kiedyś się spełnią, obecnie jest to tylko science fiction.

dr n. med. KSz

PS byłbym wdzięczny za podanie Pani zabamoniko linków do Pani prac w Internecie, pozycji książkowych, referatów Pani autorstwa

Kim jestem: Inne
Miasto: Warszawa
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Anonim napisał/a:

Co do samego forum. Jestem zdziwiony, że nie ma tu żadnego moderatora, dbającego o jako taki poziom naukowy tego forum ...przykre. Istnieje również problem z cytowaniami. Trudno jest się domyśleć, co jest wypowiedzią Pani zabomoniki a co cytowaniem Pani Chojnickiej.

Moderator jest i czuwa. Nie chciałbym jednak wchodzić w środek dyskusji ani stosować cenzury. Cytowanie działa Smile, może nie jest zbyt oczywiste, ale powinno działać. Pozdrawiam, i życzę Dobrych Świąt.

Miasto: Warszawa
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Witam!

Tak to prawda , mam na razie problem z cytowaniem .Jak rowniez z powrotem do tekstu pierwotnego .Nie umiem zmienic czcionki , aby choc troche podkreslic swoje wypowiedzi .

Chetnie naucze sie tych technik .

Miasto: Warszawa
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Witam!

Zastanawiam sie komu zalezy na lustrowaniu i sprawdzaniu tozsamosci uczestnikow rozmowy , jednoczesnie podajac jedynie skrot i inicjal i tytul naukowy .Tak sie sklada ,ze podam je jesli Pan ujawni swoje .

Wiedzialam ,ze Pubmed bedzie dla wielu niewiarygodne i napewno znajda sie tacy ktorzy uczac sie na ksiazkach z lat 80-tych beda probowali podwazyc tezy w nich zawarte .

Nie mam ochoty spierac sie a jedynie chce przedstawic punkt widzenia ktory obecnie obowiazuje w swiecie .Medycyna regeneracyjna stawia pierwsze kroki .Tak sie sklada,ze swiat zachodni spoznil sie w pionierskich pracach badawczych .Bez wzgledu na to czy przedstawie badania z Japonii , USA czy inne , zawsze ktos sie znajdzie aby je zdeskredytowac .

jesli jest Pan tym za kogo sie podaje i w rzeczywiscie chce Pan posluchac o autyzmie , prosze usiasc i czytac .

Ja naprawde mam wiele innych wazniejszych rzeczy do roboty niz przekonywac .

Jesli to Forum ma inne zalozenia i styl moich wypowiedzi nie pasuje , nie ma sprawy .Koncze te dywagacje .

Szkielkiem i okiem ....................prosze bardzo .Moze odwroce tok myslenia i zadam Panu pytania:

1) czym jest autyzm

2)co go powoduje

3)gdzie znajduje sie "epicentrum " choroby

4)czy mozna leczyc autyzm i jak

5)co powoduje regres

6)czy mozna "wyjsc " z autyzmu

7)co sadzisz o DAN!

to tak na szybko .

Prosze Pana SZ o odpowiedz zanim pojde dalej .

 

 

 

Miasto: Warszawa
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Witam!

mam tylko chwilke aby pisac .

Bardzo sie ciesze ,ze napisala osoba badajaca komorki .

Tak sie sklada ,ze ja nie badam i chetnie sie dowiem aktualnego stanu wiedzy polskiej nauki .

W kwestii regeneracji , bo mowimy tu przede wszystkim o podawaniu komorek wlasnych ( w tym pochodzacych z wlasnej krwi pepowinowej , z tarczy biodrowej , z tluszczu - z okolic pepka ) lub obcej ( w tym z krwi pepowinowej ).

Jesli chodzi o aktualny stan wiedzy jaki posiadam moge napisac tak .

W autyzmie stosuje sie 5 metod .

1)autologous bone marrow cell infusion - czyli podanie dozylne komorek pobranych z tarczy biodrowej od pacjenta .

Takie zabiegi proponuja dla swoich pacjentow kliniki min w Niemczech( nie napisze nazwy aby nie byc pozniej posadzona za blogowanie na ich zlecenie )

2) druga metoda zajmuja sie Rosjanie .Klientami takich klink sa m.in -corka p.Blaszczyk i inni( nie chce pisac bez autoryzacji - a znam te osoby ) Metoda polega ( pisze w sposob tzw popularnonaukowy - bez terminologii - na podaniu srodkow (doustnie ) majacy na celu zmobilizowanie komorek macierzystych z rdzenia (wybaczcie jesli to jest blad) do krwioobiegu .Tak rozprzestrzenione komorki , za pomoca specjalnej maszyny sa "wylawiane " i ponownie podawane , dozylnie .Istnieja mozliowsci mrozenia nadwyzek .Metoda moim zdaniems stara i dosc inwazyjna .Z tego co sie orientuje , dajaca mala efekty i stosowana bardziej w innych przypadkach niz autyzm

3) metoda numer trzy , polega na pobraniu tluszczu z brzucha pacjenta .Podczas obrobki tluszczu uzywa sie kolageneze typu 1 aby odseparowac komorki macierzyste od resztek tkankowych .Stosuje sie tez dodatek w postaci

PRP czyli krwi zylnej , od niej po uzyciu wirowki - odseparowuje sie czerwone i biale cialka ( moge sie mylic - musze wrocic do opisu procedury)

4) metoda kolejna polega na uzyciu Wlasnej krwi pepowinowej( niestety bardzo niewielu ja posiada ) i w sposob

swobodny , niejako infuzja krwi - podaje sie calosciowo , bez potrzeby separowania komorek

5) metoda 5 , ta najbardziej budzi kontrowersje .

Wlasne te metode stosuja w Chinach .

Powiem jedno , Chinczycy nie stosuja HLA dla oznaczenia kompatybilnosci .To jest najwieksza tajemnica !

Uczestniczylam ( przez 2 tygodnie) w zabiegach podawania komorek "obcych" chlopcu z mozgowym porazeniem w Chinach .Oprocz nas z Polski byli : z USA ( slepota ) z Wenezuelii (autyzm ) z USA (roszczep kregoslupa ) z USA ( slepota wywolana guzem na przysadzce - guz usunieto wczesniej w USA>

Byali tez chinczycy - dziecko z mozgowym porazeniem i z USA - maly Hindus ( rodzice pochodzacy z Indii) a mieszkajacy na stale w USA oraz 2 rodziny z Australii ( slepota tzw hiperplazje )

Wszyscy mieli podawane zastrzyki z komorek .Na jedno podanie przypadalo okolo 20ml komorek co dawalo okolo 10 milionow komorek z krwi pepowinowej .Jedno dziecko( maly Hindus ) dostawal mezynchemalne .

Rodzice tego Hindusa byli tu juz raz i byli bardzo zadowoleni .

Ale nie o tym chcialam pisac .

Dobor komorek pozostaje tajemnica .Probowalam "dogadac sie " z lekarzami , ale bariery jezykowe i niechcec do dyskusji w tej kwestii nie pozwolilo mi dociekac/

Dziecko z ktorym bylam w Chinach jest nagrane przed i po terapii a reportarz bedzie skrecony i podany w TV .

Naprawde , nie chce byc tu posadzona za "naganiacza " ale nalezy rzetelnie przyjrzec sie kwestii leczenia komorkami , i mozliwosciami jakie one reprezentuja .

Jeszcze w kwestii o jaka zapytal mnie pan KSZ ,jesli chodzi o roznicowanie .

Prosze Pana , cala procedura odbywa sie w organizmie chorego .Nie ma tu zadnej ingerencji w laboratorium .Wiem o czym pan tu pisze , o tzw liniach komorkowych .

Zachecam do literatury , w tym przypadku chodzi "jedynie " o watrobe , ale naprawde mozna znalezc wiele publikacji dotyczacych regeneracji w ortopedii , kardiologii ,neurologii i wielu innych .Rozumeim ,ze jest pan osoba ktora pracuje w laboratorium i nacodzien roznicuje , hoduje , "karmi" etc komorki .Prosze mi wierzyc , natura wykonuje wiele wspanialych "zabiegow " i nasze wyobrazenie o metodach jej pracy sa czesto bledne .czego dowodem jest chocby to .

http://journal.shouxi.net/html/qikan/jcyxyswyxgc/gxbxzz/2006102410/wzjh/...

 

 

Miasto: Warszawa
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Zapomnialam napisac ze maly Hindus ma autyzm .jego rodzicami sa lekarze (reumatolog i rodzinny) ,pierwszy raz byli w Chinach gdy maly mial 2 lata .

Miasto: Warszawa
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Kolejne pytania do Pan KSZ.

8)dlaczego stosuje sie diete w autyzmie ?

9)jakie objawy wystepuja w autyzmie aby mozna mowic o tzw klasycznym lub regresywnym typie

10)dlaczego stosowany jest MB12 ?

11)kim jest :Nembrander ,Buttar ,McCandless ,

12)jaki ma zwiazek dieta niskoszczwianowa z metalami ciezkimi?

13) dlaczego poziomy miedzi i histaminy sa sprawdzane we autyzmie

14)jak oznaczyc zatrucie metalami ciezkimi

CDN

Anonim
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

zabamonika napisał/a:

Rodzice tego Hindusa byli tu juz raz i byli bardzo zadowoleni .

 

zadowolenie z terapii jest sprawą subiektywną, ale czy to oznacza, że mały "wyzdrowiał", pozbył sie zaburzen, z którymi przyjechał ?

 

nie mozna odmówic p.Monice zasług w promowaniu leczenia biomedycznego, we wprowadzaniu do świadomości rodziców dzieci z autyzmem wiedzy o roli interwencji dietetycznej, itp., w promowaniu ruchu DAN!

w tej chwili bardzo mało osób watpi w to, ze dzieci z autyzmem mają też chorą "some", co w zdecydowany sposób wpływa na funkcjonowanie mózgu

rodzice czytają Mc Candless z wypiekami na twarzy i traktują jak biblię, po czym specjaliści czytają to samo i podkreślają na czerwono błędy i nieścisłości, aby pukac sie w czoło

ale w działalności p. Moniki jest bardzo dużo manipulacji: wmawianie innym zrozpaczonym rodzicom, że wyprowadzenie dziecka z problemów somatycznych w prosty sposób wyprowadzi je z autyzmu.

co jest istotą autyzmu?

czy dzieci, które po odpowiednim leczeniu pozbyły sie problemów z zaparciami i biegunkami, sa odrobaczone,  pozbyły sie uciążliwych stereotypii, czy mają bardziej przytomny wzrok - pozbyły sie tym samym autyzmu?

 

czy lekarze DAN!  to anioły dobroci przyjmujące i leczące rzesze małych pacjentów charytatywnie, a suplementy sa rozdawane bądź refundowane ? bardzo mi przykro, ale to wszystko rynek nakręcony na emocjach rodziców.

leczenie komórkami macierzystymi to też biznes, za którym, oprócz najnowszych osiagniec, stoi mnóstwo pseudonaukowości

Miasto: Warszawa
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Majac chwilke odniose sie do wypowiedzi poprzednika , anonima .

Tak sie sklada ,ze w tej wypowiedzi jest wiecej rozsadku i spokoju i wywarzenia niz w wypowiedziach poprzednikow tzw naukowcow .

Zgadzam sie calkowicie z moim przedmowca i pragne jedynie napisac ,ze nie jestem zwiazana z ruchem DAN! a jedynie bylam na kilku konferencjach , probowalam tez tej metody i moja opinia w tej sprawie jest jednostkowa .

Tak sie sklada ,ze wszystko co dotyczy autyzmu jest kosztowne .O tym jak wiele nalezy placic logopedom , psychologom , terapeutom SI , koszt Tomatisa etc mozna przelozyc na koszty sprzedazy/zakupu kilku nieruchomosci .

Zgadzam sie tez z tym ze autystyczny zawsze ( moze sie myle ) pozostanie w spektrum .Ale wlasnie ta roznica bycie autysta a bycie w spektrum jest tym o co walcza rodzice .

I nikt tu nie mowi o cudotworstwie .Na stronach tego samego forum mozna przeczytac urywki z zycia rodzin z chorymi dziecmi .Czytam jak trudno jest zyc , jak trudno znalezc zrozumienie ,szacunek empatie i wsparcie .

I wlasnie dlatego , trudy jakie ponosza ci zdeterminowani oplacaja sie Tak sie sklada ,ze leczenie somy jednoznacznie przeklada sie na fukcjonowanie .Z osoby autoagresywnej i agresywnej - staje sie otwarta na nowe doznania .

Z osoby pelnej stereotypii , staje sie osoba ktora zaczyna pisac i czytac i komunikowac swoje potrzeby .Dla jednych to nadal "chory" ale dla rodziny ktora podjela trud to tylko musniety "spektrum" .

Mozna z taka osoba chodzic do sklepu , do kina , jechac samolotem i ogolnie zyc .Wlasnie o to walcza rodzice .Oni sa swiadomi tego ,ze dziecko moze NIGDY nie stanie sie zdrowe , ale polepszenie funkcjonowania ,brak zaburzen jelitowo-zoladkowych i nerkowych ( w autyzmie towarzysza zaburzenia wielonarzadowe) jest czyms co jest warte trudu .

Kogo sluchac , co robic , jak to robic , jak nie dac sie nabic w butelke , jak nie dac sie oszukac ?

Jak zyc ,jak miec rodzine (czasem dziecko z autyzmem jest jedno a reszta rodzenstwa jest zdrowa a czasem sa to 2-3 dzieci chorych ) .Jak nie zwariowac , jak spac spokojnie kiedy "autyzm " zabiera dziecko kazdego dnia .

Wielu zadaje sobie pytanie , dlaczego jest tak malo badan nad autyzmem?

Dlaczego nikt nie szkoli pediatrow we wczesnym rozpoznaniu ( pierwsze oznaki sa juz na bilansie 2 latka )

Dlaczego jesli dziecko cierpi na chroniczne biegunki nie jest przyjmowane na oddzialy gastroenterologii ?

Dlaczego nie wykonuje sie rutynowa MRI i EEG ?

 

Dlaczego , dlaczego , dlaczego?

Mozna zapomniec o polityce i zaczac dzialac samemu .

Mozna tez "czepiac " sie instytutow i molestowac o badania metaboliczne , genetyczne etc

Wszystko  co jest zwiazane z autyzmem nie jest refundowane .Fundacje ktore diagnozuja ,ukladaja terapie zbijaja kokosy .

Na forach pisuja blogi naganiajace na NRE i inne starocie domanowskie .

Krytyka McCandless w obliczu pustki alternatywnych metod jest nie na miejscu .Mozna polemizowac nad stylem ,nad rozpietoscia nad ogromem wiedzy w pigulce , ale dopuki nie postanie alternatywna "biblia " (zachecam mojego przedmowce do jej napisania ) prosze nie krytykowac .

W kwestii rodziny Hindusow .Poznalam bardzo przelotnie .Nie byli skorzy do mowienia o swoich klopotach .

Ich pokoj byl na ustroniu z dala od innych ,ze wzgledu na glosne pohukiwanie malego .

Kiedy jednak porozmawialam z dziecka matka uslyszalam ,ze to dziecko bylo tak bardzo chore na nieznana chorobe jelit ze gdyby nie komorki nie byloby go z nami .

Dzis nadal na diecie , nadal ze spektrum ale ..................mowil , opisywal co chce , bawil sie ,uczyl sie ,nawiazywal kontakt wzrokowy .Nadal pobudzony ,nadal chory ale ...........rokujacy na lepsze zycie niz sprzed leczenia .

Po pierwszym podaniu 2 lata wstecz -biegunki sie skonczyly , dziecko wyszlo z pampersow ,zaczelo rosnac ,spac ,mowic i moglo byc terapeutyzowane (wczesniej autoagresja , placz , ucieczka etc) .

Nie znam zycia tych ludzi ale moge sobie jedynie to wyobrazic .

Dziekuje za zainteresowanie moim wpisem .

Jeszcze tylko mala wzmianka o wirusach z grupy retro( pan KSZ nazwal je "style" )

http://en.wikipedia.org/wiki/Retrovirus

http://www.scientificamerican.com/article.cfm?id=chronic-fatigue-syndrom...

 

Ostatnio odkryty wirus z tej grupy ,moze miec zwiazek z autyzmem regresywnym

http://www.autismtodayonline.com/2010/autism/retroviruses-caused-by-vacc...

http://www.facebook.com/topic.php?uid=199384362208&topic=15279

Odnosnikow do naukowych opracowan nie mam czasu szukac .Tak sie sklada ze sa prowadzone badania nad matkami i dziecmi z autyzmem na nosicielstwo tego wirusa .

http://www.ageofautism.com/2010/09/my-wife-my-daughter-and-xmrv.html

Jesli potwierdzi sie teoria o wirusie przenoszonym przez matki na dziecko i bedzie lek na to ,byc moze zmiania sie czasy i autyzm bedzie leczony w sposob "cywilizowany" a nie przez medycyyne holistyczna .

Ja po 10 latach mam swoja teorie i praktycznie tez zastowalam ja w zyciu .Nie bede sie przechwalac i pokazywac

swoje dziecko jak malpke w cyrku aby inni mogli doszukiwac sie "spektrum "

Wiem jednak to ,ze bez interwencji ( a 10 lat temu nawet dieta wzbudzala kontrowersje ,a podawanie witamin etc to juz byla Sodoma ) moje dziecko kiwaloby sie bez swiadomosci gdzies w zamknietym zakladzie i okaleczalo siebie i bliskich , .Poziom agresji w autyzmie jest niewiarygodny !

Dzis mamy normalna rodzine ,dziecko nadal w spektrum ale przed nami komorki , wtedy napisze jaks sie mamy ,

Serdecznie pozdrawiam i zycze milych i wesolych Swiat i zdrowka dla swoich dzieci .

Polecam strone dziecka ktore jest leczone komorkami w Costa Ryce i Panamie

 

http://recoveringmatthew.blogspot.com/

 

 

 

Miasto: Warszawa
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Zachecam studentow do zapoznania sie ze sprawa tzw dyspraxi mowy .Dla wielu dzieci ktore polepszyly swoj stan ( wlasnie somatyczny) jedyna pozostaloscia autyzmu jest wlasnie choroba planowanej motoryki .

I pomimo to ,ze nadal naukowcy spieraja sie co do przyczyny ,miejsca w mozgu -a terapeuci "wykuwaja " zloto na kieszeniach rodzicow ,istniej wiele zwiazkow tzw somy z cerebellum .

http://en.wikipedia.org/wiki/Developmental_dyspraxia

http://www.dizziness-and-balance.com/disorders/central/cerebellar/cerebe...

Nie wiem jak sobie Panstwo radzicie z jez.angielskim i trudnymi terminologiami , ale zawsze mozna poszukac odpowiednikow na stronach polskich .I aby nie odchodzic od tematu dodam ,ze wlasnie speech dyspraxia ostatnio jest leczona komorkami macierzystymi .Oczywiscie w krajach "niecywilizowanych " .

Tak sie sklada ze ataxia (pomimo to ze przyczyna choroby zupelnie inna ) a jest umiejscowiona w mozdzku ,tez jest leczona komorkami .Pawel Kulinicz byl w Chinach .Otrzymal 6 zastrzykow dozylnych (bez immunosupresji ,oczywiscie ) .

2 lata pozniej nadal sprawny .Jego stan byl ciezki ( siedzial na wozku ) teraz wspina sie po gorach .

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16382259  to tylko przyklad .Szukam linku o tym ,ze nie jest potrzebna chemia aby podawac dozylnie komorki , w tym z krwi pepowinowej obcej .

http://xenostemcell-indonesia.com/?halaman=immunosuppression

Jesli chinska medycyna jest taka zla to dlaczego tyle rodzin tam jedzie i wraca z nowa szansa??

http://gdansk.naszemiasto.pl/archiwum/1912474,chora-tancerka-leci-do-chi...

http://www.magda.gniezno.pl/historia.html

http://cyganowscy.polscott.com/

Ostatnio w TVN bylo o tym co u niej slychac.Otoz ma sie dobrze , nawet bardzo !

Polscy naukowcy dawali jej 2 miesiace .Wykorzystala wszystkie mozliowsci ....chemia , operacje etc ...........

Chinczycy przy pomocy zamrazania i genoterapii uratowali ja .I moze nie jst to terapia tzw stem cell o jakiej mowie , jedynie pokazuje ,ze swiat idzie do przodu .Zachod jest daleko ....................

Przykro mi to swierdzic , ale to prawda .

 

 

 

 

 

Kim jestem: Naukowiec
Miasto: Warszawa
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Witam!

Wiem, że gorąca dyskusja na temat terapii komórkami macierzystymi była już jakiś czas temu, tym niemniej dorzucę jeszcze coś od siebie.

Nie zajmuję się zawodowo autyzmem, ale jestem biologiem o specjalizacji immunologia, a obecnie pracuję z komórkami macierzystymi z tkanki tłuszczowej.

W całej tej historii z terapią zastanawiają mnie glównie dwie rzeczy:

1. Bezpieczeństwo podawania komórek macierzystych. Tak  jak to już zostało w tym wątku wspomniane, nie wiemy jakie są efekty przeszczepiania komórek macierzystych. Jakkolwiek są one bardzo kuszące ze względu na swe regeneracyjne właściwości, to istnieje możliwość transformacji nowotworowej tych komórek po ich wszczepieniu pacjentom. Po drugie, ich zdolność do różnicowania w komórki konkretnych typów jest stwierdzona głównie w warunkach in vitro. W organizmie rzeczy nie postępują już tak jak w warunkach eksperymentalnych, gdzie monitorujemy skład medium hodowlanego etc. Słowem, nie do końca wiadomo co się stanie po podaniu takich komórek pacjentom.

2. Podawanie komórek macierzystych (i jakichkolwiek innych komórek) bez sprawdzenia antygenów zgodności tkankowej czyli HLA. Antygeny zgodności tkankowej pozwalają na odróżnienie tego, co własne od tego, co obce. Taka zdolność naszego układu immunologicznego pozwala na obronę przed patogenami czy usuwanie komórek uszkodzonych. Tak więc komórki o innym HLA niż "własny" zostają rozpoznane i usunięte przez układ immunologiczny. Nie bardzo wierzę w inny sposób określania zgodności komórek dwóch różnych osób. No chyba, że istnieje wielka i nieznana poza Chinami wiedza z zakresu antygenów powierzchniowych komórek albo jeszcze czegoś innego, co może być rozpoznane przez uklad odpornościowy.

Pozdrawiam,

ula.s

Miasto: Warszawa
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Od dawna nie pisze na tym Forum , ale wpis Uli zachecil  mnie do skomentowania .

Poniewaz pracuje Pani z komorkami macierzystymi wyjasnie kilka kwestii .

Wedlug naukowcow z Azji - komorki z krwi pepowinowej sa tak prymitywne i nie posiadajace struktur ( przepraszam jesli okreslenie nie jest dokladne ) zwiazane z antygenem .Wlasnie dlatego - uzycie swiezych (24 godziny po popraniu) komorek i podanie do krwioobiegu osoby innej ,chorej - powoduje to ze komorki te sa nie odrzucane przez uklad odpornosciowy .W kwestii tzw cancerogennych .Udowodniono ,ze komorki z krwi pepowinowej nie sa tego typu .

Komorki pochodzenia zarodkowego( aborcja) tak .

Jesli chodzi o komorki z tluszczu ( te mnie bardzo ciekawia gdyz mozna zastosowac autologiczne z pominieciem dawcy - z okolic pepka).

Badane sa wlasciwosci regeneracyjne dla ukladu nerwowego wlasnie wlasnych - tluszczowych .

 

Wczoraj bylam u kolezanki ktora w Chinach podawala obce komorki z krwi pepowinowej swojemu synowi .

Dzieciak bardzo dobrze funkcjonuje .Miesnie w nogach zaczynaja sie  rozrastac ,stopa bez napiec ,mowi wyraznie , pracuje rekami etc .Byc moze potrzebny bedzie dodoatkowy wyjazd do Chin aby dzieciak "poszedl" w koncu to 4 konczynowe porazenie mozgowe!

Do Uli - w jakim osrodku w Warszawie Pani pracuje ?

Pozdrawiam Monika

 

Kim jestem: Naukowiec
Miasto: Warszawa
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Witam!

Owszem, komórki macierzyste z krwi pępowinowej mają obniżony poziom MHC (czyli, jak Pani, upraszczając, napisała: struktur związanych z antygenem) - nie tylko wg. naukowców z Chin. Jest to wiedza ogólnie znana i przyjęta i właśnie to, obok możliwości regeneracyjnych, stanowi o "potencjale" komórek macierzystych. Właściwości immunomodulacyjne komórek macierzystych względem innych komórek są udokumentowane i komórki macierzyste są faktycznie kandydatami do przeszczepów allogenicznych. Jednakże, pomimo mniejszej immunogenności tych komórek, są doniesienia o wywoływaniu przez nie odpowiedzi autoimmunizcyjnej (w załącznikach przykładowa literatura).

Komórki macierzyste z tkanki tłuszczowej są szczególnie interesujące właśnie ze względu na możliwość pozyskiwania ich od samego chorego. I to w bardzo łatwy, nieinwazyjny sposób - za pomocą liposukcji. Bada się je nie tylko w aspekcie regeneracji tkanki nerwowej, ale również kości, chrząstki, wątroby, mięśni, kardiomiocytów i innych.

Jeśli chodzi o przypadek dziecka, które dostało allogeniczny przeszczep z krwi pępowinowej, to nie jestem w stanie się ustosunkować - nie znam szczegółów dotyczących przygotowania tych komórek przed podaniem, ani leków przyjmowanych przez dziecko.

Komórki macierzyste, pomimo swojego małoimmunogennego fenotypu, w odpowiednich warunkach mogą nabrać również prozapalnych właściwości (np. na skutek działania ligandów niektórych receptorów TLR) oraz mogą zwiększyć ekspresję cząsteczek MHC na swojej powierzchni wskutek działania INF-gamma.

Chciałabym jeszcze podkreślić, że fakt niskiej immunogenności komórek macierzystych nie przekreśla tego, co napisłam w poprzednim poście, a mianowicie, że oficjalnie nie znany jest inny sposób rozpoznawania komórek jako własnych czy obcych, poza restrykcją MHC.

I na koniec, Pani Żabomoniko, jeśli Pani ujawni gdzie pracuje i czym się zajmuje, to może ja też to zrobię. Z tego co się zorientowałam, nie przedstawiła się Pani jeszcze (istnieje oczywiście możliwość, że coś przeoczyłam - jeśli tak, to przepraszam).

 

Pozdrawiam,

ula.s

Miasto: Warszawa
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Do Pani Uli .

Przedstawilam sie , ale o ile wiem  personalne dane i adresy mailowe   sa tu na forum usuwane ( kilkakrotnie sie o tym przekonalam ) .

Moje zapytanie jest w zwiazku z projektem ktorego jestem wspolorganizatorka .Projekt jest w fazie wstepnej( dzieci zostaly poddane badaniu HLA i bazy krwi zostaly przeszukane .Koszty jakie sa z tym zwiazane sa ogromne i dlatego poszukiwalam alternatywnych metod pozyskiwania komorek ./Natrafilam na tluszczowe ( adipose) i chce sprowadzic firme ktora to opatentowala ( nie mysle o Cytori) .

Wracajac do kwestii procedur podania komorek dziecku z porazeniem .Mysle ,ze calosc jest chroniona patentem .

Dziecko przed podaniem komorek ma badania na grupe krwi .O ile mi wiadomo to jest czynniki ,ktory biora pod uwage a Rh  musi byc dodatni( w Azji jest malo dawcow Rh ujemnych ) .

Dzieciak przed infuzja dostal antyhistamine dozylnie .Potem  okolo 200ml soli fizjologicznej i 20ml komorek z krwi pepowinowej .Na koniec podano znow sol .

Dzieciak zagoraczkowal ale szybko mu spadla .Juz tego samego dnia patrzyl "inaczej" bo oprocz porazenia ma tez dysplazje .Efekty byly niesamowite .Robilam film .Dzieciak byl nagrywany przed wyjazdem ,podczas i po podaniu .

TVN krecilo dokument .Wkrotce sie ukaze !

Ja zbieram fundusze na wyjazd dla swojej corki .

Kim jestem: Inne
Miasto: Warszawa
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

zabamonika napisał/a:

Przedstawilam sie , ale o ile wiem  personalne dane i adresy mailowe   sa tu na forum usuwane ( kilkakrotnie sie o tym przekonalam ) .

Dzień dobry, spieszę sprostowac, że istotnie kilkakrotnie adresy mailowe znikały, gdy nie wnosiły nic do dyskusji i miały tylko charakter reklamowy (celem było zaprezentowanie determinacji w walce ze spamem). Raz dane personalne zostały usunięte na prośbę osoby, której dotyczyły. Poza tym nie usuwamy żadnych treści, niezależnie od tego, czy to dane osobowe czy nie i czy np. podzielamy opinię osoby piszącej -- czy nie. Inaczej forum straciłoby swój charakter, gdzie każdy jest zaproszony, niezależnie od uznawanych autorytetów/słusznej drogi.

Pozdrawiam i już nie przeszkadzam / Administrator

Miasto: częstochowa
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Witam

Jestem mamą 5 - letniego autystycznego chłopca. Poczytałam Państwa wpisy i....mam mętlik. Jako osoba kompletnie nie znająca się na komórkach macierzystych bardzo proszę o opinię. Co byście zrobili na moim miejscu??? Jest w niemczech ośrodek gdzie przeprowadza się takie zabiegi: http://www.xcell-center.com.pl/leczenie/leczone-choroby/autyzm.aspx

Czy wy byście ryzykowali?

Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź!!!

Kim jestem: Student
Miasto: Koszalin
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Zdecydowanie odradzam. Bardzo zdecydowanie. Równie dobrze można wypić szklankę wody. Wszystko oczywiście sprowadza się do pieniędzy, uważam, że znacznie lepiej przeznaczyć je na terapię niż na to "leczenie".

Miasto: Warszawa
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

viola napisał/a:

Czy wy byście ryzykowali?

Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź!!!

Jeśli dr nauk medycznych, immunolog i studentka biologii wszyscy odradzają, poleca natomiast dietetyk,  to ja bym się nie zdecydowała. 

(mój wpis nie ma zarzucać komukolwiek niekompetencji, a jedynie odpowiedzieć na apel Violi)

Miasto: Warszawa
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Decyzja wyjazdu i podania komorek nalezy od rodziny i ich mozliwosci finansowych ,Klinika o jakiej Pani pisze ma srednia reputacje (w gazetach i na forach pojawily sie opinie o podawaniu komorek do mozgu bezposrednio ,czego efektem byl zgon dziecka     

http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/europe/germany/8082935/Baby-de...

 

Firma X cell bazuje na komorkach wlasnych pacjenta ( wyklucza sie wtedy uzycie komorek obcych ) .

Prosze pamietac ,ze nie kazde komorki ( pisze o tych pobieranych z tarczy biodrowej) maja mozliwosci regeneracji ukladu nerwowego .Stad te komorki czesciej stosuje sie w kardiologii , ortopedii etc.

Moim zdaniem tluszczowe tez sa daleko za tymi z krwi pepowinowej .

Jesli moje zdanie ma jakies znaczenie to raczej bym odradzala Niemcy .

Moim zdaniem ( a kontaktuje sie z rodzicami z USA) najlepszym miejscem (oprocz Chin ) jest Panama .

Tam w klinice cell pracuja amerykanscy lekarze .Tam wielokrotnie otrzymal komorki Mateusz Faiella i pierwsza autystka

Patricia Cabrera   

http://www.youtube.com/watch?v=d0ZanIBoGHU

Wczesniej ta sama klinika byla w Costa Rico (przeniesiona do Panama )

Koszt zabiegu to okolo 15 tys $ w Chinach jest drozej bo pobyt jest miesieczny i 6 podan w tym doledzwiowe .W Chinach wykonuja tez badania (rezonans ,krew etc) Do Panamy trzeba przyjechac z wynikami i za dodatkowa oplata wykonuja te rutynowe .

Jeszcze jedno .Oprocz dyplomow z dietetyki  ,z instytutu technologii z NSW z Sydney na wydziale "Health services "

jestem MATKA dziecka ktore potrzebuje pomocy .

Osoby ,ktore jedynie sympatyzuja z autyzmem (czesto widzac nas jak zlota zyle ) beda dyskredytowac "inne " meotody odzyskania zdrowia .Widza w niej zagrozenie .Czesto slysze ,wydasz i nie bedzie efektow .

To i tak mala cena .Jesli podliczyc terapie i akcesoria przez cale zycie to "pikus"

Decyzja nalezy do Ciebie .

Ja nie namawiam .Szukaj , ucz sie ,koresponduj z innymi .Jest wiele blogow "stem cell " -zapytaj .

Pozdrawiam

Monika

Miasto: 3miasto
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Witam, wczoraj byłam na spotkaniu porozumienia Autyzm-Polska doktor Wroniszewski pytanie o komórki macierzyste skwitował (cytat niedokładny) "Jak na razie to blaga/ bądź bzdura (niedokładnie usłyszałam )". Pozdrawiam.

Miasto: Warszawa
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Dr.Wroniszewski jest zawsze w tyle o jakies 10 lat .

Jego fundacja zajmuje sie diagnozowaniem i terapeutyzowaniem .Zainsteresowanie jest glownie w wyciaganiu kasy od rodzicow .Nie przecze ze to pomaga wielu , ale dlaczego nie pomoglo synowi Wroniszewskiego ?

Wroniszewski byl gosciem honorowym konferencji ktora wspoorganizowalam .Byl to rok 2006 (?) musze zerknac .

Jego wielkie oczy i mimika przykryta broda wskazywala ,ze nie aprobuje DAN ani leczenia autyzmu w ogole !

Dyskusje na temat opioidow , badan w Sunderlandzie czy klinikach w USA - wydawalo sie ,ze go nie obchodza .

Dzis - no prosze! propaguje diete (!) o ktorej trabilam w mediach , na konferencjach przez kilka lat!

Jesli chcesz uslyszec autorytetow "wlacz " radio interentowe "AUTISM ONE" i miej wlasne zdanie .

 

Miasto: 3miasto
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

"Nie przecze ze to pomaga wielu , ale dlaczego nie pomoglo synowi Wroniszewskiego ?"

Zaskakujace, że takiego argumentu używa osoba, która sprawia wrażenie, że zna się na specyfice autyzmu? chyba za dużo w tym wszystkim  emocji

a zaraz potem piszesz, ze zaprosiłaś go jakos gościa honorowego na swoja konferencję?

Nie twierdzę, że dr, Wroniszewski ma rację, zacytowałam go (chociaż mocno z pamięci).

Nie mam zdania na temat komórek macierzystych - z tego co się orientuję badania są na razie w powijakach, nie wyleczono za ich pomoca żadnej osoby z autyzmem, na razie czekam i obserwuję

Miasto: Warszawa
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Ja tylko dodam, żeby nie zwracać się o panu Wroniszewskim per dr Wroniszewski (nie ma tytułu doktora, jest lekarzem) i nie Wroniszewski (bez szacunku). Jest to człowiek, który razem ze swoją żoną wykonał tak ogromną pracę dla poprawy sytuacji autyzmu w Polsce, że sformułowanie Zabymoniki ,,Jego fundacja zajmuje sie diagnozowaniem i terapeutyzowaniem .Zainsteresowanie jest glownie w wyciaganiu kasy od rodzicow" jest absolutnie nie na miejscu. Przy okazji pojawia się wspaniała nowomowa - mające negatywny wydźwięk terapeutyzowanie, zamiast terapia Wink.

Miasto: Poznań
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Extensa napisał/a:

Ja tylko dodam, żeby nie zwracać się o panu Wroniszewskim per dr Wroniszewski (nie ma tytułu doktora, jest lekarzem) i nie Wroniszewski (bez szacunku).

Bardzo ciekawe spostrzezenie ;-)  Ciekawe jak sie w takim razie zwracać do lek.med ? Panie lekarzu ? Prosze iśc do pediatry czy internisty albo do neurologa i zwrócić sie "prosze pana" czy "panie X"

Zwyczajowo do lekarzy i lekarzy weterynarii w Polsce zwraca sie "doktorze" i nie ma w tym niczego dziwnego i raczej nie ma powodu aby to zmieniac.

To taki off topic nie związany z komórkami macierzystymi - ale wyraźnie temat komórek macierzystych wpływa na emocje różne.

Miasto: Warszawa
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Jak się siedzi w gabinecie lekarza i się z nim rozmawia, to jak najbardziej wypada zwracać się do niego per ,,doktorze", ale wszędzie indziej, już się nie powinno (a przynajmniej ja tak sądzę Wink tzn. dla mnie np. takie rozróżnienia są przydatne) - skrót "dr" jest zarezerwowany dla tytułu naukowego.

Miasto: polska
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Jak już jesteśmy w off-topic;) to dodam od siebie, że chyba jednak dr Wroniszewski ma tytuł doktora;) Bywałam z nim na kilku konferencjach, gdzie tak podpisywał swoje materiały a i na stronie Synapsis jak wół stoi "dr Michał Wroniszewski";)

Po drugie - nie wydaje mnie się, by Synapsis "wyciągało kasę". Jako nieliczni w kraju prowadzą m.in. diagnozę małego dziecka nieodpłatnie, za to z zachowaniem wszelkich standardów metody zespołowej diagnozy. Minusem są długie terminy (jak w większości placówek, także diagnozujących odpłatnie, choć tam może nieco krócej się czeka) oraz ograniczenie wiekowe diagnozowanych dzieci.

Po trzecie - dr Wroniszewski oraz szkoleniowcy Synapsis o dietach w ASD mówił już w latach '90tych na co mam niezbite dowody w postaci materiałów szkoleniowych z Akademii Synapsis z lat '90 właśnie. Fakt, że nie rzucają się na zasadzie "hurra" na wszelkie nowinki ja osobiście zapisuję "in plus" - ale to moja prywatna opinia. Niemniej wiem doskonale (a zdarzało mi się z doktorem rozmawiać a także z jego współpracownikami na różnych konferencjach), że są bardzo na bieżąco z wszelkimi doniesieniami dot. leczenia biomedycznego.

Po czwarte - posługiwanie się argumentami "wystarczy spojrzeć na jego syna" uważam za głęboko nieetyczne. Nie wiem, czy ich syn czytuje internet ( funkcjonuje poznawczo dobrze), ale mam nadzieję, że nie i, że nigdy na taką wypowiedź się nie natknie:(

pozdr.

Kim jestem: Student
Miasto: Koszalin
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

kari napisał/a:

Jak już jesteśmy w off-topic;) to dodam od siebie, że chyba jednak dr Wroniszewski ma tytuł doktora;) Bywałam z nim na kilku konferencjach, gdzie tak podpisywał swoje materiały a i na stronie Synapsis jak wół stoi "dr Michał Wroniszewski";)

Powaznie tak sie sam podpisywal? Przejrzalem internet w poszukiwaniu sladow jego pracy doktorskiej tam, gdzie umiem, ale ponioslem porazke -- w zadnej jego biografii nie ma o niej slowa -- co oczywiscie nie znaczy, ze ona nie istnieje. Jednoczesnie jesli sam sie tak tytuluje to trudno mowic o ,,zwyczajowym'' tytule stosowanym w kontakcie z lekarzem Smile. Ciekawa sprawa.

Miasto: polska
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

No ciekawe, ciekawe... Też poszperam w poszukiwaniu zaginionego doktoratu;)

Kim jestem: Inne
Miasto: frąbork
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Tak, i koniecznie sprawdźcie Go jeszcze w IPN! Smile

pozdro

l_u

Miasto: polska
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

oczywiście, w IPN zwłaszcza:) Wszędzie niemal podaje się dr nauk medycznych w odniesieniu do dr Wroniszewskiego:)

Kim jestem: Inne
Miasto: frąbork
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Michał  Wroniszewski – ur. 1951 r., lekarz med. (dyplom AM w Warszawie 1974 r.) specjalista psychiatra (1981) licencjonowany psychoterapeuta (Polskie Towarzystwo Psychiatryczne), rekomendowany przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne superwizor psychoterapii, trener i superwizor treningów grupowych oraz terapeuta rodzinny, prowadził liczne szkolenia w tym zakresie. 
Autor, współautor i redaktor szeregu publikacji profesjonalnych popularyzatorskich. Współzałożyciel Fundacji SYNAPSIS, od 1990 r. wiceprezes a od 1995 prezes zarządu, dyrektor Ośrodka dla Dzieci z Autyzmem SYNAPSIS w Warszawie. Od czerwca 1995 roku członek i stypendysta międzynarodowej organizacji innowatorów społecznych ASHOKA.
 
Źródło: http://wiadomosci.ngo.pl/x/503642
 
 
Odnośnie tego, że "podpisywał swoje materiały" to nie sądzę, aby samodzielnie je podpisywał, tylko robiły to osoby, które to opracowywały. Strony internetowej chyba też sam nie robił.
Na ile Go znam, to nie zawraca sobie głowy takimi pierdołami jak podpisy.
 
W ogóle co ta dyskusja ma niby wnosić? Wydaje mi się cokolwiek jałowa.
 
pozdro
l_u

Miasto: Warszawa
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Noblista z Utah odkryl przyczyne chorob z  grupy "mentalne " .Jego odkrycie jest tym bardziej szczegolne ,ze zaproponowal sposob leczenia .I to o czym ja mowie od 2005 ,ze autyzm jest choroba ukladu immunologicznego nareszcie zostalo potwierdzone naukowo .Dr.Capecchi uwaza ,ze leczenie komorkami macierzystymi jest przyszloscia i krokiem milowym w leczeniu autyzmu i innych chorob umyslowych

http://www.ksl.com/?nid=148&sid=10947928&autostart=y

Czy male komorki microglia zapoczatkuja nowy rozdzial w leczeniu chorob umyslowych ( w tym OC) .Zmiana myslenia u lekarzy z tzw .alternowania  polaczen chemicznych w mozgu do diagnozowania ukladu odpornosciowego - moze okazac sie zbawienna .Ja juz nie raz pisalam (nie na tym forum) jak wazne jest "wysterowac" uklad odpornosciowy .Jak wazne jest aby "wczuc "sie w bol i zachowania dziecka .Jak wazne jest aby "badac " kazdy zapach , zachowanie ,emocje chorego dziecka .Od lat obserwowalam PANDAS i leczylam go na "wlasna reke " bo zaden z lekarzy nie dawal wiary .

 

The researchers used a procedure on the mouse that's commonly practiced on cancer patients -- a bone marrow transplant.

"That cured the disease permanently," Capecchi says. "All the hair grew back, all the lesions were healed, and the mouse no longer removes the body hair."

Capecchi says this new discovery could lead to cures for mental disorders from autism to schizophrenia.

 

Wlosy mialy byc jedynie przykladem obsesywnych i kompulsywnych zachowan pewnej myszki .Transplantacja miala to zmienic .

Czy w przyszlosci schizofremia i autyzm beda leczone komorkami?Mysle ,ze tak .

Dzis wciaz naukowcy spieraja sie co do przyczyny i miejsca gdzie toczy sie choroba .

Walcza i spieraja sie a nasze dzieci traca czas .Dobrze dla nastepnych pokolen ( beda rzetelne badania ) zle dla nas - bo nasze dzieci beda stracone dla swiata .

Dlatego apeluje do rodzicow dzieci z autyzmem aby czytali , studiowali , analizowali i sami oceniali co jest dobre dla dziecka .Sugerowanie sie autorytetami z dziedzin psychiatrii czy innych nie zawsze idzie w parze z sukcesem leczenia dziecka .Sama znam kilkanascie rodzin ,ktore podjely trud leczenia .Byly diety , suplementy, terapie , homeopatia .Wielu poleglo , wielu finasowo nie wytrzymalo a jednak sa tacy ktorych dzieci sa w normalnych szkolach .I o to walczymy!

 

Miasto: polska
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Moniko, wszystko OK. Ale jak w takim razie wytłumaczyć fakt, że znam także dzieci, które nigdy nie były poddawane żadnym metodom leczenia bologicznego a dziś chodzą do szkół masowych? I laik nie odróżni ich od dzieci w normie, ew. zwróci uwagę na problemy z koncentracją, ortografią, liczeniem (przy normie ntelektualnej)? Dzieci, które nieżadko "startowały" z poziomu ciężkich zaburzeń, niewerbalnych całkowicie w wieku 4 lat? Przy czym nie kwestionuję chęci i sensu podejmowania metod leczenia biologicznego. Nie podoba mi się jednak polaryzowanie sytuacji na "dobre leczenie homeopatyczne/DAN/komórkami macierzystymi/itp." a "złe terapie". A już szczególnie niezbyt mi leży insynuowanie jakoby osoby zajmujące się terapią nie znały metod biologicznych, nie interesowały się nimi i aby terapeuci nie "czytali , studiowali , analizowali". Fakt, że nie kierują każdego dziecka na terapię komórkami nie oznacza, że nie obserwują różnych tendencji. Uwierz mi, że w perspektywie wieloletniej widziałam już zbyt wiele różnego rodzaju zjawisk, gdzie na hurra rodzice rzucali się na nowinki a efektem było tylko i wyłącznie wieloletnie pozbywanie się zasobów finansowych i pogłębianie się frustracji, bo z obiecanego "wyleczenia" nic nie zostawało. A dziecko traciło nieustannie czas - czas najlepszych warunków rozwojowych...To nie jest zbyt dobra motywacja do podkręcania się każdą "nowinką".

Miasto: Warszawa
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Witam!

Dawno nie zagladalam i wpis Kari wydaje sie byc kierowany do mnie stad postaram sie odpowiedziec na zadane pytania .

Po pierwsze - piszesz o cudownych wyleczeniach autystow bedacych mocno zaburzonych i nie mowiacych do 4 roku zycia .

Powiem jedno - pokaz mi te osoby i powiedz mi szczerze ,czy osoby te otrzymaly DOKUMENT o niepelnmosprawnosci wydawany przez panstwowe instytucje ?Jesli tak to prosze o symbole tych niepelnoprawnosci - chetnie zapoznam sie z historia .Powiem wprost - nie wierze w to ,ze dziecko o zweryfikowanej niepelnosprawnosci ( autyzm wczesnodzieciecy i uposledzenie ) dzis jest dzieckiem zdrowym - taki bez lekow , bez diety , bez dysfunkcji .

Po drugie , piszesz ,ze pomimo to ,ze czytasz o nowinkach - czujesz sie w obowiazku przestrzec przed zbytnim optymizmem .

Odpowiem wprost .NIKT nie objecuje ,ze witaminy , diety , terapie , rehabilitacje -doprowadza dziecko do calkowitego zdrowia .Faktem jest jednak ,ze praca i wprolpraca pomiedzy lekarzem , terapeuta , rodzicem etc dopiero wtedy daje efekty kiedy jest koordynowana i dostosowana do indywidualnych potrzeb .

To co dzis widzimy to samowola .Tak , osmielam sie mowic ,ze samowola panuje wsrod terapeutow , lekarzy .

Na czym to polega ?

Ogromna szara strefa zeruje na dzieciakach i rodzicach "bujajac" ich w hamakach .

Ogromna szara strefa panuje wsrod psychologow ( NIGDY nie otrzymalam rachunku za konsultacje i terapie !)

Ogromna szara strefa u logopedow , lekarzy etc Dlaczego nie oburzasz sie na to?

Czy zakup witamin z USA az tak bardzo boli - bo nie jest to kupowane u nas ?

Kiedy lekarz mowi " odpady musza byc  ,kiedy psycholog molestuje ,kiedy logopeda wykreca rece  dlaczego NIKT nie krzyczy w obronie dziecka .

Komorki to przyszlosc .Nie mowie o nich jak o leczeniu u kazdego ,zawsze i tylko!

Bardzo bym chciala aby moja corka byla dzieckiem przez Ciebie opisanym i sama z siebie wyszla z autyzmu .

Poczytaj .AUTYZM DO DZISIAJ JEST NIEULECZALNY!Ja jedynie probuje poprawic funcjonowanie dziecka zanim sama bede potrzebowac pomocy .

Pozdrawiam

MJ

Miasto: Kraków
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

A może poprostu założymy temat w którym będziemy się przestrzegać przed lipnymi terapiami i "cud" lekarzami. To chyba nie jest taki zły pomysł, bo tak jak pisze zabamonika jest mnóstwo oszustów żerujących na naszej desperacji, więc dlaczego się mamy przed nimi nie ostrzegać?

Pozdrawiam.

Miasto: Lisbon
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Anonim napisał/a:

co jest istotą autyzmu?

czy dzieci, które po odpowiednim leczeniu pozbyły sie problemów z zaparciami i biegunkami, sa odrobaczone,  pozbyły sie uciążliwych stereotypii, czy mają bardziej przytomny wzrok - pozbyły sie tym samym autyzmu?

Wtrącę się do dyskusji, choć nie zamierzam się wypowiadać na temat komórek macierzystych. Mój autystyczny synek właśnie dzięki diecie i suplementom został wyleczony z autyzmu. Ze spektrum zostało mu już tylko opóźnienie w rozwoju mowy. Utrudnieniem w terapi jest fakt, że musi używać dwóch języków, a terapia jest kosztowna, więc od początku leczenia ma jej tylko 2 godziny tygodniowo.

Dzięki tej skromnej terapi mowy, diecie i suplementom (zwykle żywe bakterie, obnóża pszczele, witamina c, kilka razy w tygodniu inne syntetyczne witaminy oraz mikroelementy) pozbył się biegunek, przesypia już zwykle całą noc (często nawet 10 godzin, chociaż po złamaniu diety pojawia się zawsze bezsenność), znikły zachowania przymusowe, wiecznie nachmurzona twarz oraz izolacja od innych. Utrzymuje normalny kontakt wzrokowy. Zaczął też odczuwać ból, co przed dietą było rzadkością.

To chyba odpowiada na pytanie.

Miasto: 3miasto
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

czyli masz w dokumentach "wyleczony z autyzmu"?

Miasto: Lisbon
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Nie, po badaniu kontrolnym (co 6 miesiecy) napisali, ze oznak autyzmu nie stwierdzono. Kilka linijek wczesniej, ze objawy opoznienia rozwoju nie mieszcza sie w spektrum autyzmu (moje tlumaczenie na polski).

A czy dla ciebie sens tego jest inny, jesli wczesniejsze konsultacje lekarskie potwierdzaly autyzm?

Miasto: 3miasto
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Zapytałam, gdyż miałam już do czynienia z sytuacjami, że dziecko nie mające autyzmu dostawało taką diagnozę (nie wiem czy to jakaś "moda" czy niedouczenie diagnosty).

Miasto: Warszawa
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Wtrace 2 grosze .Kilka lat temu autyzm "diagozowano" kontaktem wzrokowym , mowa ,pokazywaniem palcem ,czy zabawami "na niby" .

Poniewaz kazdy jest inny (takze autystyk) nie mozna jednoznacznie stwierdzic na jednym spotkaniu czy 3 latek ma autyzm Weryfikacja odbywa sie w roznych srodowiskach( dom , przedszkole , osrodek ) .Uzywa sie skali IQ oraz funcjonowania .

Ocenia sie deficyty i ustawia terapie interwencyjne .Czesto gdy sa poderzenia autyzmu( rodzenstwo jest w spektrum )lub nastepil regres wyuczonych umiejetnosci - dziecko jest poddane obserwacji .

Zadaniem rodzica jest tez koordynowanie terapii , leczenia ,,diety .

Znam rodzicow ktorzy nie poradzili sobie .Dzis dzieciaki maja 10 -12 lat i jest dramat .Interwencja dieta w pierwszych latach wspomaga dojrzewanie ukladu odpornosciowego ,pokarmowego i nerwowego .

Celiakia - nie jest przyczyna w autyzmie .To bardziej nietolerancja bialek jest przyczyna powstawania kazomorfin i glutenomorfin .

Tak sie sklada ,ze dieta jest najlepszym i najtanszym sposobem na poprawe zdrowia dziecka .Szkoda leczyc jelit komorkami .Te sa po to aby odbudowac zaburzony, uszkodzony ,uklad nerwowy .

Dlatego po komorki jedzie sie kompletnie zdrowym ( z fizycznego punktu widzenia ) .Kazdy stan zapalny , nawet najmniejszy (zapalenie zeba ) moze zniweczyc cale przedsiewziecie .

Jesli autyzm wywoluje nieznany wirus , ktory dostaje sie do rdzenia i mozgu ,uszkadza uklad kranialny to nalezy najpierw zwalczyc ten wirus - dopiero pozniej odbudowac chory organ .

Miasto: polska
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Rozczulają mnie takie wpisy z poziomu supereksperta..."nie można..." "ocenia się" " zadaniem rodzica jest" "rodzice, którzy sobie nie poradzili" "leczy się" "jedzie się" "najpierw należy"... Formułowanie wypowiedzi mające na celu stworzenie wrażenia, że czyta się prawdę objawioną.

Wtrace 2 grosze .Kilka lat temu autyzm "diagozowano" kontaktem wzrokowym , mowa ,pokazywaniem palcem ,czy zabawami "na niby" .

Poniewaz kazdy jest inny (takze autystyk) nie mozna jednoznacznie stwierdzic na jednym spotkaniu czy 3 latek ma autyzm Weryfikacja odbywa sie w roznych srodowiskach( dom , przedszkole , osrodek ) .Uzywa sie skali IQ oraz funcjonowania .

I dwa lata temu i obecnie diagnozuje się wg ICD-10 i kryteriów w nim zawartych. To, że każde dziecko jest inne nie oznacza, że nie można jego funkcjonowania odnieść do w/w kryteriów. Można stwierdzić po 2 spotkaniach (wywiad diagnostyczny i obserwacja kliniczna), czy dziecko ma autyzm. W razie wątpliwości u małych dzieci do 3 roku życia można ew. odroczyć diagnozę pod warunkiem objęcia dziecka terapią. Nie ma potrzeby używania w diagnozie autyzmu skal oceny inteligencji (po Twojemu "skali IQ). Mówiąc takie rzeczy w odniesieniu do dzieci 3letnich wykazujesz się totalnym brakiem wiedzy i zrozumienia. Oceny inteligencji można dokonać w diagnostyce dzieci starszych, "podejrzanych" o Zespół Aspergera, jeżeli nie ma jednoznaczności co do ich prawidłowego rozwoju intelektualnego (konieczność potwierdzenia kryt. A ICD-10). Badanie funkcjonowania jest niepotrzebne do postawienia diagnozy nozologicznej. Za to jest niezbędne do opracowania planu interwencji terapeutycznej.

 

Zadaniem rodzica jest tez koordynowanie terapii , leczenia ,,diety .

Znam rodzicow ktorzy nie poradzili sobie .Dzis dzieciaki maja 10 -12 lat i jest dramat .Interwencja dieta w pierwszych latach wspomaga dojrzewanie ukladu odpornosciowego ,pokarmowego i nerwowego .

Zadaniem rodzica jest być rodzicem. Chyba pomieszały Ci się role. Koordynować terapię ma terapeuta, a leczyć ma lekarz. Pamiętasz o takim drobnym szczególe, że dzieci potrzebują też rodziców? Wystarczy, że rodzice wykonują różne zalecenia, czy podają różne leki.

jeżeli wydaje Ci się, że rodzice, którzy "koordynują i leczą" na pewno nie będą mieli "dramatu", to muszę Cię rozczarować. Znam rodziców, którzy nakręceni przez podobnych Tobie internetowych maniaków homeopatii, komórek, DAN i czego tam jeszcze, poświęcili wiele lat, masę pieniędzy, jednocześnie szarpiąc się w terapii (na którą częto zaczynało brakować i czasu i pieniędzy) i też mają dzisiaj dzieci 10-12 letnie i mają "dramat" a co gorsza jeszcze zespół wypalenia sił, ciężką depresję i szok, bo właśnie zaczyna do nich docierać, że cudowne wyleczenie nie nastąpiło.

Celiakia - nie jest przyczyna w autyzmie .To bardziej nietolerancja bialek jest przyczyna powstawania kazomorfin i glutenomorfin .

I znowu błąd. Poczytaj prace gastrologów na temat nieleczonej celiakii. Aaa, Ty zapewne uważasz gastrologów za bandę przygłupów. Nietolerancja nietolerancją, ale jeżeli dziecko ma objawy - powinno być także diagnozowane i ew. leczone z celiakii.

Tak sie sklada ,ze dieta jest najlepszym i najtanszym sposobem na poprawe zdrowia dziecka .Szkoda leczyc jelit komorkami .Te sa po to aby odbudowac zaburzony, uszkodzony ,uklad nerwowy .

No, tu masz rację. jeżeli ktoś chciałby ekperymentować na swoim dziecku z użyciem komórek, bo dziecko ma biegunkę - cóż, moim zdaniem kwalifikowałby się do sądu rodzinnego.

Jesli autyzm wywoluje nieznany wirus , ktory dostaje sie do rdzenia i mozgu ,uszkadza uklad kranialny to nalezy najpierw zwalczyc ten wirus - dopiero pozniej odbudowac chory organ .

świetne:))))) "nieznany wirus";)))) To skąd wiesz, że jakiś wirus dostał się do CUN skoro pozostaje on "nieznany?"

Miasto: Warszawa
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Keri jestes biedny /biedna o wiedze i doswiadczenia .Popisujesz sie ICD-10 i innymi przyrzadami diagnostycznymi , dla mnie jestes zbyt jednoznaczna .

Tak sie sklada ,ze aby ocenic innych nalezy miec rzetelna wiedze i doswiadczenie .Tak sie sklada ,ze ja nie wypowiadam sie jak profesor tylko matka ktora wie .......bo doswiadczyla .

I niby dlaczego BARDZO interesuje Cie wypalenie rodzicow ?

Jesli masz w tym interes nazwij to po imieniu .Spotkalam wielu takich jak ty .Jedyne na czym im zalezy to wlasny interes i BUJANIE w psychologicznych bzdetach .Tak , mam nadzieje ,ze wkrotce autyzm zostanie odebrany psychiatrom i psychologom a przejma leczenie prawdziwi specjalisci .

Piszesz o celiaklii - ja jedynie nadmienilam ,ze jest bardzo malo przypadkow autyzmu i celiaklii a dieta bezglutenowa jest wskazana mimo braku przeciwcial przecigliadynowych .I tylko o to mi chodzilo ! W autyzmie nic nie jest czarne i biale .Jest mnostwo niedomowien , bednych diagnoz ,badan pozornie wlasciwych - ktore nalezy interpretowac po zapoznaniu sie z caloscia historii .I upieram sie ze koordynacja nalezy do rodzicow .To oni obserwuja , to oni dostrzegaja bledy , problemyy .Byloby wspaniale gdyby terapeuta obejmowal : gotowanie , porady dietetyczne , terapie ABA , logopedie ,SI , przedszkole , domowe zajecia , etc.

 

Piszesz o sadach rodzinnych w kontekscie nieznanych terapii?

Otoz mam zapytanie - ktore z terapii jest udowodnione klinicznie ?Moze zaintersuje sad eksperymentami w tej dziedzinie !

Si ?           NIE

Kinezjologia ? NIE

Tomatis ?         NIE

Jedynie Lovaas udowodnil!

Prosze wiecej czytac ksiazek i uzupelniac wiedze .Na rynku jest kilka ksiazek , to o czym pisze juz dawno jest omowione i nie musze sie spierac o takie bzdury .Jedynie brak wiedzy z Twojej strony i ograniczenia w rozumieniu tekstow angielskich ( gdybys znala angielski nie pisalabys takich plytkosci) .

Zycze Ci dziecka autystycznego abys mogla to wszystko zweryfikowac .Te dzieci sa wspaniale !Pomagajac im odkrylam inny swiat .Zmienilam swoj stosunek do osob niepelnosprawnych , docenilam wszystko co mam .

Czego i Tobie zycze !

Kim jestem: Rodzina
Miasto: Gdynia
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Zadaniem rodzica jest być rodzicem. Chyba pomieszały Ci się role. Koordynować terapię ma terapeuta, a leczyć ma lekarz. Pamiętasz o takim drobnym szczególe, że dzieci potrzebują też rodziców? Wystarczy, że rodzice wykonują różne zalecenia, czy podają różne leki.

jeżeli wydaje Ci się, że rodzice, którzy "koordynują i leczą" na pewno nie będą mieli "dramatu", to muszę Cię rozczarować. Znam rodziców, którzy nakręceni przez podobnych Tobie internetowych maniaków homeopatii, komórek, DAN i czego tam jeszcze, poświęcili wiele lat, masę pieniędzy, jednocześnie szarpiąc się w terapii (na którą częto zaczynało brakować i czasu i pieniędzy) i też mają dzisiaj dzieci 10-12 letnie i mają "dramat" a co gorsza jeszcze zespół wypalenia sił, ciężką depresję i szok, bo właśnie zaczyna do nich docierać, że cudowne wyleczenie nie nastąpiło.

Tak byłoby idealnie. Bardzo chciałabym mieć specjalistę, który dokładnie wie, co potrzebne jest mojemu dziecku, jaki rodzaj terapii, w  jakim wymiarze godzin i czy ewentualnie uzasadnione jest stosowanie diety, lub podawanie leków. Zdaje się Kari, że nie masz w rodzinie autysty (nie jest to wyrzut Wink. Nie twierdzę, że samowolka jest dobra. Ale rodzice nie mają wyboru. Sami podejmują, muszą podejmować decyzje o sposobie terapii, leczenia, czy jakby to jeszcze nazwać. Nie ma specjalistów, którzy ogrnęliby temat całościowo, no nie ma. Ja np. nie stosuję metod DAN, chelatacji, suplementacji, MB12, nie stosuję też diety. Uważamy z mężem, że podstawą jest terapia, ale teraz: jaka, ile godzin, czy mogą występować jednocześnie np. Tomatis i hipoterapia, albo Johansen i SI, czy inne kombinacje. Skąd rodzic ma to wiedzieć, jeśli jeden specjalista uważa, że metody te się nie wykluczają, inny, że stosowanie ich jednocześnie, może pogorszyć stan dziecka. Jeśli znowu pewni specjaliści uważają za słuszne stosowanie diety, inni nie, to co? Rodzic musi sam podjąć decyzję, kierując się tym, czego gdzieś tam się dowiedział, kwestia teraz gdzie?, na kogo trafił? Nie ma jednoznacznych opinii. Bardzo chciałabym mieć specjalistę, który powiedziałby mi konkretnie, że w ciągu tygodnia niezbędnych jest np.: 20 h terapii behawioralnej, 1 godzina logopedii, 2h SI, poł godziny hipoterapii, x godzin spędzania w gronie zdrowych dzieci (rówieśników), x godzin czasu wolnego (chyba jest potrzebny), 10 min dziennie Johansen przez 6 może 8 miesięcy, przy okazji "normalne" życie, czyli: nie wiem, uczymy dziecko smarowania chleba, zakładania butów, czegokolwiek, wspólnie gotujemy i pieczemy ciastka (rodzinnie), do tego chodzimy na spacery, do sklepu, na plac zabaw, dziecko ma mieć  zapewniony kontakt z otoczeniem, potem jeszcze tylko zarabiać konkretne pieniądze, aby to wszystko opłacić, mieć mnóstwo czasu dla dziecka, a przy tym wykonywać pomoce do nauki, bo po pierwsze są dość trudno dostępne (niezbędna jest przecież różnorodność ), a jeśli już - bardzo drogie. Zapomniałam o turnusie rehabilitacyjnym i basenie. Tylko w ostatnim czasie musieliśmy zakupić sprzęt do SI (materace, piłki, szczotki, gąbki, deskorolkę), nowe słuchawki do Johansena (w tych wcześniejszych mały przegryzł kable), kask do hipoterapii, folie do laminatora. 

Ze specjalistami (i zaleceniami) jest taki problem, że każdy z nich zajmuje się swoją działka, nie wiedząc, jak tę swoją część terapii umieścić w całości.

Logopoeda mówi, ćwiczyć non stop, 24 na dobę, bez pracy nie będzie efektu,

psycholog-superwizor, który układa program pracy twierdzi, że dziecko nie może mieć odpoczynku, owszem króciutkie przerwy między sesjami, ale zero wolnego czasu, naukę wymowy można odłożyć na później (?); spędzania wolnego czasu też trzeba dziecko nauczyć, więc kiedy jest zmęczone, uczymy je bawić się wg schematu;

terapeuta SI - codzienne systematyczne ćwiczenia + ograniczenie bodźców zewnętrznych (wyciszenie), aby nie przeciążać systemu nerwowego.

Psychiatra: spędzać z dzieckiem dużo czasu, dać mu czas na odpoczynek, wyjść z nim do ludzi, w czasie, kiedy dziecko nie uczy się, jego mózg przyswaja dane, których uczyło się wcześniej, itd. itd.

Rodzic w tym wszystkim musi się odnaleźć i najlepiej jak potarfi planować terapię dziecka, uwzględniając wszystkie niezbędne, jego zdaniem, elementy. Byłoby super mieć takiego góru, który wiedziałby z całą pewnością, jak należy postępować, aby stworzyć dziecku optymlne warunki do rozwoju. W Polsce nie jest tak, że lekarz leczy, a rodzic stosuje zalecenia, nie w przypadku autyzmu - nad czym bardzo bardzo ubolewam. Nigdy nie będę miała pewności, że to co zapewniamy dziecku jest dla niego najlepsze. Decyduję o tym ja i mąż, i... nasz dochód.

Kim jestem: Rodzina
Miasto: Gdynia
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

A jeśli chodzi o lekarzy, pewnie, jakaś grupa, ma wiedzę w swojej dziedzinie. Jest ok. Ale, jeśli alergolog słyszy, że syn ma autyzm, to już nie ma pewności, czy można zastosować odczulanie, i jakie podać leki? Przez dłuższy czas nie mogłam znależć stomatologa, który podjąłby się leczenia zębów synka. Obdzwoniłam pół miasta, nawet prywatne gabinety odmawiały mi możliości skorzystania z ich usług, nikt nie pyatał o to, jak syn się zachowuje, czy jest agresywnny, ile ma lat, jakie są problemy, poprostu: nie. W Akademii Medycznej powiedziano mi, że możemy przyjść za trzy miesiące, leczenia podejmie się uczący się student pod okiem speca. Rozumiem, studenci muszą się uczyć, ale mój syn przez ostatnie 3 lata zebrał mnóstwo doświadczeń w placówkach medycznych, lepszych czy gorszych, i chcę zaoszczędzić mu kolejnych stresów, w końcu od tej pierwszej wizyty może zależeć powodzenie późniejszego leczenia. Znalazłam jedną odważną p. dr, zobaczymy, wizyta w piątek.... Pediatrę też mamy super, ona wie, jakie leki podawać, a których lepiej unikać, w przypadku przeziębienia czy grypy. To, jak na razie jedyny lekarz, do którego mam zaufanie, ale... nie może mi za bardzo pomóc w doborze terapii, zwyczajnie nie może. Pomogła mi dużo cierpliwie czytając materiały zgromadzone przeze mnie przez internet, na temat metod DAN. Ona wyklarowała mi, że pewne metody mogą być bardzo niebezpieczne dla zdrowia dziecka, że mogą osłabić odporność dziecka, spowodować zaburzenia w układzie krwionośnym, itd. itd. to bardzo dużo, nie zmienia to jednka faktu, że nad całością musi czuwać rodzic.

Miasto: polska
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Zabamonika - dość marne i ryzykowne jest stwierdzanie, że ktoś się na niczym nie zna, bo nie ma dziecka z autyzmem. Może ma a może nie ma. Czy uważasz, że jeżeli ktoś się czymś zawodowo zajmuje to cudownym trafem jest chroniony przed zaburzeniami rozwoju u swojego potomstwa? Dlaczego mnie interesuje wypalenie rodziców? Bo wpływa na dzieci. Bo mi szkoda tych dzieci, które w wieku nastu lat przeżywają dramat i same mówią, że "chciałbym nie mieć autyzmu, bo moja mama byłaby szczęśliwsza". Nie dlatego, że ON byłby szczęśliwszy, tylko mama. Ot, ujemny skutek pracy z dzieckiem z autyzmem nad empatią. Zaczyna dostrzegać, że jego zaburzenie to dramat dla mamy, która wierzyła w jego uleczenie. Czy ja mam w tym interes? Taki sam, jak osoby przeszczepiające komórki. Tylko liczony w złotówkach a nie dolarach. Nie mam z resztą nic przeciwko temu, żeby "autyzm był odebrany" terapeutom a zajeli się tym "prawdziwi specjaliści".  Oby byli prawdziwi.

Masz rację, w autyzmie nic nie jest czarne ani białe. Ale chyba sama nie rozumiesz tego, co piszesz gdyż przecież dla Ciebie jest białe - "prawdziwi specjaliści" i czarne - "terapia". Możesz upierać się przy koordynacji rodziców, ja nie mam żadnej potrzeby zmieniania Twojej opinii. ja tam wolę wybierać i współpracować z terapeutami i lekarzami niż koordynować.

SI, Tomatis, ABA i inne metody terapii nie są strzelaniem z armaty do muchy, jak w wypadku przeszczepu komórek z powodu biegunek. Zwróć uwagę, że w tym kontekście pisałam o sądach. A a'propos ABA - pamiętasz - dość dawno już temu, ale było sporo spraw w sądach związanych ze stosowaniem technik awersyjnych na dzieciach. Z tego, co wiem - sporo wygranych. Na szczęście znalazła się grupa rodziców, którzy zauważyli, że ich dzieciom robi się krzywdę. A co z tymi, którzy nie zauważyli lub nie chcieli zauważyć? Wszystkie oddziaływania - medyczne, terapeutyczne, jakiekolwiek - mogą być z krzywdą dla dziecka. Ostrożność nigdy nie zawadzi.

A o moją umiejętność czytania się nie martw. I zapewniam Cię, że jest dużo różnych opracowań, nie tylko wynoszących pod niebiosa "wiedzę", którą Ty się podpierasz. Natomiast, jeżeli wiedza zmienia się w zwykłą wiarę (w znaczeniu religijnym), cóż - pojawia się agresja.

 

Uleńka - poruszasz ważny, bardzo ważny problem. W naszym (i nie tylko jak sądzę) kraju jest straszna tedencja do działania na zasadzie "moje jest najlepsze". Dla mnie to paskudne, bo nie ma żadnej metody, która byłaby najlepsza. W międzynarodowych standardach terapii dzieci ze spektrum autyzmu pisze się o tym, że terapia powinna być koordynowana przez terapeutę prowadzącego, który pomaga rodzicowi poruszać się w gąszczu różnych terapii i metod wspomagających, który współpracuje ze szkołą/przedszkolem czy np. wolontariuszami pomagającymi w terapii. Niestety, dopóki większość ośrodków będzie działać z przekonaniem o własnej prześwietności, tak to będzie wyglądać, jak wygląda.

Co do szukania specjalstów metodą "z polecenia", to dotyczy jednak chyba wszystkiego. jeżeli szukam alergologa, robię przegląd w necie, rozmawiam z ludźmi i wybieram. Oczywiście i tak nie mam pewności, że to będzie to, ale tego nigdy nie ma.

 

Kim jestem: Rodzina
Miasto: Gdynia
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Wink co do specjalistów, staram się radzić sobie podobnie jak Ty. Jednak łatwiej znlaeźć dobrego alergologa niż dobrego aergologa, który swoją wiedzę będzie potrafił zastosować w leczeniu alergii u autysty Wink. Z tym "polecaniem" też bywa różnie. Wiele razy odsyłano mnie do super "specjalistów", po czym okazywało się, że nie są aż tacy super Wink. Reguły nie ma, samemu trzeba się przekonać. Pozdrawiam.

Miasto: polska
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

No niestety, to prawda. I też mi się zdarzało, nie raz i nie dwa, że lekarz czy inszy specjalista z polecenia okazywał się być do luftu:) Ale mam też takie doświadczenia, że mi się np. bardzo sprawdził lekarz bardzo źle oceniany przez znajomych:) Bywa różnie...

Miasto: Warszawa
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Kontynuujac sprawe komorek pragne doniesc ,ze chlopiec ktory pojechal w kwietniu 2010 ze mna do Chin dzisiaj ma zmienione orzeczenie z uposledzenia glebokiego na norme !

I wydawaloby sie ,ze wszyscy sie beda cieszyc !

paradoksalnie , stal sie "goracym kartoflem"!

Nauczycielka ktora do niego przychodzila 3 lata ( skierowana na nauczanie indywidualne ze szkoly specjalnej ) utracila etat! Jest tak wsciekla ,ze "bruzdzi " dziecku .Wydzwania po przedszkolach do ktorych skladano papiery ( integracja dla dziecka na wozku) i opowiada mnostwo bzdur .

Wydzial Oswiaty Gminy zrzuca na rodzicow obowiazek szukania placowki .Wiekszosc ma zamkniete listy ( liczba ucznow do 5 w klasach ) .

Powstaje pytanie ..............leczymy , i kiedy sie udaje dziecko ma klody pod nogi .Wiekszosc sal rehabilitacyjnych ( na tym terenie ) jest na pietrze!!

Miasto: Warszawa
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Wiadosc z ostatniej chwili .

Wydzial edukcji na zadanie rodzicow zdecydowal sie na powstanie nowej klasy (zerowka ) integracyjnej przy szkole podstawowej .To jedyna tego typu lacowka ktora ma zakonczone remonty i nie ma juz barier architektonicznych .

Potrzeba bylo straszyc telewizja i odpowiednimi przepisami (o tym ,ze dziecko powinno realizowac nauke w obregie najblizszym miejsca zamieszkania )

Miasto: Kraków
Odp: czy komorki macierzyste moga leczyc autyzm ?

Prawda jest taka że nie ma takiego samego przypadku,każdy rodzaj stopnia autyzmu u naszych dzieci jest inny i odosobniony, dlatego komórki macierzyste to loteria, u jednego sie przyjmą a u drugiego okażą się całkowitą porażką. Znam przypadek dziecka autystycznego który wraz z ojcem pojechał do Chin na komórki macierzyste i niestety nie było żadnej poprawy.