Witaj na Forum Autyzmu
Rozmiar czcionki
Zaloguj

Autyzm a szczepionki - komentarz do artykułu

9 odpowiedzi [Ostatni wpis]
Miasto: Warszawa

Chciałabym napisać parę słów odnośnie artykułu Autyzm a szczepionki oraz decyzji General Medical Council w Wielkiej o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec dr Wakefield'a.

Wszystkie kontrowersje z tym związane sprawiają, że człowiek boi się wierzyć w cokolwiek i komukolwiek. Każdy, każdy, każdy chce zarobić na chorych dzieciach - pytam siebie, jak to jest możliwe?

Koleżanka przesłała mi link do komiksu - będącego streszczeniem historii badań dr Wakefielda i związków szczepionki MMR z autyzmem - niestety w języku angielskim (żeby go zobaczyć, trzeba kliknąć słowo komiks Smile ).

Kim jestem: Naukowiec
Miasto: Warszawa
Odp: Autyzm a szczepionki - komentarz do artykułu

Fajny komiks Wink

Mnie też bardzo smuci ta sprawa i nie mieści mi się to wszystko w głowie. Patrząc z drugiej strony, dzięki temu rozgorzała dyskusja na temat szczepionek i metali ciężkich w nich zawartych, dzięki czemu zostały one wycofane. Czyli jakieś plusy zdecydowanie są.
Aczkolwiek oczywiście nagannym jest czerpanie korzyści finansowych i promowanie własnej szczepionki, fałszując wyniki badań.

Miasto: Warszawa
Odp: Autyzm a szczepionki - komentarz do artykułu

Nie musimy wierzyc w lobby , mamy swoje badania

http://www.autyzm-szczepienia.eu/index.php?page=fakty

Miasto: Warszawa
Odp: Autyzm a szczepionki - komentarz do artykułu

Kotek , nie powielaj tego "komiksu" napisali go przestawiciele Farmy .W ich interesie jest zdyskredytowac jakikolwiek zwiazek autyzmu i choroby po szczepiennej .Nikt tak naprawde nie jest zainteresowany w leczeniu i odkryciu prawdy skad  pochodzi autyzm .

Pierwsze przypadki w latach 40 ubieglego wieku byly zbadane po podaniu szczepionki na odre .Dzieci wtedy zdjagnozowane przez Kannera pochodzily z bogatych domow w USA .Kogo wtedy bylo stac na szczepionki??

Kim jestem: Student
Miasto: Koszalin
Odp: Autyzm a szczepionki - komentarz do artykułu

W swej naiwności wierzyłem, że temat szczepionek i ich związku z autyzmem został wreszcie zamknięty.

Myślę, że w tej kwestii wszystko już zostało powiedziane, naukowcy robiący sobie nazwiska i zarabiający na teorii związku szczepionek z autyzmem zostali już upokorzeni w środowisku naukowym, twórca teorii jest bojkotowany i ma sprawę o dyscyplinarne ukaranie, były artykuły w poważnych czasopismach naukowych dementujących pogłoski o związku. Nie ma sensu opierać się na poszlakach i sugestiach gdy wiadomo, że związku nie ma. Chyba że podważa się zdanie większości naukowców (czyt. ,,lobby''). Ale wychodzić z założenia, że wszyscy kłamią i nikomu nie zależy na wyleczeniu dzieci nie warto.

Starczy już tego tematu, jest możliwość zamknięcia wątku?

Miasto: Warszawa
Odp: Autyzm a szczepionki - komentarz do artykułu

Panie studencie , prosze sie dalej uczyc .Praca badacza polega na tym , aby umiec wyciagac wnioski .

Wydaje mi sie ze to Forum powstalo jedynie po to aby powielac informacje dostepne wszystkim ,reklamowac siebie ,

"glaskac sie po glowach " i obrazac .Zapraszam do literatury

http://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJMp0802904

I mozna sie spierac czy dziecko mialo "mitochondrialna chorobe " przed szczepieniem czy nie .Faktem jest ,ze dostala odszkodowanie ,zatwierdzil to sad .I czy sie podoba to czy nie trudnosci w udowodnieniu sa ogromne .

Jak widac , to Forum nie jest zainteresowane w "szukaniu" a jedynie "powielaniu " .

Nudy , nudy ................

Miasto: Warszawa
Odp: Autyzm a szczepionki - komentarz do artykułu
Miasto: 3miasto
Odp: Autyzm a szczepionki - komentarz do artykułu

http://www.rodziceradza.pl/Zdrowie-dziecka/Zdrowie-dziecka/Polaczona-szczepionka-na-odre,-swinke-i-rozyczke-a-autyzm.,art,124770.html

 

I tak można się przerzucać linkami Wink

Moim skromnym zdaniem szczepionka może być takim samym "czynnikiem spustowym" jak ciężka infekcja, zatrucie, silne leki, itp, itd. Jeśli dziecko ma predyspozycje genetyczne w kierunku autyzmu w zasadzie nie jesteśmy wskazać co i kiedy ten autyzm może aktywować. Oczywiście wszelkie stersogenne czynniki podwyższają to ryzyko, ale:

- czy jesteśmy w stanie stwierdzić (np. przy pierwszym dziecku), że ma ono predyspozycje genetyczne w kierunku autyzmu, gdy w rodzinie nigdy nie występowały tego typu problemy?

- czy jesteśmy w stanie stwierdzić jaki czynnik może okazać się tym "spustowym" w tym konkretnym przypadku?

Do tego trzeba byłoby (biorąc pod uwagę dzisiejszy stan wiedzy i możliwości medycznych) zostać jasnowidzem, i to tak bardzo napawa strachem, bo chcąc chronic swoje dzieci mamy świadomość, że nie ma fizycznej możliwości by uchronić je przed wszystkim.

Zadam jeszcze jedno przewrotne i brutale pytanie: co wybrać ? prawdopodobieństwo autyzmu czy prawdopodobieństwo śmierci lub ciężkich powikłań na skutek ,takiej dajmy na to, odry.

Miasto: Warszawa
Odp: Autyzm a szczepionki - komentarz do artykułu

Podpisuję się pod tym obiema rękami, koleżanka ostanio uświadamiała mi, że w pokoleniu jej mamy było sporo osób niepełnosprawnych w wyniki zachorowania na polio. W moim pokoleniu już wszyscy byli szczepieni. Jeśli przestaniemy szczepić dzieci te opanowane choroby powrócą i być może nasze dziecko będzie kuleć do końca życia.

Miasto: Warszawa
Odp: Autyzm a szczepionki - komentarz do artykułu

Ostatnio znowu pojawiła się kwestia czy  niektóre szczepiony wywołują autyzm. Można poczytać o tym na  http://www.edziecko.pl/rodzice/1,102740,9151644,Coraz_wiecej_polskich_ro...

W artykule na wyborczej teoretycznie naukowcy z czasopisma Lancet przyznali, że szczepionki nie wywołują autyzmu.

http://wyborcza.pl/1,75476,7521832,Szczepionki_nie_powoduja_autyzmu___La...