Witaj na Forum Autyzmu
Rozmiar czcionki
Zaloguj

Alternatywne metody komunikacji

19 odpowiedzi [Ostatni wpis]
Miasto: Warszawa

Pragne jedynie dodac ,ze sposrod wymienionych metod komunikacji zabraklo AAC - metody augmentatywnej .

Metoda ta BARDZO sprawdza sie .Osobiscie stosuje to z moja corka .

Metoda polega na uzyciu symboli( np Bliss , Boardmaker) w polaczeniu z elektroniczna "maszynka " tzw komunikatorem Na naszym rynku nie ma wielu komunikatorow ..Zakup to duzy wydatek .Firma HARPO zajmuje sie dystrybucja takich

urzadzen .Od najprostrzych ktore posiadaja 2- 4 przyciski kumunikacje do takich co maja ich kilkadziesiat .Istnieje mozliwosc nagrywania glosu w grupach tematycznych np.szkola ,dom etc.

Ostatnio szalem na rynku USA sa iPody i tablety z Androidem wraz z programem "mowiacym"

Dziecko z autyzmem potrafi wspaniale budowac zdania i komunikaty za pomoca "mowiacych obrazkow "

Kazdy kto ma telefon z androidem (np.HTC hero ) moze sciagnac ze strony Alexicom Demo programu do komunikacji .

Aplikacja taka jest darmowa przez 45 dni.Polskiej wersji jeszcze nie ma .Moi programisci pracuja nad odpowiednim

opracowaniem .

di
Badge 9603
Miasto: abu dhabi
Odp: Alternatywne metody komunikacji

bardzo ciekawe, ja kupilam dla syna iPada i jestem bardzo zadowolona z tej formy nauki. Programow jest ogrom za nie duze pieniadze, a dziecko w mig nauczylo sie obslugi tego komputera. Zabawa z nauka.

Miasto: Warszawa
Odp: Alternatywne metody komunikacji

Di, a ile Twój syn ma lat?

Miasto: Warszawa
Odp: Alternatywne metody komunikacji

Di napisz jakie programy uzywa Twoj synek .Ja mysle o Proloque2go ale w wersji polskiej .Uwazam tez ze telefony z androidem sa male i poreczne .Uzywam do tej pory "cegly" Alphatalker i jest to frustrujace .

Natomiast szukam programu z angielskim ,ktory daje sie "przerobic " na Polski ( mozliwosc wgrywania glosu i dodawania obrazkow ) .

Uwazam ze to przelom w komunikacji .Cenowa dostepnosc (w porownaniu z urzedzeniami typu Springbaord ) ktory kosztuje w USA2500$ a w Europie 6700zl ! ) cena telefonu iPoda czy tabletu to pryszcz!

Poza tym taki dzieciak jest "cool" nie czuje sie inny ,jego komunikacja jest akceptowalna .

Moja corka od samego poczatku buduje wspaniale zdania .Mamy rozmowy o dniu o potrzebach , o samopoczuciu .

Inne formy komunikacji sa bardzo pracochlonne ,limitujace i drogie ( produkcja obrazkow ,folderow ,laminowanie etc)

 

Polecam

.Zerknijcie na Youtube      

http://www.youtube.com/watch?v=N6SDYqCOm_g

Miasto: polska
Odp: Alternatywne metody komunikacji

zabamonika napisał/a:

Pragne jedynie dodac ,ze sposrod wymienionych metod komunikacji zabraklo AAC - metody augmentatywnej . 

Metoda ta BARDZO sprawdza sie .Osobiscie stosuje to z moja corka .

Metoda polega na uzyciu symboli( np Bliss , Boardmaker) w polaczeniu z elektroniczna "maszynka " tzw komunikatorem

Nieprawda. AAC jak sama nazwa wskazuje to metoda związana z używaniem jakiejkolwiek komunikacji pozawerbalnej i artykuł kilka z nich, całkiem sensownie wymienia.

Używanie komunikatorów, czy syntezatorów mowy dowolnego typu (także na iPad, czy iPod) to jedna z form AAC, bardzo ciekawa. Niemniej nie wystarczy dać dziecku fajne urządzenie, żeby zaczęło się komunikować. Urządzenie to duże ułatwienie i forma atrakcyjna, tak dla dziecka jak i odbiorcy, ale nie zastąpi treningu komunikacji.

Cytat:
Aplikacja taka jest darmowa przez 45 dni.Polskiej wersji jeszcze nie ma .Moi programisci pracuja nad odpowiednim opracowaniem .

Super, bo faktycznie takowych na polskim rynku brak. Chociaż obawiam się, że jeszcze długo iPad i iPod nie będą w stanie "przebić się" skutecznie z uwagi na cenę jak i małą popularność samego apple (a szkoda).

Miasto: Warszawa
Odp: Alternatywne metody komunikacji

Nieprawda. AAC jak sama nazwa wskazuje to metoda związana z używaniem jakiejkolwiek komunikacji pozawerbalnej i artykuł kilka z nich, całkiem sensownie wymienia.

AAC jest metoda a raczej grupa metod .Ja jedynie nadmieniam ,ze istnieje bedziej dostepna i latwiejsza metoda .

 

Kwestia nauki komunikacji .

Uwazam ,ze to jest temat do nastepnej dyskusji .Z mojego doswiadczenia wynika ,ze nawet sposoby komunikacji

w zakresie stosowania AAC komunikatorow ulegla zmianie .

W Warszawie jest (chyba ) jedna szkola ktora uczy AAC (Bialobrzeska ) .Podstawa do nauki mial byc program indywidualny ( zwykle zaczyna sie od jednego obrazu mowiacego) .Szybko jednak okazuje sie ,ze dzieciak rozumie i chce wiecej .Moja corka w 2 dni biegala z jednym slowem "pomoz" ale wkrotce dodalam "wlaczyc TV" czy "zalozyc aparat sluchowy " czy "uczesac wlosy " Za nastepne 2 dni dodalam "chce " i lawina ruszyla .Od lat borykalam sie z komunikacja .Byla "szkola krakowska " byly PICsy byl Makaton .Brakowalo mi jednak tego ,ze to ja glownie inicjowalam kontakt i ja zadawalam pytania .Dzis dziecko fajnie pracuje i "rozkazuje " mi .

Zaczelam od prostej zabawy "Banki  mydlane " stworzylam z Boardmakerem podkladke i zaprogramowalam na zabawe .

Byl symbol "wiecej" "dmuchaj " "daj " "nie ma " etc.Dzieciak wspaniale to wszystko rozumial .Teraz po kilku miesiacach uzywania "gadamy " na rozne tematy .Okazuje sie ,ze autysci duzo wiedza i rozumia .Potrzebuja jednak "stop klatka " w komunikacji .Aplikacje o jakich pisze na Androida sa wspaniale .Wybiera sie glos ,podpis ,grupy .

W Alexicom mamy grupy dan ,zabaw ,miejsc ,zabaw .

Bardzo mi brakuje aplikacji w polskim jezyku .

Dodam jeszcze ,ze komunikatory sa wspanialymi narzedziami logopedycznymi .Ja rozwijam jej slownictwo poprzez tworzenie grup tematycznych (np.zwierzeta w Zoo ,ubrania ,zawody .) o tym ,ze ona to rozumie wiem ,bo pytam ja o obrazek a ona go wciska .

Mozna tlumaczyc ksiazki (rozbijajac je na grupy wyrazow ) czy poprostu miec slowa do konweracji .

Moja pierwsza rozmowa byla o tym ,ze dziecko mialo odmrozone rece .Ona mi powiedziala ,ze na dwoerze bylo zimno i zmarzla ,teraz raczka jest "chora" .Bylam w 7 niebie!

Dajcie dzieciakowi Tableta z aplikacja a bedzie sie komunikowal!

Miasto: Warszawa
Odp: Alternatywne metody komunikacji

Dodam jeszcze ,ze nie trzeba kupowac Apple iPada czy tableta ,aby moc stworzyc komunikator .

Android (oprogramowanie apple ) na telefony typu hero ,HTC robia to swietnie .

Oto przyklady programow na Androida i Apple

http://www.commquick.com/

 

http://www.aacspeech.com/                     http://www.youtube.com/aacspeechbuddy

Miasto: polska
Odp: Alternatywne metody komunikacji

zabamonika napisał/a:

AAC jest metoda a raczej grupa metod .Ja jedynie nadmieniam ,ze istnieje bedziej dostepna i latwiejsza metoda .

Odniosłam się do kwestii, że w artykule zabrało AAC, które jak napisałaś ma być wykorzystaniem urządzeń do komunikacji. Możliwe, że po prostu używasz dużej ilości skrótów myślowych, lub posługujesz się niedokładnie językiem (sądząc po tym jak piszesz, wnioskuję, że chyba dużo czasu spędziłaś poza granicami kraju) stąd być może nieporozumienia. Chciałam tylko uporządkować pewne fakty. Skoro wypowiadasz się bardzo radykalnie (a tak jest), to warto, żeby ta radykalność była dokładniejsza terminologicznie. Teraz ujęłaś to dokładnie - AAC to grupa metod służących alternatywnej i wspomagającej komunikacji.

Używanie urządzeń jest pod wieloma względami trudniejsze niż pomocy "niemówiących", niemniej jest znacznie bardziej atrakcyjne i daje szersze możliwości dziecku.  I zawsze warto dążyć do wykorzystania tego typu pomocy.

Niemniej samo wykorzystanie oprogramowania, to nie jest metoda. To są techniki. Metodą jest nauka dziecka z autyzmem JAK SIĘ KOMUNIKOWAĆ wogóle. Można dać dziecku, które nie ma żadnej gotowości komunikacyjnej narzędzie i nie będzie się komunikowało, bo nie będzie wiedziało, do czego to służy.

Mam wrażenie Moniko, że w swoich radykalnych opiniach zbytnio opierasz się na wiedzy empirycznej o autyzmie - czerpanej z kontaktu ze swoją córką i ew. najbliższymi, znanymi Ci osobami. 

Cytat:

Uwazam ,ze to jest temat do nastepnej dyskusji .Z mojego doswiadczenia wynika ,ze nawet sposoby komunikacji

w zakresie stosowania AAC komunikatorow ulegla zmianie .

W Warszawie jest (chyba ) jedna szkola ktora uczy AAC (Bialobrzeska ) .Podstawa do nauki mial byc program indywidualny ( zwykle zaczyna sie od jednego obrazu mowiacego) .Szybko jednak okazuje sie ,ze dzieciak rozumie i chce wiecej

Oczywiście - nauka komunikacji powinna być dostosowana do dziecka a nie dziecko wtłaczane w metodę. 

 

Cytat:
Moja corka w 2 dni biegala z jednym slowem "pomoz" ale wkrotce dodalam "wlaczyc TV" czy "zalozyc aparat sluchowy " czy "uczesac wlosy " Za nastepne 2 dni dodalam "chce " i lawina ruszyla .Od lat borykalam sie z komunikacja .Byla "szkola krakowska " byly PICsy byl Makaton .Brakowalo mi jednak tego ,ze to ja glownie inicjowalam kontakt i ja zadawalam pytania .Dzis dziecko fajnie pracuje i "rozkazuje " mi .

Moniko, ale nie odkrywasz ameryki. Świetnie, że intuicyjnie wiedziałaś jak pomagać Twojej córce w komunikacji i BARDZO ŹLE, że musiałaś dochodzić do tego sama. Po to są specjaliści, którzy powinni Ci to "zaprogramować". To przykre, że musiałaś sama do tego dążyć. 

Niemniej, powtarzam - nie odkryłaś ameryki. Dokładnie tak, jak opisujesz postępuje się prawidłowo z dziećmi, które są gotowe do komunikowania się. Daje się im dużo różnych możliwości. Dostosowuje się pomoce do ich percepcji, wiodącego kanału itd. Ale nade wszystko - otwiera się przed dzieckiem możliwości korzystania zarówno z komunikatów żądających ("ja chcę") jak i otwartych - deklaratywnych: wyrażania emocji ("czuję"), preferencji ("lubię"), wyrażania siebie ("jestem"). Sięga się po możliwość komunikowania się w czasie przeszłym  i przyszłym.  I tu pomoce elektroniczne są nieocenione.  Budowanie skomplikowanych planszy z piktogramami byłoby nieporęczne dla dziecka. Oprogramowanie wiele ułatwia. 

Szkoła krakowska z komunikacją nie ma nic wspólnego. Nie zamierzam tego tematu rozwijać - toczy się już masa rozmów na tym forum w tym temacie. Makaton jest bardzo dobry, o ile towarzyszy mu samo budowanie kontaktu komunikacyjnego. I pod warunkiem, że jest dobrą techniką dla danego dziecka - odpowiada jego modalnościom. Większość dzieci po treningu za pomocą Makatonu może swobodnie przejść do urządzeń - one już wiedzą po co mają się komunikować a Makaton nie daje aż tak wielu możliwości. 

Cytat:
Zaczelam od prostej zabawy "Banki  mydlane " stworzylam z Boardmakerem podkladke i zaprogramowalam na zabawe .

Byl symbol "wiecej" "dmuchaj " "daj " "nie ma " etc.Dzieciak wspaniale to wszystko rozumial .Teraz po kilku miesiacach uzywania "gadamy " na rozne tematy .

Naprawdę świetnie postępujesz - dokładnie tak, jak powinno się pracując z dzieckiem nad funkcjonalną komunikacją. 

Cytat:
Okazuje sie ,ze autysci duzo wiedza i rozumia .Potrzebuja jednak "stop klatka " w komunikacji .

Nie tyle okazuje się, ale jest faktem, że poziom wiedzy  i rozumienia u osób z autyzmem jest bardzo różny. Dlatego techniki komunikacji muszą być różne - dostosowane do dziecka. I z tym poziomem ma niewiele wspólnego to jak dziecko pozornie się zachowuje. Znam dzieci bardzo zaburzone, które dużo rozumieją i wiedzą, znam też takie, które "na pierwszy rzut oka" wydają się świetnie funkcjonować a w istocie mają znacznie większe problemy. Trzeba dokładnie poznać każde dziecko osobno a nie wnioskować o wszystkich na podstawie rozwoju jednego dziecka. 

 

Cytat:
Aplikacje o jakich pisze na Androida sa wspaniale .Wybiera sie glos ,podpis ,grupy .

W Alexicom mamy grupy dan ,zabaw ,miejsc ,zabaw .

Bardzo mi brakuje aplikacji w polskim jezyku .

Ja też bardzo bym chciała, żeby była. 

Cytat:

Dodam jeszcze ,ze komunikatory sa wspanialymi narzedziami logopedycznymi .Ja rozwijam jej slownictwo poprzez tworzenie grup tematycznych (np.zwierzeta w Zoo ,ubrania ,zawody .) o tym ,ze ona to rozumie wiem ,bo pytam ja o obrazek a ona go wciska .

I jeszcze raz - dokładnie tak się postępuje w terapii komunikacji. 

Cytat:
Mozna tlumaczyc ksiazki (rozbijajac je na grupy wyrazow ) czy poprostu miec slowa do konweracji .

Można również uczyć dziecka historii, przyrody, sprawdzać, czy nauczyły się wierszyka na pamięć - można setki różnych rzeczy i tu komunikatory a zwłaszcza programy komunikacyjne - są nieocenione.

Ale wybacz Moniko - nie każde dziecko od razu będzie miało takie możliwości korzystania z komunikacji. Niektóre nigdy. 

Cytat:
Moja pierwsza rozmowa byla o tym ,ze dziecko mialo odmrozone rece .Ona mi powiedziala ,ze na dwoerze bylo zimno i zmarzla ,teraz raczka jest "chora" .Bylam w 7 niebie!

Wspaniale. Gratulacje. To oznacza, że zanim Twoja córka dostała komunikator - była już całkiem nieźle przygotowana do komunikacji. Sądzę, że już wcześniej była aktywna w próbach komunikowania się na różne sposoby - brakowało jej tylko narzędzia, żeby pokazać- ile tak naprawdę może. 

Niemniej - nie każde dziecko jest na takim etapie od razu. 

Cytat:

Dajcie dzieciakowi Tableta z aplikacja a bedzie sie komunikowal!

Nieprawda. Mimo, że jestem największym możliwym orędownikiem używania komunikatorów do pracy z dziećmi z autyzmem powtarzam - to jest nieprawda, co piszesz. Albo jest raczej prawdą warunkową - będzie się komunikował o ile posiada szereg kompetencji komunikacyjnych. Jeżeli ich nie posiada - nie będzie się z nikim komunikować. Urządzenie nie "załatwia" komunikacji, lecz daje możliwość kształtowania komunikacji z użyciem ciekawego i pełnego możliwości narzędzia.

Mam nadzieję, że z AAC dla dzieci z autyzmem nie zrobi się za chwilę taka sama szopka jak z większością metod dla tej grupy - które są opisywane na zasadzie "tylko szkoła X daje szansę twojemu dziecku", "jeżeli nie zastosujesz Y to twoje dziecko nigdy nie będzie czegośtam", "skorzystaj ze szkolenia, które daje ci szansę przeprowadzić twoje dziecko z autyzmem na tą stronę lustra" itd. 

AAC jest genialne w swojej prostocie. Usprawnia rozwój poznawczy, komunikację i relacje dziecka z otoczeniem. Chociaż dla wiernych niektórych podejść to niemożliwe - znam dziesiątki dzieci, które dzięki zastosowaniu AAC zaczęły także mówić werbalnie. Ale AAC to nie gwiazdka z nieba i cudowny sposób zmieniający rzeczywistość. To narzędzie, które jeżeli nie będzie mądrze wykrorzystane - nic, kompletnie nic nie da. 

Miasto: Warszawa
Odp: Alternatywne metody komunikacji

Droga Kari !

Po raz pierwszy na tym forum - poczulam ,ze rozmawiam z osoba ,ktora MA COS do powiedzenia .Inni ( studenci , naukowcy etc) sa jedynie laikami .Ty wydajesz sie byc prawdziwym praktykiem .Skorzystam z Twoich rad - bo czuje ze sa warte tego .To co napisalas o "gotowosci" jest 100% prawda .Ja juz wspomnialam moja droga do uzyskania komunikacji jest daleka i ciezka .Moja corka ma dyspraxie i to uniemozliwia jej gadanie .Wciaz szukam "blokady" i miejsca uszkodzenia gdzyz jak dotad znalalam jedynie ubytek sluchu ( niskie tony ) i zaburzenia latencji (1/200)

Piszesz o tym ze "szkoda ' ze musialam do wszystkiego dochodzic sama .

Nie nazwalabym tego w ten sposob .Byly proby PIC- jak juz sama napisalas jest to stara i nieporeczna metoda .Mnie totalnie pochlanialo "produkowanie " i foliowanie PIC-ow a dziecko nie mialo zwykle tego obrazka co trzeba !

Inna metoda - Makaton- byl  dla niej naturalny .Wspaniale podlapala pantonime i "migala " juz po 2 lekcjach .No coz - trudnosci ze zrozumieniem z otoczeniem , nauka wszystkich osob ( czlonkow rodziny) etc sprawilo ,ze zaniechalam (mialam wtedy nadzieje ,ze mowa sie "wywola ")

Szkola krakowska - dla jednych "dopust Bozy" dla nas bylo meka .Dziecko "obrazilo " na nas kiedy pani J.C szczypala i "walkowala " jej palce a my musielismy siedziec i patrzyc !

Corka nie chciala wspopracowac juz zadna metoda .Jednak szkola , dom , rysowanie , wychodzenie razem , czytanie wieczorne etc sprawilo ,ze corka mi "wybaczyla " i wtedy objawil sie komunikator .

Dzis szukam oprogramania na androida aby moc "gadac " bez odrywania sie .Komunikator mimo 32 pol i 32 tematow - nie daje takiej mozliowsci swobodnego "plyniecia " przez temat .

Marze o tym ,aby miec takie oprogramowanie - na kazda okazje .Proloq2go daje to .

Juz widze jak jade samochodem a ona "kieruje " ruchem - mowiac przez komunikator - "mamo teraz w prawo , stoj , juz zielone !" Oj rozmarzylam sie !

Jedno powiem , bo czesto tematy "nauczania " nie sa poruszane w temacie "leczenia somy"Nic bym nie osiagnela gdyby nie leczenie DAN pozniej ,diety , pozniej immunoregulatorami ,otruwaniem ze szczepionek ,

MB12 ,cortexin czy Pantogam etc

Moja corka jest przykladem autyzmu poszczepiennego .Regresywnosc tej choroby byla dramatyczna !

W wieku 5 lat gorzej funkcjonowala niz majac rok!

Lata pracy , interewencji biomedycznych ,terapii w domu ,szkole .Dzis nadal borykamy sie z problemami zdrowotnymi (neurogenny pecherz) i z homeostaza , ale reszta idzie dobrze .

Dziekuje za glos w dyskusji .Jeszcze tylko dodam slowko w kwestii ,kto jest gotowy do komunikacji .

Otoz najwazniejsze jest aby dziecko "siedzialo " - chociaz ja tez biegalam za swoja i tez sie uczyla .

Karri ubolewasz nas tym ,ze sama musialam do wszystkiego dochodzic - wskaz mi prosze profesjonalistow do ktorych powinnam isc .

Czekam na odpowiedz

Pozdrawiam

Monika

Miasto: Ruda Śląska
Odp: Alternatywne metody komunikacji

zabamonika napisał/a:

Kazdy kto ma telefon z androidem (np.HTC hero ) moze sciagnac ze strony Alexicom Demo programu do komunikacji .

Aplikacja taka jest darmowa przez 45 dni.Polskiej wersji jeszcze nie ma .Moi programisci pracuja nad odpowiednim

opracowaniem .

 Jestem bardzo zainteresowany polską wersją. Gdy tylko będzie do nabycia - bardzo prosze o kontakt:

 

maszczyktom@gmail.com

Miasto: Śląsk
Odp: Alternatywne metody komunikacji

zabamonika napisał/a:

Otoz najwazniejsze jest aby dziecko "siedzialo " - chociaz ja tez biegalam za swoja i tez się uczyła .

 

Moje nie siedziało, było w ciągłym ruchu. Trzeba było łapać momenty. 15-14 lat temu o HTC można było pomarzyć, chociaż ludzie marzyli o cegłach Wink

Na pewno osłuchał się z moim głosem, pomimo że do 7 r.ż. tłumaczyłam mu z polskiego  na polski,potem sporadycznie- wtedy, gdy widziałam, że nie rozumie co do niego mówią.

Miasto: pomorskie
Odp: Alternatywne metody komunikacji

Witam,

Jestem mamą 2 letniej Emilki z bardzo rzadką (jedynie 300 osób na świecie jest zdiagnozowanych) chorobą genetyczną CCHS potocznie zwaną Zespołem Ondyny. Z racji tego, że córka podczas snu musi być podłączona do respiratora ma wykonaną tracheotomię (rurkę w tchawicy przez którą oddycha w ciągu dnia i jest podłączana do respiratora w nocy). W związku z tym Emilia teoretycznie nie powinna wydawać z siebie dźwięków. Jednak udało mi się znaleźć tzw. orator, który jest formą zaworu; nakłada się go na tracheo i dziecko może przez niego zrobić wdech, ale wydechu już nie i oznacza to, że powietrze musi znaleźć ujście przez usta. W ten sposób można wydobywać głos. Moja córka dopiero uczy się korzystać z oratora i powoli zaczyna gaworzyć. Nauka mówienia będzie zapewne długa i mozolna dlatego szukam alternatywnych metod porozumiewania się z nią. O ile rozumiem większość jej gestów, to niestety rodzina i znajomi nie zawsze potrafiąje odczytać. Rozważałam język migowy i Makaton, ale stwierdziłam, że metody te sąnie wystarczające - ja jestem w stanie nauczyć się gestów, ale przezcież nie mogę oczekiwać tego samego od innych ludzi, z którymi Emilka ma styczność. Niestety nie znalazłam wiele pomocy wśród "specjalistów" i postanowiłam szukać na własną rękę. Tym sposobem znalazłam to forum, które wydaje się konkretnym źródłem informacji. Czytałam Wasze posty, ale szczerze mówiąc czuję się jak na zjeździe fizyków kwantowych, będąc w tej dziedzinie totalnym laikiem. Dlatego gorąco proszęWas o wskazówki. Ostatnio słyszałam, że na tablety Apple są bardzo fajne programy logopedyczne dla dzieciaków. Czy możecie jepolecić? Gdzie ich szukać? A może podpowiecie mi jakiś jeszcze inny sprawdzony patent? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.

Pozdrawiam serdecznie

www.emilkowo.pl

Miasto: Śląsk
Odp: Alternatywne metody komunikacji
Miasto: Warszawa
Odp: Alternatywne metody komunikacji

Od pazdziernika rusza przedsprzedaz polskiej aplikacji na Androida ,o szczegoly mozna pytac

www.mowik.pl

 

Kim jestem: Inne
Miasto: frąbork
Odp: Alternatywne metody komunikacji

Fajny może być ten Mówik. Ale jest mały problem. Otóż, żeby korzystać z alternatywnej komunikacji to najpierw trzeba rozumieć sens komunikacji i potrafić posługiwać się symbolami w kontaktach społecznych. Inaczej mówiąc: można mówić i nie komunikować się;  można nie mówić, ale komunikować się (migać, makatonić, peceesować, blissować etc,) a w najgorszym wypadku nie mówić i nie komunikować się. Punkty 1 i 3 dotyczą osób z autyzmem.

A Polska to jest plaża jeśli chodzi o alternatywną komunikację dzieci z autyzmem. Tu bardziej popularne są metody w rodzaju "wyduszania głosek za pomocą chwytów taekwon-do" albo też bezmyślne dokładanie miesiącami etykiet do obrazków, czego głównym efektem - wbrew zaklęciom publikowanym w książkach i na forach - jest opanowanie przez dziecko umiejętności... dokładania etykiet do obrazków. No, ale co kto lubi. Nikt nikomu zabronić takich czynów nie może. Na szczęście tu nie Szwecja, czy inna Norwegia.

W każdym razie można dziecku kupić Ipoda, Ipada, tableta, smartfona a nawet panel sterowania z rakiety Sojuz. W najlepszy wypadku dzieciak pogra se w węża na tym gadżecie. Bo na pewno nie bedzie się komunikował.

Latoś odbyła się konferencja we Warszawie na temat alternatywnej komunikacji. Z branży autystycznej były występy może 4-5 ośrodków, o czym łacno można przekonać się studiująć program tego eventu, z czego 90% stanowili behawioryści ze swoim PECSem. Dobre i to.

Także szału nie ma.

Zamysł marketingowy sprzedawców oprogramowania bardzo dobry - do afazji i guzów mózgu dodać autyzm (skąd my to znamy!!!) - to się lepiej sprzeda. Rewolucja technologiczna wyprzedza rewolucję umysłową o dekadę.

Tak czy owak dla tych ludzi, z którymi ja mam szczęście pracować Mówik może być bardzo, bardzo wygodnym narzędziem i naprawdę super, że takie bajery powstają. Żeby jeszcze cena tych ustrojstw była nieco niższa to w ogóle byłaby extaza.

pozdrawiam

l_u

P.S. Teraz czekamy na nożyce:)

Miasto: Kraków
Odp: Alternatywne metody komunikacji

Trochę mnie przeraża taka elektroniczna komunikacja, znak czasów.. ale jak komus to ułatwia porozumiewanie się z dzieckiem, to czemu nie;) Trzeba się pewnie w sobie przełamać..

Pozdrawiam odważnych rodziców

mama Krystyna

Miasto: Kraków
Odp: Alternatywne metody komunikacji

A my postanowiliśmy kupić karaoke, tak, zobaczyliśmy ostatnio będac w liedlu na zakupach zestaw karaoke, cena 110zł, pomyslałem z żoną,a co bedzie jak go podłączymy naszemu kochanemu 9 letniemu autystyczkowi. I co? Szok! Jest patrzony jak w jakąś Swiętość i coraz lepiej próbuje spiewać składajac wyrazy wyswietlane na ekranie telewizora. Polecam,w sumie wydatek nie tak duży ale pożyteczny.

Pozdrawiam.

mmk
Badge 9504
Kim jestem: Rodzina
Miasto: Gliwice
Odp: Alternatywne metody komunikacji

Picture Exchange Communication System (PECS), my pracujemy na tym systemie i działa. Jest tani i nie wymaga użycia drogiego sprzętu.

Miasto: Białka
Odp: Alternatywne metody komunikacji

A zobaczcie sobie ten filmik:

http://youtu.be/azs2W5yLp90

Ciekawe!

Pozdrawiam

Miasto: Kraków
Odp: Alternatywne metody komunikacji

No,no. Robi wrazenie, szkoda że kilka,kilkanascie lat wstecz nie było takich programów...